Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

2-R1 2-R1

Nikt im nie zarzuci, że nie starali się ratować swojego małżeństwa. Gdy pojawiły się problemy Hilary Duff (27 l.) i Mike Comrie (34 l.) zgłosili się do specjalisty, który miał pomóc naprawić ich relacje. Trwająca 18 miesięcy terapia jednak niewiele dała, pogodzeni z końcem swojego związku gwiazdorzy postanowili pojechać razem na ostatnie wakacje. Na piaszczystych plażach na wyspach Bahama zrozumieli, że jednak powinni spróbować jeszcze raz – bez terapii i podpowiedzi psychoterapeuty. Aktorka i jaj luby pojawiali się razem na imprezach, a gdy Hilary nabrała kilku kilogramów w sieci zawrzało od plotek o jej ciąży.

Jednak nic z tego. Małżonkowie rozwodzą sie i to definitywnie. Zawinił Mike, który zaproponował seks spotkanej na ulicy kobiecie. Podobno był bardzo natrętny.

Wtajemniczeni informatorzy zdradzają, że złożona przez Mike propozycja brzmiała następująco:

Ile chcesz? Dam ci tyle, ile zażądasz. Ile zapłacić ci za seks. Podoaj mi swoją cenę.

Subtelny? W złożonych w sądzie dokumentach Hilary jako powód rozwodu podała “różnice charakterów nie dające się pogodzić”.

&nbsp
Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

Hilary Duff i Mike Comrie jednak ROZWODZĄ SIĘ

   
23 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Ja juz w milosc raczej nie uwierze. Za duzo sie naogladalam. ‘Kochani’ mezowie, nawet Ci o ktorych mialam najlepsze zdanie, zmieniaja sie o 180 stopni jak tylko nie ma w poblizu zony, za to jest towarzystwo kolegow i podrywaja wszystko co sie rusza. Wydaje mi sie ze wierni faceci to wyjatki potwierdzajace regule, albo faceci ktorzy nie mieli okazji, nikt inny ich nie zechcial. A jak ktoras mysli ze jej maz jest takim wyjatkiem to niech sie zastanowi czy wie o wszystkim, o tym np jak jej maz odnosi sie do kolezanki z pracy czy do dziewczyn w klubie gdy wychodzi z kolegami. Moich facetow tez przylapywalam albo na jakichs sekretnych smskach, albo mailach, ktore pewnie po jakims czasie zmienilyby sie w cos wiecej. Na komediach romantycznych czasem poleci lezka jak sobie uswiadomie ze tacy faceci nie istnieja… Chociaz nadzieja jeszcze sie tli ze moze sie myle.

[b]gość, 22-02-15, 22:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymmnie tez ktos zwodzil obiecywal a na koncu zostawil jak zabawke. Mam nadzieje ze do mnie sie tez los kiedys usmiechnie :)[/quote][/quote] Ja tez zostawialam .. dla innych i powiem Wam , ze to jest okropne uczucie, miec taka pustke w sobie, ludzic sie ,ze to milosc a jak sie okazuje tylko zauroczenie to zaczyna sie znowu szukac… a najgorsze jest to, ze im jestem starsza tym mam mlodszych facetow. Ja nigdy nie uloze sobie zycia.. jestem zrozpaczona .[/quote]Ja dla odmiany jestem w wieloletnim, szczesliwym zwiazku z moja pierwsza miloscia. Nie szukalam, zlaczyl nas przypadek i jak sie okazalo mialam go caly czas tuz pod nosem. Taficie na tego jedynego i bedziecie wiedziec, ze to on, nie zauroczenie. Powodzenia:)[/quote]no ja trafiłam, byliśmy razem 7l potem on pojechał za granicę zarobić na nasz ślub ale wrócił z nową dziewczyną, która była w ciąży[/quote]Mam tak samo, wydaje mi się, że dobra dziewczyna ze mnie, a trafiam na samych dupków, nieudaczników, niewiernych, przestaje wierzyć w miłość i w normalnych facetów.

ehh tyle pieknych kobiet jest zdradzanych jedno pytanie czemu? czy to faceci to takie swinie czy to one egoistki… nie wiem co sadzic na temat milosci, widaje mi sie ze ona nie istnieje, zawsze przeciez znajduje sie inna osobe, lepsza, gorsza, ale zmienia sie partnerow 🙁 chcialabym trafic na kogos z kim moglabym cale zycie spedzic bez zadnych skokow w bok z niczyjej strony, czemu zawsze media musza siac plotki o zdradzajacych facetach i biednych kobietach, to mnie jeszcze bardziej utwierdza w tym ze trafic na dobrego mezczyzne to tak jakby wygrac milion w totolotka

szkoda hilary piekna jest

[b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymTakie historie budują,mam nadzieje ze i ja kiedys będę szczęśliwa 🙂 dzieki z ta nadzieje :)) ściskam

[b]gość, 22-02-15, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymmnie tez ktos zwodzil obiecywal a na koncu zostawil jak zabawke. Mam nadzieje ze do mnie sie tez los kiedys usmiechnie :)[/quote][/quote] Ja tez zostawialam .. dla innych i powiem Wam , ze to jest okropne uczucie, miec taka pustke w sobie, ludzic sie ,ze to milosc a jak sie okazuje tylko zauroczenie to zaczyna sie znowu szukac… a najgorsze jest to, ze im jestem starsza tym mam mlodszych facetow. Ja nigdy nie uloze sobie zycia.. jestem zrozpaczona .[/quote]Ja dla odmiany jestem w wieloletnim, szczesliwym zwiazku z moja pierwsza miloscia. Nie szukalam, zlaczyl nas przypadek i jak sie okazalo mialam go caly czas tuz pod nosem. Taficie na tego jedynego i bedziecie wiedziec, ze to on, nie zauroczenie. Powodzenia:)[/quote]no ja trafiłam, byliśmy razem 7l potem on pojechał za granicę zarobić na nasz ślub ale wrócił z nową dziewczyną, która była w ciąży

[b]gość, 22-02-15, 15:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 11:38 napisał(a):[/b]Szkoda zostanie rozwódką już przed 30 . Słabo …A co to za różnica ? To jakiś wyznacznik ? Rozumiem, że jak ktoś jest biedny to jest niegodny szacunku tak, bo jest biedny ? Co to za rozumowanie… Ślub to normalna rzecz, ludzie muszą się nauczyć, że ŚLUB to nie żadna magia, przed i po będziecie dalej TAKIMI SAMYMI ludźmi… To od Was wszystko zalezy, a nie “od losu”[/quote]moim zdaniem lepiej teraz niz trwac w zwiazku dla dzieci z chujkiem co moczy we wszystkich spotkanych dziurach, jeszcze syf jakis zlapie od niego… a dzieciaki tez szczesliwe nie beda widzac co sie z ich rodzicami dzieje

znowu rozwód, nudne to juz

I dobrze, że się rozwodzą. Od razu widziałam po samej twarzy, że z tego kolesia musi być jakiś prymitywny prostak, no i tak się skończylo. Lepiej być samej, niż z jakimś pajacem 🙂

[b]gość, 22-02-15, 11:38 napisał(a):[/b]Szkoda zostanie rozwódką już przed 30 . Słabo …A co to za różnica ? To jakiś wyznacznik ? Rozumiem, że jak ktoś jest biedny to jest niegodny szacunku tak, bo jest biedny ? Co to za rozumowanie… Ślub to normalna rzecz, ludzie muszą się nauczyć, że ŚLUB to nie żadna magia, przed i po będziecie dalej TAKIMI SAMYMI ludźmi… To od Was wszystko zalezy, a nie “od losu”

Lepiej samej rozwiedziomej niż męczyć sie, kłócić, zdradzac, tolerować alkoholizm itd.

Typowy slub z wpadki. Dziecko to dziecko a nie kropka nad i w jakimkolwiek zwiazki ktora ma gwarantowac szczesliwe zycie do grobowej deski. Wiekszosc malzenstw z wpadki tak sie wlasnie konczy.

[b]gość, 22-02-15, 11:11 napisał(a):[/b]Typowy slub z wpadki. Dziecko to dziecko a nie kropka nad i w jakimkolwiek zwiazki ktora ma gwarantowac szczesliwe zycie do grobowej deski. Wiekszosc malzenstw z wpadki tak sie wlasnie konczy.ślub z wpadki? Ślub był 14.08.2010 a syn urodził się 20.03.2012

[b]gość, 22-02-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymmnie tez ktos zwodzil obiecywal a na koncu zostawil jak zabawke. Mam nadzieje ze do mnie sie tez los kiedys usmiechnie :)[/quote][/quote] Ja tez zostawialam .. dla innych i powiem Wam , ze to jest okropne uczucie, miec taka pustke w sobie, ludzic sie ,ze to milosc a jak sie okazuje tylko zauroczenie to zaczyna sie znowu szukac… a najgorsze jest to, ze im jestem starsza tym mam mlodszych facetow. Ja nigdy nie uloze sobie zycia.. jestem zrozpaczona .[/quote]Ja dla odmiany jestem w wieloletnim, szczesliwym zwiazku z moja pierwsza miloscia. Nie szukalam, zlaczyl nas przypadek i jak sie okazalo mialam go caly czas tuz pod nosem. Taficie na tego jedynego i bedziecie wiedziec, ze to on, nie zauroczenie. Powodzenia:)

A ja zakochana od 8 lat w tym jedynym robimy dzieciaka za niedlugo

Szkoda zostanie rozwódką już przed 30 . Słabo …

I z takim imbecylem ona zrobiła sobie dziecko? Przecież już sam wygląd jego… sorry…

i jak tu wierzyć w milosc i w małżeństwo?

Wpadla, jak wiekszosc kobiet w szol biznesie.

Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwym

[b]gość, 22-02-15, 09:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymmnie tez ktos zwodzil obiecywal a na koncu zostawil jak zabawke. Mam nadzieje ze do mnie sie tez los kiedys usmiechnie :)[/quote][/quote] Ja tez zostawialam .. dla innych i powiem Wam , ze to jest okropne uczucie, miec taka pustke w sobie, ludzic sie ,ze to milosc a jak sie okazuje tylko zauroczenie to zaczyna sie znowu szukac… a najgorsze jest to, ze im jestem starsza tym mam mlodszych facetow. Ja nigdy nie uloze sobie zycia.. jestem zrozpaczona .

[b]gość, 22-02-15, 08:57 napisał(a):[/b]Mój mąż mnie zdradzał. Wyjechałam z kraju żeby zastanowić się nad życiem. Pracowałam. Zmieniłam znajomych. Kontynent. On zdecydował o rozwodzie bo byli zakochani. Kiedy doszło do rozwodu ona go zostawiła. On chciał do mnie wrócić. Teraz jestem zakochana, pewniejsze siebie, wierzę w miłość. Jest możliwe być szczęśliwymmnie tez ktos zwodzil obiecywal a na koncu zostawil jak zabawke. Mam nadzieje ze do mnie sie tez los kiedys usmiechnie 🙂

śliczna ta Hilary