Wszyscy faceci Rodowicz. Przez lata łamała serca. Gwiazda kończy 80 lat
Maryla Rodowicz to jedna z najpopularniejszych piosenkarek polskiego show-biznesu. Jej kariera rozpoczęła się już w latach 60. i trwa po dziś dzień. Ma masę fanów, gwiazdy ją uwielbiają, a ona sama nadal nie wychodzi z mody.
Artystka obchodzi dziś 80. urodziny i może pochwalić się ciekawym życiorysem. Jej historia to gotowy scenariusz na film, również pod względem miłosnych zawirowań. Wiele związków było medialnymi skandalami i sensacjami. Kto znalazł się na liście jej adoratorów?
Miłosne podboje Maryli Rodowicz zaczęły się już w przedszkolu! Jej serce skradł wtedy pewien Wojtek, o którym gwiazda nie mogła zapomnieć.
To była bardzo romantyczna miłość z księżycem w tle. […] Miałam wtedy sześć, może siedem lat. Patrzyłam więc na księżyc i zmuszałam się do płaczu. Wyobrażałam sobie, że obiekt mojej miłości jest tak zakochany we mnie, jak ja w nim – mówiła w rozmowie dla “Vivy!”.
Udało jej się zdobyć szkolną miłość, ale dopiero w liceum. Spotykała się z chłopakiem na randki, ale nie wyniknęło z tego nic poważnego.
Maryla Rodowicz już jako nastolatka kradła serca rówieśnikom. Pierwszy poważny związek trafił się w czasie studiów na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Początkującej piosenkarce wpadł w oko gitarzysta basowy, Grzegorz Pietrzyk.
Była to młodzieńcza i szalona miłość. Jak często bywa w takich przypadkach, bardzo szybko się też wypaliła, a serce kobiety zabiło do następnego mężczyzny. Niestety rozstanie nie było łatwe.
Dzwonił do mnie na przykład z budki telefonicznej w Katowicach i mówił, że właśnie połknął truciznę. A pół godziny później znowu dzwonił i informował mnie, że już trucizna zaczyna działać. I tak mnie straszył pół nocy. Bardzo to wtedy przeżywałam, nie wiedziałam, gdzie jest i co się z nim dzieje – wspominała w książce “Sławne pary PRL”.
Serce piosenkarki skradł czeski producent, František Janeček. Dla tej miłości była gotowa porzucić wszystko i wyjechać do Pragi. Wielka miłość zakończyła się zaręczynami, ale ślubu nie było. Niestety uczucie okazało się zgubne, a mężczyzna potraktował ją okrutnie. Gwiazda została pozostawiona bez środków do życia.
Frantiśek zatrzymał mojego fiata, mój magnetofon i inne rzeczy. Byłam bez środków do życia.
Zrozpaczona Maryla Rodowicz wróciła do ojczyzny, by skupić się na karierze. Piosenki zaczęły docierać do coraz to szerszej grupy odbiorców, a ona rozpoczynała znajomości, o których huczało w prasie w całym kraju.
Po powrocie do kraju piosenkarka znalazła bezpieczeństwo w ramionach fotografa, Krzysztofa Gierałtowskiego. Była jego muzą oraz natchnieniem, ale ta historia miłosna zakończyła się w paskudny sposób.
Mężczyzna miał zaplanować zemstę na byłej kochance podczas jej triumfu w Opolu. Podstępem przekonał innych fotografów, że ma wyłączność na zdjęcia Maryli Rodowicz, a sam wykonał jej tylko jedno zdjęcie z Opery Leśnej. Co gorsza, miał przywłaszczyć sobie część jej wygranej.
Gdy w Sopocie otrzymałam Grand Prix i nagrodę 25 tysięcy złotych, poprosiłam go o przechowanie koperty. Potem oświadczył, że zatrzymuje te pieniądze z powodu kosztów, jakie musiał ponieść w trakcie naszej znajomości.
To jeden z najbardziej sensacyjnych romansów w polskim show-biznesie. Poznali się, gdy oboje byli na szczycie kariery. Ona jako wschodząca gwiazda estrady, on jako czołowy aktor polskiego kina. Burzliwy romans zakończył się w dramatycznych okolicznościach. Aktor odszedł do innej kobiety, co dla piosenkarki było bolesnym przeżyciem. Mimo wszystko po latach oboje darzą się szacunkiem, podkreślając, że był to ważny etap ich życia.
Aktor okazał się przełomowym mężczyzną w życiu piosenkarki. Wydawało się, że po licznych perypetiach gwiazda się ustatkuje i założy rodzinę. Faktycznie para doczekała się dwójki dzieci: Jana i Katarzyny, ale nigdy nie sformalizowała związku, który trwał 7 lat.
Lekko tajemniczy, przeszywający ludzi zimnym szarozielonym spojrzeniem, jednocześnie pełen poczucia humoru i niezwykłej wyobraźni. Czułam, że jestem pod wrażeniem. Gdy nasze spojrzenia krzyżowały się, widać było przelatujące iskry.
Zakochani byli cały czas w rozjazdach z uwagi na zawodowe obowiązki. Rozłąka i kolejne projekty sprawiły, że ich miłość wygasła. Ostatecznie to Maryla Rodowicz podjęła decyzję o przeprowadzce do stolicy, zostawiając Krzysztofa Jasińskiego.
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński spędzili w małżeństwie 30 lat! Inżynier był innym mężczyzną, niż ci, z którymi przebywała do tej pory piosenkarka. Otoczył ją bezpieczeństwem oraz miłość. W 1987 roku doczekali się syna, Jędrzeja. Aż trudno uwierzyć, że i tym razem zabrakło szczęśliwego zakończenia. Mąż zostawił ją dla innej.
Nie pomyślałam, że mąż może odejść, chociaż brałam pod uwagę to, że może się zakochać, facetom się to często zdarza. Zresztą mój mąż był kochliwy, lubił kobiety, kokietował je, a one kokietowały jego. Ale żeby odejść, żeby wziąć rozwód?! No nie, to było niespodziewane – mówiła w wywiadzie dla “Vivy!”.
Po burzliwym rozwodzie Maryla Rodowicz skończyła szukać miłości. Od kilku lat pozostaje singielką, która skupia się na muzycznej karierze.
Nie oznacza to jednak, że nie pociąga nadal mężczyzn. W rozmowach z mediami chętnie wspomina o zakochanych fanach, którzy proponują jej spotkania. Czy jeszcze da szansę miłości?
Idiotka
Ta kobył orli jeszcze żyje?
Zapłacił są. Kurs prowadzony za blokadę a to w w .
K.on by się w grupie śmiał z tej wuwoik. Zapraszamy wszystkich mnisi oir….Qpwra. Jak iemzl vo tydz en w prawo i i,aż czytał i jej kochanka. I. Odi toż z z nami kobyly.i
No.. raczej.