Gwiazdy, które czekały z seksem do ślubu

seks-przed-slubem-g-R1 seks-przed-slubem-g-R1

Dziś coraz częściej młodzi ludzie wracają do zapomnianej już – jak by się mogło wydawać – wartości, jaką jest zachowanie cnoty dla męża lub żony.

Swoboda obyczajowa raczej nie służy deklaracjom czystości przedmałżeńskiej. Dziewczyny i chłopcy chwalą się raczej, jak wiele razy byli w związku i go “konsumowali”.

Tymczasem nawet w show-biznesie są gwiazdy, które otwarcie przyznają się do zachowania cnoty lub nie uprawiania seksu przed małżeństwem.

Mamy dla Was listę takich celebrytów.

Adriana Lima

Choć jest symbolem seksu i jednym z najgorętszych aniołków Victoria’s Secret, zapewnia, że cnotę zachowała do nocy poślubnej.

Musieli zaakceptować mój wybór – powiedziała w wywiadzie. – Jeśli nie respektowali mego wyboru, to oznaczało, że tak naprawdę nie chcą ze mną być – podsumowała swoich “byłych” zanim wyszła za mąż.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Kevin Jonas

Jako nastolatek, razem ze swymi braćmi, założył na palec pierścionek cnoty.

– Ta obrączka jest symbolem przyrzeczenia, jakie złożyłem sobie i Bogu, że dochowam czystości przedmałżeńskiej – mówił Kevin, gdy miał 18 lat.

Kevin jest już żonaty.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Jill Duggar

Pochodzi ze znanej, wielodzietnej rodziny hołdującej tradycyjnemu modelowi wychowania i katolickiej wierze. I dlatego Jill po raz pierwszy pocałowała swojego męża przed ołtarzem.

Dwa tygodnie po ślubie była już w ciąży. Przyznacie, że to niemal Biblijna historia?

Czytaj też: Pani Duggar ma 19 dzieci, ile miesięcznie wydaje na zakupy?.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Jessica Simpson

Piosenkarka zachowała cnotę dla swego pierwszego męża, Nicka Lacheya. Zanim oddała mu wianek, mówiła w wywiadach:

– Obiecałam Bogu, mojemu ojcu i mojemu przyszłemu mężowi, że zachowam czystość do dnia ślubu. Zawsze wiedziałam, że tego właśnie chcę.

Przedślubna czystość nie zapewniła powodzenia małżeństwu. Dziś Simpson ma dwójkę dzieci z Erikiem Johnsonem. Zapewnia, że tak zakochana, jak nie była nigdy.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Mariah Carey

Diva nie zachowała co prawda cnoty do nocy poślubnej z Nickiem Cannonem – oboje mieli w przeszłości partnerów, ale za to oboje poczekali z seksem do swego ślubu.

Mimi tłumaczyła, że chodziło o jej uczucia. Podkreślała, że przed ślubem łączyły ją z Nickiem intymne momenty, ale nigdy nie doszło do zbliżenia.

– Oboje mieliśmy podobne przekonanie, że to będzie coś wyjątkowego – poczekać z seksem do ślubu. I rzeczywiście – było – opowiadała gwiazda.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Carrie Underwood

W 2007 roku piosenkarka wyznała, że ponieważ jest praktykującą katoliczką, zamierza zachować czystość przedmałżeńską. Wierzymy jej na słowo, bo potem już nie opowiadała o swoim życiu intymnym.

W każdym razie Carrie wyszła za mąż w 2010 roku. Dziś z mężem, Mike’iem Fisherem, oczekuje na pierwsze dziecko.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

Sarah Drew
Kiedy fan zapytał aktorkę, ile miała lat, gdy straciła cnotę, ta odpowiedziała, że czekała z tym do ślubu.
Sarah wyszła za mąż w 2002 roku. Miała wtedy 21 lat. Jej mężem jest Peter Lanfer.

Gwiazdy, które czekały z seksem do śubu

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

110 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 27-12-14, 17:12 napisał(a):[/b]Lima gdyby nie została zauważona wystąpiłaby do zakonu, tak mowila w wywiadzieTak, a mając 18 lat biegała nago przed obiektywem. Litości! Dwa lata była między innymi z Kravitzem, który też do grzecznych nie należy. Nigdy nie uwierzę, że czekała z tym tyle lat! Ps. Jakoś to nic nie zmieniło, bo połowa z nich jest dawno po rozwodzie.

[b]gość, 29-12-14, 16:16 napisał(a):[/b]To katolicki papież zabrania prezerwatyw. Z tego co tu czytam to te osoby co czekają nie są katoliczkami. A Bóg z kolei nic nie mówi na temat zabezpiczeń. Więc proszę się nie wypowiadać na temat, na którym się nie znasz. W Biblii nic nie znjadziesz na ten temat. Jeśli ktoś wierzy w papieży i księży a nie Boga to ma problem…z tym akurat się nie zgodzę. dlatego katolicy nie powinni się zabezpieczac bo teoretycznie wierza że to Bóg jest panem życia i śmierci. i tak jak nie są za aborcja i kara smierci tak tez nie powinni sobie regulowac płodności. o tym akurat biblia mówi tylko wątpię kto ja czyta z osób tu wypowiadających się.jak tak czytam wasze posty to mam wrażenie jakbym słyszała Świadków Jehowy

[b]gość, 30-12-14, 00:29 napisał(a):[/b]Mam 32 lata i jestem dziewica. Nie jestem zakonnica, katoliczka, mam partnera, nie jestem chora/niepelnosprawna itp. Poprostu jestem dziewica, jakis problem?Jesli innych nie krytykujesz to rob se co chcesz 😉 kazdy moze robic tak jak uwaza i nikt nie powinien tego komentowac.

Mam 32 lata i jestem dziewica. Nie jestem zakonnica, katoliczka, mam partnera, nie jestem chora/niepelnosprawna itp. Poprostu jestem dziewica, jakis problem?

[b]gość, 30-12-14, 00:29 napisał(a):[/b]Mam 32 lata i jestem dziewica. Nie jestem zakonnica, katoliczka, mam partnera, nie jestem chora/niepelnosprawna itp. Poprostu jestem dziewica, jakis problem?A tak czystej ciekawości, dlaczego? Nie masz ochoty spróbować?

[b]gość, 28-12-14, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.[/quote]ale to nie chodzi o to że facetowi zależy tylko na seksie ale że jak para decyduje się szybko na seks to facet jest bardzo zauroczony partnerką również z tego powodu że uprawia z nią seks.. zawsze tak jest że seks zbliża ludzi a potem jak już robią to przez dłuższy czas to wkońcu uczucie się lekko wypala, stąd wiele kobiet po kilku latach związku narzeka że facet już nie chce się kochać tak często jak kiedyś, że to już nie ten sam seks co kiedyś.. związki często się wypalają bo nim ludzie zdążą się z sobą zżyć to już się zaczynają sobą nudzić. nie jest to reguła ale tak często bywa

[b]gość, 28-12-14, 22:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-14, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.[/quote]Dokładnie, większe szanse powodzenia mają raczej pary które normalnie funkcjonują.[/quote]”Ślub niczego nie zmienia”, bo nie będzie już ślubu. Po co brać krowę, jak ma się mleko?[/quoteWow. Nie jestem zadnym towarem jak ktos juz wczesniej o tym pisal. To twoj problem ze tak siebie postrzegasz i to co napisalas wiele o tobie swiadczy. Pewnie, ze na razie zadnego slubu nie bedzie, bo w przypadku mojego zwiazku slub zalezy tez ode mnie. Nie od faceta 😉

Lima i Simpson 😀 ktoś tu wierzy w garbate aniolki 😀

To katolicki papież zabrania prezerwatyw. Z tego co tu czytam to te osoby co czekają nie są katoliczkami. A Bóg z kolei nic nie mówi na temat zabezpiczeń. Więc proszę się nie wypowiadać na temat, na którym się nie znasz. W Biblii nic nie znjadziesz na ten temat. Jeśli ktoś wierzy w papieży i księży a nie Boga to ma problem…z tym akurat się nie zgodzę. dlatego katolicy nie powinni się zabezpieczac bo teoretycznie wierza że to Bóg jest panem życia i śmierci. i tak jak nie są za aborcja i kara smierci tak tez nie powinni sobie regulowac płodności. o tym akurat biblia mówi tylko wątpię kto ja czyta z osób tu wypowiadających się.

do 21:26W sumie to prawda, Polka nie jestem, jestem za to chrzescijanka i u mnie w kraju tez jest tak ze kobieta dziewica automatycznie uwazana jest za te czysta i material na zone a te ktora juz to robila lepiej nie powiem, straszne generalizowanie, seksistowskie jest tez to ze to MY mamy byc dziewicami a facet moze z innymi spac bo w koncu musi wiedziec jak Cie zadowolic niby…yhy…jasne, czyli ze jak ja z kims pojde do lozka rozstane sie z dana osoba i zaczne nowy zwiazek a nowy partner dowie sie ze nie jestem juz dziewica to jestem juz mniej wartosciowa bo nie posiadam blony dziewiczej? :O strasznie upokarzajace jest zycie kobiety… niedosc ze musimy wysluchiwac od otoczenia, ze jestesmy puszczalskimi, nawet od innych kobiet co gorsza, nasze zdrowie i zycie jest nagrazane podczas porodu, w dodatku slepo gonimy za byciem mloda i piekna, bo w koncu “kobieta ma byc piekna” gdzie tam madra,PIEKNA ma byc- znak XXI wieku czyli koniec swiata.. :/

[b]gość, 28-12-14, 22:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-14, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.[/quote]Dokładnie, większe szanse powodzenia mają raczej pary które normalnie funkcjonują.[/quote]”Ślub niczego nie zmienia”, bo nie będzie już ślubu. Po co brać krowę, jak ma się mleko?

[b]gość, 28-12-14, 09:27 napisał(a):[/b]Wyglada na to, ze te małżeństwa sa trwalsze-nikt sie jeszcze nie rozwiódł. Moze to ma sens???Większość z nich ma już innych mężów. . .

[b]gość, 28-12-14, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.[/quote]Sorry, moze i nie latwych, bo sa tez takie, ktore po prostu to lubia i robia to swiadomie. W kazdym razie w dzisiejszych czasach raczej nie ciezko o seks.

[b]gość, 27-12-14, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:05 napisał(a):[/b]Można, tylko po co? Moje ciało to nie towar, który dam komuś w prezencie. Po seksie nie będzie zużyte i niepełnowartościowe. Pierwszy raz przeżyłam z mężczyzną, którego kochałam, moim przyszłym mężem – ale nie czekałam, aż ksiądz pozwoli.Myślę dokładnie tak samo. Zupełnie nie trafiają do mnie teksty o szanowaniu się i podarowaniu swojej czystości. Moja, za przeproszeniem, d**a nie jest najcenniejszym, co mogę podarować ukochanemu. Najcenniejszym jest moja miłość i wierność, a to dostał długo przed ślubem, więc po co się umartwiać? W imię czego? Pomijam względy religijne, bo nie jestem katoliczką.[/quote]Zgadzam się z wami, mnie też irytuje ten fetysz związany z dziewictwem, zupełnie jakby kobieta nie miała niczego innego do zaoferowania. Mój (były już) mąż był moim pierwszym partnerem, więc siłą rzeczy byłam dziewicą. Postanowiliśmy czekać do ślubu, chociaż to była w sumie bardziej jego inicjatywa, bo strasznie kręciła go wizja, że w noc poślubną będzie miał dziewicę. I tak się na tym punkcie zafiksował, że w pewnym momencie zaczęło mnie to po prostu krępować, czułam się jak chodząca błona dziewicza… Cały czas to przeżywał, na każdym kroku wspominał, że się tak cieszy, że go taki zaszczyt kopnął, że będzie pierwszym, że coś tam. Że jestem taka “czyściutka”, że nienaruszona itd. Obłęd. Zupełnie jakbym miała między nogami jakąś tajemniczą skrzyneczkę, którą on otworzy w magiczną noc poślubną. Gdy się rozstaliśmy i poznałam mojego obecnego faceta, to się po prostu cieszyłam, że mogę z nim iść do łóżka bez tego całego szumu wokół tego, co mam między nogami. No bo do diabła, jesteśmy kobietami, a nie zaplombowanymi pochwami!!! I naprawdę mamy do zaoferowania coś więcej, niż cnota…

wszystko fajnie pod warunkiem jeszcze ze obie strony czekaja a niw sytuacje ze ;aska trzyma cnote dla ruchacza ktory mial wianuszek panienek przed nia – a znam mase takich przypadkow

[b]gość, 28-12-14, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.[/quote]Dokładnie, większe szanse powodzenia mają raczej pary które normalnie funkcjonują.

żadnego ślubu bez seksu, ludzie! Osobiscie znam ludzi, którzy się rozwiedli dlatego, że w łóżku im nie szło wiec chyba lepiej sprawdzic niz potem się rozwodzić. dodam, że ja mam bardzo udany seks bez ślubu:)

[b]gość, 28-12-14, 00:20 napisał(a):[/b]Mam nadzieje, ze wszystkie dziewczyny z kozaka, ktore czekały z seksem do ślubu w imię milosci do Boga, nie używają zabezpieczeń, bo w przeciwnym razie cały wasz plan jest spalony. Bozia patrzy.To katolicki papież zabrania prezerwatyw. Z tego co tu czytam to te osoby co czekają nie są katoliczkami. A Bóg z kolei nic nie mówi na temat zabezpiczeń. Więc proszę się nie wypowiadać na temat, na którym się nie znasz. W Biblii nic nie znjadziesz na ten temat.Jeśli ktoś wierzy w papieży i księży a nie Boga to ma problem…

[b]gość, 28-12-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-14, 09:27 napisał(a):[/b]Wyglada na to, ze te małżeństwa sa trwalsze-nikt sie jeszcze nie rozwiódł. Moze to ma sens???Akurat Lima ma dwójkę dzieci i się rozwiodła[/quote] A Mariah Carey ma depresje bo mąż zostawił ją z dwójką dzieci.

To indywidualna sprawa, ktos czeka ktos nie. Nie mozna powiedzieć, ze któreś jest złe. Każdy sam podejmuje decyzje i nikt jej nie moze krytykować !

[b]gość, 28-12-14, 09:27 napisał(a):[/b]Wyglada na to, ze te małżeństwa sa trwalsze-nikt sie jeszcze nie rozwiódł. Moze to ma sens??? Akurat Lima ma dwójkę dzieci i się rozwiodła

[b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Jak dla mnie piekne jest to, ze dwojga ludzi spaja wszystko, wlaczajac w to seks. Szanuje twoja decyzje, e uwazam, ze idealny zwiazek to taki, ktory sprawdza sie w kazdej sytuacji. Seks jest wabikiem dla faceta, ale bardzo latwo jest rozroznic kiedy facet jest z toba dla seksu a kiedy nie. Kiedy np zawsze po ciebie przyjezdza i odprowadza do domu, kiedy rozmawia z toba godzinami i lubi zabierac cie w rozne fajne miejsca, gdy jest z Toba w dobrych i zlych momentach. Uwazam, ze niekoniecznie trzeba faceta sprawdzac, aby miec pewnosc, bo moim zdaniem o milosvi swiadczy mnostwo rzeczy.

[b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]Ciekawa jestem jak dlugo masz zamiar czekac do slubu. Kilka lat rozumiem? Bo ja jestem ze swoim od kilku lat. Mieszkamy razem i przeszlismy razem przez wiele sytuacji – wspanialych i tych gorszych. Myslisz ze slub cos zmienia? Moim zdaniem nasz zwiazek jest bardziej dojrzaly od nie jednego malzenstwa bo wiemy o sobie prawie wszystko. A i gdyby facetowi zalezalo glownie na seksie to pewnie latalby po klubach i imprezach bo tam latwych dziewczyn nie brakuje.

Po co czekać śmiechu warte dawać jak się ma ochotę

Wszystko fajnie, ale osoby które czekają do ślubu biorą ten ślub bardzo wcześnie. Więc to tylko tak brzmi a tego oczekiwania wcale tak długo nie ma.

[b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]piszesz, że seks jest wabikiem dla faceta…rozumiem, że ty masz 0 potrzeb seksualnych????? I że twój partner nie pociąga cię w żaden sposób?????

[b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy

Wyglada na to, ze te małżeństwa sa trwalsze-nikt sie jeszcze nie rozwiódł. Moze to ma sens???

[b]gość, 27-12-14, 23:21 napisał(a):[/b]to powinna być decyzja obojga. Kobieta nie powinna narzucać swojego postanowienia mężczyźnie i oczekiwać, że zmieni swoje poglądy na seks “na siłe”, z “miłości” (lub odwrotnie).Ja zrozumiałam to późno. Jestem chrzecijanką, więc dla mnie to było oczywiste, że seks po ślubie, ale mojemu pierwszemu chłopakowi (raczej mało wierzącemu) już nie. Mimo to postanowił spróbować zaczekać, ale mu się nie udało. Dopiero potem zrozumiałam, że tak naprawdę nie miałam prawa tego od niego oczekiwać. Większość “czystych przed ślubem” to osoby wierzące, on w Boga nie wierzył, więc jakie miał podstawy do zachowania MOJEGO postanowienia?Osoby, które chcą zachować czystość do ślubu powinny szukać drugiej połówki tam, gdzie ten pogląd nie jest obcy. Ja swojego męża znalazłam w mojej wspólnocie chrześcijańskiej i dla nas obojga ten temat miał to samo znaczenie od samego początku.A byłego chłopaka przeprosiłam za narzucanie swoich poglądów.[/quffacet zawsze moze po prostu zaczekać na kobietę bo ją szanuje i zwyczajnie kocha. popęd można kontrolować, facet jak chce to zaczeka

Mam nadzieje, ze wszystkie dziewczyny z kozaka, ktore czekały z seksem do ślubu w imię milosci do Boga, nie używają zabezpieczeń, bo w przeciwnym razie cały wasz plan jest spalony. Bozia patrzy.

[b]gość, 28-12-14, 00:20 napisał(a):[/b]Mam nadzieje, ze wszystkie dziewczyny z kozaka, ktore czekały z seksem do ślubu w imię milosci do Boga, nie używają zabezpieczeń, bo w przeciwnym razie cały wasz plan jest spalony. Bozia patrzy.jestem wierząca, ale nie jestem na szczęście katoliczką, i myślę, że Bóg. bardziej krytykuje nietolerancję wszelkiej maści, niż to że kobieta pójdzie z facetem do łóżka przed ślubem. I jeszcze nabija się pewnie z kobiet, że odmawiają sobie przyjemności 😀

a ja sobie obiecałam jedno….zero ślubu przed seksem…jak miałam kilkanaście lat, moje koleżanki gadały farmazony, że seks dopiero po ślubie itd, a mnie zawsze wydawało się to abstrakcją…nie ukrywam, że miałam dużo partnerów, lubię seks, ale nie czuję się przez to gorsza od innych kobiet…jak ktoś chce to owszem, może zaczekać z tym do ślubu, ale do mnie ta filozofia absolutnie nie przemawia…

[b]gość, 27-12-14, 23:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:13 napisał(a):[/b]Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądaniedokładnie, z obecnym partnerem zdecydowaliśmy się zaczekać i dopiero teraz poczułam jak piękna i czysta może być miłość.. oczywiście to prywatna sprawa każdej pary, ja nikogo nie oceniam ale miła jest świadomość że mój facet cieszy się na spotkania ze mną pomimo że nie uprawiamy seksu, lubi nasze rozmowy, przytulanie, potrafi docenić to wszystko.. wiele osób powie że w zwiazku w którym już jest seks też są rozmowy itd… nie ukrywajmy jednak że seks jest wabikiem dla faceta, wolę jak mojego faceta na chwilę obecną pociągają we mnie inne rzeczy[/quote]ja jestem kobietą, ale bym nie wytrzymała, gdybym miała czekać z seksem do ślubu, nie ukrywajmy, że seks jest ważnym elementem w związku, i że kobiety tego nie potrzebują, bo to mi wieje hipokryzją i zakłamaniem na kilometr…a wg autorki komentarza, pary uprawiające seks przed ślubem są w związku o wiele gorszej jakości niż ci, którzy czekają do ślubu…a nie ukrywajmy, seks jest wabikiem dla faceta, ale dla kobiety także

a ja nie czekałam do ślubu….ale cnotę oddałam swojemu mężowi 🙂

[b]gość, 27-12-14, 16:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 08:42 napisał(a):[/b]Nie chodzi o to, żeby sypiać z każdym i się puszczać… ale kobieta/mężczyzna powinni znać swoją seksualności. Często okazuje się tak, że ludzie którzy ze sobą nie mieszkają przed ślubem ani się nie kochają po ,ślubie nie umieją się porozumieć. Jedno ma większe potrzeby od drugiego, ten nie lubi tego, a czasami w ogóle jest tak, że kobieta jest oziębła… I tu pojawia sie problem, i nie dopasowanie. POza tym pojawiaja sie pokusy – i mysl a jak by było z kimś innym… Sex nie jest najważniejszy ale jest ważnym elelmentem każdego zdrowego związku. A potem kobiety/mezczyni chodzą i płaczą że druga osoba nie dochwała im wiernosci. No cóż takie są skutki niedopasowaniaJak jest miłość, przyjaźń, zależy nam na drugiej osobie to niby jak brak świetnego seksu ma zniszczyć związek? W zdrowym związki szukamy kompromisu w tym niedopasowaniu. A jeśli z takiego powodu się rozstają to nie było miłości, bo przecież ona nie opiera się głownie na seksie, a wręcz to jest tylko dodatek. To tylko potrzeba biologiczna i uzupełnienie uczucia. Poważnego, silnego i długotrwałego związku nie zbuduje na dobrym seksie. Brak wierności to dużo więcej niż sprawy łóżkowe, to brak miłości, troskliwości, zainteresowania lub podły charakter.[/quote]dokladnie ale nie tlumacz im, przespia sie z chlopakiem potem okaze sie ze tak naprawde to niezly z niego drań byl a potem same beda plakac, ze czemu nie wstrzymaly sie z tym, seks nie moze byc powodem az takiego kryzysu w zwiazku, jak dwie osoby sie naprawde kochaja i im na sobie zalezy, zrobia wszystko by moc pogodzic swoje temperamenty seksualne, a nie pojda zdradzac na lewo i prawo, bo nie dostali tego co chca od partnerki, ja tego bezwarunkowa miloscia nie nazywam

[b]gość, 27-12-14, 17:05 napisał(a):[/b]Można, tylko po co? Moje ciało to nie towar, który dam komuś w prezencie. Po seksie nie będzie zużyte i niepełnowartościowe. Pierwszy raz przeżyłam z mężczyzną, którego kochałam, moim przyszłym mężem – ale nie czekałam, aż ksiądz pozwoli.Myślę dokładnie tak samo. Zupełnie nie trafiają do mnie teksty o szanowaniu się i podarowaniu swojej czystości. Moja, za przeproszeniem, d**a nie jest najcenniejszym, co mogę podarować ukochanemu. Najcenniejszym jest moja miłość i wierność, a to dostał długo przed ślubem, więc po co się umartwiać? W imię czego? Pomijam względy religijne, bo nie jestem katoliczką.

to powinna być decyzja obojga. Kobieta nie powinna narzucać swojego postanowienia mężczyźnie i oczekiwać, że zmieni swoje poglądy na seks “na siłe”, z “miłości” (lub odwrotnie).Ja zrozumiałam to późno. Jestem chrzecijanką, więc dla mnie to było oczywiste, że seks po ślubie, ale mojemu pierwszemu chłopakowi (raczej mało wierzącemu) już nie. Mimo to postanowił spróbować zaczekać, ale mu się nie udało. Dopiero potem zrozumiałam, że tak naprawdę nie miałam prawa tego od niego oczekiwać. Większość “czystych przed ślubem” to osoby wierzące, on w Boga nie wierzył, więc jakie miał podstawy do zachowania MOJEGO postanowienia?Osoby, które chcą zachować czystość do ślubu powinny szukać drugiej połówki tam, gdzie ten pogląd nie jest obcy. Ja swojego męża znalazłam w mojej wspólnocie chrześcijańskiej i dla nas obojga ten temat miał to samo znaczenie od samego początku.A byłego chłopaka przeprosiłam za narzucanie swoich poglądów.

[b]gość, 27-12-14, 19:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-12-14, 17:05 napisał(a):[/b]Można, tylko po co? Moje ciało to nie towar, który dam komuś w prezencie. Po seksie nie będzie zużyte i niepełnowartościowe. Pierwszy raz przeżyłam z mężczyzną, którego kochałam, moim przyszłym mężem – ale nie czekałam, aż ksiądz pozwoli.Myślę dokładnie tak samo. Zupełnie nie trafiają do mnie teksty o szanowaniu się i podarowaniu swojej czystości. Moja, za przeproszeniem, d**a nie jest najcenniejszym, co mogę podarować ukochanemu. Najcenniejszym jest moja miłość i wierność, a to dostał długo przed ślubem, więc po co się umartwiać? W imię czego? Pomijam względy religijne, bo nie jestem katoliczką.[/quote]Decyzja o wejściu w poważny związek, oparty na miłości, której wyrazem jest również seks, to dowód dojrzałości psychicznej człowieka. Dlatego powinna być podejmowana samodzielnie, po namyśle. A nie, że najpierw nie wolno, a potem poślubie jest wręcz obowiązek. Dorośli ludzie myślą sami, nie oglądają się na “pasterzy”.

No błagam! Strasznie długo czekają, nie ma co:/ Mają po 20 lat, są razem kilka miesięcy i już ślub, bo dłużej nie dają rady wytrzymać. A potem szybki rozwód, bo tak naprawdę w ogóle się nie znają. Seks przed ślubem to grzech, a rozwód już nie?

Żaden facet tego nie uszanuje! Ale z “byłych” chętnie rozliczy! Rzygać się chce!

taaa kur,wa,jasne

Też sobie tak obiecałam. Zobaczę czy wytrwam. 🙂

A ja czekalam do slubu z seksem i powiem ze jestem z siebie bardzo dumna

Lisa Kudrow (Phoebe z “Przyjaciół”) także czekała do słubu, miała 32 lata gdy wyszła za mąż.

Skoro przed slubem i tak mieli innych partnerow to po co czekaja teraz do slubu zeby sie bzykac..

W tym swiecie to niemozliwe

[b]gość, 27-12-14, 15:01 napisał(a):[/b]Jeżeli taka wstrzemięźliwość ma dla pary znaczenie, to dlaczego nie? Dlaczego z takim szyderstwem komentujecie fakt, że ktoś wybrał inaczej niż wy, i do tego nikt przez to nie cierpi?Dokładnie! Niech każdy żyje po swojemu i czuję się dobrze z samym sobą.Dopóki w żaden sposób was ten problem nie dosięga nie to wiedzę powodu żeby krytykować czyjeś decyzje.

Bullshit

Nie rozumiem dlaczego czekanie z seksem do ślubu jest teraz tak szykanowane, to wspólna decyzja pary i obie strony musza to zaakceptować, to jest piękne że decyduje milosc a nie tylko pożądanie

Dwie strony powinny czekac a nie tylko jedna. To jest swiadoma decyzja dwoch osob bioracych slub.