Hilary Duff pogrążona w żałobie
Hilary Duff ma za sobą trudny okres. Na początku ubiegłego roku aktorka i jej były mąż toczyli jeszcze batalię o naprawę małżeństwa. Okazało się jednak, że obojgu lepiej bez siebie, niż razem. Wkrótce para rozstała się.
Duff musiała wziąć się w garść. Pomogło dziecko, o które trzeba było dbać, pomógł też… trener, z którym gwiazda zaczęła regularnie ćwiczyć. Wysiłek fizyczny plus miłe towarzystwo (na temat którego plotkowano, że zdobył serce Hilary) zrobiły swoje – Duff wyszczuplała i zaczęła się częściej uśmiechać.
Ostatnio jednak w jej życiu znów przyszły gorsze chwile. Wszystko przez odejście ukochanego psa aktorki.
Kilka dni temu gwiazda napisała w internecie, że jej serce rozpadło się na milion kawałków. Zdechł Beau, francuski buldog, z którym Duff była bardzo zżyta.
Zdjęcia pieska często lądowały na Instagramie aktorki. Widać było, że Beau to drugie dziecko gwiazdy.
Współczujemy…


ja pół roku płakałam za szczurem, także to naprawdę przeżycie stracić ukochane zwierze….
[b]gość, 17-01-16, 01:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote]Ja tępa nie jestem, ale Ty za to jesteś chamska i widać, że masz problem z wykształceniem. Każdy mierzy swoją miarą, ja nie posądzam wszystkich o to, że pracują na kasie( a nawet jeśli, to przecież normalna, tyle, że ciężka praca). Tutaj wypowiadają się kobiety wykształcone i niewykształcone, zresztą łatwo jest ocenić po sposobie w jaki ktoś pisze, poziom jego kultury osobistej i tym samym w ogóle poziom jaki reprezentuje. Sama sobie odpowiedz na pytanie jaki jest Twój poziom.Boooooooze. Dalej nie zajarzylas mojej wypowiedzi. A niby tepa nie jestes. hmm[/quote]Bóg się za Ciebie nie wypowie, więc go nie wzywaj nadaremnie;D Idź spać dziewczynko, bo w poniedziałek znowu do szkoły, no chyba, że masz ferie. W każdym razie ja kończę z Tobą wymianę zdań, bo rozmową ciężko to nazwać. Dobranoc.[/quote]No i dobrze, spierdalaj do wyra.[/quote]Pełna kulturka, od początku wiedziałam, że jesteś niewychowaną blacharą, widzisz to jest to o czym pisałam, tego nie da się ukryć, nawet na kozaczku;D
[b]gość, 16-01-16, 18:57 napisał(a):[/b]Taka kumata a zacytowac nie umie. Ja jestem inzynierem i pracuje za granica w firmie produkujacej najdrozsze samochody swiata 🙂 takze nie sil sie bo nawet w polowie nie zarabiasz tyle co ja a nawet nie mam 30stki. Wiec nie probuj moja droga bo moj poziom zarowno zycia jak i intelektualny, to nie twoje klimaty. A w swoim zyciu na pewno uratowalam wiecej zwierzat niz ty, wiele tez przygarnelam i odchowane oddalam w dobre rece. Takze raz jeszcze – stosuj slowa zgodnie z przeznaczeniem i nie osmieszaj sie juz dluzej.Jesteś zimną s..ką, tak jak nazwał cię ktoś wcześniej i nie byłam to ja. Nie obchodzi mnie ile zarabiasz, ja mam 27 lat, i jestem po jednych z najlepszych studiów jakie można skończyć. Lekarz w każdym miejscu na świecie ma prestiż społeczny, jakbyś nie chciała mnie obrazić, nie zmienisz tego. I skoro twierdzisz, że zarabiasz kosmiczne pieniądze, to gratuluję, ja ich nie zarabiam, bo lekarze w Polsce, zanim zaczną porządnie zarabiać, musi minąć trochę czasu. Ale pani inżynier, wyobraź sobie, że nie mam z tym problemu, mój mąż również jest lekarzem, jak na ludzi w naszym wieku, dużo mamy i żyjemy na wysokim poziomie. Mam też to czego ty nie masz( celowo piszę ty z małej litery, bo nie zasługujesz na mój szacunek), dobre serce, empatię i wrażliwość. Po sposobie w jaki piszesz, można wnioskować, że jesteś z jakiejś pipidówy zabitej dechami, wyrwałaś się na studia i teraz robisz z siebie wielkie panisko, ale jak to mówią, człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie. No i słoma z drogich butów wystaje.[/quote]Buahahahahaha. Polskie elyty. Płaczę ze śmiechu😂
[b]gość, 16-01-16, 23:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote]Ja tępa nie jestem, ale Ty za to jesteś chamska i widać, że masz problem z wykształceniem. Każdy mierzy swoją miarą, ja nie posądzam wszystkich o to, że pracują na kasie( a nawet jeśli, to przecież normalna, tyle, że ciężka praca). Tutaj wypowiadają się kobiety wykształcone i niewykształcone, zresztą łatwo jest ocenić po sposobie w jaki ktoś pisze, poziom jego kultury osobistej i tym samym w ogóle poziom jaki reprezentuje. Sama sobie odpowiedz na pytanie jaki jest Twój poziom.Boooooooze. Dalej nie zajarzylas mojej wypowiedzi. A niby tepa nie jestes. hmm[/quote]Bóg się za Ciebie nie wypowie, więc go nie wzywaj nadaremnie;D Idź spać dziewczynko, bo w poniedziałek znowu do szkoły, no chyba, że masz ferie. W każdym razie ja kończę z Tobą wymianę zdań, bo rozmową ciężko to nazwać. Dobranoc.[/quote]No i dobrze, spierdalaj do wyra.
[b]gość, 16-01-16, 16:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 10:37 napisał(a):[/b]Trochę nieadekwatny tytuł biorąc pod uwagę, że post wyżej pisze o chorobie brata i śmierci męża Celine Dion. Kocham zwierzęta i wiem jakie to trudne pożegnać pupila, ale jednak nie podoba mi się zwrot “pogrążona w żałobie” odnośnie psa, podczas gdy Celine Dion pochowała męża, zaraz pochowa brata, a i jej matka już też jest starsza, więc 3 krzyżyki w krótkim czasie a wy piszecie o żałobie po psie?Zgadzam się, mnie też to razi. W ogóle niepokoją mnie osoby, które przeginają z miłością do zwierząt i zaczynają zrównywać zwierzęta z ludźmi. Wiadomo, że o zwierzaka się dba, że się człowiek do niego przywiązuje i płacze po jego stracie, ale jeśli ktoś po roku nie potrafi się pozbierać po śmierci psa (komentarz niżej) to już znak, że coś zaszło za daleko. A już w ogóle ręce mi opadają gdy widzę laski (bo to głównie one tak wariują), które mówią do swojego psa per “synuś, dzieciątko”, całują go w pyszczek i przebierają w fikuśne ubranka. IMHO takie osoby powinno się dla pewności wysyłać na obserwację psychiatryczną, bo takie coś przypomina ciążę urojoną u suk, które potrafią sobie ubzdurać że pluszowa maskotka jest ich szczeniakiem. Człowiek to człowiek, pies to pies i tak powinno pozostać. Pewnie zaraz przeczytam, że jestem bezdusznym śmieciem (chociaż idę o zakład, że zatroszczyłam się w życiu o więcej zwierząt niż osoba która mi to napisze ;)), ale tak uważam i tyle. “Pogrążenie w żałobie” rezerwuję jednak dla najbliższych, a nie dla psa.[/quote]Mhmm. Porównujesz przesadną miłość do zwierząt do rui u suk, ale uważasz, że śmierci zwierzaka nie można porównać do śmierci człowieka. Fuck logic.
[b]gość, 16-01-16, 23:11 napisał(a):[/b]Ludzie to najgorsza zaraza planety. To my jesteśmy powodem wszelkiego zła. Bardziej pasuje zdychanie do ludzi niż do zwierząt, niestety.Myślę dokładnie tak samo. Większy szacunek mam do zwierząt bo to one są zależne od nas, a my z nimi możemy robić co chcemy właściwie bez znaczących konsekwencji. A Wy “milionerki” zajmijcie się czymś pożytecznym, a nie wykłócajcie się cały dzień czy zwierze zdycha czy umiera bo to i tak będzie kwestia sporna.
[b]gość, 16-01-16, 23:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 23:11 napisał(a):[/b]Ludzie to najgorsza zaraza planety. To my jesteśmy powodem wszelkiego zła. Bardziej pasuje zdychanie do ludzi niż do zwierząt, niestety.Dokładnie. A słowo “zdychać” świadczy o negatywnym stosunku Polaków do zwierząt, w innych językach zwierzęta “umierają”.[/quote]Zgadzam się z Wami!
Zwierzęta umierają czy wam się to blachary podoba czy nie.
[b]gość, 16-01-16, 23:11 napisał(a):[/b]Ludzie to najgorsza zaraza planety. To my jesteśmy powodem wszelkiego zła. Bardziej pasuje zdychanie do ludzi niż do zwierząt, niestety.Dokładnie. A słowo “zdychać” świadczy o negatywnym stosunku Polaków do zwierząt, w innych językach zwierzęta “umierają”.
[b]gość, 16-01-16, 23:06 napisał(a):[/b][quote]Ja tępa nie jestem, ale Ty za to jesteś chamska i widać, że masz problem z wykształceniem. Każdy mierzy swoją miarą, ja nie posądzam wszystkich o to, że pracują na kasie( a nawet jeśli, to przecież normalna, tyle, że ciężka praca). Tutaj wypowiadają się kobiety wykształcone i niewykształcone, zresztą łatwo jest ocenić po sposobie w jaki ktoś pisze, poziom jego kultury osobistej i tym samym w ogóle poziom jaki reprezentuje. Sama sobie odpowiedz na pytanie jaki jest Twój poziom.Boooooooze. Dalej nie zajarzylas mojej wypowiedzi. A niby tepa nie jestes. hmm[/quote]Bóg się za Ciebie nie wypowie, więc go nie wzywaj nadaremnie;D Idź spać dziewczynko, bo w poniedziałek znowu do szkoły, no chyba, że masz ferie. W każdym razie ja kończę z Tobą wymianę zdań, bo rozmową ciężko to nazwać. Dobranoc.
[b]gość, 16-01-16, 21:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:40 napisał(a):[/b]O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.Internet to najlepsza rzecz jaka mogłaby się przytrafić takim osobom. Uważam, że to ludzie sfrustrowani i agresywni, niekoniecznie pracownicy Biedronki czy innego supermarketu (swoją drogą ja kiedyś pracowałam na mało płatnym stanowisku podczas studiów i korona z głowy mi nie spadła, nauczyłam się oszczędności).[/quote]Z ta Biedronka to byl tylko przyklad. Chodzi o to, ze sfrustrowani ludzie pracujacy na malo waznych stanowiskach wymyslaja bzdury w necie i obrazaja innych.
Ludzie to najgorsza zaraza planety. To my jesteśmy powodem wszelkiego zła. Bardziej pasuje zdychanie do ludzi niż do zwierząt, niestety.
Ja tępa nie jestem, ale Ty za to jesteś chamska i widać, że masz problem z wykształceniem. Każdy mierzy swoją miarą, ja nie posądzam wszystkich o to, że pracują na kasie( a nawet jeśli, to przecież normalna, tyle, że ciężka praca). Tutaj wypowiadają się kobiety wykształcone i niewykształcone, zresztą łatwo jest ocenić po sposobie w jaki ktoś pisze, poziom jego kultury osobistej i tym samym w ogóle poziom jaki reprezentuje. Sama sobie odpowiedz na pytanie jaki jest Twój poziom.Boooooooze. Dalej nie zajarzylas mojej wypowiedzi. A niby tepa nie jestes. hmm
[b]gość, 16-01-16, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:26 napisał(a):[/b]A ja mam 2 psy I za 3 tygodnie bede placic 3.5 tysiaca dolarow za rekonstrukcje kolana u jednego z nich. Piesek jest w bolu I kuleje. Mam tez papuge I 5 akwariumow z rybkami oraz meza I 3 dzieci. Pracuje na codzien w Hospicjum. Zal mi kazdego kto odchodzi ale kiedy ci ciezko ludzie widza psy ,które stale do nas przyjezdzaja jako terapia widze iskierki w ich oczach. To jestem ja a inni mnie nie obchodza.Chcialam napisac ci ciezko chorzy ludzie. Sorry.[/quote]Jesteś osobą, którą lubię za sam komentarz:) Jak ktoś ma ponad przeciętną wrażliwość to właśnie tak podchodzi do wszystkich żywych stworzeń. Ja mojego męża nauczyłam nie zabijać pająków, one też chcą żyć, zresztą ja nawet much nie zabijam. Jest coś takiego jak dogoterapia, dopóki mieszkałam z rodzicami, nasz pies codziennie przeprowadzał ją na mnie:) jak jako dziecko chorowałam, leżał pod moim łóżkiem dwa tygodnie. Dorastał razem ze mną. I tak, jak umarł cała rodzina była w żałobie, był członkiem rodziny i wszyscy go kochaliśmy. Nie bez powodu mówi się, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Nie interesuje mnie zdanie osób, które twierdzą, że pies “zdycha” i nie jest godny, żeby być w żałobie po jego śmierci.[/quote]Myślę i czuję tak samo dziewczyny, pozdrawiam!
[b]gość, 16-01-16, 22:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:40 napisał(a):[/b]O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.No to masz problem skoro tak ciezko Ci uwierzyc w istnienie wyksztalconych osob, bo rozumiem, ze skoro tak ciezko, to sama zadnego wyksztalcenia nie posiadasz?[/quote]A Ty tepa jestes czy co, ze nie zrozumialas mojej wypowiedzi?[/quote]Ja tępa nie jestem, ale Ty za to jesteś chamska i widać, że masz problem z wykształceniem. Każdy mierzy swoją miarą, ja nie posądzam wszystkich o to, że pracują na kasie( a nawet jeśli, to przecież normalna, tyle, że ciężka praca). Tutaj wypowiadają się kobiety wykształcone i niewykształcone, zresztą łatwo jest ocenić po sposobie w jaki ktoś pisze, poziom jego kultury osobistej i tym samym w ogóle poziom jaki reprezentuje. Sama sobie odpowiedz na pytanie jaki jest Twój poziom.
[b]gość, 16-01-16, 21:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 21:40 napisał(a):[/b]O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.No to masz problem skoro tak ciezko Ci uwierzyc w istnienie wyksztalconych osob, bo rozumiem, ze skoro tak ciezko, to sama zadnego wyksztalcenia nie posiadasz?[/quote]A Ty tepa jestes czy co, ze nie zrozumialas mojej wypowiedzi?
[b]gość, 16-01-16, 21:40 napisał(a):[/b]O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.No to masz problem skoro tak ciezko Ci uwierzyc w istnienie wyksztalconych osob, bo rozumiem, ze skoro tak ciezko, to sama zadnego wyksztalcenia nie posiadasz?
Co to za badziew tu komentuje? A ta od ludzi- najgorszego syfu, zapomniała że sama jest takim ludziem dla innych (moze to ją tak boli?)
[b]gość, 16-01-16, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:12 napisał(a):[/b]kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia! Co ty pierdzielisz tępa blacho? Ona straciła psa i po nim płaszcze i za nim tęskni. Nie interesuje ją ktoś kto kogoś stracił z obcych jej osób. To chyba logiczne. No chyba, że ty chodzisz na każde pogrzeby i rozpaczasz nad obcymi osobami. Jeśli tak to jak najszybciej zgłoś się na leczenie. Mogę się zgodzić z twierdzeniem, ze mój pies jest prawie tak samo ważny jak moi bliscy. Ale jest 100 razy ważniejszy niż obce dla mnie osoby. Kumasz już tłuku?[/quote]Dodam więcej. Obce psy są też 100 razy bardziej dla mnie ważniejsze niż obce mi osoby. Im pomagam, a nie ludziom bo to najgorszy syf jaki mógł powstać na tym świecie.[/quote]Denerwują mnie tacy ludzie jak Ty. Kocham zwierzaki i pomagam im. Kocham je i to dzięki nim dałam radę, gdy byłam w ciężkiej sytuacji życiowej. Ale nie każdy człowiek jest “syfem”. Wiele osób rzeczywiście jest (pedofile, gwałciciele, mordercy, znęcający się nad zwierzętami i innymi ludźmi itd.), ale niektórzy naprawdę są dobrzy. Tak po prostu.[/quote]* Kocham je bo
[b]gość, 16-01-16, 21:40 napisał(a):[/b]O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.Internet to najlepsza rzecz jaka mogłaby się przytrafić takim osobom. Uważam, że to ludzie sfrustrowani i agresywni, niekoniecznie pracownicy Biedronki czy innego supermarketu (swoją drogą ja kiedyś pracowałam na mało płatnym stanowisku podczas studiów i korona z głowy mi nie spadła, nauczyłam się oszczędności).
[b]gość, 16-01-16, 16:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:12 napisał(a):[/b]kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia! Co ty pierdzielisz tępa blacho? Ona straciła psa i po nim płaszcze i za nim tęskni. Nie interesuje ją ktoś kto kogoś stracił z obcych jej osób. To chyba logiczne. No chyba, że ty chodzisz na każde pogrzeby i rozpaczasz nad obcymi osobami. Jeśli tak to jak najszybciej zgłoś się na leczenie. Mogę się zgodzić z twierdzeniem, ze mój pies jest prawie tak samo ważny jak moi bliscy. Ale jest 100 razy ważniejszy niż obce dla mnie osoby. Kumasz już tłuku?[/quote]Dodam więcej. Obce psy są też 100 razy bardziej dla mnie ważniejsze niż obce mi osoby. Im pomagam, a nie ludziom bo to najgorszy syf jaki mógł powstać na tym świecie.[/quote]Denerwują mnie tacy ludzie jak Ty. Kocham zwierzaki i pomagam im. Kocham je i to dzięki nim dałam radę, gdy byłam w ciężkiej sytuacji życiowej. Ale nie każdy człowiek jest “syfem”. Wiele osób rzeczywiście jest (pedofile, gwałciciele, mordercy, znęcający się nad zwierzętami i innymi ludźmi itd.), ale niektórzy naprawdę są dobrzy. Tak po prostu.
O Boooooze, same panie doktorki i inzynierki zarabiajace miliony, z cudownym zyciem, do tego na niespotykanym dotad poziomie siedza tu na kozaku i kloca sie jak gimbaza o jakas bzdure. Albo macie 14 lat i sie wam nudzi albo siedzicie na kasie w biedrze za 1200 i zalosc wam tylki sciska, bo w wasze tytuly i zarobki nie wierze.
Hahahaha wszystkie zarabiajace krocie i wielkie panie na poziomie siedzace na kozaku 😀
[b]gość, 16-01-16, 18:57 napisał(a):[/b]Taka kumata a zacytowac nie umie. Ja jestem inzynierem i pracuje za granica w firmie produkujacej najdrozsze samochody swiata 🙂 takze nie sil sie bo nawet w polowie nie zarabiasz tyle co ja a nawet nie mam 30stki. Wiec nie probuj moja droga bo moj poziom zarowno zycia jak i intelektualny, to nie twoje klimaty. A w swoim zyciu na pewno uratowalam wiecej zwierzat niz ty, wiele tez przygarnelam i odchowane oddalam w dobre rece. Takze raz jeszcze – stosuj slowa zgodnie z przeznaczeniem i nie osmieszaj sie juz dluzej.Jesteś zimną s..ką, tak jak nazwał cię ktoś wcześniej i nie byłam to ja. Nie obchodzi mnie ile zarabiasz, ja mam 27 lat, i jestem po jednych z najlepszych studiów jakie można skończyć. Lekarz w każdym miejscu na świecie ma prestiż społeczny, jakbyś nie chciała mnie obrazić, nie zmienisz tego. I skoro twierdzisz, że zarabiasz kosmiczne pieniądze, to gratuluję, ja ich nie zarabiam, bo lekarze w Polsce, zanim zaczną porządnie zarabiać, musi minąć trochę czasu. Ale pani inżynier, wyobraź sobie, że nie mam z tym problemu, mój mąż również jest lekarzem, jak na ludzi w naszym wieku, dużo mamy i żyjemy na wysokim poziomie. Mam też to czego ty nie masz( celowo piszę ty z małej litery, bo nie zasługujesz na mój szacunek), dobre serce, empatię i wrażliwość. Po sposobie w jaki piszesz, można wnioskować, że jesteś z jakiejś pipidówy zabitej dechami, wyrwałaś się na studia i teraz robisz z siebie wielkie panisko, ale jak to mówią, człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie. No i słoma z drogich butów wystaje.[/quote]Wielka Pani inżynier z kupą kasy i poziomem na kozaczku siedzi??? Wow!! Sorrki moja droga ale wdawanie się w pyskówki z innymi świadczy tylko o tym że to co piszesz o sobie to ściema.
Taka kumata a zacytowac nie umie. Ja jestem inzynierem i pracuje za granica w firmie produkujacej najdrozsze samochody swiata 🙂 takze nie sil sie bo nawet w polowie nie zarabiasz tyle co ja a nawet nie mam 30stki. Wiec nie probuj moja droga bo moj poziom zarowno zycia jak i intelektualny, to nie twoje klimaty. A w swoim zyciu na pewno uratowalam wiecej zwierzat niz ty, wiele tez przygarnelam i odchowane oddalam w dobre rece. Takze raz jeszcze – stosuj slowa zgodnie z przeznaczeniem i nie osmieszaj sie juz dluzej.Jesteś zimną s..ką, tak jak nazwał cię ktoś wcześniej i nie byłam to ja. Nie obchodzi mnie ile zarabiasz, ja mam 27 lat, i jestem po jednych z najlepszych studiów jakie można skończyć. Lekarz w każdym miejscu na świecie ma prestiż społeczny, jakbyś nie chciała mnie obrazić, nie zmienisz tego. I skoro twierdzisz, że zarabiasz kosmiczne pieniądze, to gratuluję, ja ich nie zarabiam, bo lekarze w Polsce, zanim zaczną porządnie zarabiać, musi minąć trochę czasu. Ale pani inżynier, wyobraź sobie, że nie mam z tym problemu, mój mąż również jest lekarzem, jak na ludzi w naszym wieku, dużo mamy i żyjemy na wysokim poziomie. Mam też to czego ty nie masz( celowo piszę ty z małej litery, bo nie zasługujesz na mój szacunek), dobre serce, empatię i wrażliwość. Po sposobie w jaki piszesz, można wnioskować, że jesteś z jakiejś pipidówy zabitej dechami, wyrwałaś się na studia i teraz robisz z siebie wielkie panisko, ale jak to mówią, człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie. No i słoma z drogich butów wystaje.
[b]gość, 16-01-16, 20:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 18:57 napisał(a):[/b]Taka kumata a zacytowac nie umie. Ja jestem inzynierem i pracuje za granica w firmie produkujacej najdrozsze samochody swiata 🙂 takze nie sil sie bo nawet w polowie nie zarabiasz tyle co ja a nawet nie mam 30stki. Wiec nie probuj moja droga bo moj poziom zarowno zycia jak i intelektualny, to nie twoje klimaty. A w swoim zyciu na pewno uratowalam wiecej zwierzat niz ty, wiele tez przygarnelam i odchowane oddalam w dobre rece. Takze raz jeszcze – stosuj slowa zgodnie z przeznaczeniem i nie osmieszaj sie juz dluzej.Jesteś zimną s..ką, tak jak nazwał cię ktoś wcześniej i nie byłam to ja. Nie obchodzi mnie ile zarabiasz, ja mam 27 lat, i jestem po jednych z najlepszych studiów jakie można skończyć. Lekarz w każdym miejscu na świecie ma prestiż społeczny, jakbyś nie chciała mnie obrazić, nie zmienisz tego. I skoro twierdzisz, że zarabiasz kosmiczne pieniądze, to gratuluję, ja ich nie zarabiam, bo lekarze w Polsce, zanim zaczną porządnie zarabiać, musi minąć trochę czasu. Ale pani inżynier, wyobraź sobie, że nie mam z tym problemu, mój mąż również jest lekarzem, jak na ludzi w naszym wieku, dużo mamy i żyjemy na wysokim poziomie. Mam też to czego ty nie masz( celowo piszę ty z małej litery, bo nie zasługujesz na mój szacunek), dobre serce, empatię i wrażliwość. Po sposobie w jaki piszesz, można wnioskować, że jesteś z jakiejś pipidówy zabitej dechami, wyrwałaś się na studia i teraz robisz z siebie wielkie panisko, ale jak to mówią, człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie. No i słoma z drogich butów wystaje.[/quote]Wielka Pani inżynier z kupą kasy i poziomem na kozaczku siedzi??? Wow!! Sorrki moja droga ale wdawanie się w pyskówki z innymi świadczy tylko o tym że to co piszesz o sobie to ściema.[/quote]haha właśnie sama siebie podsumowałaś – pani dokrór i na kozaku siedzi… hipokrytka
Ja o swoim psie, który był ze mną przez 12 lat, mówię, że zdechł. Dla mnie zwierzęta zdychają, a ludzie umierają. Zdychanie jest normalnym słowem, które może stać się obraźliwe, kiedy jest użyte w stosunku do człowieka i to w konkretnym kontekście. Ale to jest raczej dyskusja z kategorii tych, w których nie ma jednego słusznego stanowiska, więc po co się sprzeczać.
[b]gość, 16-01-16, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 10:30 napisał(a):[/b]No widzisz tak sie sklada, ze ja zawsze bede mowila, ze zwierzeta umieraja. Zdychac moga dla mnie paskudni zbrodniarze i mordercy. Moj tato robil masaz serca lacznie ze sztucznym oddychaniem naszemu psu, kiedy mial zawal i uratowal go. A po smierci moich dwoch psow, za kazdym razem na dzialce w ogrodzie kopany byl grob i podczas chowania cial, cala rodzina plakala….Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa. Piszesz o wrazliwosci i wychowaniu? Polecam jednak wrocic do szkoly i poduczyc sie jezyka polskiego bo ewidentnie masz z tym problem. A swoja droga wyobrazam sobienciebie jako taka slodka idiotke, ktora wszystko zdrabnia i jest taka slodkopierdzaca, ze nawet nie potrafi poprawnie powiedziec, ze zwierze zdechlo bo jej wyimaginowana wrazliwosc i wychowanie nie pozwalaja uzywac odpowiednich slow zgodnie z ich przeznaczeniem. To swiadczy o twojej glupocie a nie wychowaniu.[/quote]Popieram autorkę 1 postu, nie chce nikogo obrażać, ale Pani z 2 postu pisze, że wyobraża sobie, że autorka 1 wpisu to słodka idiotka, a ja pop przeczytaniu 2 wpisu uważam, że jej autorka to zimna suka.Zgadza się zwierzeta zdychają, ale jak posiada się udomowione zwiezrątko, które nam towarzyszy przez wiele lat, to ono niestety umiera..[/quote]Zalosny tok rozumowania 😀 w zaleznisci od tego gdzie zwierze zdycha to raz zdycha a innym razem inne umiera. Boze co za idiotki
[b]gość, 16-01-16, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 10:30 napisał(a):[/b]No widzisz tak sie sklada, ze ja zawsze bede mowila, ze zwierzeta umieraja. Zdychac moga dla mnie paskudni zbrodniarze i mordercy. Moj tato robil masaz serca lacznie ze sztucznym oddychaniem naszemu psu, kiedy mial zawal i uratowal go. A po smierci moich dwoch psow, za kazdym razem na dzialce w ogrodzie kopany byl grob i podczas chowania cial, cala rodzina plakala….Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa. Piszesz o wrazliwosci i wychowaniu? Polecam jednak wrocic do szkoly i poduczyc sie jezyka polskiego bo ewidentnie masz z tym problem. A swoja droga wyobrazam sobienciebie jako taka slodka idiotke, ktora wszystko zdrabnia i jest taka slodkopierdzaca, ze nawet nie potrafi poprawnie powiedziec, ze zwierze zdechlo bo jej wyimaginowana wrazliwosc i wychowanie nie pozwalaja uzywac odpowiednich slow zgodnie z ich przeznaczeniem. To swiadczy o twojej glupocie a nie wychowaniu.[/quote]Popieram autorkę 1 postu, nie chce nikogo obrażać, ale Pani z 2 postu pisze, że wyobraża sobie, że autorka 1 wpisu to słodka idiotka, a ja pop przeczytaniu 2 wpisu uważam, że jej autorka to zimna suka.Zgadza się zwierzeta zdychają, ale jak posiada się udomowione zwiezrątko, które nam towarzyszy przez wiele lat, to ono niestety umiera..[/quote]Niewazne co ty popierasz. Nie masz racji i tyle. To nie jest kwestia opinii tylko rozumienia slow, ktorych sie uzywa. Ty ewidentnie ich nie rozumiesz i tu nie ma miejsca na twoje opinie.
[b]gość, 16-01-16, 18:00 napisał(a):[/b]Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa.Przypuszczam, że skończyłam szkołę z lepszym wynikiem niż Ty, może nie z polskiego, bo zdawałam na maturze fizykę, chemię i biologię, żeby dostać się na medycynę i dostałam się, także słodką idiotką nie jestem. Kocham zwierzęta, ich cierpienie często boli mnie bardziej, niż cierpienie ludzi, bo są bezbronne. Ty pewnie uważasz, że pies na łańcuchu to rzecz całkowicie normalna. Jesteś zimna, napastliwa i nieprzyjemna. Skoro nie kochasz zwierząt, pewnie i z ludźmi masz problem, no ale to już nie moja sprawa. Wyzywaj sobie ludzi, którzy są uczuciowi od niedouczonych idiotów, ale sympatii niczyjej tym nie zyskasz, chyba, że takich jak Ty.Taka kumata a zacytowac nie umie. Ja jestem inzynierem i pracuje za granica w firmie produkujacej najdrozsze samochody swiata 🙂 takze nie sil sie bo nawet w polowie nie zarabiasz tyle co ja a nawet nie mam 30stki. Wiec nie probuj moja droga bo moj poziom zarowno zycia jak i intelektualny, to nie twoje klimaty. A w swoim zyciu na pewno uratowalam wiecej zwierzat niz ty, wiele tez przygarnelam i odchowane oddalam w dobre rece. Takze raz jeszcze – stosuj slowa zgodnie z przeznaczeniem i nie osmieszaj sie juz dluzej.
Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa.Przypuszczam, że skończyłam szkołę z lepszym wynikiem niż Ty, może nie z polskiego, bo zdawałam na maturze fizykę, chemię i biologię, żeby dostać się na medycynę i dostałam się, także słodką idiotką nie jestem. Kocham zwierzęta, ich cierpienie często boli mnie bardziej, niż cierpienie ludzi, bo są bezbronne. Ty pewnie uważasz, że pies na łańcuchu to rzecz całkowicie normalna. Jesteś zimna, napastliwa i nieprzyjemna. Skoro nie kochasz zwierząt, pewnie i z ludźmi masz problem, no ale to już nie moja sprawa. Wyzywaj sobie ludzi, którzy są uczuciowi od niedouczonych idiotów, ale sympatii niczyjej tym nie zyskasz, chyba, że takich jak Ty.
[b]gość, 16-01-16, 17:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 10:30 napisał(a):[/b]No widzisz tak sie sklada, ze ja zawsze bede mowila, ze zwierzeta umieraja. Zdychac moga dla mnie paskudni zbrodniarze i mordercy. Moj tato robil masaz serca lacznie ze sztucznym oddychaniem naszemu psu, kiedy mial zawal i uratowal go. A po smierci moich dwoch psow, za kazdym razem na dzialce w ogrodzie kopany byl grob i podczas chowania cial, cala rodzina plakala….Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa. Piszesz o wrazliwosci i wychowaniu? Polecam jednak wrocic do szkoly i poduczyc sie jezyka polskiego bo ewidentnie masz z tym problem. A swoja droga wyobrazam sobienciebie jako taka slodka idiotke, ktora wszystko zdrabnia i jest taka slodkopierdzaca, ze nawet nie potrafi poprawnie powiedziec, ze zwierze zdechlo bo jej wyimaginowana wrazliwosc i wychowanie nie pozwalaja uzywac odpowiednich slow zgodnie z ich przeznaczeniem. To swiadczy o twojej glupocie a nie wychowaniu.[/quote]Popieram autorkę 1 postu, nie chce nikogo obrażać, ale Pani z 2 postu pisze, że wyobraża sobie, że autorka 1 wpisu to słodka idiotka, a ja pop przeczytaniu 2 wpisu uważam, że jej autorka to zimna suka.Zgadza się zwierzeta zdychają, ale jak posiada się udomowione zwiezrątko, które nam towarzyszy przez wiele lat, to ono niestety umiera..
[b]gość, 16-01-16, 10:30 napisał(a):[/b]No widzisz tak sie sklada, ze ja zawsze bede mowila, ze zwierzeta umieraja. Zdychac moga dla mnie paskudni zbrodniarze i mordercy. Moj tato robil masaz serca lacznie ze sztucznym oddychaniem naszemu psu, kiedy mial zawal i uratowal go. A po smierci moich dwoch psow, za kazdym razem na dzialce w ogrodzie kopany byl grob i podczas chowania cial, cala rodzina plakala. Moja mama do tej pory zapala swieczki przy grobie jednego z psow( bo drugi lezy na dzialce, ktorej juz nie mamy). To byly pogrzeby, nie koscielne co prawda, bo my sie nie identyfikujemy z zadna religia, ale jednak pogrzeby. W wielu cywilizowanych krajach sa cmentarze dla zwierzat, a slonie same sobie robia cmentarzyska. Wielu ludzi jest bardzo samotnych i najwiekszym swiatelkiem w zyciu jest dla nich wlasnie ten pies czy kot, ktore sa dla nich najwazniejsze na swiecie. Ja przywiazalam sie nawet do rybek mojego meza. Wszystko zalezy od wrazliwosci i wychowania.Jak chcesz to sobie pisz, ze zwierzeta umieraja. Mozesz nawet pisac, ze masz lapy zamiast nog i leb jak kon zamiast glowy. Skoro nie ma to dla ciebie roznicy to ty sie osmieszasz a nie ja. ZDYCHAC to slowo zarezerwowane d,a zwierzat a ze stosuje sie je wulgarnie w stosunku do ludzi to inna sprawa. Piszesz o wrazliwosci i wychowaniu? Polecam jednak wrocic do szkoly i poduczyc sie jezyka polskiego bo ewidentnie masz z tym problem. A swoja droga wyobrazam sobienciebie jako taka slodka idiotke, ktora wszystko zdrabnia i jest taka slodkopierdzaca, ze nawet nie potrafi poprawnie powiedziec, ze zwierze zdechlo bo jej wyimaginowana wrazliwosc i wychowanie nie pozwalaja uzywac odpowiednich slow zgodnie z ich przeznaczeniem. To swiadczy o twojej glupocie a nie wychowaniu.
[b]gość, 16-01-16, 16:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 16:26 napisał(a):[/b]A ja mam 2 psy I za 3 tygodnie bede placic 3.5 tysiaca dolarow za rekonstrukcje kolana u jednego z nich. Piesek jest w bolu I kuleje. Mam tez papuge I 5 akwariumow z rybkami oraz meza I 3 dzieci. Pracuje na codzien w Hospicjum. Zal mi kazdego kto odchodzi ale kiedy ci ciezko ludzie widza psy ,które stale do nas przyjezdzaja jako terapia widze iskierki w ich oczach. To jestem ja a inni mnie nie obchodza.Chcialam napisac ci ciezko chorzy ludzie. Sorry.[/quote]Jesteś osobą, którą lubię za sam komentarz:) Jak ktoś ma ponad przeciętną wrażliwość to właśnie tak podchodzi do wszystkich żywych stworzeń. Ja mojego męża nauczyłam nie zabijać pająków, one też chcą żyć, zresztą ja nawet much nie zabijam. Jest coś takiego jak dogoterapia, dopóki mieszkałam z rodzicami, nasz pies codziennie przeprowadzał ją na mnie:) jak jako dziecko chorowałam, leżał pod moim łóżkiem dwa tygodnie. Dorastał razem ze mną. I tak, jak umarł cała rodzina była w żałobie, był członkiem rodziny i wszyscy go kochaliśmy. Nie bez powodu mówi się, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Nie interesuje mnie zdanie osób, które twierdzą, że pies “zdycha” i nie jest godny, żeby być w żałobie po jego śmierci.
[b]gość, 16-01-16, 10:37 napisał(a):[/b]Trochę nieadekwatny tytuł biorąc pod uwagę, że post wyżej pisze o chorobie brata i śmierci męża Celine Dion. Kocham zwierzęta i wiem jakie to trudne pożegnać pupila, ale jednak nie podoba mi się zwrot “pogrążona w żałobie” odnośnie psa, podczas gdy Celine Dion pochowała męża, zaraz pochowa brata, a i jej matka już też jest starsza, więc 3 krzyżyki w krótkim czasie a wy piszecie o żałobie po psie?Zgadzam się, mnie też to razi. W ogóle niepokoją mnie osoby, które przeginają z miłością do zwierząt i zaczynają zrównywać zwierzęta z ludźmi. Wiadomo, że o zwierzaka się dba, że się człowiek do niego przywiązuje i płacze po jego stracie, ale jeśli ktoś po roku nie potrafi się pozbierać po śmierci psa (komentarz niżej) to już znak, że coś zaszło za daleko. A już w ogóle ręce mi opadają gdy widzę laski (bo to głównie one tak wariują), które mówią do swojego psa per “synuś, dzieciątko”, całują go w pyszczek i przebierają w fikuśne ubranka. IMHO takie osoby powinno się dla pewności wysyłać na obserwację psychiatryczną, bo takie coś przypomina ciążę urojoną u suk, które potrafią sobie ubzdurać że pluszowa maskotka jest ich szczeniakiem. Człowiek to człowiek, pies to pies i tak powinno pozostać. Pewnie zaraz przeczytam, że jestem bezdusznym śmieciem (chociaż idę o zakład, że zatroszczyłam się w życiu o więcej zwierząt niż osoba która mi to napisze ;)), ale tak uważam i tyle. “Pogrążenie w żałobie” rezerwuję jednak dla najbliższych, a nie dla psa.
[b]gość, 16-01-16, 15:10 napisał(a):[/b]Myślałam że zmarł jej ktoś z rodziny a tu kur.wa jakiś piesPewnie ten pies mial wiecej uczuc od Ciebie.
A ja mam 2 psy I za 3 tygodnie bede placic 3.5 tysiaca dolarow za rekonstrukcje kolana u jednego z nich. Piesek jest w bolu I kuleje. Mam tez papuge I 5 akwariumow z rybkami oraz meza I 3 dzieci. Pracuje na codzien w Hospicjum. Zal mi kazdego kto odchodzi ale kiedy ci ciezko ludzie widza psy ,które stale do nas przyjezdzaja jako terapia widze iskierki w ich oczach. To jestem ja a inni mnie nie obchodza.
[b]gość, 16-01-16, 16:26 napisał(a):[/b]A ja mam 2 psy I za 3 tygodnie bede placic 3.5 tysiaca dolarow za rekonstrukcje kolana u jednego z nich. Piesek jest w bolu I kuleje. Mam tez papuge I 5 akwariumow z rybkami oraz meza I 3 dzieci. Pracuje na codzien w Hospicjum. Zal mi kazdego kto odchodzi ale kiedy ci ciezko ludzie widza psy ,które stale do nas przyjezdzaja jako terapia widze iskierki w ich oczach. To jestem ja a inni mnie nie obchodza.Chcialam napisac ci ciezko chorzy ludzie. Sorry.
[b]gość, 16-01-16, 14:12 napisał(a):[/b]kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia! Co ty pierdzielisz tępa blacho? Ona straciła psa i po nim płaszcze i za nim tęskni. Nie interesuje ją ktoś kto kogoś stracił z obcych jej osób. To chyba logiczne. No chyba, że ty chodzisz na każde pogrzeby i rozpaczasz nad obcymi osobami. Jeśli tak to jak najszybciej zgłoś się na leczenie. Mogę się zgodzić z twierdzeniem, ze mój pies jest prawie tak samo ważny jak moi bliscy. Ale jest 100 razy ważniejszy niż obce dla mnie osoby. Kumasz już tłuku?
[b]gość, 16-01-16, 16:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:12 napisał(a):[/b]kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia! Co ty pierdzielisz tępa blacho? Ona straciła psa i po nim płaszcze i za nim tęskni. Nie interesuje ją ktoś kto kogoś stracił z obcych jej osób. To chyba logiczne. No chyba, że ty chodzisz na każde pogrzeby i rozpaczasz nad obcymi osobami. Jeśli tak to jak najszybciej zgłoś się na leczenie. Mogę się zgodzić z twierdzeniem, ze mój pies jest prawie tak samo ważny jak moi bliscy. Ale jest 100 razy ważniejszy niż obce dla mnie osoby. Kumasz już tłuku?[/quote]Dodam więcej. Obce psy są też 100 razy bardziej dla mnie ważniejsze niż obce mi osoby. Im pomagam, a nie ludziom bo to najgorszy syf jaki mógł powstać na tym świecie.
[b]gość, 16-01-16, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 14:51 napisał(a):[/b]wiadomo, że człowiek jest ważniejszy niż pies, ale jak ktoś kocha psa i traktuje go jak członka rodziny nie wiedze nic w tym złego. zwierzęta stą mądrzejsze i bardziej uczuciowe od niektórych z wasważniejszy bo co ty tak twierdzisz??? istota żywa to istota żywa nie ma tu żadnych podziałów człowiek nie jest żadnym cholernym panem życia i śmierci …[/quote]dokładnie, poza tym człowiek też zalicza się do zwierząt.
Myślałam że zmarł jej ktoś z rodziny a tu kur.wa jakiś pies
[b]gość, 16-01-16, 14:51 napisał(a):[/b]wiadomo, że człowiek jest ważniejszy niż pies, ale jak ktoś kocha psa i traktuje go jak członka rodziny nie wiedze nic w tym złego. zwierzęta stą mądrzejsze i bardziej uczuciowe od niektórych z wasważniejszy bo co ty tak twierdzisz??? istota żywa to istota żywa nie ma tu żadnych podziałów człowiek nie jest żadnym cholernym panem życia i śmierci …
[b]gość, 16-01-16, 14:12 napisał(a):[/b]kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia! Zebys wiedziala ze powiem, wal sie
wiadomo, że człowiek jest ważniejszy niż pies, ale jak ktoś kocha psa i traktuje go jak członka rodziny nie wiedze nic w tym złego. zwierzęta stą mądrzejsze i bardziej uczuciowe od niektórych z was
kur na co wy macie w glowie? to brak szacunku do ludzi, ktorzy przezywaja odejscie bliskich im ludzi! jak mozna byc tak nieogarnietym? Ellen i Portia maja dziecko, bo maja szczeniaka, a ta jest w zalobie, bo pies odszedl… i niech mi nikt nie wyskakuje z madrosciami typu ‘mozna kochac psa jak czlonka rodziny’, powiedzcie to corce oplakujacej smierc ojca czy zonie, ktorej umarl towarzysz jej zycia!
[b]gość, 16-01-16, 13:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 07:34 napisał(a):[/b]Tak myslalam ze znowu wielka sraka bo pies zdechl… Kurde wiadomo, ze zwierzaki sie kocha ale na pewno nikt normalny nie jest w zalobie, gdy te zdechna…Zdechna ? Pfff ja jestem pogrozona w zalobie do tejporh po odejsciu mojego psiaka[/quote]Ja Cię rozumiem,bo sama kocham swoja sunie jak własne dziecko i nie wyobrażam sobie jej stracić
[b]gość, 16-01-16, 01:57 napisał(a):[/b]No dobra, ale do jasnej cholery “pogrążona w żałobie”? Srsly??? Dwa psy pochowałam, trzy koty, kochałam je bardzo, ale nie była z ich powodu w żałobie. Ogarnijcie się kozakowe debilki.widocznie nie byłas z nimi tak związana emocjonalnie jak Duff z psem.ale nie wiem czy ten artykuł jest tłumaczony czy to tfórczość własna kozaka.
[b]gość, 16-01-16, 11:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-01-16, 10:37 napisał(a):[/b]Trochę nieadekwatny tytuł biorąc pod uwagę, że post wyżej pisze o chorobie brata i śmierci męża Celine Dion. Kocham zwierzęta i wiem jakie to trudne pożegnać pupila, ale jednak nie podoba mi się zwrot “pogrążona w żałobie” odnośnie psa, podczas gdy Celine Dion pochowała męża, zaraz pochowa brata, a i jej matka już też jest starsza, więc 3 krzyżyki w krótkim czasie a wy piszecie o żałobie po psie?Ale To nie jest mąż, brat i matka Hilary, więc trudno, żeby porównywać dwie żałoby. Ona nosi w sobie żałobę po stracie psa, tragedia Celine jej nie dotyczy, po co porównywać przeżycia dwóch zupełnie innych osób? Przyjmijcie do wiadomości, że niektórzy kochają zwierzęta jak ludzi, a czasem bardziej niż ludzi i to jest ich prywatna sprawa i jeżeli ktoś przeżywa stratę psiaka, to świadczy tylko o jego dobrym sercu.[/quote] MIARĄ CZŁOWIECZEŃSTWA , JEST TO JAK TRAKTUJEMY TYCH KTÓRZY NIE MOGĄ NAM ZA TO PODZIĘKOWAĆ…. tyle w temacie co do miłości do zwierząt i zalóbie po nich, jak ktoś nie kuma to nic nie poradzę, to sie nazywa brak empatii, a to nas odróżnia od zwierząt
Trochę nieadekwatny tytuł biorąc pod uwagę, że post wyżej pisze o chorobie brata i śmierci męża Celine Dion. Kocham zwierzęta i wiem jakie to trudne pożegnać pupila, ale jednak nie podoba mi się zwrot “pogrążona w żałobie” odnośnie psa, podczas gdy Celine Dion pochowała męża, zaraz pochowa brata, a i jej matka już też jest starsza, więc 3 krzyżyki w krótkim czasie a wy piszecie o żałobie po psie?