Gehenna Kasi Figury z byłym mężem trwała 11 lat. “To było nieludzkie”
Katarzyna Figura to jedna z najwybitniejszych polskich aktorek, której talent i charyzma od lat zachwycają widzów. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, jak trudną drogę musiała przejść, by osiągnąć spokój w życiu. Jej rozwód z byłym mężem trwał aż 11 lat i był jednym z najtrudniejszych doświadczeń w jej życiu.
11 lat walki o normalność
Relacja aktorki z amerykańskim producentem Kaiem Schoenhalsem początkowo wydawała się szczęśliwa. Para doczekała się dwóch córek i przez pewien czas prowadziła wspólne życie między Polską, a Stanami Zjednoczonymi. Z czasem jednak sytuacja zaczęła się komplikować.
W 2012 roku Katarzyna Figura zdecydowała się przerwać milczenie i publicznie opowiedzieć o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami. Złożyła pozew o rozwód, licząc na szybkie zakończenie sprawy i możliwość rozpoczęcia nowego etapu życia. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.
To, że mój były mąż na początku uciekł z kraju, wcale nie oznaczało, że nie powracał na przestrzeni tych wszystkich lat, by ponownie zamieniać nasze życie w piekło – relacjonowała w wywiadach. – Nieustannie miałam do czynienia z policją, mediatorami, kuratorami… I to ja byłam stawiana w stan oskarżenia, podważano moją opiekę macierzyńską – dodawała.
Jak wspominała, mimo że jej były mąż na pewien czas zniknął z kraju, jego obecność, w sensie formalnym i emocjonalnym wciąż była odczuwalna i wpływała na ich codzienność.
Lata walki Figury
Proces rozwodowy przeciągał się latami, a każdy kolejny etap oznaczał dla aktorki nowe napięcia. Sprawa nie ograniczała się wyłącznie do sali sądowej, bo pojawiały się interwencje różnych instytucji, a sama aktorka musiała nieustannie udowadniać swoją rację i kompetencje jako matka.
Najtrudniejsze było dla niej poczucie bezsilności i to, że sprawa, która powinna zostać rozwiązana stosunkowo szybko, ciągnęła się przez ponad dekadę.
To było też 11 lat życia moich córek, więcej niż połowa ich życia. To było jakieś nieludzkie — przyznała w rozmowie z Faktem.
Długotrwały stres i ciągłe napięcie odbiły się na jej zdrowiu i codziennym funkcjonowaniu. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że brak szybkiego finału tej sprawy był dla niej ogromnym obciążeniem.
Finał sprawy rozwodowej po 11 latach
W pewnym momencie Katarzyna Figura zdecydowała się na radykalny krok i opuściła Warszawę, a przeniosła się nad morze. Sprzedała część majątku i postawiła na spokojniejsze życie w Gdańsku, z dala od zgiełku i trudnych wspomnień.
To był dla niej sposób na odzyskanie równowagi i stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla siebie i dzieci. W tym czasie ogromną rolę odegrało wsparcie najbliższych, szczególnie jej mamy oraz teściowej, które były dla niej prawdziwym oparciem. Dopiero jesienią 2021 roku sprawa rozwodowa dobiegła końca. Po 11 latach walki aktorka mogła wreszcie zamknąć ten rozdział i poczuć ulgę.
Brak rozwiązania tej sprawy w szybkim trybie był bardzo trudny — mówiła, podsumowując ten okres.
Dziś, podkreśla, że po latach poświęceń i walki może w końcu skupić się na sobie i cieszyć się życiem. Jej córki są już dorosłe, a ona sama odzyskała poczucie wolności, na które czekała przez lata.


