Gary Barlow ma naprawdę silną wolę
Gary Barlow postawił przed sobą praktycznie niewykonalne zadanie – postanowił odchudzać się w Święta.
Wokalista kazał żonie Dawn schować przed nim świąteczne przysmaki, aby nic go nie kusiło. A było tego sporo, bo piosenkarz dostał różne frykasy w prezencie od Eltona Johna czy Stinga.
– Gary wolałby, żeby było ich nieco mniej, choć to świetne podarunku – mówi informator Daily Express. – Jest szczery jeśli chodzi o jego problemy z sylwetką, a że teraz wygląda dobrze, chce, żeby tak już zostało.
Wokalista ma skłonności do tycia:
– Cały czas jestem na diecie – powiedział gwiazdor. – Jeśli nie myślę, co jem, pod koniec tygodnia jestem cięższy o 3 kilogramy.
kocham cie Gary!!!!!!!!!!!!!!!
Ja go rowniez nie kojaze
ON JST PRZECIEŻ Z TAKE THAT!
troche biedny…glupio tak i to w swieta..,.
Ja też nie kojarzę gościa ?? Ale żal mi go ;/
no to ma przerąbane!!!
yyy? kim on jest? bo nie kojażę gościa
A co to za gwiazdor? Bo ja go nie znam…
gość, 26-12-07, 13:27 napisał(a):w moim typie jest :)w moim tez
ja bym tak nie mogła 😀 w Święta właśnie dużooo jem 🙂 bo zwykle narzekają że pochłaniam tyle co koliber ^^
hehehe…też się odchudzam w święta. Moja silna wola nie szwankuje, same warzywa i owocki….hehehe. Tak się naprawdę da… chociaż w wigilie było ciężko…pozdrawiam cieplutko 🙂
nie kupuje tego co on opowiada, czy jest ktos kto lubi jesc i w swieta odmowi sobie przysmakow, szczegolnie od lakocie od Eltona 😉 nie ma takiej mozliwosci, chyba ze sie lancuchami do sciany przykuje 😉
Bybi, 26-12-07, 05:00 napisał(a):Oj, żeby mieć tak silną wolę jak on…taaa dobrze by było:)
pierożki smażone ze złocistą skórką, chrupiące… mmm. sałatka warzywna do tego, ach. szkoda że święta się już kończą…
Nie rozumiem tego ogólnego przymusu do obżerania się w czasie świąt :/ Nie lubię ryb ani słodyczy, więc dla mnie nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
w moim typie jest 🙂
podziwiam. u mnie po świętach dieta, obowiązkowo. ;>
ja też podziwiam, przecież w święta się nie da nie jeść, kiedy same pyszności wokoło ^^ xD
Ja nie chudnę, nie tyję… Bo co ja jem… Nic z tych normalnych potraw… I chciałabym mieć taką siłę woli jak on…
Ja przez dwa dni utyłam 1,5 kg. Ale takie pyszności babcia na święta zrobiła…
Skoro jest szczery jesli chodzi o jego problemy z sylwetka to dziwne ze koledzy daja mu na prezent “rozne frykasy” xD
ja na święta zawsze chudnę bo nie znoszę ryb i grzybów…….
Dlaczego niewykonalne? Ja w święta zawsze chudnę, bo nie przepadam za większością potraw ;]
Oj, żeby mieć tak silną wolę jak on…