Godzina rozmowy z Joanną Horodyńską kosztuje 500zł!

1-100-R1 1-100-R1

Kobieta jest w stanie wyczyścić do dna zawartość swojego portfela po to, by wyglądać ładnie i stylowo? Coś w tym jest. Cóż, zera na koncie bankowym jednych znikają, innym ich wówczas przybywa.

To tej ostatniej grupy należy Joanna Horodyńska, która pracuje m.in. zajmując się private shoppingiem. W ostatniej rozmowie z magazynem Party zdradziła, ile kosztują jej fachowe porady:

– 500zł godzina rozmowy o modzie. Zakupy to 2000zł za dzień , w tym jest często oglądanie szafy i ocena, co można nosić, co dokupić, jak zestawić.

Skusilibyście się?

&nbsp
Godzina rozmowy o modzie z Horodyńską kosztuje 500zł!

Godzina rozmowy o modzie z Horodyńską kosztuje 500zł!

Godzina rozmowy o modzie z Horodyńską kosztuje 500zł!

 
21 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Za darmo bym z nią nie rozmawiała hahahha bo nie zna się na modzie a udaje jak ona się ubiera jak by lustara nie miała…….

gość, 30-10-13, 09:39 napisał(a):Za darmo bym z nią nie rozmawiała hahahha bo nie zna się na modzie a udaje jak ona się ubiera jak by lustara nie miała…….chyba troche sie zna, skoro to co nosi pol roku pozniej jest hitem sieciowek? dresy do szpilek, skorzana spodnica rozkloszowana do kolan, bluzy w eleganckim wydaniu – wszystko to nosila na wiosnemoda to nie jest bycie klonem z sieciowek, tylko wyprzedzenie tych klonow.

ok rozumiem, że wynajęcie jej na zakupy kosztuje, cena to kwestia dyskusyjna, moim zdaniem 2tys za kilka godzin buszowania po sklepach to lekkie przegięcie, ale jesli są chętni? natomiast godzina “rozmowy o modzie”? co to niby ma być?

gość, 29-10-13, 20:58 napisał(a):Musiałabym na głowę upaść żeby taką kase zapłacić i to jej..jesli ktos duzo pracuje a weekendy woli poswiecic rodzinie albo spedza na szkoleniach, a przy okazji sporo zarabia, to jak ma powiedzmy wydac 10-15tys na kwartal na ciuchy, to woli zadzwonic i przyjechac na gotowe (odpowiednie ciuchy/rozmiary juz wybrane, czekaja, gotowe do szybkiego przymierzenia i wybrania, bez kolejek do przymierzalni czy kasy, i gwarancja, ze nie wroci sie do domu z pustymi rekami i poczuciem straconego czasu)kiedys np na trzech krzyzy butiki mialy wspolnych stylistow.a jak ktos ma czas i lubi chodzic po sklepach, to moze sobie czatowac na przeceny, polowac po lumpeksach i samemu znajdowac rozne perelki.kwestia gustu i priorytetow, kazdy ma swoje wlasne i ulubione 🙂

Jeżeli interesuje was zgrabne estetyczne ciało to polecam wpisać na faceboku słowa dieta trening suplem…… Znajdziecie tam coś dla was. Zapytajcie o plan dla siebie. Ja schudłam ponad dwadzieścia kilo bez jakichkolwiek głodówek.

Błagam, niech sobie robi co chce i ubiera kogo chce, ale niech się po prostu zamknie i już nie pokazuje swojej mrocznej “buźki”!!!!

Musiałabym na głowę upaść żeby taką kase zapłacić i to jej..

aby wygladac tak pokracznie to stylisty nie potrzeba

gość, 29-10-13, 17:23 napisał(a):Nie! Bo ona nie ma gustu! Wyglada jak glupia !a co jej wyglad ma do rzeczy? stylistow nie ocenia sie po ich wygladzie ale po tym, jak potrafia odpowiedziec na potrzeby klienta.przyklad – rachel zoe – nosi sie po hippisowsku, zawsze za dlugie, za szerokie, zasze czarne rzeczy, ale jej klientki na czerwonych dywanach nosza dopasowane kolorowe minisukienki.

a ja ja lubie 😉

zamknela by te buzie bo na kazdym zdjeciu wyglada jakby czekala na robienie loda

Nie! Bo ona nie ma gustu! Wyglada jak glupia !

To ja już wolę pogadać o modzie ze swoją “darmową” najlepszą przyjaciółką ! Tym bardziej że ma świetny gust i nie ubiera się jak pajac ! Nie to co niektórzy…

Usługi “doradcze”, program i pozowanie na ściankach to nie jedyne źródła jej dochodu ! Jeździ też na chałtury po centrach handlowych całej Polski ! Doskonale pamiętam ją z M1 Poznań !

A ile kosztuje godzina by jej nie oglądać?:)

Ha ha ha ! Nigdy tak się nie uśmiałam ! Miałabym wydać 2 tysiaki, na to by ona mi doradziła ?! A potem jeszcze trzeba zapłacić za ciuchy które ona wybierze ! To ja już wolę zdać się na własny gust, iść do lumpeksu i pomimo konkurencji w postaci starych handlar i tak ubiorę się dzięki temu lepiej i gustowniej niż gdybym miała zdać się na jej pomoc !

godzina rozmowy o ciuchach 500zł???to tyle albo więcej niż wizyta u wybitnego lekarza specjalisty który ci życie lub zdrowie uratuje!!! Boszszsz porąbało już tych ludzi strasznie! Lepiej już na cele charytatywne dać !

Ja bym nie poszła jakby mi mieli za to zapłacić.

ta pani nie wygląda dobrze ale ceni się wysoko

Pff ! Jakbym chciała sobie pogadać ze strachem na wróble, to poszłabym na pole, a nie płaciłabym 500 -2500 zł za jej towarzystwo ! Wolę zaufać swojemu gustowi, wyczuciu i nawet jeśli wydać taką kasę na ciuchy, to kupić, to co mnie się będzie podobać, a nie co ona uzna za stosowne ! Tym bardziej że patrząc na stylizacje tej Pani, pewnie nie wyszłabym na tym zbyt dobrze ! Wolę już zdać się na swój gust, kupię ciuchy 10 razy taniej niż ona, a i tak będę wyglądać lepiej !

“Cóż, zera na koncie bankowym jednych znikają, innym ich wówczas przybywa.”Uwielbiam te wasze głębokie sentencje we wstępie tekstu o tym, że ktoś założył jakąś kieckę albo nie założył majtek.