Zaczęło się od jednego spojrzenia. Wzruszająca historia miłości Emiliana Kamińskiego i Justyny Sieńczyłło
Piękna historia!
To uczucie zaczęło się od spojrzenia, którego, jak twierdził Emilian Kamiński, nigdy nie zapomniał.
Gdy poznali się po raz pierwszy, Justyna Sieńczyłło miała zaledwie 15 lat, a ich spotkanie na planie „Szaleństw panny Ewy” wydawało się jedynie zawodowym epizodem.
On, już wtedy aktor z dorobkiem. Ona, początkująca, nieśmiała, ale niezwykle charyzmatyczna.
Dziesięć lat później trafili na siebie ponownie, tym razem podczas prób do spektaklu „Na szkle malowane” Krystyny Jandy. I wtedy „coś zaiskrzyło”.
Justyna opowiadała po latach:
“On mnie zauważył i do dziś upiera się, że zapamiętał moje oczy.”
Miłość, która zaczęła się niepozornie, szybko stała się uczuciem, którego nie próbowali ukrywać, nawet jeśli oznaczało to życiowe rewolucje.
Emilian Kamiński nie ukrywał, że zakochał się, będąc jeszcze mężem Izabelli Jarskiej. Mimo że wychowywali wówczas małą córkę, para zgodnie podjęła decyzję o rozwodzie. Wszyscy wokół rozumieli, że Kamiński zakochał się naprawdę i bez odwrotu.
Zaledwie po dwóch latach znajomości wzięli ślub. Nie był to wielki event, nie było fleszy, tłumów i celebryckiej pompy. To była ceremonia dokładnie taka, jak ich miłość – intymna i szczera.
Justyna wspominała:
“Ślub odbył się w ogrodzie naszego domu. Sama przygotowałam potrawy. Tańczyliśmy w basenie i na trawie, boso, do białego rana. Tego się nie zapomina.”
Wkrótce zostali rodzicami dwóch synów – Kajetana i Cypriana.
W 2009 roku powstał Teatr Kamienica – dzieło życia Emiliana Kamińskiego. Pięć lat przygotowań, zbierania materiałów, projektowania i walki o każdy detal.
To wtedy Justyna żartobliwie powiedziała:
“Mąż zdradził mnie ze stuletnią kamienicą. Ale taką kochankę mogę zaakceptować. Nawet sama ją pokochałam”.
Teatr stał się ich wspólnym domem, drugim dzieckiem i miejscem, któremu poświęcili całe serce.
26 grudnia 2022 roku Teatr Kamienica opublikował wiadomość, którą wstrząsnęła światem kultury:
„Odszedł po długiej i ciężkiej chorobie, przy rodzinie, w swoim domu w Józefowie.”
Justyna straciła nie tylko męża, ale i partnera, przyjaciela, człowieka, z którym zbudowała wszystko – rodzinę, życie, teatr, przyszłość.
Ich historia pozostaje jednym z najpiękniejszych i najbardziej filmowych romansów polskiej kultury.
Historia wielkiego uczucia, które trwało do końca.