Tylko u nas! Grób Elżbiety Zającówny. Fani przeszli samych siebie. To zostawili na pomniku
Elżbieta Zającówna była jedną z najlepiej rozpoznawalnych gwiazd polskiego show-biznesu. Widzowie kochali ją za role w takich produkcjach jak m.in.: “Matki, żony i kochanki” czy “Marzenia do spełnienia “.
Gwiazda odeszła niespodziewanie 28 października 2024 w swoim mieszkaniu w Warszawie. Pochowano ją w rodzinnym grobowcu na krakowskim cmentarzu Grębałów. Tak obecnie wygląda miejsce pochówku. Jeden element chwyca za serce.
Elżbieta Zającówna była polską aktorką teatralną i filmową, absolwentką PWST w Krakowie, znaną głównie z ról komediowych i obyczajowych w latach 80. i 90. Występowała w popularnych filmach i serialach, m.in. „Vabank”, „Seksmisja” i „Matki, żony i kochanki”, zdobywając sympatię widzów naturalnością i wyrazistym temperamentem scenicznym.
W 2022 roku odsunęła się z życia publicznego z powodu kłopotów zdrowotnych. Nikt jest wtedy nie przeczuwał, że do pożegnania dojdzie tak nagle.
Stan zdrowia aktorki od lat budził niepokój. Cierpiała na chorobę von Willebranda, która wiązała się z wrodzonym zaburzeniem krzepnięcia krwi. Osoby cierpiące z tą dolegliwością zmagają się z nawracającymi krwawieniami z nosa, dziąseł, przewodu pokarmowego, a nawet z przedłużającym się krwawieniem po drobnych skaleczeniach.
Kiedy poważnie zachorowałam, zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze. Zmieniło się moje podejście do zawodu. Powiedziałam sobie, że nie będę umierać na scenie – mówiła w wywiadzie dla “Vivy!”.
Chodzenie po cmentarzach, robienie “sesji zdjęciowych” nagrobków, publikacja jako “wypełnienie” dość przeciętnego wyczynu autorskiego. Marne to i bezwstydne.