W sierpniu 2019 roku zmarł Piotr Woźniak-Starak, czyli producent filmowy i mąż Agnieszki Woźniak-Starak. 39-latek zginął na motorówce na jeziorze Kisajno. To tragiczne zdarzenie sprawiło, że dziennikarka wycofała się na kilka miesięcy z życia publicznego oraz zniknęła na Instagramie. Jednakże po upływie kilkunastu tygodni 43-latka zaczęła małymi krokami powracać do starej rzeczywistości. Najpierw bowiem rozpoczęła pracę w Newonce Radio, a później dołączyła do zespołu prowadzących śniadaniowego programu „Dzień Dobry TVN”. I mimo że od katastrofy minęło już trochę czasu, Agnieszka wciąż niewiele mówi na temat zmarłego tragicznie partnera.

Agnieszka Woźniak Starak zdradziła, co chciała studiować w przeszłości – nie było to dziennikarstwo

Agnieszka Woźniak Starak otwiera się na temat śmierci męża

Gwiazda stacji TVN rzadko w ogóle wspomina swojego męża. A jeśli już to robi, zazwyczaj dzieje się to w kontekście jakieś rocznicy. Niedawno jednak otworzyła się trochę na ten temat i na antenie radia powiedziała, że kiedyś cierpiała na różne dolegliwości, w tym między innymi bóle kręgosłupa. Dokuczała jej też ręka, która po złamaniu została operowana. Następnie dodała ona, że wszystkie te dolegliwości ustąpiły, gdy jej organizm zderzył się z bardzo silnym wydarzeniem. I choć nie mówi wprost, że chodzi o śmierć Piotra, nikt nie ma wątpliwości, że właśnie tę historię wspomina.

Pod wpływem bardzo silnych przeżyć emocjonalnych, bardzo silnego wydarzenia w moim życiu, moje ciało się zresetowało. Nagle przestałam mieć te dolegliwości, wszystko przestało mnie boleć. Jestem przekonana, że wychodziło to gdzieś z głowy. Głowa ma ogromny wpływ na nasze ciało – wspomniała Aga.

Agnieszka Woźniak Starak pokazała rękę po złamaniu – nie wygląda dobrze

Zgadzacie się z nią?