Halle Berry rozwiedzie się po 9 miesiącach małżeństwa?
W związku Halle Berry i Oliviera Martineza problemy rozpoczęły się 9 miesięcy po ślubie. Zachodnia prasa nawet użyła słowa “rozwód”.
Co zatem wydarzyło się między małżonkami? Ostatnie doniesienia z ich związku nie były niepokojące. A teraz okazuje się, że małżeństwo Halle i Oliviera wisi na włosku. Małżonkowie codziennie toczą ze sobą wojny i nie przestają się kłócić. Aktorka podobno bardziej niż na dziecku skupia się na zrzucaniu wagi. Za to on jest zazdrosny i non stop ją kontroluje.
Mówi jej, co ma robić. Halle dostaje od tego białej gorączki – relacjonuje znajomy pary.
Te nowinki potwierdzają już “przyjaciele” pary – pytanie tylko czy prawdziwi, czy podstawieni przez tabloidy.



Zaczynam sie zastanawiac czy nieprzechodzi metamorfozy xD /Viki17
Dziwne bo tak zgodnie bili sie z jej pierwszym mezem.
oblasna baba, fuj
Kiedyś niezłe ciacho z niego było a teraz jak dziad wygląda, czyżby małżeństwo tak na niego działało?
Ona nie nadaje się do duetu, kłótliwa kaczunia
zaczynam sie martwic tym jej niefartem.
ale ona ma szerokie biodra jak kanapa
[b]gość, 15-03-14, 15:09 napisał(a):[/b]zaczynam sie martwic tym jej niefartem. może to nie niefart tylko ona jest hetera?
On chodzi ubrany jak stary dziad, wiecznie z tymi podwiniętymi nogawkami..
widocznie z nią coś jest nie tak tylu chłopów i każdy ma dość ?
No to ten model Aubry czy jak mu tam, miał rację.A Martinez też miał złą opinię po poprzedniej wielkiej miłości.
Ona wyglada na wredna babe, od razu widac bylo, ze to nie milosc, wiec sie szybko wypalilo.. dziwie sie mu bardzo, ze ja chcial.. trzeba bylo przeleciec i tyle
[b]gość, 15-03-14, 08:20 napisał(a):[/b]On chodzi ubrany jak stary dziad, wiecznie z tymi podwiniętymi nogawkami..A ona lepiej? Kaczuszka w za dużych ciuchach.
[b]gość, 14-03-14, 19:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-14, 16:42 napisał(a):[/b]Jak to jest, że ludzie bogaci i sławni mają tak mało szczęścia w miłości? Czy gdy ma się wszystko to się tego nie docenia i nie dba o to? Mam wrażenie, że ludzie biedniejsi są bardziej szczęśliwi, chociaż trudno mi właściwie w to uwierzyć… A może jednak łatwiej zadowolić biednego, szarego człowieka?Bogatych po prostu stac na rozwód i zycię w pojedynke, a że sa piekni i bogaci to od razu znajdą sobie nowego partnera, bo maja wybór! Biedacy zaś musza się kisić ze soba, bo maja wspolne kredyty na mieszkanie, samochód i latwiej się we dwojkę utrzymac niż samemu itp!A jak kobieta chce odejsc,to zwykle nie ma gdzie, bo nie pracuje a mąż ją utrzymywał całe zycie itp Wielu ludzi tkwi tez ze soba,z leku przed samotnościa, wiedza, że są brzydcy, starzy lub biedni i nie tak łatwo znajdą nowego partnera! Taka Berry moze sobie przebierać w facetach, nie ten to nastepny, a zwykła Kowalska po 40 szybko nowego faceta nie znajdzie, więc tkwi ze swoim meżem, choc dawno już go nie kocha albo on ją bije.[/quote]100% prawdy. zwykli ludzie są po prostu stłamszeni w związkach na siłę. celebryci żyją przynajmniej w zgodzie ze sobą.
Widać z Halle to niezle ziółko. Żaden facet dłużej miejsca nie zagrzewa.
coz jest dobra aktorka bardzo ja lubie,ale nie pierwszy raz juz wiadomo ze ma fatalny charakter,bardz klotliwy
to jest juz smieszne,, slub jest niczym dla nich?
fatalna figura…kaczka!
[b]gość, 14-03-14, 16:42 napisał(a):[/b]Jak to jest, że ludzie bogaci i sławni mają tak mało szczęścia w miłości? Czy gdy ma się wszystko to się tego nie docenia i nie dba o to? Mam wrażenie, że ludzie biedniejsi są bardziej szczęśliwi, chociaż trudno mi właściwie w to uwierzyć… A może jednak łatwiej zadowolić biednego, szarego człowieka?Bogatych po prostu stac na rozwód i zycię w pojedynke, a że sa piekni i bogaci to od razu znajdą sobie nowego partnera, bo maja wybór! Biedacy zaś musza się kisić ze soba, bo maja wspolne kredyty na mieszkanie, samochód i latwiej się we dwojkę utrzymac niż samemu itp!A jak kobieta chce odejsc,to zwykle nie ma gdzie, bo nie pracuje a mąż ją utrzymywał całe zycie itp Wielu ludzi tkwi tez ze soba,z leku przed samotnościa, wiedza, że są brzydcy, starzy lub biedni i nie tak łatwo znajdą nowego partnera! Taka Berry moze sobie przebierać w facetach, nie ten to nastepny, a zwykła Kowalska po 40 szybko nowego faceta nie znajdzie, więc tkwi ze swoim meżem, choc dawno już go nie kocha albo on ją bije.
jak jej exmąż mówił, ze z niej anwanturnica to nikt nie wierzył, bo kazdy myśli, że ona takie niewniątko, a tu wychodzi, ze to kłótliwa baba, po 9 miesiacach juz drą koty! co za ludzie,
W związku trzeba się troszkę dać podporządkować facetowi, tu nie ma miejsca na wojnę płci. Jeśli kobieta rządzi, to zawsze będzie źle. O ile facet ma łeb na karku i nie jest jakimś pijakiem-łajdakiem.
Omg a czy kazda kobieta aby byc szczesliwa musi byc chuda…? Co za brednie. [b]gość, 14-03-14, 16:43 napisał(a):[/b]Nie dziwie sie , ze chce schudnac… Tez bym tak robiła. Kobiety za bardzo poświęcają sie dzieciom i mezowi a później zaniedbane, bez pasji z żalem do całego świata zostają same.
[b]gość, 14-03-14, 16:42 napisał(a):[/b]Jak to jest, że ludzie bogaci i sławni mają tak mało szczęścia w miłości? Czy gdy ma się wszystko to się tego nie docenia i nie dba o to? Mam wrażenie, że ludzie biedniejsi są bardziej szczęśliwi, chociaż trudno mi właściwie w to uwierzyć… A może jednak łatwiej zadowolić biednego, szarego człowieka?Ja myślę, że tu nie ma reguły. Po prostu znanych i bogatych “stać” na rozwód. I w hollywood jest na to większe społeczne przyzwolenie. A patrząc po moich znajomych, to większość żyje w “takich sobie” związkach. Np. koleżanka mi powiedziała, że ona już w miłości się wypaliła i w obecnym związku nie jest w stanie już dać z siebie wszystkiego. Inna, mężatka, już dwa razy była podobno spakowana..ale się rozmyśliła, bo wyszła chyba z założenia, że nikogo lepszego nie znajdzie. Jakby była słynną, atrakcyjną aktorką, to pewnie by się rozwiodła, na pocieszenie kupiła sobie nową willę i tylko czekała na nowych adoratorów. Ot, róznica między nami, a sławami. Oczywiście też mogę się mylić;)
[b]gość, 14-03-14, 17:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-14, 16:42 napisał(a):[/b]Jak to jest, że ludzie bogaci i sławni mają tak mało szczęścia w miłości? Czy gdy ma się wszystko to się tego nie docenia i nie dba o to? Mam wrażenie, że ludzie biedniejsi są bardziej szczęśliwi, chociaż trudno mi właściwie w to uwierzyć… A może jednak łatwiej zadowolić biednego, szarego człowieka?Ja myślę, że tu nie ma reguły. Po prostu znanych i bogatych “stać” na rozwód. I w hollywood jest na to większe społeczne przyzwolenie. A patrząc po moich znajomych, to większość żyje w “takich sobie” związkach. Np. koleżanka mi powiedziała, że ona już w miłości się wypaliła i w obecnym związku nie jest w stanie już dać z siebie wszystkiego. Inna, mężatka, już dwa razy była podobno spakowana..ale się rozmyśliła, bo wyszła chyba z założenia, że nikogo lepszego nie znajdzie. Jakby była słynną, atrakcyjną aktorką, to pewnie by się rozwiodła, na pocieszenie kupiła sobie nową willę i tylko czekała na nowych adoratorów. Ot, róznica między nami, a sławami. Oczywiście też mogę się mylić;)[/quote]Ja mysle ze kolezanka to bardzo madra kobitka….masz racje to jest prawda nie znam ani jednej osoby ktora jest w 100 % szczesliwym zwiazku…zawsze slysze o wiesz nie ma idealow co mam czekac na ksiecia na koniu…a ja uwazam ze tak powinnas czekac…wyszlam za maz dwa miesiace temu ale jak mnie wkurzy albo zrobi cos nie tak nawet sie nie ogladam I sie rozwiode bo zycie jest jedno I szkoda sobie je marnowac xxx
Jak to jest, że ludzie bogaci i sławni mają tak mało szczęścia w miłości? Czy gdy ma się wszystko to się tego nie docenia i nie dba o to? Mam wrażenie, że ludzie biedniejsi są bardziej szczęśliwi, chociaż trudno mi właściwie w to uwierzyć… A może jednak łatwiej zadowolić biednego, szarego człowieka?
Moj tez mi mowi bez przerwy co mam robic ale juz uodpornilam sie na jego gadanie
jej z żadnym facetem się nie układa, bo najbardziej na świecie kocha siebie
A niech kocha kogo chce w dupie to mam
To było do przewidzenia. Dziwił mnie jej optymizm, gdy planowała sobie emeryturę u tego bawidamka we Francji.
tak zwykle bywa, gdy bierze się za żonę aktorkę i to z parciem na bycie gwiazdą
Nie dziwie sie , ze chce schudnac… Tez bym tak robiła. Kobiety za bardzo poświęcają sie dzieciom i mezowi a później zaniedbane, bez pasji z żalem do całego świata zostają same.
A taka z niej kocica była