Gwiazda “Młodych wilków” nie żyje. Nikt długi czas nie wiedział, że zmarł
Środowisko filmowe żegna aktora, którego widzowie zapamiętali z kultowych produkcji lat 90. Największą popularność przyniosła mu rola w jednym z najgłośniejszych polskich filmów tamtego okresu. Choć przez pewien czas jego kariera rozwijała się obiecująco, to życie prywatne potoczyło się zupełnie inaczej. Ostatnie lata jego historii były naznaczone dramatycznymi wydarzeniami, które na zawsze zmieniły jego los.
Zmarł aktor znany z kultowego filmu
Aktor zmarł 12 marca 2025 roku w wieku 56 lat. Informację o jego śmierci przekazano dopiero niedawno. Aktor został pochowany na Cmentarzu Komunalnym Południowym w Antoninowie pod Warszawą. Do tej pory nie podano oficjalnej przyczyny jego śmierci. Filmowy Kobra odszedł w samotności.
Tomasz Preniasz-Struś był znany przede wszystkim z roli „Kobry” w filmie „Młode wilki” w reżyserii Jarosława Żamojdy. Produkcja z połowy lat 90. stała się ogromnym hitem kinowym i przyniosła aktorowi dużą popularność. W tamtym czasie wielu widzów uważało go za jedną z najbardziej charakterystycznych twarzy młodego pokolenia aktorów.
Po sukcesie „Młodych wilków” pojawiał się także w innych produkcjach filmowych i telewizyjnych. Zagrał m.in. w „Szamance” Andrzeja Żuławskiego, a także w serialach takich jak „Ekstradycja 2”, „Dom”, „Pokój 107” czy „Żegnaj Rockefeller”.
Występował w wielu popularnych serialach
Choć największą popularność przyniosły mu role filmowe aktor regularnie pojawiał się także w popularnych polskich serialach. Widzowie mogli zobaczyć go w wielu produkcjach, które przez lata gościły na ekranach telewizorów.
Wystąpił między innymi w „Rodzinie zastępczej”, gdzie w jednym z odcinków wcielił się w gangstera. Pojawił się również w „Plebanii”, gdzie zagrał postać o imieniu Ken. Jego epizodyczne role można było zobaczyć także w serialach „Na dobre i na złe”, „Klan”, „Złotopolscy”, „Na Wspólnej” oraz „Daleko od noszy”.
Choć nie były to duże role, aktor starał się wracać do zawodu i ponownie zaistnieć na ekranie. Niestety z czasem propozycji było coraz mniej, a występy epizodyczne nie pozwalały mu utrzymać się wyłącznie z pracy aktorskiej.
Tragiczne wydarzenia, które zmieniły jego życie
Życie Tomasza Preniasza-Strusia na zawsze zmieniło się w 2008 roku, kiedy trafił do więzienia. Został skazany po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się w jego mieszkaniu podczas awantury domowej. W trakcie kłótni aktor śmiertelnie pobił swoją matkę, z którą mieszkał. Kobieta po kilku dniach zmarła w szpitalu.
Według informacji podawanych przez media, w dniu zdarzenia aktor był pod silnym wpływem alkoholu.
W krytycznym dniu, gdy pielęgniarka środowiskowa znalazła dotkliwie pobitą Teresę P., jej syn Tomasz miał ponad cztery promile alkoholu we krwi. Nic więc dziwnego, że oskarżony nie pamięta, co się stało – cytowały słowa sędziego media.
Aktor mógł zostać skazany nawet na 11 lat więzienia, jednak w toku postępowania stwierdzono u niego chorobę alkoholową oraz niepoczytalność. Jak ustalono, zarówno on, jak i jego matka zmagali się z problemem uzależnienia po śmierci ojca aktora. Sąsiedzi wielokrotnie wzywali policję do ich mieszkania, a media informowały, że podczas alkoholowych awantur dochodziło do przemocy domowej.
Dramatyczne wydarzenia sprawiły, że życie aktora potoczyło się w zupełnie innym kierunku. Choć wcześniej próbował wrócić do zawodu i reaktywować karierę, tragedia sprzed lat na zawsze naznaczyła jego historię.


Alkohole hplicy taxi.,.oncza. tę aż czas na d
Śmiecia. Następnego odiote z k rwuzcji c nie mam zniknął W swoją. ZaoitMird CHA CHA VUW