Weronika Rosati świętuje 8. urodziny córeczki. Urocze fotki zachwyciły fanów
Weronika Rosati świętuje 8. urodziny swojej córeczki Eli i dzieli się z fanami wyjątkowo osobistymi kadrami z ich życia. W czwartek Eli skończyła osiem lat. Z tej okazji jej rodzicielka opublikowała poruszający wpis, w którym napisała, ile radości pociecha wniosła do jej życia. Do obszernego tekstu 41-latka dołączyła film będący zlepkiem nagrań z ostatnich lat. Zobaczcie, jak Elisabeth wyglądała jako niemowlę.
W czasie ciąży aktorka chętnie korzystała z chwil spędzonych nad wodą celebrując spokojne momenty przed narodzinami córki. Letnia sceneria wypełniona słońcem i miękkim światłem tworzy tło, które idealnie oddaje atmosferę tamtego etapu życia. Widać tu równowagę między prywatnością, a naturalną potrzebą zachowania wspomnień, do których gwiazda wraca dziś przy wyjątkowych okazjach.
Wczesne macierzyństwo wypełniały kameralne, wieczorne wyjścia podczas których liczyła się przede wszystkim bliskość z maluszkiem. Przy stoliku w restauracji Weronika tuli do siebie niemowlę owinięte w jasny kocyk, z granatową czapką na głowie. W tle widać inne stoliki i gości, a ciepłe światło lamp tworzy przytulny nastrój. Na pierwszym planie stoi nakryty talerzyk i zwinięta serwetka, jakby kolacja zeszła na drugi plan. To jedna z tych scen, które trafiły do urodzinowej kompilacji przygotowanej dla Eli.
Jedna z bardziej wyjątkowych scen w urodzinowej kompilacji pokazuje moment z planu filmowego, gdzie aktorka wcielała się w postać inspirowaną Elizabeth Taylor. Charakterystyczna peruka, mocny makijaż i kostium podkreślają klimat produkcji, którą w poście wspomniano obok filmu nawiązującego do Brigitte Bardot. Na kolanach kobiety leży jej małe dziecko wtulone w miękki sweter, zupełnie jakby praca i macierzyństwo przenikały się tutaj w najnaturalniejszy sposób.
Ujęcie jest naprawdę przesłodkie. Weronika trzyma na rękach malutką Eli, która jest ubrana w różową czapkę i puchową kurteczkę. Sama ma na sobie ciepłą, czarną kurtkę z futerkiem przy kapturze. W tle widać ośnieżone drzewa i jasne zimowe światło, które dodaje całej scenie miękkości.
Bliskość między nimi od razu przyciąga uwagę i tworzy bardzo ciepły, rodzinny kadr.
Weronika uwielbiała plener i chętnie zabierała swoją malutką córeczkę na wspólne wyprawy. Można zauważyć, jak Weronika stoi na kamiennych schodach w otoczeniu roślin i pastelowych budynków trzymając dziecko na rękach.
Letnia, kwiatowa sukienka idealnie wpisuje się w klimat włoskiego miasteczka, a maluch w białym kapelusiku wygląda wyjątkowo uroczo.
Weronika w swoich wpisach podkreśla, że z małą Elisabeth uwielbiają wygłupy i niemal się nie rozstają.
Jedna z najbardziej radosnych scen pokazuje uśmiechniętą mamę w złotym, sportowym komplecie, którą dziewczynka obejmuje od tyłu rączkami i nogami. Maluch wtula się w nią tak mocno, jakby wcale nie chciał jej puścić, a szeroki uśmiech kobiety mówi wszystko o ich relacji. Widać, że taka bliska, codzienna czułość to u nich standard.
Aktorka od lat mieszka w Ameryce, a nadmorskie spacery stały się dla niej codziennością.
Na jednej z takich przechadzek trzyma w ramionach swoją córeczkę, która wtula się w nią w różowym, grubym kominie. Ciepła, brązowa sukienka i delikatny makijaż podkreślają swobodny, kalifornijski styl.
W amerykańskich szkołach Dzień Matki świętuje się wyjątkowo hucznie, a to ujęcie dobrze oddaje tamten klimat. Nad głowami zawisł ręcznie malowany plakat pełen serduszek i kwiatów przygotowany specjalnie dla mam. Weronika trzyma w ramionach swoją córkę, która wtula się w nią w kolorowej sukience.
Czas spędzany z córką często zamienia się u nich w pełne śmiechu wygłupy. Tutaj obie pozują w zabawnych maseczkach.
Weronika w pielęgnacyjnej, a Eli w świątecznej, imitującej renifera z czerwonym noskiem.
Estetyka żulawskiego w nocniku cha cha cha pamięci Amy jak kot
Towarzysz się a starymi ale nsami po Warszawie, fuj nawet opluć bym takiegoż nie chciał, a tu za rączkę.