Urbańska i Józefowicz mieszkają w pięknym dworku. Ta posiadłość ma duszę
Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz od lat zachwycają na scenie, ale ich prawdziwą scenografią jest miejsce, do którego uciekają od zgiełku. Dworek Emilin w Jajkowicach to nie tylko ich dom, ale żywa historia, którą pielęgnują od lat. Zobacz, jak wygląda miejsce, w którym para artystów stworzyła swój prywatny raj.
Gdy gasną światła reflektorów, a ostatnie brawa cichną, Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz nie wracają do nowoczesnego apartamentowca. Ich droga wiedzie do miejsca, w którym czas zdaje się płynąć wolniej, do zabytkowego dworu Emilin w Jajkowicach pod Warszawą. To właśnie tam, w 2008 roku, powiedzieli sobie sakramentalne “tak”, rozpoczynając nie tylko wspólne życie, ale także nowy rozdział w historii tej niezwykłej posiadłości.
Historia dworu sięga początków XIX wieku, a pierwszym właścicielem był Wincenty Makomaski – kapitan piechoty polskiej w wojskach Napoleona. To on podarował posiadłość swojej córce Emilce, od której imienia pochodzi dzisiejsza nazwa. Dla Urbańskiej i Józefowicza dworek to jednak nie tylko zabytek, ale dom, w którym wychowują córkę Kalinę i tworzą własną, zieloną enklawę.
Posiadłość otacza prywatny las, który para zasadziła z okazji narodzin córki. Dziś, 14 lat później, drzewa tworzą naturalną, zieloną ścianę, oddzielającą ich świat od zewnętrznego zgiełku. Na terenie mają też sady z jabłoniami, gruszami, wiśniami i czereśniami, własny ogródek warzywny, a nawet hodowlę kur. To prawdziwe gospodarstwo, w którym natura i sztuka spotykają się na co dzień.
Ale to wnętrza dworu robią największe wrażenie. Rustykalny taras prowadzi do przestrzeni, gdzie retro łączy się z nowoczesnością. Na zdjęciach widać zabytkowe meble: komody, szafy, stoliki i fotele, które opowiadają historie sięgające czasów Napoleona. Każdy przedmiot ma swoją duszę, a całość tworzy klimat, który trudno znaleźć gdziekolwiek indziej.
Otaczające posiadłość sady i warzywniki zapewniają parze samowystarczalność – świeże owoce, warzywa i jajka od własnych kur trafiają prosto na ich stół.
Nieopodal domu znajdują się dwa stawy, które latem stają się naturalnym basenem, a zamieszkujące je małże dbają o krystalicznie czystą wodę.
Życie toczy się tu w rytmie natury. W zabytkowej stajni znajdują schronienie jaskółki i koty, a gdy przychodzi zima, dołączają do nich baranki i kozy.
Po dniu spędzonym w ogrodzie para relaksuje się w tradycyjnej bani i saunie, ciesząc się ciszą i spokojem, którego próżno szukać w wielkim mieście.
W środku dominują jasne kolory, a sercem domu jest przestronna kuchnia z masywnym stołem, przy którym rodzina spędza wieczory.
“Cały czas coś jest do roboty. Albo koszę trawę, albo zbieram zioła, albo robię nalewki“
– zdradził Józefowicz w rozmowie z DDTVN.
Dla pary artystów Emilin to nie tylko adres. To miejsce, w którym sztuka życia spotyka się z życiem dla sztuki, a historia przeplata się z ich własną opowieścią. I choć na co dzień pracują w Warszawie, to właśnie tu, w otoczeniu drzew, które sami posadzili, i mebli, które pamiętają inną epokę, znajdują swój prawdziwy dom.
Dworek jest zajebidty!!!
Wszystkiego DOBREGO !!! 💖🍀❤️🩹Obserwujemy od dziecka karierę Pani NATASZY i Pana Józefowicza. GRATULUJEMY !!! BRAWO !!! SZCZĘŚCIA i niekończącej się RADOSCI.🍀🥰🥰🍀
Cicho ramka cyfrowa jej OT JAMAICA A MIS. Majdan I
Mamusia nie było c dzień mną w kur hm w różnych zna kabłąka na wo , cha cha cha. Jak ebie na u nas w domu w by w ku,
W