Tradycje świąteczne rodziny królewskiej. Niektóre was zaskoczą
Od 1901 roku w brytyjskiej rodzinie królewskiej istnieje dość nietypowa tradycja związana z wagą gości podczas świątecznych posiłków. Każdy członek rodziny i zaproszony gość jest zobowiązany zważyć się zarówno przed rozpoczęciem uroczystego obiadu, jak i po jego zakończeniu. Pomysł ten wyszedł od króla Edwarda VII, który chciał mieć pewność, że wszyscy jedzą do syta, a dodatkowe kilogramy miały symbolizować szczęście i dostatek. Co więcej, obowiązuje jeszcze jeden ścisły zwyczaj, a mianowicie nikt nie może opuścić stołu ani udać się do łóżka, dopóki król czy królowa nie pójdzie na odpoczynek.
Oczywiście w święta nie może zabraknąć symbolicznej choinki. Tradycja choinki w brytyjskiej rodzinie królewskiej zaczęła się w XIX wieku dzięki księciu Albertowi, mężowi królowej Wiktorii. Gdy na brytyjskim tronie zasiadała Elżbieta II, w Sali św. Jerzego na zamku Windsor co roku pojawiał się sześciometrowy świerk norweski z Windsor Great Park. Były też trzy świąteczne drzewka znajdujące się w Sali Marmurowej pałacu Buckingham. Dekorowano je już na początku grudnia, a Królowa osobiście ubierała drzewko z bliskimi w Sandringham.
Dekorowanie choinek przez brytyjską rodzinę królewską to głównie połączenie pracy personelu i osobistego udziału członków rodziny. Główne dekoracje w oficjalnych rezydencjach, takich jak Zamek Windsor czy Pałac Buckingham, są w dużej mierze instalowane przez pracowników i zespół Royal Collection Trust na długo przed świętami, aby goście mogli podziwiać ekspozycje przez cały grudzień. Natomiast przy bardziej osobistych drzewkach, zwłaszcza podczas świąt w Sandringham House, gdzie rodzina zbiera się w Wigilię Bożego Narodzenia, członkowie rodziny królewskiej dodają ozdoby.
Wśród królewskich tradycji szczególne miejsce zajmują świąteczne puddingi i kartki z życzeniami, które wprowadził jeszcze Jerzy V, dziadek Elżbiety II. Każdego roku otrzymują je wszyscy pracownicy zatrudnieni w posiadłościach królewskich, gdzie zwykle jest ich około 1500. To ogromne przedsięwzięcie logistyczne, które angażuje cały personel pałacowy.