Hejterom opadła szczęka, gdy zobaczyli, ile schudła Gabourey Sidibe
Jeszcze parę lat temu, gdy hejterzy wyśmiewali jej wagę, Gabourey Sidibe (33 l.) zamykała im usta mówiąc, że ona przynajmniej spełniła swoje marzenia.
Zobacz: OMG! Gabourey Sidibe schudła tak, że trudno ją poznać!
Cóż, w obliczu hejterów nie ma mocnych. Po dłuższym analizowaniu stale napływających hejtów, aktorka wzięła się za siebie.
Gabourey nikogo nie informowała o tym, że przeszła na dietę. Kilka dni temu wrzuciła na Instagram swoje nowe zdjęcie.
Wówczas hejterom szczęki opadły. Aktorka zrzuciła sporo kilogramów.
Wyglądasz niesamowicie. Jesteś dla mnie inspiracją – napisała jedna z internautek.
Strasznie szybko schudłaś! Tak trzymaj – dopinguje kolejna osoba.
Zobacz: Dieta im nie w głowie (FOTO)
My tez jesteśmy pod wrażeniem!





Fajnie że coś z tym robi, też powinnam brak mi motywacji szczerze mówiąc choć już zeszło mi 15 kg to niestety wciąż za mało bo jestem równie otyła co ta pani. Pora coś ze sobą zrobić bo przepadne…
Mówią tak, żeby inni nie próbowali im doradzać. Też kiedyś taka byłam. Miałam nadwagę, ale cały czas wmawiałam sobie, że to tylko kilka kilogramów za dużo. Skończyło się na kłopotach ze zdrowiem. Wtedy się wystraszyłam i wzięłam za siebie. Nie dałabym rady sama, więc zdecydowałam się na zabieg założenia balonu orbera. W pół roku schudłam 18 kilogramów. Musiałam oczywiście pilnować diety i zmniejszyć porcję. Czasem mnie kuszą słodycze i frytki, ale nie chcę wracać do starych nawyków. Gdy teraz patrzę na swoje stare zdjęcia dziwię się sama sobie, jak mogłam się doprowadzić do takiego stanu.
A ja myslalam ze jestem gruba … a ta Pani nawet po schudnieciu jest 2x wieksza ode mnie …
Gwint też schudła i dopadł ją efekt jo jo. Agasia
Fajna ta żółta sukienka.
Jest wyrazna różnica, powodzenia w dalszym odchudzaniu i wytrwałości.W tych cielskach uwięzione są piękne kobiety, oby jak najwięcej z nich potrafiło się uwolnić ze swoich więzień.
Nadal jest gruba, ale rzeczywiście dużo schudła. Przy jej poprzedniej wadze nawet zrzucenie 70 kg nie wystarczy…
Gdzie są te zdjęcia?
To bez kitu choroba. Miałam taki moment ze przytylam kilka kilo. Z 47 na 53. Załamka i próby szybkiego odchudzania. Bez sensu. Zazeranie głodu i uzależnienie od podjadania a potem wyrzuty sumienia. W końcu doszlam do 55 i stwoerdzilam dość. Racjonalna dieta, duuuuuuzo warzyw. I juz jest 48. Więcej nie chce, zaczelam jest jak jadlam jest ok. Po prostu człowiek się tak zapetla, uzależnia od jedzenia, potem się gnoi bo wyrzuty sumienia a potem dalej to zajada.. Ja się skapnelam w odpowiednim momencie. Uwazajcie laseczki 🙂
Po co schudla, przeciez otyle osoby mowia, ze kochaja swoja nadwag, super sie z nia czuje, zero problemow ze zdrowiem
No dobra ale gdzie te foty po schudnięciu bo nie widzę?
Jest tak przerazajaco paskudna ze bak slow.
No taka tusza to choroba rozumiem kilka kilo nadwagi ale to juz jest choroba. Zycze wszystkiego dobrego w odchudzaniu.
Zapija sukces schudnięcia unicorn frapucinem ze starbunia? Jojo wróżę 🙂