Wszyscy tracili dla niej głowę! Tak potoczyły się miłosne perypetie Grażyny Szapołowskiej (FOTO)
Aktorka ślubowała miłość trzykrotnie!
Grażyna Szapołowska to jedna z najpopularniejszych, polskich aktorek filmowych, telewizyjnych i teatralnych. 71- letnia artystka ma już na swoim koncie całą masę znakomitych ról, dzięki którym zyskała sławę i uznanie w świecie sztuki. Aktorka w świecie show-biznesu znana jest nie tylko za sprawą wielkiej kariery, ale również uznawana jest za jedną z najbardziej kochliwych postaci.
Grażyna Szapołowska od zawsze miała wokół siebie masę adoratorów, dlatego aktorka nie mogła narzekać na powodzenie. Za mąż wychodziła trzykrotnie, jednak każde małżeństwo okazało się porażką.
“Przyciągała mężczyzn jak magnes. Kochali się w niej aktorzy, producenci, reżyserzy. Nawet Krzysztof Kieślowski stracił dla niej głowę” – mówiła jedna z koleżanek z warszawskiego PWST.
Historia miłosna Grażyny Szapołowskiej sięga lat 70. bo właśnie w 1975 roku poślubiła swojego pierwszego męża, aktora Marka Lewandowskiego. To dla niego rozstała się z młodszym bratem Agnieszki Fitkau-Perepeczko, Erykiem.
“Na scenie pojawił się złotowłosy chłopiec. Kiedy śpiewał, kierował spojrzenie w górę na widownię, byłam pewna, że patrzy na mnie. Za każdym razem, gdy podnosił wzrok, rumieniłam się. Od tego momentu widziałam tylko jego, miał rude piegi na nosie i mały, śliczny dołek w brodzie” – opisywała Szapołowska poznanie męża.
Niestety małżeństwo wówczas 22-letniej aktorki i jej o 7 lat starszego partnera było wielkim niewypałem, bo przetrwało zaledwie 11 miesięcy. Powodem m.in. była inna wizja, ponieważ Lewandowski chciał dzieci, jednak aktora nie była na to gotowa.
Drugim mężem Grażyny Szapołowskiej był już nieżyjący biznesmen Andrzej Jungowski. Co ciekawe para poznała się jeszcze podczas studiów, jednak związali się dopiero po rozwodzie aktorki z pierwszym mężem. Na ślubnym kobiercu stanęli w 1978 roku, a po dwóch latach doczekali się córki Katarzyny.
Niestety i to małżeństwo nie przetrwało, a powodem okazało się ultimatum, które Jungowski postawił swojej żonie. Przedsiębiorca nie mógł zaakceptować stylu życia Szapołowskiej i oczekiwał, że całkowicie oddała się rodzinie. Taki los nie był jednak zgodny z wizją aktorki, co zaowocowało rozwodem.
Grażyna Szapołowska po kolejnym nieudanym małżeństwie nie dała za wygraną i postanowiła wyjść za mąż po raz trzeci, a jej wybrankiem był 8 lat młodszy dziennikarz Paweł Potoroczyn. Para poznała się w 1993 roku, a już na drugiej randce stwierdzili, że wezmą ślub. Ceremonia odbyła się w tajemnicy, a nie wiedzieli o niej nawet ich bliscy.
Jak się okazało, życiowy partner aktorki marzył o karierze w dyplomacji, dlatego małżonkowie wraz z córką Szapołowskiej zdecydowali się na przeprowadzkę do USA. Finalnie Potoroczyn dostał posadę konsula ds. kultury w Konsulacie Generalnym RP w Los Angeles. Plotkowano wtedy, że aktorka liczyła wtedy na wielką karierę w Hollywood, jednak tam propozycje nie spływały tak jak w Polsce.
“Czy miałam szansę zaistnieć? Właściwie niczego mi tu nie oferowano, ale i ja za bardzo o to nie zabiegałam. Aktorstwo w Hollywood to nieustanna walka. Ja w Polsce nie musiałam walczyć o nic, bo kolejne role przychodziły same. Spełniłam się jako aktorka. Teraz spełniam się jako kobieta, żona i matka”– mówiła Szapołowska w wywiadzie dla “Vivy!”
W 1998 roku kiedy Grażyna Szapołowska dowiedziała się, że Andrzej Wajda planuje zekranizować “Pana Tadeusza”, postanowiła zawalczyć o rolę Telimeny. Wtedy sama zadzwoniła do reżysera i wywalczyła sobie tę posadę. Aktorka szybko spakowała walizki i wróciła do Polski, aby stanąć na planie filmowym. Pod koniec 1999 roku Grażyna Szapołowska i Paweł Potoroczyn pojawili się wspólnie na prapremierze “Pana Tadeusza” w warszawskim Teatrze Wielkim, jednak jak się okazało po raz ostatni. Niedługo potem para zdecydowała się na rozwód.
“Myślę, że gdybym wcześniej poddała się terapii, nie rozpadłoby się moje trzecie małżeństwo. Mieszkaliśmy w Kalifornii. Wydawać by się mogło, że znalazłam się w raju. Ale ja, zamiast cieszyć się, walczyłam z huśtawką nastrojów, ciągle byłam w depresji i z byle powodu wybuchałam płaczem. Nie wiedziałam, że przechodzę klimakterium i nie rozumiał tego mój mąż. Zresztą święty by ze mną wtedy nie wytrzymał” – tłumaczyła aktorka.
Dwa lata później, czyli w 2002 roku w życiu aktorki pojawił się Eryk Stępniewski, francuski biznesmen pochodzący z Paryża, który jest synem polskich emigrantów wojennych i właścicielem stadniny koni w podwarszawskim Józefinie. Aktorka zdała sobie wtedy sprawę, że właśnie spełniła się przepowiednia jej babci, która mówiła: “Dopiero jak będziesz starsza, zobaczysz, czym jest prawdziwa miłość, jaki ma smak”.
“Kobieta, która nie spotka mężczyzny, który ją uspokaja i wycisza — zwłaszcza w moim wieku, kiedy hormony buzują — powinna szukać dalej. Na pewno znajdzie. Mnie się kiedyś wydawało, że nie znajdę. Rozwodziłam się, miałam młodszych mężów. I cały czas szukałam. Ale w żadnym z nich nie znajdowałam spokoju. Wszyscy byli zazdrośni, niesamowicie. O moją karierę, o moich przyjaciół. O mój styl życia. A Eryk taki nie jest. Może dlatego, że to Francuz. A może dlatego, ze facet spełniony, znający swoją wartość. Kiedy go poznałam, widział, że jestem taka rozedrgana, szukająca jakiejś przystani. I on tak pięknie wówczas powiedział: “Słuchaj, ja ci niczego nie obiecuję. Ale czy nie chciałabyś ze mną przejść kawałka drogi życia?”. Powiedział tak szczerze. Pomrugał tymi swoimi długimi rzęsami. I uspokoił mnie niebywale” — opowiadała aktorka.
Jak się okazuje, Szapołowska i Stępniewski są ze sobą do dziś, jednak i ich relację nie ominęły wzloty i upadki. Para miała chwilowy kryzys, gdzie się rozstali, jednak życie pokazało, że nie potrafią bez siebie żyć.
Napełnij swoje życie działaniem Nie czekaj, aż się wydarzy Spraw, aby się wydarzyło. Stwórz swoją własną przyszłość. Stwórz swoją własną nadzieję. Stwórz swoją własną miłość. I bez względu na twoje przekonania, Możemy napotkać wiele porażek, ale nie możemy zostać pokonani Albo znajdę sposób, albo go stworzę, to były słowa, które pozwalały mi iść dalej, gdy mój mąż został mi zabrany przez 3 lata, dopóki nie poznałam PEACEFUL HOME SOLUTION, który obiecał pomóc mi odzyskać radość i szczęście w ciągu 48 godzin i jestem mu wdzięczna, że się nie zawiodłam, dotrzymał słowa i dziś żyję szczęśliwie z moim mężem. Skontaktuj się z tym wielkim duchowym lekarzem pod adresem ( peacefulhome1960@zohomail. com ) lub WhatsApp na: ( +234 810 410 2662 ). To doświadczenie zmieniające życie
BHGGUUIII
prawda jest taka ze to ona sama zaczepiała mężczyzn ,którzy wpadli jej w oko, w sprawie dla reportera podeszła do lekarza i go pocałowała, nawet prowadząca była zdumiona, ostatniego tez zaczepiła na ulicy w Sopocie