Głogowska i Gąssowski wreszcie razem
Mimo, że para są już od dłuższego czasu i mają córkę nie udało im się do tej pory spędzić razem świąt. Zeszłoroczną Wielkanoc Piotr Gąssowski spędzał z synem z pierwszego małżeństwa w Stanach. Boże Narodzenie obchodził w Ameryce Południowej, gdzie bawił się z kolegami. Ania Głogowska i maleńka Julia były wtedy w Polsce.
Tym razem jest inaczej. Tancerka pochwaliła się Faktowi : W niedzielę rano zjemy śniadanie wielkanocne. A potem jedziemy do państwa Gąsowskich. To będą jednocześnie urodziny taty Piotra, więc tym bardziej musimy się u nich stawić. W poniedziałek jedziemy zaś z moją mamą do Wołomina, gdzie będzie już duża część mojej rodziny.
Nie do końca jest to jednak czas wypoczynku dla tej pary. Czeka ich w niedzielę kolejny odcinek Tańca z Gwiazdami.
A co jada się w domu gwiazd? Głogowska chętnie o tym opowiada: Dla nas najważniejsze jest śniadanie świąteczne ze święconką i barszczem. U mnie w rodzinie zamiast białego barszczu jest czerwony, bo na Wigilię gotujemy grzybową. Barszcz podaje się z chrzanem, mięsem i chlebem. Moja babcia nauczyła tego przepisu wszystkie swoje córki. Jest gotowany tylko w tym okresie, dlatego tak dobrze smakuje.
Tradycja ponad wszystko, nawet u tych z pierwszych stron gazet.
może w końcu zmądrzał!
Niech sobie będą razem, ale i tak ich nie lubię
ten zimuś mnie serio wkurza, zgadzam się wszędzie go pełno
Ten Gąsowki jest akurat przez jedno s, uczony kozaczku.
no to dobrze niech im się wiedzie:)))
gasowski wyglada jak meda wszedzie go pelno co mnie obchodzi jakis burak i ta brzydka tancerka wiedziala z kim sypia
Z Gąsowskiego jesy typowy podstarzały goguś,zamiast przebywać z rodziną całe życie fruwa po prostu brak odpowiedzialności uciekają lata a on nie może zapuścić korzeni.jego styl zupełnie mi nie odpowiada jak ąni nie wiem jej sprawa.
Nareszcie im się ułoży…
Nie lubię ich są jacyś dziwni:
Pierwsze wspólne tylko i wyłącznie dlatego że p. Piotr musi zostać vo obowiązki zawodowe go trzymają( TzG),gdyby nie to pewnie gdzieś by pojechał…wspólczuje Ani, bardzo fajna dziewczyna
A tam nie wiem co wy wszyscy macie do nich… :/
Śniadanie wielkanocne zjedzą w niedzielę rano…Cóż za oryginalne stwierdzenie.
“…U mnie w rodzinie zamiast białego barszczu jest czerwony, bo na Wigilię gotujemy grzybową…”– ale co ma piernik do wiatraka???
a ja jakoś za nimi nie przepadam, szczególnie za Gąsowskim.. ;/
tradycja powoli niestety zanika…
Nie lubie,ani jego,ani jej
fajna z nich para 🙂
normalni ludzie oczywiście w sensie pozytywnym:)) nie robia z siebie niewiadomo kogo, na wielkanoc jedzą tradycyjne potrawy:)) u mnie jest to bardzo mile widziane. dobrze że nie robia z siebie niewiadomo jakich ludzi ą ę
wreszcie sie postarał z resztą łaski nie robi!
dziwne ze Boże Narodzenie spędził zamiast z rodziną to z kolegami
fajnie sie na nich patrzy