Góralski dom Łukasza i Edyty Golców. Kuchnia jak z innej bajki
Edyta i Łukasz Golcowie są właścicielami przepięknej rezydencji w Beskidach. W każdym kącie czuć wyjątkowego ducha tego miejsca. Kuchnia to prawdziwe zaskoczenie.
Golcowie mają posiadłość w Beskidzie Żywieckim
Współczesne gwiazdy coraz śmielej zapraszają fanów do swojego prywatnego świata. Jedną z nich jest Edyta Golec, która aktywnie buduje swoją społeczność w sieci. Artystka od 2000 roku tworzy szczęśliwe małżeństwo z Łukaszem Golcem, a para wspólnie wychowuje trójkę dzieci.
Ich azylem jest tradycyjna góralska chata z zapierającym dech w piersiach widokiem na Beskidy. Wnętrza domu to prawdziwy ukłon w stronę tradycji – dominuje w nich naturalne drewno, które zdobi nie tylko podłogi i ściany, ale również ramy okienne.
Jak wygląda góralska willa Golców?
Centralnym punktem salonu w domu Golców jest okazały piec kaflowy, który nie tylko ogrzewa wnętrze, ale nadaje mu niepowtarzalnego charakteru. Regionalne ozdoby na ścianach potęgują wrażenie przytulności, tworząc domową atmosferę. Tradycja spotyka się tu z nowoczesnością – strefę wypoczynku tworzy współczesny, szary narożnik zestawiony z minimalistycznym białym stolikiem kawowym, a w tle widać klasyczny bujany fotel.
Prawdziwą perłą posiadłości jest jednak taras. Wyłożony szarymi płytkami i zabezpieczony metalowymi barierkami, stanowi idealne miejsce do relaksu i treningów. To właśnie stąd Edyta Golec najczęściej publikuje zdjęcia, chwaląc się fanom spektakularną panoramą Beskidów.
Edyta Golec zadbała o klimat domu
Edyta Golec w rozmowie z Plotkiem przyznała, że za wystrój wnętrz w posiadłości odpowiada ona sama.
Jak dom został wybudowany, to wiedziałam, w jakim duchu chcę go poprowadzić, jak go sobie wymarzyłam. Nikt nam niczego we wnętrzu nie projektował (…). Wystrój to praktycznie moja praca. Czasem posiłkowałam się pomocą dziewczyn, które mają styczność z projektowaniem wnętrz, ale raczej starałam się sama panować nad tym – opowiadała.
Artystka wspomniała również, że za projekt architektoniczny domu odpowiada projektant z regionu.
Skorzystaliśmy z pomocy architekta, który pochodzi z naszych regionów i wie, jak połączyć nowoczesność z tradycją – mówiła Edyta Golec.






