Hilary Duff i Mike Comrie spędzili 18 miesięcy na terapii!
Wiadomość o separacji Hilary Duff i Mike’a Comrie była dosyć niespodziewana. Jednak nie możemy powiedzieć, że była to decyzja nieprzemyślana. Małżonkowie próbowali ratować swój związek – przez 18 miesięcy chodzili na terapię rodzinną.
Na kozetki trafili, ponieważ nie odczuwali satysfakcji ze swojego związku. Hilary uważała, że mąż poświęca jej za mało czasu. Kolejne miesiące terapii nie pomagały wskrzesić miłości, małżonkowie przekonali się jedynie o tym, że ta już się wypaliła. Za to odkryli, że potrafią być przyjaciółmi.
Podążając ścieżką wydeptaną przez Mirandę Kerr i Orlando Blooma, Hilary i Mike oznajmili światu, że rozwodzą się wzorowo i w przyjaźni.
Przynajmniej nikt im nie zarzuci, że nie próbowali ratować związku…



to jest straszne, ci l;udziemyla namiętnośc z miłoscia i kiedy to pierwsze zauroczenie sie wypala to juz odrazu koniec zwiazku, jak tak dalej pojdzie to do konca zycia to bedzie ze soba 1na 100 par
paskudny ten jej mężulek, dzieciak też mały obrzydliwiec
bo to widocznie nie była miłość
a craig david wreszcie wypuścił nową piosenkę-Loyal Remix-nawet fajna!!
dziecko się pojawia, obowiązki i jest kryzys.. wszystkie te pary, co się nagle rozstają to jakoś niedawno po dziecku..
gość, 17-01-14, 10:29 napisał(a):Trochę nie rozumiem. Maja malenkie dziecko i póltora roku na terapii. Po cholere robic sobie dziecko jak sie jest w kryzysie.dziecko ma na oko koło 1,5 roku… to jest 18miesięcy. dodaj do tego 9 miesięcy ciązy… i co Ci wyszło? może wtedy nie byli jeszcze w kryzysie…
Trochę nie rozumiem. Maja malenkie dziecko i póltora roku na terapii. Po cholere robic sobie dziecko jak sie jest w kryzysie.
wow byli małżeństwem przez 3 lata, 18 miesięcy terapii coś mi się wydaje, że gdyby nie ciąża (mały ma z 1,5 roku) to by to małżeństwo już dawno by się rozpadło
Szkoda ich, cos szybko na te terapie sie zdecydowali.