George Clooney zostawił swoją kochankę
George Clooney szybko zrezygnował z prób szukania kobiety na stałe. Po jednym nieudanym małżeństwie aktor nie ma ochoty na kolejne poważne relacje. Niestety nie każdej kobiecie taki układ odpowiada.
Clooney od dwóch lat spotykał się z amerykańską celebrytką Stacy Keibler. Kiedy jednak zamarzyło się jej zalegalizowanie związku, biała suknia i ustatkowanie, jej partner postanowił ją… rzucić.
Jak donosi Sunday People, 52-latek nie chciał sprowadzać tej relacji na oficjalną drogę, najwyraźniej odpowiada mu życie na “kocią łapę”.
– To nie jest tak, że nie mogli znaleźć dla siebie czasu. Gdyby chcieli, nie byłoby z tym problemu. George od dawna wycofywał się z tego związku. Zawsze jest tak samo. Jak tylko czuje, że kobieta chce od niego więcej, od razu z nią zrywa – powiedział gazecie informator.
Zgodziłybyście się na taki związek?

Jeszcze trochę i wyjdzie , że jest GEJEM !
Czy Stacy jest ładna, to oczywiście kwestia gustu. Jest wysportowana , zgrabna. George nigdy nie był zainteresowany małżeństwem, wolał luźne związki. Jest wpływowy facetem, nie tylko w Hollywood, bogatym, wciąż przystojnym /wiek nie gra roli/, mega popularnym, a to w Ameryce w zupełności wystarczy, żeby mieć piękne kobiety wokół siebie. Stacy o tym wiedziała również. Czy rozstając się z Georgem straciła wiele?Raczej zyskała. Mnóstwo pieniędzy, wzrosły jej notowania w show-biznesie, popularność, a to według niektórych warte jest każdej ceny.
Przecież on miał tyle tych kochanek,że zliczyć się nie da i co najlepsze każda z nich myśli,że to ona jest tą wyjątkową. Naiwność niektórych kobiet nie zna granic.Jeśli nadal są kobiety które chcą z nim być chociaż wiedzą jaką ma opinie,faceta który zmienia kobiety jak rękawiczki to po co coś zmieniać. Jedynie wymieniać jedną na drugą ;D
Jaka celebrytka? Przeciez to kelnerka. Rzucil ja z rok temu. Kupil za to apartament. ALE NEWS!!!! Olaboga!Powinni zwolnic pismaka za durnote
wieczny chłopiec, umrze w samotności
Stary buc
Kase haha !!!
Też tak mam. Jak facet się za bardzo lepi i próbuje wchodzić na głowę to uciekam, gdzie pieprz rośnie. Nie znoszę tego “społecznego” zmuszania innych do wzięcia ślubu. Tak jakby dwoje dorosłych ludzi nie mogło żyć ze sobą jak wolne ptaki.
za ladna dla niego
Och George !
co ona widziała w tym dziadku.