Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

3-79-R1 3-79-R1

Pamiętacie początki Gigi Hadid (21 l.) w modelingu? Dziewczyna nie raz usłyszała, że jeśli zrzuci 6 kilogramów, może wrócić na casting.

Zobacz: Cały świat płacze, bo Gigi Hadid założyła TO (FOTO)

W ostatnich latach byliśmy świadkami utraty wagi przez Gigi. Co się stało? Dieta cud? Nie. Okazuje się, że modelka… choruje. Schudła przez tabletki, które zaczęła przyjmować.

W ciągu ostatniego roku mój metabolizm bardzo się zmienił. Mam chorobę Hashimoto. Choruję na niedoczynność tarczycy. Minęły dwa lata, od kiedy zaczęłam leczenie. Przed pokazem Victoria’ Secret nie chciałam tracić na wadze. Zależało mi na podkreśleniu mięśni. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby moje pośladki nieco się zaokrągliły – mówi modelka.

Zobacz: Gigi Hadid oblała się zimnym potem, gdy w czasie pokazu Victoria’s Secret…

Zdziwieni?

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

Gigi Hadid zdradza, dlaczego tak drastycznie schudła

   
66 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Onaa twarz pijaczki. Poz tym USTA powiekrzone

W stanach nie zdjagnozuja choroby tak szybko jak w Polsce. Tylko u nas lekarzy chca od razu badania krwi itp. Na zachodzie znachorza, moze to, moze tamto, slabo sa. Kto mieszkal za granica polski nigdy nie bedzie narzekal Na lekarzy I system w Polsce bo jest jednym z najlepszych

jest piękna

[b]gość, 11-12-16, 21:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 21:25 napisał(a):[/b]Kolejna modna choroba? Teraz co drugi chora na tarczycę!nieprawidlowosci w dzialaniu tarczycy dosyc latwo i szybko sie diagnozuje – wystarczy pobranie krwi, wieczorem masz wyniki – tsh, ft3 i 4 dobre albo zle (to oczywiscie uogolnienie, pozniej nastepuje seria badan, w tym usg, dla ustalenia konkretnej sytuacji). To nie jest choroba typu “rano jestem spiaca, to moze byc objaw”. klopoty z tarczyca, glownie u kobiet, sa bardzo czeste.[/quote]NiELECZONA (!) niedoczynność tarczycy może powodować nadmierne przybieranie na wadze pomimo nawet racjonalnej diety. Ona ma zdiagnozowaną niedoczynność oraz Hashimoto i zaczęła leczenie więc dlatego schudła co jest bardzo prawidłowym objawem. Wiem co mówię, choruję od lat. Pomimo choroby nigdy nie byłam gruba (nawet, gdy o niej jeszcze nie wiedziałam ważyłam 48kg przy 169cm wzrostu). Obecnie po 3 ciążach prawidłowo leczona ważę 51 kg, a dobijam 40-ki.“teraz co druga chora na tarzcyce”… moze to i prawda, ale uzasadniona wydaje mi sie. w koncu wiele z nas zylo w czsach katastrofy czarnobylu, a zanim sie o niej dowiedzielismy troche dni minelo… co na pewno nie mialo obojetnego wplywu na tarczyce. takie moje domniemaniaps. niedoczynnosc tarczycy powinno powodowac u niej przybieranie na wadze oraz puchniecie a nie schudniecie. zap hashimoto- ok[/quote]

[b]gość, 10-12-16, 23:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 21:25 napisał(a):[/b]Kolejna modna choroba? Teraz co drugi chora na tarczycę!nieprawidlowosci w dzialaniu tarczycy dosyc latwo i szybko sie diagnozuje – wystarczy pobranie krwi, wieczorem masz wyniki – tsh, ft3 i 4 dobre albo zle (to oczywiscie uogolnienie, pozniej nastepuje seria badan, w tym usg, dla ustalenia konkretnej sytuacji). To nie jest choroba typu “rano jestem spiaca, to moze byc objaw”. klopoty z tarczyca, glownie u kobiet, sa bardzo czeste.[/quote]“teraz co druga chora na tarzcyce”… moze to i prawda, ale uzasadniona wydaje mi sie. w koncu wiele z nas zylo w czsach katastrofy czarnobylu, a zanim sie o niej dowiedzielismy troche dni minelo… co na pewno nie mialo obojetnego wplywu na tarczyce. takie moje domniemaniaps. niedoczynnosc tarczycy powinno powodowac u niej przybieranie na wadze oraz puchniecie a nie schudniecie. zap hashimoto- ok

przecież jej matka w wywiadzie powiedziała ze obie Gigi i jej siostra były od miesięcy na diecie ze względu na ten pokaz… ustalilyby jedna wersje zamiast się blaznic…

chyba od wciagania noskiem 😉

[b]gość, 10-12-16, 21:25 napisał(a):[/b]Kolejna modna choroba? Teraz co drugi chora na tarczycę!nieprawidlowosci w dzialaniu tarczycy dosyc latwo i szybko sie diagnozuje – wystarczy pobranie krwi, wieczorem masz wyniki – tsh, ft3 i 4 dobre albo zle (to oczywiscie uogolnienie, pozniej nastepuje seria badan, w tym usg, dla ustalenia konkretnej sytuacji). To nie jest choroba typu “rano jestem spiaca, to moze byc objaw”. klopoty z tarczyca, glownie u kobiet, sa bardzo czeste.

[b]gość, 10-12-16, 21:25 napisał(a):[/b]Kolejna modna choroba? Teraz co drugi chora na tarczycę!No i? Takie czasy, rzeczywiście co druga osoba choruje na tarczycę. Nie ma w tym nic modnego.

[b]gość, 10-12-16, 21:59 napisał(a):[/b]przy hashimoto sie tyje, wiec dziwnezależy w jakiej fazie jest choroba aktywnej czy reemisji

Ja miałam raka tarczycy przy Hashimoto ,choć wyniki badań były rewelacyjne.Tylko USG i biopsja może wykazać ,co się dzieje …

przy hashimoto sie tyje, wiec dziwne

Z oczu to jakby byla siostra DiCaprio

Kolejna modna choroba? Teraz co drugi chora na tarczycę!

[b]gość, 10-12-16, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 17:12 napisał(a):[/b]wczesniej nie chorowala teraz zaczela .No i? Chorób tarczycy nie ma sie od urodzenia. Ja tez “wcześniej nie chorowałam” na niedoczynnosc, zaczęłam (a raczej stwierdzono u mnie) po 30-stce (prawdopodobnie trwało to juz kilka lat).[/quote]Dokladnie, u mnie zaczelo sie po silnych stresach zwiazanych ze studiami. Przez rok bylo coraz gorzej pomimo tego, ze podstawowe badania wychodzily ok, az jeden z lekarzy (ginekolog) przypadkiem rzucił haslo “tarczyca”. Poszlam, zbadalam – wynik: hashimoto. Gdyby lekarz rodzinny wpadl na to wczesniej moze nie stracilabym tyle wlosow i nerwow. Ale trudno…teraz polecam kazdej kolezance badac tarczyce.

wczesniej nie chorowala teraz zaczela .

[b]gość, 10-12-16, 20:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 18:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 17:12 napisał(a):[/b]wczesniej nie chorowala teraz zaczela .No i? Chorób tarczycy nie ma sie od urodzenia. Ja tez “wcześniej nie chorowałam” na niedoczynnosc, zaczęłam (a raczej stwierdzono u mnie) po 30-stce (prawdopodobnie trwało to juz kilka lat).[/quote]Dokladnie, u mnie zaczelo sie po silnych stresach zwiazanych ze studiami. Przez rok bylo coraz gorzej pomimo tego, ze podstawowe badania wychodzily ok, az jeden z lekarzy (ginekolog) przypadkiem rzucił haslo “tarczyca”. Poszlam, zbadalam – wynik: hashimoto. Gdyby lekarz rodzinny wpadl na to wczesniej moze nie stracilabym tyle wlosow i nerwow. Ale trudno…teraz polecam kazdej kolezance badac tarczyce.[/quote]Ja chorowałam kilka lat, straciłam większość włosów, w międzyczasie lecząc się u kilku dermatologów, smarując głowę wieloma lekami… Dopiero ginekolog kazał mi zbadać tarczycę. Szkoda, że tak późno, bo choroba ta drastycznie wpłynęła na mój wygląd i samopoczucie :/

[b]gość, 10-12-16, 17:12 napisał(a):[/b]wczesniej nie chorowala teraz zaczela .No i? Chorób tarczycy nie ma sie od urodzenia. Ja tez “wcześniej nie chorowałam” na niedoczynnosc, zaczęłam (a raczej stwierdzono u mnie) po 30-stce (prawdopodobnie trwało to juz kilka lat).

[b]gość, 10-12-16, 14:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 11:35 napisał(a):[/b]choroby tarczycy to prawdziwa plaga wśród gwiazdNie tylko gwiazd, z moich znajomych chyba 10 osób ma zdiagnozowaną chorobę tarczycy – niedoczynność, nadczynność, Hashimoto, Gravesa-Basedowa. To wszystko przez chemię w żarciu i kosmetykach. Poczytaj jak niektóre składniki dodawane do kremów, balsamów, szamponów, a nawet past do zębów (!) wpływają na gospodarkę hormonalną. Ostatnio we Francji wyszedł raport na ten temat.[/quote]U mnie zdiagnozowno niedoczynność w wieku 28 lat, myślę, że chorowałam już wcześniej tylko przez długi czas lekceważyłam objawy (whania wagi, wypadanie włosów, depresja). Coraz wiecej sposród moich znajomych dowiaduje się, że ma problemy hormonalne. Ja dowiedzialam się przypadkiem, ciekawe ile osób jest chorych a nawet o tym nie wie

[b]gość, 10-12-16, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 13:32 napisał(a):[/b]Przeciez przy niedoczynnosci tyje sie, puchnie.Przy odpowiednim leczeniu chudniesz. Wystarczy brać codziennie tabletki, a waga spada i to bardzo mocno – przynajmniej u mnie tak było.[/quote]No właśnie

[b]gość, 10-12-16, 12:27 napisał(a):[/b]Przy niedoczynnosci to sie generalnie chudnie. W Hashimoto wlasnie trudno utrzymac wage. Wyjateki, jesli choroba zaczela sie z duzej nadczynnosci.Tyje sie, sorry. Przy niedoczynnosci tycie, przy nadczynnosci chudniecie.

[b]gość, 10-12-16, 14:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 13:32 napisał(a):[/b]Przeciez przy niedoczynnosci tyje sie, puchnie.Przy odpowiednim leczeniu chudniesz. Wystarczy brać codziennie tabletki, a waga spada i to bardzo mocno – przynajmniej u mnie tak było.[/quote]Zazdroszczę, bo u mnie mimo ciągłego monitorowania hormonów i zmieniania dawek leku niestety nie schudłam ani kilograma, wręcz jeszcze przytlam, każdy przypadek jest inny…[/quote]Zanim u mnie zdiagnozowano, to troche utyłam (ok 3-4 kg w rok, wcześniej miałam stała wagę od studiow) ale za to bardzo spuchłam na buzi. Po unormowaniu dawki schudłam moze 2-3kg, za to buzia schudla mi prawie od razu, az sie mnie pytali, co sie stało, ludzie myśleli, ze schudłam 10kg po samej byzi. U każdego inaczej.

[b]gość, 10-12-16, 14:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 13:32 napisał(a):[/b]Przeciez przy niedoczynnosci tyje sie, puchnie.Przy odpowiednim leczeniu chudniesz. Wystarczy brać codziennie tabletki, a waga spada i to bardzo mocno – przynajmniej u mnie tak było.[/quote]Zazdroszczę, bo u mnie mimo ciągłego monitorowania hormonów i zmieniania dawek leku niestety nie schudłam ani kilograma, wręcz jeszcze przytlam, każdy przypadek jest inny…

[b]gość, 10-12-16, 13:32 napisał(a):[/b]Przeciez przy niedoczynnosci tyje sie, puchnie.Przy odpowiednim leczeniu chudniesz. Wystarczy brać codziennie tabletki, a waga spada i to bardzo mocno – przynajmniej u mnie tak było.

Przeciez przy niedoczynnosci tyje sie, puchnie.

[b]gość, 10-12-16, 01:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 01:39 napisał(a):[/b]Hahaha one wszystkie “choruja” na tarczyce.wśród gwiazd choruję na tarczyczę = głodzę się[/quote]Niedoczynnosc mam wlasnie od glodzenia sie i anoreksji z wieku nastoletniego. Mozna sobie uszkodzic i zaburzyc prace hormonow i organizmu do tego stopnia. Kiedy pare misiecy jesz po nie wiecej niz 400 kcl dziennie to nie wrocisz do normy. Zaniki okrwsu to tez norma. Obecnie przyjmuje T3, szczupla bylam zawsze, anorektyczka nie dopusci do tego by utyc nawet przy niedoczynnosci, ale zmeczenie i wypadajace wlosy to koszmar

[b]gość, 10-12-16, 11:18 napisał(a):[/b]A ja przy hashi tyje :(A bierzesz leki? Nie powinnas tyc na lekach, tyje sie jak masz niezdiagnozowane i nieleczone, po okresie okolo trzech misiecy brania lekow metabolizm wraca do normy.

Czy tylko ja nie wiem kto to jest i czym sie zajmuje?

Bardzo jej współczuję, ja też miałam podejrzenie chorej tarczycy, ale na szczęście okazało się, że jest okej. Też jestem taka szczupła jak ona i dietetyczka zleciła mi badania bo jadłam jak szalona a nie tyłam. Nikomu nie życze takiej choroby, bo to nic przyjemnego i może odbić się na psychice.

[b]gość, 10-12-16, 11:35 napisał(a):[/b]choroby tarczycy to prawdziwa plaga wśród gwiazdNie tylko gwiazd, z moich znajomych chyba 10 osób ma zdiagnozowaną chorobę tarczycy – niedoczynność, nadczynność, Hashimoto, Gravesa-Basedowa. To wszystko przez chemię w żarciu i kosmetykach. Poczytaj jak niektóre składniki dodawane do kremów, balsamów, szamponów, a nawet past do zębów (!) wpływają na gospodarkę hormonalną. Ostatnio we Francji wyszedł raport na ten temat.

[b]gość, 10-12-16, 10:44 napisał(a):[/b]hashimoto to wymyslona choroba głupich i leniwych babZycze ci jej, to sie przekonasz.

[b]gość, 10-12-16, 10:44 napisał(a):[/b]hashimoto to wymyslona choroba głupich i leniwych babToczen I inne choroby autoimmunologiczne tez?

[b]gość, 10-12-16, 10:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 00:04 napisał(a):[/b]Hashimoto to niedoczynnosc 😉 hasimoto to chora na całe życie :), niedoczynność lub nadczynność :)[/quote]Bzdura. Hashimoto moze sie zaczac duza nadczynnoscia, ktora przejdzie w niedoczynnosc. To jest choroba z niedoczynnoscia.

nos też jej się wysmuklił przez tarczycę ha ha ha

Przy niedoczynnosci to sie generalnie chudnie. W Hashimoto wlasnie trudno utrzymac wage. Wyjateki, jesli choroba zaczela sie z duzej nadczynnosci.

Uroda prosiaka, której nigdy nie zmieni bo się nie da.

A ja przy hashi tyje 🙁

choroby tarczycy to prawdziwa plaga wśród gwiazd

Nie podobają mi się wysokie chude kobiety ale dobrze jej powiedzieli. Skoro modelka ma być chuda to powinno to dotyczyć wszystkich, a nie wybranych osób.

ale miała szeroki nos

Główne objawy sugerujące niedoczynności tarczycy to: uczucie ciągłego zimna zmęczenie/ senność depresja zaburzenia pamięci przyrost masy ciała. Ja mam hashimoto I niedoczynnosc juz od kilku lat i Wiem jak to jest przez okres 7 lat przytylam okolo 10 kg I prosze nie opowiadac bzdur ze jest to wymyslona choroba leniwych kobiet bo nie tak to dziala . Niedoczynnosc jest to cos co naprawde jest niezbyt mile I duzo moglabym tu pisac , ale nie wiem czy warto, bo zawsze znajdzie sie ktos kto nie ma pojecia o czym mowi, ale chce sie wykazac madroscua. Najpierw trzeba to cos miec, przezywac I wtedy mozna doradzac innym

To tak jak ja. Po rozpoczęciu leczeniu (biorę Letrox) zaczęłam chudnąć jak szalona, schudłam już 7 kg i wyglądam jak kościotrup 😛 ale w końcu dobrze się czuję.

hashimoto to wymyslona choroba głupich i leniwych bab

[b]gość, 10-12-16, 00:04 napisał(a):[/b]Hashimoto to niedoczynnosc 😉 hasimoto to chora na całe życie :), niedoczynność lub nadczynność 🙂

[b]gość, 10-12-16, 00:04 napisał(a):[/b]Hashimoto to niedoczynnosc ;-)Nie, Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, która powoduje niedoczynność. Można mieć Hashimoto ale niekoniecznie od razu niedoczynność. Hashimoto jest nieuleczalne, leczy się tylko niedoczynność która ono powoduje. Nawiasem mówiąc ta choroba daje różne objawy imało jest o niej wiadomo, może wyniszczać organizm. Ja mam zdiagnozowane od paru miesięcy, niestety z niedoczynnością. Zanim się wypowiesz, poczytaj o tym i to nie w internecie. Miłego dnia

[b]gość, 10-12-16, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-12-16, 08:32 napisał(a):[/b]Główne objawy sugerujące niedoczynności tarczycy to:uczucie ciągłego zimnazmęczenie/ sennośćdepresjazaburzenia pamięciprzyrost masy ciała[/quote] Google to nie lekarz, nie sugeruj się nim proszę , można mieć różne objawy , często się mieszają 🙂 , jak się nigdy nie miało “ataków’ tarczycy nie powinno sie wypowiadać

Jasne gada tak żeby ukryć fakt, że miała zabiegi wyszczuplające twarz, ale przynajmniej efekt świetny i miała boską twarz na wybiegu VS

[b]gość, 10-12-16, 08:32 napisał(a):[/b]Główne objawy sugerujące niedoczynności tarczycy to:uczucie ciągłego zimnazmęczenie/ sennośćdepresjazaburzenia pamięciprzyrost masy ciała

Ja tez mam ta chorobę i waże od zawsze tyle samo, jak mialam 20 lat waga 50 kg, teraz 28 lat i tez 50kg(choruje od roku) więc waga nie jest wyznacznikiem jak widać

Główne objawy sugerujące niedoczynności tarczycy to:uczucie ciągłego zimnazmęczenie/ sennośćdepresjazaburzenia pamięciprzyrost masy ciała