TOP 15 filmów świątecznych na Netflixie. Bawią i wzruszają do łez
Mówi się, że „Listy do M.” to polski klasyk tak kultowy, niczym „Kevin sam w domu”. Komedia ta opiera się na miłosnych perypetiach bohaterów w okresie świąt Bożego Narodzenia. W rolach głównych występują najpopularniejsi polscy aktorzy, czyli: Tomasz Karolak, Maciej Stuhr, Roma Gąsiorowska, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Katarzyna Zielińska czy Maciej Zakościelny. Warto dodać, że produkcja doczekała się aż 6 części: „Listy do M.”, „Listy do M. 2”, „Listy do M. 3”, „Listy do M. 4”, „Listy do M. 5” i „Listy do M. Pożegnania i powroty”.
„Grinch: Świąt nie będzie” przenosi widzów do fantastycznego miasteczka Ktosiowa (Whoville), gdzie wszyscy mieszkańcy żyją w przedświątecznym uniesieniu. Wszyscy poza jednym – zielonym, złośliwym samotnikiem. Grinch, grany przez Jima Carreya, jest postacią, która z jednej strony jest odpychająca i złośliwa, z drugiej głęboko zraniona i niezrozumiana. Jego niechęć do Gwiazdki wynika z traum z dzieciństwa, a narastająca frustracja podsuwa mu szalony plan: skoro święta go denerwują, to może po prostu… je ukraść?
„Człowiek kontra dziecko” to lekki i pełen humoru miniserial świąteczny, który przypadnie do gustu wszystkim fanom rodzinnej rozrywki i komedii sytuacyjnych. Produkcja kontynuuje przygody Trevora Bingleya, bohatera znanego z serialu „Człowiek kontra pszczoła”. Tym razem Trevor podejmuje pracę opiekuna luksusowego apartamentu w Londynie tuż przed Bożym Narodzeniem. Jego plany spokoju szybko jednak legną w gruzach, gdy nieoczekiwanie musi zająć się zagubionym dzieckiem i zmierzyć się z chaosem codziennego życia. W roli głównej niezastąpiony Rowan Atkinson, który bawi do łez.