Gessler: Kobiety w czasie menstruacji nie powinny gotować
Zaskoczyła nas wypowiedź 59-letniej Magdy Gessler na blogu w portalu Tomasza Lisa NaTemat.pl. Słynna restauratorka i autorka Kuchennych rewolucji napisała:
Czuję, że panie wściekną się na mnie, ale to powiem – w dawnych czasach uważano, że kobieta w trakcie menstruacji nie powinna gotować, no i coś w tym jest. Niegdyś tłumaczono, że taka kobieta jest „nieczysta”, w istocie chodzi zaś o to, że w „te dni” jest poddenerwowana. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że miesiączkującej kobiecie zawsze zwarzy się majonez. Nie ma co podawać na talerzu złej części swojego życia, negatywnych emocji. To mój apel nie tylko do kobiet, ale do wszystkich, którzy zbliżają się do kuchni.
Wściekacie się? Bo my nie. Zgadzamy się, że przynajmniej przez kilka dni w miesiącu gotować powinni panowie. Nie miałybyśmy też nic przeciwko temu, aby panowie gotowali również w pozostałe dni miesiąca.
Magda Gessler radzi również, aby podejścia do jedzenia uczyć się od Żydów:
W podejściu do jedzenia warto naśladować Żydów. Oni przygotowania do szabasowej kolacji traktują jak prawdziwe święto. Koszerne rytuały trzymają się mocno od wieków. Czy to kwestia ortodoksyjnego podejścia Żydów, czy może raczej ich wrodzona mądrość? Szacunek do stołu integruje, a kultura stołu świadczy o rozwoju danej społeczności. Żydzi to wiedzą, a reszta świata powinna się od nich uczyć.
Hmm, z całym szacunkiem dla ortodoksyjnych żydowskich zwyczajów, myśleliśmy, że rewolucja to postęp, a nie hołdowanie zabobonom.
Co o tym sądzicie? Też wam się warzy majonez w czasie menstruacji?

Zawsze mi się waży majonez A ciasto wychodzi surowe-w mojej rodzinie wszystkie kobiety to mają aczkolwiek znam wiele innych u których to nie występuje. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje
homo homini lupus est – tłumaczę z hebrajskiego – kobieta kobiecie wilkiem; pani magdo, po prostu żegnamy, navigare necesse est – tłumaczę z hebrajskiego – wypad! jak pani sadzi, kiedy mężczyznę dręczą negatywne emocje? podpowiadam: kiedy jego kobieta ma okres…itd. jak mówi przysłowie hebrajskie: w kółko macieju.. nie obejrzę więcej jednego odcinka pani recitalu, dopóki nie przedstawi pani zaświadczenia o…hmmm…czystości chwilowej lub terminalnej..pozdrawiam..brudaska
Ja pierdziele, czy autor artykułu jest tak głupi, że pomieszał menstruację z koszernością? Ortodoksyjne żydowskie zwyczaje .. ja jebie …
gość, 29-04-12, 23:11 napisał(a):NIE wierze w te bzdety ale….w te dni nie ubije białek,za cholerei drożdże nie rosną:)
Kiedy bym nie gotowala podczas miesiaczki, nigdy nie wyjdzie mi jak bym chciała… Dziś spiepszylam mizerię, gulasz zbyt slony… Zobaczymy co będzie z ziemniakami, bo właśnie zaczęłam je gotować..
w south park mały gruby powiedział krótko.co to za zwierze kobieta,ze 3 dni krwawi i nie zdechnie?!
drogo nie smacznie łódzi
jadłem w łodzi w manu tragedja
tragedia restauracja w łodzi
NIE wierze w te bzdety ale….w te dni nie ubije białek,za cholere
Pani Gessler bardzo ładnie nawiązała do kontekstów kulturowych, czyniąc je punktem wyjącia do stwierdzenia, że zarówno gotowanie, jak i jedzenie powinny być swego rodzaju świętem, “rytuałem” i przede wszystkim radością. I tylko o to tu chodzi. Podejście Polek (nie tylko do gotowania) jest jednak nadal dość plebejskie (czego dowodem poniższe komentarze).
gość, 26-04-12, 05:23 napisał(a):gość, 26-04-12, 00:38 napisał(a):Podczas miesiączki NIGDY nie wychodzą mi desery. Po latach przestałam próbować. Ciasta nie chcą rosnąć, kremy się warzą, wszystko się grudkuje i rozpływa. To samo z kapustą – kiszona podczas miesiączki zwyczajnie się psuje.a gdzie ty trzymasz tę kapustę, że ci się psuje?
przyjdzie mąż głodny z roboty, i dzieci ze szkoły, a ty im : ,,sorry mam okres,, Co za bzduuuuury !!!!!!!!!
Ja nie piekę ciast podczas okresu bo wychodzą mi zakalce a do tego masa zawsze mi się zważy.
Sami swoi pracują w tefałenie przecież.Kropka.
To prawda że w okresie menstruacji należy unikać pewnych czynności związanych z jedzeniem. Nie należy w tym czasie robić kiszonek np. ogorkow, bo na bank nie wyjdą. Natomiast wszystko co będzie gotowane, smażone lub duszone wyjdzie jak zawsze
a ona to jest niby taka czysta pod tymi zwałami tłuszczu?
tej grubej raszpli już całkiem na łeb padło
Ta przekwitająca pani chyba bardzo tęskni za tą “złą cześcią życia” która już do niej nie wróci bo przeminęła z wiatrem…
bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura, mam nadzieję, że feministki odpowiednio skomentują pseudo mądrości pani Gessler, to jawne szrzenie uprzedzeń do kobiet, już teraz nie zatrudnia się ich bo potencjalnie mogą zajść w ciąże, a więc na starcie przegrywają podczas rekrutacji, niedługo przez takie uwstecznione babiszony ja Gessler będą postrzegane jako w ogóle mało efektywne i nie zatrudniane, bo przecież kto zatrudni kobiete w trakcie menstruacji ? przecież w p. Gessler to takie straszne ? ta kobieta powinna się stuknąć kilka razy w ten rozczochrany łeb zanim coś powie…
Mnie wszystko wq&wia przed okresem. W pierwszy dzień złe emocje przechodzą mi natychmiast.
a mnie tam zwisa co ona mowi. raczej nie okres ale PMS powoduje ze kobiety sa nerwowe, problem w tym ze PMS moze trwac 2 tygodnie … co do gotowania w trakcie okresu to czasami moze zmieniac sie zmysl powonienia i smaku (podobne zmiany maja kobiety w ciazy) … ale z ta nieczystoscia to pojechala. jest duzo ludzi ktorzy twierdza ze najlepszymi kurzcharzami sa mezczyzni … wg tego to i pani Gesslerowa raczej nie powinna gotowac.
gość, 26-04-12, 23:55 napisał(a):Ta przekwitająca pani chyba bardzo tęskni za tą “złą cześcią życia” która już do niej nie wróci bo przeminęła z wiatrembuuuuhhhhaaaaa , prawda , prawda…
tak, warzy sie a z ciasta wychodzi zakalec. sprawdzona tradycja to nie zabobon. warto sie uczyc od innych i oszczedzac czas, a nie podchodzic z uprzedzeniem
gość, 26-04-12, 21:06 napisał(a):jak chodzi o zdenerwowanie to chyba nei powinno sie gotowac w czasie PMSu ;)dokładnie tak! przed miesiączką poziom progesteronu jest najniższy i kobieta “wariuje”. juz w czasie miesiączki emocje opadają i kobieta łagodnieje jak owieczka …
jak chodzi o zdenerwowanie to chyba nei powinno sie gotowac w czasie PMSu 😉
gość, 26-04-12, 20:39 napisał(a):Prawda!!!!! mi się robi zakalec z pieczywie i ciastach,nie można też robić żadnych przetworów,bo się zepsują!!! Moja matka wywaliła kiedyś do śmieci 100 słoików ogórków,bo robiła je podczas menstruacji…….Szkoda, że nie wymyśloono transplantacji mózgu, bo powinna na śmietnik wyrzucić stary i poprosić o przeszczep nowego… z jakiej ty wiochy pochodzisz, że wierzysz w takie zabobony ?
gość, 26-04-12, 19:04 napisał(a):gość, 26-04-12, 18:33 napisał(a):gość, 26-04-12, 14:52 napisał(a):Niech to powie mojemu synkowi, którego nie interesuje czy mam miesiączkę, czy nie, a który chce jak zwykle dostać pyszny, ciepły obiad. Rozumiem, że pani Gessler celebruje każdy posiłek i ma ten komfort, że w ‘te’ dni stołuje się w restauracji, ale nie każda kobieta ma ten komfort. Nie każda ma na to czas i pieniądze. Pani Gessler myśli bardzo jednotorowo, przez pryzmat samej siebie.ty za to myslisz wielotorowo i nie przez przyzmat siebie? ocknij sięno na pewno myśli bardziej wielotorowo niż gessler. a napewno bardziej pragmatycznie. rada, aby nie gotować podczas menstruacji jest, że tak powiem, “z dupy”. wyobrażacie sobie, aby to wdrożyć w praktykę? bo ja nie. poza tym gadanie że kobieta wtedy ”przekazuje negatywne emocje” jest jakimś średniowiecznym zabobonem..synusiowi moze przeiez w ”te dni” ugotowa pyszny i cieplutki obiadek jego tatus, chyba ze dwie lewe rece ma…
to akurat mi sie podoba. 4-5 dni okresu i mamy kobietki z glowy gotowanie:-) niech sobie panowie sami gotuja – super. Szkoda, ze w Polsce tak malo jest jedzenia na wynos – tzw. takeaway.
gość, 26-04-12, 15:36 napisał(a):gość, 26-04-12, 14:51 napisał(a):gość, 26-04-12, 11:10 napisał(a):Pani Gessler jest już na tyle stara, że codziennie może gotować, tzn. okresu już od dawna nie ma. Więc zazdrości tym co go mają ( młodszym kobietom ) a ty masz chyba pół mózgu.Zazdrości tego, że mają okres? Czyli wg. Ciebie to jest coś przyjemnego? Zamiast wyjeżdżać z zazdrością pomyśl, czy nie ma trochę racji…Okres to przedewszystkim ZDROWIE, kobieta miesiączkująca to kobieta zdrowa, mająca sprawnie funkcjonujący układ nedokrynny, u kobiety prawidłowo zachodzą procesy fizjologiczne, posiada owulacje, jest płodna, bardziej pociągająca dla męzczyzny (w okresach owulacyjnych), kobieta nie miesiączkująca to kobieta chora, albo kobieta przekwitająca w trakcie menopauzy, wówcza układ endokrynny działa gorzej (stąd hormonalne terapie zastepcze) kondycja fizyczna na każdej płaszczyźnie i kazdej komórce ciała zmienia się na gorszą, często także współzycie zmienia się na gorsze, brak płodności etc. Ktos kto narzeka na okres albo jest skrajnie nieświadomy, albo jest małoletnią gówniarą, która jeszcze w zyciu przekona się, jak bardzo ten okres jest u kobiety istotny. A Pani Gesler jak dla mnie jawnie szerzy dyskryminacje, niedługo dojdzie do tego, że z powodu mentruacji kobiet nie będą zatrudniać do roboty, bo będą mniej efektywnymi pracownikami wg. widzimisie pani Gesler…
Prawda!!!!! mi się robi zakalec z pieczywie i ciastach,nie można też robić żadnych przetworów,bo się zepsują!!! Moja matka wywaliła kiedyś do śmieci 100 słoików ogórków,bo robiła je podczas menstruacji…….
Małe uwagi dla autora tekstu:rewolucja to nie postęp a gwałtowne ZMIANY niekoniecznie na lepsze, a od kiedy przestrzeganie tradycji to hołdowanie zabobonom..?
gość, 26-04-12, 19:11 napisał(a):gość, 26-04-12, 15:36 napisał(a):gość, 26-04-12, 14:51 napisał(a):gość, 26-04-12, 11:10 napisał(a):Pani Gessler jest już na tyle stara, że codziennie może gotować, tzn. okresu już od dawna nie ma. Więc zazdrości tym co go mają ( młodszym kobietom ) a ty masz chyba pół mózgu.Zazdrości tego, że mają okres? Czyli wg. Ciebie to jest coś przyjemnego? Zamiast wyjeżdżać z zazdrością pomyśl, czy nie ma trochę racji…jakby nie było, zaprzestanie miesiączkowania zwiastuje przekwitanie, brak możliwości zajścia w ciążę itp itd. więc jak bardzo możemy okresu nie lubić, to jednak kojarzy się on z młodością i płodnością.Dokładnie tak, a za opowiadanie takich bzdur pani Gessler powinna dostać grzywne, kiedy wreszcie zniknie z tego kraju dyskryminacja kobiet ? mamy 21 wiek droga pani.
gość, 26-04-12, 15:36 napisał(a):gość, 26-04-12, 14:51 napisał(a):gość, 26-04-12, 11:10 napisał(a):Pani Gessler jest już na tyle stara, że codziennie może gotować, tzn. okresu już od dawna nie ma. Więc zazdrości tym co go mają ( młodszym kobietom ) a ty masz chyba pół mózgu.Zazdrości tego, że mają okres? Czyli wg. Ciebie to jest coś przyjemnego? Zamiast wyjeżdżać z zazdrością pomyśl, czy nie ma trochę racji…jakby nie było, zaprzestanie miesiączkowania zwiastuje przekwitanie, brak możliwości zajścia w ciążę itp itd. więc jak bardzo możemy okresu nie lubić, to jednak kojarzy się on z młodością i płodnością.
“Hmm, z całym szacunkiem dla ortodoksyjnych żydowskich zwyczajów, myśleliśmy, że rewolucja to postęp, a nie hołdowanie zabobonom. ” braku pomyślunku – delikatnie rzecz ujmując – u autorki tego tekstu jest nie do skomentowania
gość, 26-04-12, 18:33 napisał(a):gość, 26-04-12, 14:52 napisał(a):Niech to powie mojemu synkowi, którego nie interesuje czy mam miesiączkę, czy nie, a który chce jak zwykle dostać pyszny, ciepły obiad. Rozumiem, że pani Gessler celebruje każdy posiłek i ma ten komfort, że w ‘te’ dni stołuje się w restauracji, ale nie każda kobieta ma ten komfort. Nie każda ma na to czas i pieniądze. Pani Gessler myśli bardzo jednotorowo, przez pryzmat samej siebie.ty za to myslisz wielotorowo i nie przez przyzmat siebie? ocknij sięno na pewno myśli bardziej wielotorowo niż gessler. a napewno bardziej pragmatycznie. rada, aby nie gotować podczas menstruacji jest, że tak powiem, “z dupy”. wyobrażacie sobie, aby to wdrożyć w praktykę? bo ja nie. poza tym gadanie że kobieta wtedy ”przekazuje negatywne emocje” jest jakimś średniowiecznym zabobonem..
gość, 26-04-12, 14:52 napisał(a):Niech to powie mojemu synkowi, którego nie interesuje czy mam miesiączkę, czy nie, a który chce jak zwykle dostać pyszny, ciepły obiad. Rozumiem, że pani Gessler celebruje każdy posiłek i ma ten komfort, że w ‘te’ dni stołuje się w restauracji, ale nie każda kobieta ma ten komfort. Nie każda ma na to czas i pieniądze. Pani Gessler myśli bardzo jednotorowo, przez pryzmat samej siebie.ty za to myslisz wielotorowo i nie przez przyzmat siebie? ocknij się
nie mogę patrzeć na tą nalaną mordę..
Więc jednak jest Żydówką.
Ona ma rację! Kobiety w trakcie miesiączki mają problem ze “złapaniem” smaku. Przesalają, niedosładzają itp. Kwestia hormonów. Dlatego lepszymi kucharzami są faceci. Z z tym majonezem też prawda. Znam fryzjerkę, która pyta klientki czy akurat mają okres, bo podczas okresu nie wychodzi trwała i farba nie łapie.
Zydzi i wrodzona madrosc? Hahahahaha cos takiego nie istnieje
jest zydówką, wie co mówi :/
Drogie panie, od dzisiaj nie gotujcie rodzinie jak macie okres -ekspert radzi, więc coś w tym musi być. Jeszcze Wam się majonez zważy…
Głupia jak but jest ta Gesslerowa.
Hehehe to dzisiaj mój mąż gotuje obiad 😉
gość, 26-04-12, 11:10 napisał(a):Pani Gessler jest już na tyle stara, że codziennie może gotować, tzn. okresu już od dawna nie ma. Więc zazdrości tym co go mają ( młodszym kobietom ) Haha, rzeczywiście jest czego zazdrościć.Osobiście zrobiłabym wszystko żeby się tego pozbyć raz na zawsze.
gość, 26-04-12, 14:51 napisał(a):gość, 26-04-12, 11:10 napisał(a):Pani Gessler jest już na tyle stara, że codziennie może gotować, tzn. okresu już od dawna nie ma. Więc zazdrości tym co go mają ( młodszym kobietom ) a ty masz chyba pół mózgu.Zazdrości tego, że mają okres? Czyli wg. Ciebie to jest coś przyjemnego? Zamiast wyjeżdżać z zazdrością pomyśl, czy nie ma trochę racji…
Religia zwana żarciem jest obleśna, błeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. Jak można w kółko ględzić o żarle.
gość, 26-04-12, 13:05 napisał(a):Jak uzyskać takie loki jak ona ma. Trwała czy lokówka czy termoloki. Pliss pomóżżciejej loki są naturalne, ale mozna też uzyskac takie włosy za pomocą trwałej (wiem, bo mam proste włosy i kiedys sobie trwałą zrobiłam). Efekt był super, polecam. Miałam wtedy włosy za ramiona, na bardzo długich włosach może byc problem, ewentualnie robi się dwa wałki na jedno pasmo
Niech to powie mojemu synkowi, którego nie interesuje czy mam miesiączkę, czy nie, a który chce jak zwykle dostać pyszny, ciepły obiad. Rozumiem, że pani Gessler celebruje każdy posiłek i ma ten komfort, że w ‘te’ dni stołuje się w restauracji, ale nie każda kobieta ma ten komfort. Nie każda ma na to czas i pieniądze. Pani Gessler myśli bardzo jednotorowo, przez pryzmat samej siebie.