Wszystkie tajemnice “Kevina”. Ten fragment wyszedł spontanicznie, nie było go w scenariuszu
Choć “Kevin sam w domu” od ponad trzech dekad wraca do ramówki co święta, wciąż potrafi zaskakiwać.
Widzowie znają dialogi na pamięć, ale kulisy powstawania filmu kryją mnóstwo smaczków, improwizacji i filmowych trików. Niektóre z nich wyszły na jaw dopiero po latach. Oto wszytskie ciekawostki, które sprawiają, że “Kevin” wcale nie jest tak oczywisty, jak się wydaje.
Rola Kevina była “pisana” pod Macaulaya Culkina.
Twórcy od początku wiedzieli, że to on ma zagrać główną rolę. Scenariusz dopasowywano do jego naturalnej mimiki, energii i sposobu reagowania przed kamerą.
Kultowy krzyk przed lustrem był czystą improwizacją.
Scena z wodą kolońską nie była zaplanowana w taki sposób. Reakcja Culkina była spontaniczna i tak dobra, że natychmiast trafiła do ostatecznej wersji filmu.
Zawsze oglądam, co roku Kevin bawi tak samo:)