Gwiazdy wcale nie piszą na Twitterze
Ostatnio bardzo dużo plotek powstaje dzięki Twitterowi – stronie, na której można na bieżąco informować “co słychać\”.
Wiele gwiazd ma swój profil. W ten sposób wciąż istnieją w mediach, z najbardziej trywialnej sprawy robiąc materiał do dyskusji.
Okazuje się jednak, że wiele z nich tak naprawdę nawet nie zaprząta sobie głowy takimi rzeczami – robią to za nich ich menadżerowie i inni współpracownicy. To nic innego, jak element kreacji.
Np. za profil 50 Centa odpowiedzialny jest Chris Romero, który niedawno przyznał, że 50 \”tak naprawdę nie korzysta z Twittera\”.
– Ale przekazuje swoją energię – zapewnia.
Świetnie skomentował to koszykarz Shaquille O’Neal:
– Jak mam zamiar mówić, to będą to tylko moje słowa… To jakieś 140 znaków. Tak niewiele. Jeśli ktoś potrzebuje do tego drugiej osoby, to mu współczuję.
Trafnie to ujął, ale nie spodziewajmy się, że nagle ruszy to \”showbiznesowe sumienia gwiazd\”.
gość, 28-03-09, 01:38 napisał(a):tylko “sara may” pisze sama :DWłaśnie! Pada pytanie – dlaczego pisze sama?Bo ona nie jest gwiazdą.
twitter to świetna sprawa. osobiscie zarejestrowałam sie tam ze względu na chłopaków z my chemical romance, którzy bywają tam codziennie, piszą osobiście, na dodatek odpisują fanom, a to dla prawdziwego fana NAPRAWDE DUZO.
heh glupie…..
odkrycie żadne ale faktycznie Shaq ma świętą rację ;D
Cola, 28-03-09, 11:50 napisał(a):gość, 28-03-09, 01:38 napisał(a):tylko “sara may” pisze sama :DWłaśnie! Pada pytanie – dlaczego pisze sama?Bo ona nie jest gwiazdą.Święta prawda!!:P
ameryki nie odkryli:D
tylko “sara may” pisze sama 😀
raczej mnie to nie dziwi 😉 tzn. uważam, ze to idiotyzm – skoro osobiście nie chcą prowadzić swoich profili to cholerę to w ogóle zakładają? żebyśmy mieli ułatwiony kontakt chyba tylko z ich pracownikami, a nimi samymi ;p
Ale mi odkrycie:/
gość, 28-03-09, 01:38 napisał(a):tylko “sara may” pisze sama :Dco prawda to prawda ;D
aha
tez mi odkrycie 😉