Gary Barlow ma naprawdę silną wolę

535 535

Gary Barlow postawił przed sobą praktycznie niewykonalne zadanie – postanowił odchudzać się w Święta.

Wokalista kazał żonie Dawn schować przed nim świąteczne przysmaki, aby nic go nie kusiło. A było tego sporo, bo piosenkarz dostał różne frykasy w prezencie od Eltona Johna czy Stinga.

– Gary wolałby, żeby było ich nieco mniej, choć to świetne podarunku – mówi informator Daily Express. – Jest szczery jeśli chodzi o jego problemy z sylwetką, a że teraz wygląda dobrze, chce, żeby tak już zostało.

Wokalista ma skłonności do tycia:

– Cały czas jestem na diecie – powiedział gwiazdor. – Jeśli nie myślę, co jem, pod koniec tygodnia jestem cięższy o 3 kilogramy.

 
24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

kocham cie Gary!!!!!!!!!!!!!!!

Ja go rowniez nie kojaze

ON JST PRZECIEŻ Z TAKE THAT!

troche biedny…glupio tak i to w swieta..,.

Ja też nie kojarzę gościa ?? Ale żal mi go ;/

no to ma przerąbane!!!

yyy? kim on jest? bo nie kojażę gościa

A co to za gwiazdor? Bo ja go nie znam…

gość, 26-12-07, 13:27 napisał(a):w moim typie jest :)w moim tez

ja bym tak nie mogła 😀 w Święta właśnie dużooo jem 🙂 bo zwykle narzekają że pochłaniam tyle co koliber ^^

hehehe…też się odchudzam w święta. Moja silna wola nie szwankuje, same warzywa i owocki….hehehe. Tak się naprawdę da… chociaż w wigilie było ciężko…pozdrawiam cieplutko 🙂

nie kupuje tego co on opowiada, czy jest ktos kto lubi jesc i w swieta odmowi sobie przysmakow, szczegolnie od lakocie od Eltona 😉 nie ma takiej mozliwosci, chyba ze sie lancuchami do sciany przykuje 😉

Bybi, 26-12-07, 05:00 napisał(a):Oj, żeby mieć tak silną wolę jak on…taaa dobrze by było:)

pierożki smażone ze złocistą skórką, chrupiące… mmm. sałatka warzywna do tego, ach. szkoda że święta się już kończą…

Nie rozumiem tego ogólnego przymusu do obżerania się w czasie świąt :/ Nie lubię ryb ani słodyczy, więc dla mnie nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

w moim typie jest 🙂

podziwiam. u mnie po świętach dieta, obowiązkowo. ;>

ja też podziwiam, przecież w święta się nie da nie jeść, kiedy same pyszności wokoło ^^ xD

Ja nie chudnę, nie tyję… Bo co ja jem… Nic z tych normalnych potraw… I chciałabym mieć taką siłę woli jak on…

Ja przez dwa dni utyłam 1,5 kg. Ale takie pyszności babcia na święta zrobiła…

Skoro jest szczery jesli chodzi o jego problemy z sylwetka to dziwne ze koledzy daja mu na prezent “rozne frykasy” xD

ja na święta zawsze chudnę bo nie znoszę ryb i grzybów…….

Dlaczego niewykonalne? Ja w święta zawsze chudnę, bo nie przepadam za większością potraw ;]

Oj, żeby mieć tak silną wolę jak on…