Gwiazdy w ciąży na gali Orły 2014 (FOTO)
Jak zwrócić uwagę fotoreporterów na salonach? Istnieją różne opcje. Można założyć kontrowersyjną kreację, pokazać się z nową miłością u boku albo podkreślić ciążowy brzuszek. Na wczorajszej gali Orły 2014 dwie gwiazdy dumnie prezentowały swój odmienny stan.
Roma Gąsiorowska, która jakiś czas temu promowała serial Sama słodycz w ołówkowej spódnicy i prześwitującej bluzce, tym razem postawiła na dość obcisłą niebieską suknię. Drugą gwiazdą była Kaja Śródka, która przyszła na imprezę ze swoją mamą. Nie siliła się na szpilki i wytworne kreacje – przybyła w spodniach i złotej bluzce, na którą nałożyła skórzany płaszcz.
Która wypadła lepiej?
Na galę przybyła też Małgorzata Kożuchowska, którą media także podejrzewają o ciąże.



czad
[b]gość, 11-03-14, 23:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.A ja ciąże i pierwszy rok życia mojego dziecka wspominam jako sielankę więc chyba nie każdy męczy się tak jak ty.[/quote]Dużo zależy od nastawienia
[b]gość, 11-03-14, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 18:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Mam 25 lat, mój brat ma 22. Cieszę się, że go mam ale ostatnio zapytałam go, czy wyobraża sobie żebyśmy mieli jeszcze jakieś rodzeństwo – nie i nie chciałby. Podobnie jak ja. Moja matka ma 3 rodzeństwa bo jeden brat umarł. Jedna siostra za granicą, brat też, a druga siostra wypięła się na resztę. ie ma się komu zająć moją babcią. Także babcia narobiła 5 dzieciaków i na starość nie ma co z nią zrobić bo nikt jej nie chce i wpychają jej mojej mamie, która pracuje i nigdy nie ma jej w domu a jak jest musi skakac koło babki. Materialistów w rodzinie nie mają, raczej każdy żyje dość skromnie a jak coś ma to dzięki bardzi ciężkiej pracy. Więc nie chodzi o kasę. I moja rodzina nie jest jedyna – u mojego chłopaka sytuacja z babcią jest podobna. Także jak ktoś mi kiedyś powie, że na starość jest ustawiony bo ma dziecko, to powiem jedno: POWODZENIA. A co do rodzeństwa to jak pisałam cieszę się, że mam brata ale więcej rodzeństwa bym mieć nie chciała. Cieszę się, że moi rodzice dzieci odchowali, niech odpoczną sobie wreszcie po tylu latach zapierdzielania na te dzieci.[/quote]DOTARLAM DO”Jedna siostra za gtanica…..“ i usnelam…..[/quote]jak masz problem z koncentracją i myśleniem to mi przykro 😀
ja mam jednego brata 13 latt roznicy kocham go jak swoje dziecko..wychowywalam go i bylam matka zastepcza bo rodzicow mamy do doopy,zniszczyli mi mlodosc a bratu dziecinstwo..a teraz gdy ukonczy 18 lat dokladnie w tym czasie urodze 1 dziecko…zawsze sie balam miec dzieci wczesniej ..a teraz boje sie mu powiedziec..boje sie ze bedzie sie czul mniej wazny …
[b]gość, 11-03-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 20:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 18:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Mam 25 lat, mój brat ma 22. Cieszę się, że go mam ale ostatnio zapytałam go, czy wyobraża sobie żebyśmy mieli jeszcze jakieś rodzeństwo – nie i nie chciałby. Podobnie jak ja. Moja matka ma 3 rodzeństwa bo jeden brat umarł. Jedna siostra za granicą, brat też, a druga siostra wypięła się na resztę. ie ma się komu zająć moją babcią. Także babcia narobiła 5 dzieciaków i na starość nie ma co z nią zrobić bo nikt jej nie chce i wpychają jej mojej mamie, która pracuje i nigdy nie ma jej w domu a jak jest musi skakac koło babki. Materialistów w rodzinie nie mają, raczej każdy żyje dość skromnie a jak coś ma to dzięki bardzi ciężkiej pracy. Więc nie chodzi o kasę. I moja rodzina nie jest jedyna – u mojego chłopaka sytuacja z babcią jest podobna. Także jak ktoś mi kiedyś powie, że na starość jest ustawiony bo ma dziecko, to powiem jedno: POWODZENIA. A co do rodzeństwa to jak pisałam cieszę się, że mam brata ale więcej rodzeństwa bym mieć nie chciała. Cieszę się, że moi rodzice dzieci odchowali, niech odpoczną sobie wreszcie po tylu latach zapierdzielania na te dzieci.[/quote]DOTARLAM DO”Jedna siostra za gtanica…..“ i usnelam…..[/quote]jak masz problem z koncentracją i myśleniem to mi przykro :D[/quote]nie skarbie, to zwyczajnie nudne jest, w m jak masakra wiecej sie dzieje…
[b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.A ja ciąże i pierwszy rok życia mojego dziecka wspominam jako sielankę więc chyba nie każdy męczy się tak jak ty.
co to za baby jedna na zloto i zebraczo wyglada a druga ogromny tylek i na niebiesko. Szok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[b]gość, 11-03-14, 18:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Mam 25 lat, mój brat ma 22. Cieszę się, że go mam ale ostatnio zapytałam go, czy wyobraża sobie żebyśmy mieli jeszcze jakieś rodzeństwo – nie i nie chciałby. Podobnie jak ja. Moja matka ma 3 rodzeństwa bo jeden brat umarł. Jedna siostra za granicą, brat też, a druga siostra wypięła się na resztę. ie ma się komu zająć moją babcią. Także babcia narobiła 5 dzieciaków i na starość nie ma co z nią zrobić bo nikt jej nie chce i wpychają jej mojej mamie, która pracuje i nigdy nie ma jej w domu a jak jest musi skakac koło babki. Materialistów w rodzinie nie mają, raczej każdy żyje dość skromnie a jak coś ma to dzięki bardzi ciężkiej pracy. Więc nie chodzi o kasę. I moja rodzina nie jest jedyna – u mojego chłopaka sytuacja z babcią jest podobna. Także jak ktoś mi kiedyś powie, że na starość jest ustawiony bo ma dziecko, to powiem jedno: POWODZENIA. A co do rodzeństwa to jak pisałam cieszę się, że mam brata ale więcej rodzeństwa bym mieć nie chciała. Cieszę się, że moi rodzice dzieci odchowali, niech odpoczną sobie wreszcie po tylu latach zapierdzielania na te dzieci.[/quote]DOTARLAM DO”Jedna siostra za granica…..“ i usnelam…..
[b]gość, 11-03-14, 18:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Mam 25 lat, mój brat ma 22. Cieszę się, że go mam ale ostatnio zapytałam go, czy wyobraża sobie żebyśmy mieli jeszcze jakieś rodzeństwo – nie i nie chciałby. Podobnie jak ja. Moja matka ma 3 rodzeństwa bo jeden brat umarł. Jedna siostra za granicą, brat też, a druga siostra wypięła się na resztę. ie ma się komu zająć moją babcią. Także babcia narobiła 5 dzieciaków i na starość nie ma co z nią zrobić bo nikt jej nie chce i wpychają jej mojej mamie, która pracuje i nigdy nie ma jej w domu a jak jest musi skakac koło babki. Materialistów w rodzinie nie mają, raczej każdy żyje dość skromnie a jak coś ma to dzięki bardzi ciężkiej pracy. Więc nie chodzi o kasę. I moja rodzina nie jest jedyna – u mojego chłopaka sytuacja z babcią jest podobna. Także jak ktoś mi kiedyś powie, że na starość jest ustawiony bo ma dziecko, to powiem jedno: POWODZENIA. A co do rodzeństwa to jak pisałam cieszę się, że mam brata ale więcej rodzeństwa bym mieć nie chciała. Cieszę się, że moi rodzice dzieci odchowali, niech odpoczną sobie wreszcie po tylu latach zapierdzielania na te dzieci.[/quote]DOTARLAM DO”Jedna siostra za gtanica…..“ i usnelam…..
Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta 🙂
[b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Zobaczysz jak przyjdzie co do podziału majątku po rodzicach albo przyjdą inne kwestie tego typu. wtedy każdy patrzy na swoją rodzinę a nie na rodzeństwo. Ja się bardzo zdziwiłam jak w mojej rodzinie kochający wujkowie i ciotki się zachowali w obliczu domu i ziemi po dziadkach. Szok po prostu a miałam o nich najlepsze zdanie na całym świecie (lepsze nawet niż o samej sobie).
[b]gość, 11-03-14, 17:51 napisał(a):[/b]Mam 3 rodzeństwa i uważam, że to największy skarb jaki mamy -siebie nawzajem. Każde z nas już założyło z kimś nową rodzinę ale nadal możemy na siebie liczyć. To coś więcej niż przyjaźń – trochę jak czterej muszkieterowie i nasz klan się rozrasta :)Mam 25 lat, mój brat ma 22. Cieszę się, że go mam ale ostatnio zapytałam go, czy wyobraża sobie żebyśmy mieli jeszcze jakieś rodzeństwo – nie i nie chciałby. Podobnie jak ja. Moja matka ma 3 rodzeństwa bo jeden brat umarł. Jedna siostra za granicą, brat też, a druga siostra wypięła się na resztę. ie ma się komu zająć moją babcią. Także babcia narobiła 5 dzieciaków i na starość nie ma co z nią zrobić bo nikt jej nie chce i wpychają jej mojej mamie, która pracuje i nigdy nie ma jej w domu a jak jest musi skakac koło babki. Materialistów w rodzinie nie mają, raczej każdy żyje dość skromnie a jak coś ma to dzięki bardzi ciężkiej pracy. Więc nie chodzi o kasę. I moja rodzina nie jest jedyna – u mojego chłopaka sytuacja z babcią jest podobna. Także jak ktoś mi kiedyś powie, że na starość jest ustawiony bo ma dziecko, to powiem jedno: POWODZENIA. A co do rodzeństwa to jak pisałam cieszę się, że mam brata ale więcej rodzeństwa bym mieć nie chciała. Cieszę się, że moi rodzice dzieci odchowali, niech odpoczną sobie wreszcie po tylu latach zapierdzielania na te dzieci.
[b]gość, 11-03-14, 10:56 napisał(a):[/b]od kiedy śródek jest gwiazdą? i w jakiej dziedzinie?w dziedzinie szycowania, od pierwszej wspólnej okładki
gąsiorowska całkiem ładna kobieta ale jej maniera w głosie ala mała upośledzona dziewczynka jest nie do zniesienia
[b]gość, 11-03-14, 10:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.Nie mam dzieci i mieć nie będę, mój narzeczony też ich nie chce. I właśnie bardzo cenię sobie szczere opinie takich osób, jak Ty – bez zbędnego słodzenia, jakie to wspaniałe i usypane różami. Na pewno są fajne momenty ale jednak wyrzeczeń i dostosowania życia do dziecka jeden “uśmieszek maluszka” raczej nie wynagrodzi. Szanuję kobiety za takie poświęcenie ale ja zdolna do niego nie jestem i chociaż to przyznaję. Nie lubię natomiast mydlenia oczu innym kobietom małymi stópkami czy czymś innym i niemówienia prawdy. Zazwyczaj głupotom, jakie się sieje nie ma końca – seks lepszy, pochwa węższa, nic nie boli, wszystko super, figura lepsza, rozstępów nikt nie ma, biust jędrniejszy itd. – no co za pic na wodę 😀 Wiadomo, że jedne lepiej to znoszą, inne gorzej ale chyba nie ma tak, że 90% widzi same poprawy w życiu a jedynie kilka procent anonimowo się gdzieś tam wypowie mówiąc prawdę. Jeszcze raz – szacunek dla Ciebie za szczerość i racjonalne (a nie przez pryzmat słodkich stópek) spojrzenie na temat oraz za szczerość. Fajna mus być z Ciebie babka, nie to co te zakłamane mamuśki, których poród, ciąża i macierzyństwo wywołały szereg SAMYCH POZYTYWÓW a macierzyństwo ich zdaniem to spełnienie wszelkich potrzeb każdej kobiety i po to powinno się żyć.[/quote]wiesz to chyba zależy od charakteru i nie wiem jak sie dzieli procentowo, ale też mnie wkurzają kobity zaklinające rzeczywistość i wmawiające wszystkim w koło, że poród to prawie ekstaza a cała reszta wręcz sielanka, natomiast na pewno są matki dla których macierzyństwo jest totalnym spełnieniem i uważam, że to jest okey, byleby miały jakieś szersze horyzonty i a nie tylko siedzenie w pieluchach
[b]gość, 11-03-14, 11:16 napisał(a):[/b]I co z tego , że się człowiek przemęczy te pół roku wstawaniem w nocy? Kto was będzie odwiedzał w domu starców jak teraz myślicie tylko o sobie hę? Skąd weźmiecie młodych ludzi, którzy będą Was otaczać na stare lata? Kupicie ich sobie? Punkt widzenia się zmienia najczęściej po 30stce, a u niektórych i po 40stce a wtedy bywa za późno…Jakie pół roku? A później to problemy z dzieckiem się kończą czy jak? Moim zdaniem to się dopiero zaczynają! Poza tym jeśli ktoś sobie rodzi towarzystwo na starość to już mnie to rozśmiesza. Co ty myślisz, że codziennie rodzina będzie do ciebie przyjeżdżać i ci towarzystwa dotrzymywac? Ja swoich rodziców już pdczas studiów widywałam raz na 1,5 miesiąca, teraz wyjechałam i widuję ich 5 razy w roku. Jeśli miałabym po święcić całe swoje życie aby 5 razy w roku pobyć chwilę ze swoim dzieckiem/dziećmi to musiałabym być nienormalna aby po to się rozmnażać. Jakbym od swoich rodziców usłyszała, że spłodzili mnie dla towarzystwa aby im na starość smutno nie było i aby im się nie nudziło to bym chyba padła ze śmiechu.
przepraszam, ale co tam robi śródka? znana z tego, że wlazła do wyra szycowi bo inaczej nikt by o niej nie usłyszał
Roma nawet wyładniała może przy dzidzi się wyciszy i nie będzie taka piźnięta jak głupia blondi póki co takie role gra;czas zmienić repertuar na bardziej konkretniejsze wyraźniejsze postacie np.”Lady Makbet”
[b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.Przecież Gąsiorowska ma już jedno dziecko – syna, więc wie z czym się ten okres wiąże. Gdyby miała podejście takie jak Ty nie zachodziłaby w drugą ciążę?
nie bardzo rozumiem co na stricte filmowej imprezie musi robić jakaś niewydarzona pseudostylistka w ciąży i z matką na dokładkę!
[b]gość, 11-03-14, 10:56 napisał(a):[/b]od kiedy śródek jest gwiazdą? i w jakiej dziedzinie?podobno coś z modą, ale powyższe zdjęcia tego nie potwierdzają.
Jakie te baby są szkaradne..
zgadzam sie z wami kobitki, jestem teraz w ciazy ale nie szaleje jak inne matki polki, wiem ze bedzie ciezko I pewnie moje dosc fajne zycie podroze, mieszkanie w innym kraju co dwa lata sie skonczy, ale I tak sie doczekac nie moge jak dzidzia sie urodzi…choc nie ukrywam jestem przerazona
[b]gość, 11-03-14, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 10:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.Nie mam dzieci i mieć nie będę, mój narzeczony też ich nie chce. I właśnie bardzo cenię sobie szczere opinie takich osób, jak Ty – bez zbędnego słodzenia, jakie to wspaniałe i usypane różami. Na pewno są fajne momenty ale jednak wyrzeczeń i dostosowania życia do dziecka jeden “uśmieszek maluszka” raczej nie wynagrodzi. Szanuję kobiety za takie poświęcenie ale ja zdolna do niego nie jestem i chociaż to przyznaję. Nie lubię natomiast mydlenia oczu innym kobietom małymi stópkami czy czymś innym i niemówienia prawdy. Zazwyczaj głupotom, jakie się sieje nie ma końca – seks lepszy, pochwa węższa, nic nie boli, wszystko super, figura lepsza, rozstępów nikt nie ma, biust jędrniejszy itd. – no co za pic na wodę 😀 Wiadomo, że jedne lepiej to znoszą, inne gorzej ale chyba nie ma tak, że 90% widzi same poprawy w życiu a jedynie kilka procent anonimowo się gdzieś tam wypowie mówiąc prawdę. Jeszcze raz – szacunek dla Ciebie za szczerość i racjonalne (a nie przez pryzmat słodkich stópek) spojrzenie na temat oraz za szczerość. Fajna mus być z Ciebie babka, nie to co te zakłamane mamuśki, których poród, ciąża i macierzyństwo wywołały szereg SAMYCH POZYTYWÓW a macierzyństwo ich zdaniem to spełnienie wszelkich potrzeb każdej kobiety i po to powinno się żyć.[/quote]boże, wiem! popieram Cię w 100%! ja najchętniej też nie miałabym dzieci, ale wiem, że mój narzeczony kiedyś by chciał, więc może za jakieś 10 lat zdecyduję się, ale tylko na jedno, bo to i tak będzie męka i jedno w zupełności starczy na całe życie. i oczywiście nigdy drogą naturalną, tylko cc.[/quote]
I co z tego , że się człowiek przemęczy te pół roku wstawaniem w nocy? Kto was będzie odwiedzał w domu starców jak teraz myślicie tylko o sobie hę? Skąd weźmiecie młodych ludzi, którzy będą Was otaczać na stare lata? Kupicie ich sobie? Punkt widzenia się zmienia najczęściej po 30stce, a u niektórych i po 40stce a wtedy bywa za późno…
[b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.[/Nie martw się ciężko jest tylko na początku, moja ma półtora roku, od roku śpi jak suseł od 20 do 7, a po południu 2,5 h można się z nią już dogadać i zabrać wszędzie i na prawdę cieszyć macierzyństwem, po urodzenie nie raz wyłam w poduszkę bo miałam dość, dobrze, że mama mi pomagała bo bym nie dała rady. Teraz jestem bardzo szczęśliwa i u Ciebie będzie ok jak mała podrośnie!
Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.
[b]gość, 11-03-14, 10:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.Nie mam dzieci i mieć nie będę, mój narzeczony też ich nie chce. I właśnie bardzo cenię sobie szczere opinie takich osób, jak Ty – bez zbędnego słodzenia, jakie to wspaniałe i usypane różami. Na pewno są fajne momenty ale jednak wyrzeczeń i dostosowania życia do dziecka jeden “uśmieszek maluszka” raczej nie wynagrodzi. Szanuję kobiety za takie poświęcenie ale ja zdolna do niego nie jestem i chociaż to przyznaję. Nie lubię natomiast mydlenia oczu innym kobietom małymi stópkami czy czymś innym i niemówienia prawdy. Zazwyczaj głupotom, jakie się sieje nie ma końca – seks lepszy, pochwa węższa, nic nie boli, wszystko super, figura lepsza, rozstępów nikt nie ma, biust jędrniejszy itd. – no co za pic na wodę 😀 Wiadomo, że jedne lepiej to znoszą, inne gorzej ale chyba nie ma tak, że 90% widzi same poprawy w życiu a jedynie kilka procent anonimowo się gdzieś tam wypowie mówiąc prawdę. Jeszcze raz – szacunek dla Ciebie za szczerość i racjonalne (a nie przez pryzmat słodkich stópek) spojrzenie na temat oraz za szczerość. Fajna mus być z Ciebie babka, nie to co te zakłamane mamuśki, których poród, ciąża i macierzyństwo wywołały szereg SAMYCH POZYTYWÓW a macierzyństwo ich zdaniem to spełnienie wszelkich potrzeb każdej kobiety i po to powinno się żyć.[/quote]boże, wiem! popieram Cię w 100%! ja najchętniej też nie miałabym dzieci, ale wiem, że mój narzeczony kiedyś by chciał, więc może za jakieś 10 lat zdecyduję się, ale tylko na jedno, bo to i tak będzie męka i jedno w zupełności starczy na całe życie. i oczywiście nigdy drogą naturalną, tylko cc.
[b]gość, 11-03-14, 10:25 napisał(a):[/b]Wspolczucia dla nich. Najpierw ciaza, pozniej porod a na koniec nieprzespane noce. Moja corka skonczyla 3 miesiace i jakby ktos cofnal czas i musialabym przez to wszystko przechodzic jeszcze raz to kula w leb.Nie mam dzieci i mieć nie będę, mój narzeczony też ich nie chce. I właśnie bardzo cenię sobie szczere opinie takich osób, jak Ty – bez zbędnego słodzenia, jakie to wspaniałe i usypane różami. Na pewno są fajne momenty ale jednak wyrzeczeń i dostosowania życia do dziecka jeden “uśmieszek maluszka” raczej nie wynagrodzi. Szanuję kobiety za takie poświęcenie ale ja zdolna do niego nie jestem i chociaż to przyznaję. Nie lubię natomiast mydlenia oczu innym kobietom małymi stópkami czy czymś innym i niemówienia prawdy. Zazwyczaj głupotom, jakie się sieje nie ma końca – seks lepszy, pochwa węższa, nic nie boli, wszystko super, figura lepsza, rozstępów nikt nie ma, biust jędrniejszy itd. – no co za pic na wodę 😀 Wiadomo, że jedne lepiej to znoszą, inne gorzej ale chyba nie ma tak, że 90% widzi same poprawy w życiu a jedynie kilka procent anonimowo się gdzieś tam wypowie mówiąc prawdę. Jeszcze raz – szacunek dla Ciebie za szczerość i racjonalne (a nie przez pryzmat słodkich stópek) spojrzenie na temat oraz za szczerość. Fajna mus być z Ciebie babka, nie to co te zakłamane mamuśki, których poród, ciąża i macierzyństwo wywołały szereg SAMYCH POZYTYWÓW a macierzyństwo ich zdaniem to spełnienie wszelkich potrzeb każdej kobiety i po to powinno się żyć.
Nie zachwycaja.
od kiedy śródek jest gwiazdą? i w jakiej dziedzinie?