“You Can Dance”. Wielki powrót Michała Piróga, zawitała nawet Martyna Wojciechowska

3 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Bartosz jako juror powiązany z musicalem i po części z tańcem towarzyskim mógłby być zdecydowanie bardziej merytoryczny. Czasem niestety można odnieść wrażenie, że cały czas mówi górnolotnie niemal to samo. Aż dziwne, że to nie Michał Piróg układał uczestnikom choreo grupowe, szkoda. Co do choreografów to brakuje zagranicznych choreografów czyli tego co było kiedyś. Fakt, że i rodzimi choreografowie są teraz bardziej doświadczeni i możliwe, że lepsi niż kiedyś, ale przydałby się choćby Stefano Silvino. Czekam też na taniec towarzyski w wydaniu standardowym czyli quickstep, walce, tango turniejowe. A z latino jeszcze tango argentino, pasodoble, rumba. Najlepiej w choreografii króla latino Stefano Terrazzino.

Bartosz Porczyk wciąż ta sama beznadziejna mina

erolabs.blogspot.com/