Gra o tron – specjalistka od efektów zginęła na safari

gra-o-tron-g-R1 gra-o-tron-g-R1

Katherine Chappell, która pracowała nad efektami specjalnymi w Grze o tron, zginęła tragicznie podczas wyprawy do parku safari w RPA. Kobieta zbierała pieniądze na akcję charytatywną. Fundusze miały zostać przeznaczone na ochronę dzikich zwierząt przed kłusownikami.

Chappel została zaatakowana przez lwa. Robiła zdjęcia z samochodu, kiedy zwierzę zaatakowało ją przez otwarte okno. Jej życie próbował ratować przewodnik wyprawy, Pierre Potgieter. Mężczyzna chciał zatamować krwawienie z szyi, ale… zmarł na zawał serca.

Chappell miała zaledwie 29 lat. Pracowała między innymi przy odcinku Gry o tron nagrodzonym nagrodą Emmy w 2014 roku.

So long Canada! Next stop London!

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kate Chappell (@katertots85)

Katie and Kitty

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kate Chappell (@katertots85)

Me likey joburg #mojitos #holiday #southafrica

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kate Chappell (@katertots85)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

74 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

To jest post o głupocie ludzi, który wpierdalają się na terytorium Zwierząt, a później wielkie halo, bo zwierzę zaatakowało. Czy Zwierzaki z niewielu enklaw, gdzie moga żyć w naturalnym środowisku, przyjeżdżają do hameryki ludzi na safari oglądać?? Dajcie zyc naturze po swojemu, zajmijicie się swoim pustym życiem w swoich domach. A ta od toksycnego związku niech się weźmie za naukę, a nie w wieku 17 lat dupą się zajmuje. idź poczytaj lektury i lekcje odrób….zidiociały gówniary kompletnie.

Jebnij się w łeb!!!!!

ja tez zaaluje ze wyszlam za maz eh… po 7 latach związku

[b]gość, 07-06-15, 10:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-06-15, 00:22 napisał(a):[/b]Kobietki niżej. Ja mam 17 lat i od kilku lat tkwie w toksycznym związku. Potrafimy się kłócić o byle co kilka razy dziennie. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale jak już się dzieje źle to na maxa. Co robić? Kocham swojego chłopaka, ale jestem juz wykończona psychicznie. Nie chcę też marnować życia na coś, co może nie mieć dalekiej przyszłości.. I co teraz? :(Od kilku lat? Poznałaś go w przedszkolu? -.-Matko, 17 lat i mentalność ryczącej czterdziechy, która boi się zmian.[/quote]nie ma perspektywy ten twoj zwiazek…rzuc go,bo inaczej jeszcze bardzo sie nacierpisz.

dlatego nienawidzę aktywistów! kłusownicy są i będą, a takie coś to tylko świetna przykrywka do prania pieniędzy. Z naturą się nie igra-szkoda, że niektóre osoby myślą, że skoro mają kasę to wszystko im wolno. Jak widać karma dopada i tych bogatych

[b]gość, 08-06-15, 14:29 napisał(a):[/b]dlatego nienawidzę aktywistów! kłusownicy są i będą, a takie coś to tylko świetna przykrywka do prania pieniędzy. Z naturą się nie igra-szkoda, że niektóre osoby myślą, że skoro mają kasę to wszystko im wolno. Jak widać karma dopada i tych bogatych

Chciała chronić zwierzęta, a jedno z nich ją zabiło, to się nazywa ironia losu. Fakt, że inteligencją nie grzeszyła skoro inne źródła podają, że zdjęcia robiła z odległości 1 metra.

[b]gość, 07-06-15, 18:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-06-15, 10:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 07-06-15, 00:22 napisał(a):[/b]Kobietki niżej. Ja mam 17 lat i od kilku lat tkwie w toksycznym związku. Potrafimy się kłócić o byle co kilka razy dziennie. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale jak już się dzieje źle to na maxa. Co robić? Kocham swojego chłopaka, ale jestem juz wykończona psychicznie. Nie chcę też marnować życia na coś, co może nie mieć dalekiej przyszłości.. I co teraz? :(Od kilku lat? Poznałaś go w przedszkolu? -.-Matko, 17 lat i mentalność ryczącej czterdziechy, która boi się zmian.[/quote]a ty musisz drwić zamiast odpowiedzieć? jeżeli nie chcesz odpowiadać to się nie udzielaj.A Tobie kochana powiem, że już chyba sama sobie odpowiedziałaś… jesteś zmęczona tym związkiem i nie chcesz marnować życia to zakończ to teraz. Skoro teraz macie powody do mega awantur, to co będzie później? Praca, dzieci i cała masa innych powodów, które są stresujące i mogą być przyczyną kłótni. Jesteś jeszcze bardzo młoda więc nie niszcz sobie tej młodości:)

[b]gość, 07-06-15, 00:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 23:18 napisał(a):[/b]czy wy nie wiecie za kogo wychodzicie za maz? jestem ze swoim facetem od 1 klasy liceum czyli niedlugo bedzie 10 lat ale po slubie jestesmy dopiero 1 rok! jest cudowny :)To tak jakby być ze swoim bratem, znasz go praktycznie od zawsze…[/quoteIle Ty masz lat, że nie widzisz różnicy między poważnym związkiem a miłością do brata czy siostry 🙂

selekcja naturalna.w tym parku jest calkowity zakaz otwierania okien w autach,ale pani wiedziala lepiej…

[b]gość, 07-06-15, 00:26 napisał(a):[/b]podzieliła los typowego ssaka kopytnego z rozerwaną przez drapieżców tętnicą…obydwa przypadki smutne, ale daje to odczuć jak bezlitośnie jest tam poza naszymi cywilizowanymi krainami….

Dobijają mnie te mężatki – rok po ślubie i rozwód. Trzeba było pomieszkać z facetem co najmniej rok przed podjęciem decyzji o ślubie. Trzeba było obserwować jego zachowanie a nie zachwycać się kiecką. Ja z moim mężem jesteśmy ze sobą 4 lata. Pół roku po ślubie w między czasie przeszliśmy przez: moje roczne stypendium w Hiszpanii, jego dość długie bezrobocie, moje bezrobocie po powrocie, remont mieszkania. Jeżeli się nie rozstaliśmy na którymś z wcześniejszych etapów to wiem, że damy sobie radę z większością problemów.

I tak powinno być, lew się najadł, a mięso się nie zmarnowało gnijąc w trumnie. Na pocieszenie – w naturze nic nie ginie 🙂

[b]gość, 07-06-15, 10:38 napisał(a):[/b]Dobijają mnie te mężatki – rok po ślubie i rozwód. Trzeba było pomieszkać z facetem co najmniej rok przed podjęciem decyzji o ślubie. Trzeba było obserwować jego zachowanie a nie zachwycać się kiecką. Ja z moim mężem jesteśmy ze sobą 4 lata. Pół roku po ślubie w między czasie przeszliśmy przez: moje roczne stypendium w Hiszpanii, jego dość długie bezrobocie, moje bezrobocie po powrocie, remont mieszkania. Jeżeli się nie rozstaliśmy na którymś z wcześniejszych etapów to wiem, że damy sobie radę z większością problemów.Pogratulować, ale co to ma do tematu?

[b]gość, 07-06-15, 00:22 napisał(a):[/b]Kobietki niżej. Ja mam 17 lat i od kilku lat tkwie w toksycznym związku. Potrafimy się kłócić o byle co kilka razy dziennie. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale jak już się dzieje źle to na maxa. Co robić? Kocham swojego chłopaka, ale jestem juz wykończona psychicznie. Nie chcę też marnować życia na coś, co może nie mieć dalekiej przyszłości.. I co teraz? :(Od kilku lat? Poznałaś go w przedszkolu? -.-Matko, 17 lat i mentalność ryczącej czterdziechy, która boi się zmian.

[b]gość, 07-06-15, 13:31 napisał(a):[/b]I tak powinno być, lew się najadł, a mięso się nie zmarnowało gnijąc w trumnie. Na pocieszenie – w naturze nic nie ginie :)Zdecydowanie jest za gorąco. Tobie przegrało mózg. Jak umrze ktoś z Twojej rodziny to ich ciało zawiedziesz lwom w zoo na pożarcie?

Poznałam swojego męża w wieku 16 lat on miał 15. 19 lat razem. Na dobre i złe. Kocham.

[b]gość, 06-06-15, 23:48 napisał(a):[/b]Ludzie ! Dajcie sobie spokoj. Mamy gdzies wasze porady zensko-meskie. Naprawde- kogo to obchodzi?!A ja już wolę takie porady damsko-męskie, z których może coś wyniknąć niż kolejne obrzucanie jadem wszystkich dookoła.

[b]gość, 07-06-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]I na co Ty dziewczyno jeszcze czekasz? Aż skatuje dziecko??? Jak dojdzie do tragedii może być już za późno na zmiany[/quote]a pozniej w wiadomosciach slyszysz o dziecku ktore bedzie rosliną cale zycie bo tatus/mamusia rzucało nim o sciane. wake up glupia kobieto !!

Pierre Potgieter nie umarł! Skąd wy czerpiecie te wiadomości? Nie ładnie tak ludzi uśmiercać…

[b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]I na co Ty dziewczyno jeszcze czekasz? Aż skatuje dziecko??? Jak dojdzie do tragedii może być już za późno na zmiany

podzieliła los typowego ssaka kopytnego z rozerwaną przez drapieżców tętnicą…obydwa przypadki smutne, ale daje to odczuć jak bezlitośnie jest tam poza naszymi cywilizowanymi krainami….

Kobietki niżej. Ja mam 17 lat i od kilku lat tkwie w toksycznym związku. Potrafimy się kłócić o byle co kilka razy dziennie. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale jak już się dzieje źle to na maxa. Co robić? Kocham swojego chłopaka, ale jestem juz wykończona psychicznie. Nie chcę też marnować życia na coś, co może nie mieć dalekiej przyszłości.. I co teraz? 🙁

[b]gość, 07-06-15, 00:22 napisał(a):[/b]Kobietki niżej. Ja mam 17 lat i od kilku lat tkwie w toksycznym związku. Potrafimy się kłócić o byle co kilka razy dziennie. Jak jest dobrze to jest dobrze, ale jak już się dzieje źle to na maxa. Co robić? Kocham swojego chłopaka, ale jestem juz wykończona psychicznie. Nie chcę też marnować życia na coś, co może nie mieć dalekiej przyszłości.. I co teraz? :(Miej odwage to zakonczyc… bo stracisz najlepsze lata swojego zycia… masz sie dobrze i rozsadnie bawic w wieku 17 lat.. zycie szybko przemija. Nie trac go na kogos z kim nie mozna sie dogadac..

[b]gość, 06-06-15, 23:18 napisał(a):[/b]czy wy nie wiecie za kogo wychodzicie za maz? jestem ze swoim facetem od 1 klasy liceum czyli niedlugo bedzie 10 lat ale po slubie jestesmy dopiero 1 rok! jest cudowny :)To tak jakby być ze swoim bratem, znasz go praktycznie od zawsze…

[b]gość, 06-06-15, 21:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Dziewczyny dacie rade a faceci to gnoje[/quote]a ja mam ukochanego męża za granicą…………

Ludzie ! Dajcie sobie spokoj. Mamy gdzies wasze porady zensko-meskie. Naprawde- kogo to obchodzi?!

Ironia losu…..

[b]gość, 06-06-15, 23:18 napisał(a):[/b]czy wy nie wiecie za kogo wychodzicie za maz? jestem ze swoim facetem od 1 klasy liceum czyli niedlugo bedzie 10 lat ale po slubie jestesmy dopiero 1 rok! jest cudowny :)Nie każdy ma szczęście tak wcześnie poznać tego jedynego, a wiadomo, że im człowiek starczy tym mu się bardziej spieszy z ślubem 🙂

[b]gość, 06-06-15, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Pobił Ciebie, uderzy kiedyś dziecko. Nie bój się. Teraz są sposoby na “takich”. Wsparcia szukaj w miejscowym ośrodku pomocy społecznej. Ta instytucja nie tylko jest do wypłacania zasiłków. Wiem, bo pracuję w ops. Ps. Oczywiście możesz starać się nakłonić męża do terapii, ale ja osobiście nie wierzę w terapię dla sprawców przemocy.[/quote]Idiotki, dobrze wam tak. Idiotki zasługują na parszywy los 🙂

[b]gość, 06-06-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Pobił Ciebie, uderzy kiedyś dziecko. Nie bój się. Teraz są sposoby na “takich”. Wsparcia szukaj w miejscowym ośrodku pomocy społecznej. Ta instytucja nie tylko jest do wypłacania zasiłków. Wiem, bo pracuję w ops. Ps. Oczywiście możesz starać się nakłonić męża do terapii, ale ja osobiście nie wierzę w terapię dla sprawców przemocy.[/quote]Idiotki, dobrze wam tak. Idiotki zasługują na parszywy los :)[/quote] SERIO???? Idiotki? WOW!!!! Ale elokwentny i wykraczający ponad przeciętną komentarz! I na Bóg drogi, jaki dojrzały!!! Chylę czoła! :/ Więcej takich ludzie na świecie, serio to szybciej się pomordujemy i będzie z głowy O.o A na marginesie to komentarze o rozwodzie … dziwne miejsce na takie uzewnętrznianie, ale ok, każdy czasem tego potrzebuje, zwłaszcza w tak tragicznych sytuacjach jak Panie powyżej opisują. Życzę pomyślnego obrotu spraw.

Nie da sie ukryc ze to wylacznie jej wina. Przed wjazdem do parku/rezerwatu sa znaki w roznych jezykach i po angielsku tez !!! ze okna samochodu MUSZA byc zamkniete. Lew podchodzil coraz blizej a ona go zlekcewazyla bo chciala miec ladne zdjecia. Czy Teraz mam sie uzalac niad nia? Nie, wiedziala co robi. Szkoda mi tylko jej rodziny.

czy wy nie wiecie za kogo wychodzicie za maz? jestem ze swoim facetem od 1 klasy liceum czyli niedlugo bedzie 10 lat ale po slubie jestesmy dopiero 1 rok! jest cudowny 🙂

[b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Pobił Ciebie, uderzy kiedyś dziecko. Nie bój się. Teraz są sposoby na “takich”. Wsparcia szukaj w miejscowym ośrodku pomocy społecznej. Ta instytucja nie tylko jest do wypłacania zasiłków. Wiem, bo pracuję w ops. Ps. Oczywiście możesz starać się nakłonić męża do terapii, ale ja osobiście nie wierzę w terapię dla sprawców przemocy.

Zadna terapia nie pomoze. Jak roz uderzy to zrobi to drugi i 3. Zostaw go jak najszybciej i zacznij zycie od nowa. Nie warto marnowac swoich lat na bol i cierpienie. Kobiety nie bojcie sie swoich oprawcow badzcie silne i zrobcie cos ze swoim zyciem. Uwiezcie ,ze stac was na kogos lepszego od damskiego boksera.

[b]gość, 06-06-15, 21:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:22 napisał(a):[/b]przypomina mi to historie mojego kolegi,ktory spadł rok temu w Portugalii ,tez chwila nieuwagiSpadl z czego?[/quote]z cabo de roca było o tym głosno

A Nagroda Darwina wędruje dooooooooooo…. Katherine Chappell!!!!!! Wielkie brawa!!!!!!! Niestety, nagrodzona nie jest w stanie odebrać nagrody osobiście, bo……. NIE ŻYJE.

dziewczyny nie dajcie się nabrać na zapewnienia faceta, że się zmieni/już więcej Was nie zdradzi/nie uderzy… TO SIĘ NIGDY NIE STANIE. całe życie widziałam, jak kobiety w mojej rodzinie i kręgu znajomych były bite, poniżane i zdradzane. i po tym wszystkim przekonywały jeszcze wszystkich wokół siebie, że “on już się zmienił” i obiecał, że postara się (!) już więcej tego nie robić. przez to jedna ciotka skończyła w grobie, bo po raz 948874 pobił ją “kochany” mąż, który potem zostawił ją konającą we własnym łóżku. znajoma tkwi w związku z facetem, który znęca się nad nią od wielu lat i mówi do niej wprost: “zabij się, ty k*rwo”, a ona nadal jest w nim zakochana. kuzynka wyszła za mąż za kolesia, który zaraz po ślubie zaczął ją bić, wyruchał wszystkie jej znajome, uciekł z prostytutką, zostawił z dzieckiem i teraz szantażuje, że jeśli założy sprawę o uchylanie się od płacenia alimentów, to coś jej zrobi. niejednokrotnie słyszałam, jak sąsiad bije swoją żonę jakimś łańcuchem, i zanim po moim telefonie przyjechała policja, było już po wszystkim, cisza, więc policjanci wracali na posterunek… i to wszystko w Warszawie, Mokotów, w chu ludzi dookoła, XXI wiek, praktycznie nikt nie reaguje na przemoc.więc dziewczyny, SZANUJCIE SIĘ, BĄDŹCIE MĄDRE I NIE DAJCIE SOBĄ POMIATAĆ, BO JESTEŚCIE CUDOWNE.

ona tam byla w ramach akcji charytatywnej, robila zdjecia do kampanii do walki z klusownikami.

[b]gość, 06-06-15, 20:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 18:55 napisał(a):[/b]Po cholerę się ludzie pchają w dzicz… Wszędzie się pchają, niepokoją dzikie zwierzęta, bo zlaknieni są zdobywania świata. Wyłażą z auta, w nosie mają swoje bezpieczeństwo… no, chyba że lew sobie klamkę sam otworzył u drzwi, żeby się poczęstować… Ludziom się wydaje, że jak lizną trochę forsy, to świat jest ich… Pycha zawiodła… RIP…. Kobieta zbierała pieniądze na akcję charytatywną. Fundusze miały zostać przeznaczone na ochronę dzikich zwierząt przed kłusownikami.[/quote]A w jaki sposób zbierała pieniądze na safari? Czyżby lew miał być hojnym darczyńcą, który obiecał miliony na wsparcie akcji? No chyba nie. To już lepiej zorganizować koncert, sprzedawać zdjęcia aktorów z gry o tron czy inne pierdoły dla fanów, zrobić licytację kolacji z jakimś amantem z tego serialu (nie oglądam, więc nie wiem sorry) i w taki sposób wspierać ochronę dzikich zwierząt. Jak safari ma pomóc???[/quote]Dokładnie! Zapewne chciała połączyć przyjemne z “pożytecznym” i “walczyć” o ochronę dzikich zwierząt, zakłócając ich spokój… Jakaż hipokryzja… Gdyby się nie pchała lwu przed nos, nie byłoby zdarzenia. PS: A te zdjecia to by się raczej nie sprzedały, są tak wykarykaturzone tym fotoszopem, że funta kłaków niewarte…

[b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka

[b]gość, 06-06-15, 20:22 napisał(a):[/b]przypomina mi to historie mojego kolegi,ktory spadł rok temu w Portugalii ,tez chwila nieuwagiSpadl z czego?

Żałuje ze wyszłam za maz

[b]gość, 06-06-15, 20:44 napisał(a):[/b]Robert Małota PESEL dłużnika: Weksel Miasto: Sosnowiec Ulica: Nakaz sądowy ID oferty: 89585 Wartość wierzytelności brutto: 2 532.00 zł Przeterminowanie: powyżej 2 lat Dane wystawcy: kredycik.com.pl woj. ślaskie Witczaka 42 41-902 Bytom NIP: 4980115397 Sprzedam za brutto: 2 532.00 zł. Sąd weksel nakaz pożyczka kredyt robert małota egzekucja licytacja komornik eksmisja.Co ten koles zrobił

[b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Weźta kobity! Jeden pajaqc zostawił mnie w ciąży, drugi zdeptał poje poczucie własnej wartości, a trzeci chodzi do pracy, a wychodząc z pracy jeszcze pyta, czy aby nie kupić coś na kolację… Czasem trzeba zmian, kupy odwagi, żeby coś zmienić. Użalając się na kozaku nic nie zmienicie Jesteście więcej warte, niż te Fi*tasy!

[b]gość, 06-06-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko :([/quote]Dziewczyny dacie rade a faceci to gnoje

[b]gość, 06-06-15, 20:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 20:55 napisał(a):[/b]Żałuje ze wyszłam za mazNie tylko ty po 2 latach małżeństwa rozwod w poniedzialek zdradzil mnie z moja kuzynka[/quote]Witajcie w klubie dziewczęta. Ja 3 lata po ślubie. Mój “cudowny mąż” już 2 razy mnie pobił… Też żałuję, ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, mamy też małe dziecko 🙁

Kiedy bedzie 6 sezon???

Biedna kobieta

Robert Małota PESEL dłużnika: Weksel Miasto: Sosnowiec Ulica: Nakaz sądowy ID oferty: 89585 Wartość wierzytelności brutto: 2 532.00 zł Przeterminowanie: powyżej 2 lat Dane wystawcy: kredycik.com.pl woj. ślaskie Witczaka 42 41-902 Bytom NIP: 4980115397 Sprzedam za brutto: 2 532.00 zł. Sąd weksel nakaz pożyczka kredyt robert małota egzekucja licytacja komornik eksmisja.