Hilary Duff rozwodzi się z mężem, Mike’iem Comrie
Kolejna para chce pozostać w przyjaznych stosunkach kończąc swoje małżeństwo. Hilary Duff rozwodzi się z mężem, Mike’iem Comrie, ale – jak zapewnia – ich relacje pozostaną wzorowe.
Para, która poznała się w 2007 roku, pobrała się 3 lata później. Aktorka i były hokeista wychowują razem syna, 21-miesięcznego Lucę Cruza. I to właśnie ze względu na niego mimo rozwodu chcą pozostać przyjaciółmi.
Jak twierdzi informator Hello Magazine, para próbowała naprawić psujące się relacje. Duff i Comrie brali udział w terapii i długo zwlekali z decyzją o rozstaniu. Ostatecznie jednak zadecydowali, że ich drogi rozejdą się.
Nie było żadnej zdrady, żadnych awantur i scen zazdrości.
Coś się wypaliło – mówi osoba z otoczenia.



gość, 11-01-14, 17:53 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:41 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:40 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.ten świat schodzi na psy !tego czytać się nie da !“całe szczęscie, że aborcja jest tu legalna” miejcie ludzie trochę oleju w głowie ! jest przecież antykoncepcja wykażcie się chociaż resztkami rozumua zwierzęce to jest to co piszesz a nie rozmnażanie !Antykoncepcja czasami zawodzi a jej konsekwencją jest aborcja. Nie muszę poddawać się poważnym operacjom jak podwiązanie jajowodów skoro mogę W RAZIE WPADKI (co nie musi mieć miejsca przecież) wykonać aborcję. Aborcja to nie morderstwo – płód spływa w kiblu a jak chce to niech żyje, droga wolna. A sorry, zapomniałam że może “żyć” tylko w kobiecie co oznacza, że ona decyduje o swoim brzuchu i może albo użyczyć swojej macicy albo nie. Ciekawe czy z robienia kupy też robicie taką świętość jak z rozmnażania i seksu.
gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.czego oczy nie widza….
gość, 11-01-14, 20:51 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:53 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:41 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:40 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.ten świat schodzi na psy !tego czytać się nie da !“całe szczęscie, że aborcja jest tu legalna” miejcie ludzie trochę oleju w głowie ! jest przecież antykoncepcja wykażcie się chociaż resztkami rozumua zwierzęce to jest to co piszesz a nie rozmnażanie !Antykoncepcja czasami zawodzi a jej konsekwencją jest aborcja. Nie muszę poddawać się poważnym operacjom jak podwiązanie jajowodów skoro mogę W RAZIE WPADKI (co nie musi mieć miejsca przecież) wykonać aborcję. Aborcja to nie morderstwo – płód spływa w kiblu a jak chce to niech żyje, droga wolna. A sorry, zapomniałam że może “żyć” tylko w kobiecie co oznacza, że ona decyduje o swoim brzuchu i może albo użyczyć swojej macicy albo nie. Ciekawe czy z robienia kupy też robicie taką świętość jak z rozmnażania i seksu.dziwne że twoja matka, póki mogła, nie spłukała cię z porcją ekskrementów…wielka szkoda
gość, 11-01-14, 18:44 napisał(a):Moja mama mawiala: Malzenstwo i planowanie rodziny powinno zaczac sie po trzydziestce (sama wyszla za ma w wieku 28 lat). Wtedy jednak zlowiek jest juz na tyle dojrzaly ze wie, czego chce, jakich bledow generalnie unikac i co ma do zaoferowania drugiej osobie. Dwudziestoparolatka powinna sie jeszcze wyszalec i dojrzec do roli przyszlej zony, matki i pani domu. Niestety, przypadek Hilary Duff to jeden z wielu…Dla odmiany znam “jeden z wielu przypadków”, który byłby zaprzeczeniem tej tezy.Ludzie są rozstają, tak czasem bywa i tyle. Nie ma co doszukiwać czy za młoda, czy za krótko się znali. To już wiedzą tylko oni.
gość, 11-01-14, 17:49 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:01 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:29 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:20 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.moze ty jestes,za niego nie mówwiedziałam że jakaś żmija się znajdzie i podsumuje…a ja mogę powiedzieć i za siebie i za męża (do żmiji – zgorzkniałe, samotne dewotki jak Ty nigdy tego nie zrozumieją )jesteśmy po ślubie 7 latza mąz wychodziłam w wieku 22 lati w dalszym ciągu jest Nam ze sobą tak dobrze jak na początku (a może nawet lepiej)dlatego uważam, że wiek nie ma tu nic do rzeczyJesteś jeszcze bardzo młoda ale myślę,że pierwsze jego zdrady już były (chyba,że jest chory/ułomny).Zresztą sama się przekonasz. Póki co jesteś bardzo romantyczna i naiwna 😉 Żadna miłość,zauroczenie nie trwa wiecznie kochana i musisz się z tym pogodzić 😉
gość, 11-01-14, 17:41 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:40 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.rozmnazanie sie jest zwierzece,ja ci wspolczuje ale skoro nic innego nie potrafisz to zycze wielu porodow i koniecznie pochwa ;)Rozmnażanie się nie jest zwierzęce. Jest ludzkie. Uczy odpowiedzialności, miłości i współpracy. Szkoda mi Ciebie, że nie doznajesz żadnej z tych rzeczy, a jedyne co jesteś w stanie z siebie wykrzesać to ten poniżej poziomu komentarz. Trochę klasy proszę, to nie boliNie udawaj lepszej od zwierząt. Nawet profesor M.Szyszkowska twierdzi,że jest to zwierzęce i ma rację. Mnie szkoda ciebie,robisz tyle co moja suczka a nadajesz temu taaaką rangę :)) Wierz mi-to naprawdę nic takiego,nawet pies to potrafi :))
gość, 11-01-14, 18:03 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.czego oczy nie widza….tylko sławne osoby mają problemy, a z drugiej strony normalne osoby które mają normalnego życia i to jest w porządku. Niestety, nie warto zostać gwiazdą np piosenkarka, aktorka itp sami wiecie, że nie mają prywatności a łażą paparazzi. -,-
Moja mama mawiala: Malzenstwo i planowanie rodziny powinno zaczac sie po trzydziestce (sama wyszla za ma w wieku 28 lat). Wtedy jednak zlowiek jest juz na tyle dojrzaly ze wie, czego chce, jakich bledow generalnie unikac i co ma do zaoferowania drugiej osobie. Dwudziestoparolatka powinna sie jeszcze wyszalec i dojrzec do roli przyszlej zony, matki i pani domu. Niestety, przypadek Hilary Duff to jeden z wielu…
gość, 11-01-14, 17:01 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:29 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:20 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.moze ty jestes,za niego nie mówwiedziałam że jakaś żmija się znajdzie i podsumuje…a ja mogę powiedzieć i za siebie i za męża (do żmiji – zgorzkniałe, samotne dewotki jak Ty nigdy tego nie zrozumieją )jesteśmy po ślubie 7 latza mąz wychodziłam w wieku 22 lati w dalszym ciągu jest Nam ze sobą tak dobrze jak na początku (a może nawet lepiej)dlatego uważam, że wiek nie ma tu nic do rzeczy
gość, 11-01-14, 09:02 napisał(a):gość, 11-01-14, 08:31 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:19 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:03 napisał(a):Tak to się kończy gdy się za mąż zbyt szybko wychodzi więc można się było tego spodziewać.Glupio gadasz. Ja pobralam sie z mezem po 1.5 roku znajomosci bez wpadki I jestesmy malzenstwem 12 lat. Wiec schowaj swoje teorie do kieszeni…popieram, my sie pobralismy po 10 miesiacach znajomosci (przez 7 miesiecy widywalismy sie co 2 tyg w weekendy, a tak to tylko gg, potem 3 miesiace mieszkalimy razem), wpadka to nie byla, bo dzieci nie mamy do dzis, w czerwcu bedziemy mieli 10 rocznice slubu 🙂 Jak ma sie udac, to sie uda, dlugosc znajomosci nie ma tu zadnego znaczenia.Moi rodzice wzięli ślub po 3 miesiącach, bez wpadki, są małżeństwem 19 lat ;)pozdrów kochanke titi
gość, 11-01-14, 17:49 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:01 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:29 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:20 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.moze ty jestes,za niego nie mówwiedziałam że jakaś żmija się znajdzie i podsumuje…a ja mogę powiedzieć i za siebie i za męża (do żmiji – zgorzkniałe, samotne dewotki jak Ty nigdy tego nie zrozumieją )jesteśmy po ślubie 7 latza mąz wychodziłam w wieku 22 lati w dalszym ciągu jest Nam ze sobą tak dobrze jak na początku (a może nawet lepiej)dlatego uważam, że wiek nie ma tu nic do rzeczykolejna naiwna do tego On z dużej :))) a konczy się zawsze tak samo ;)))))
gość, 11-01-14, 17:41 napisał(a):gość, 11-01-14, 17:40 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.ten świat schodzi na psy !tego czytać się nie da !“całe szczęscie, że aborcja jest tu legalna” miejcie ludzie trochę oleju w głowie ! jest przecież antykoncepcja wykażcie się chociaż resztkami rozumua zwierzęce to jest to co piszesz a nie rozmnażanie !
gość, 11-01-14, 16:20 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.moze ty jestes,za niego nie mów
gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.rozmnazanie sie jest zwierzece,ja ci wspolczuje ale skoro nic innego nie potrafisz to zycze wielu porodow i koniecznie pochwa 😉
gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.rozmnazanie sie jest zwierzece,ja ci wspolczuje ale skoro nic innego nie potrafisz to zycze wielu porodow i koniecznie pochwa ;)jakim trzeba byc hipokryta zeby takie cos napisac. Ciesz sie ze twoja matka sie tak “rozmnozyla jak zwierze” bo inaczej bys nie pisala komentarzy na tym portalu, ba co wiecej w ogole bys nie zyla szok co?
gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.tak sobie powtarzaj
gość, 11-01-14, 17:40 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:23 napisał(a):gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.rozmnazanie sie jest zwierzece,ja ci wspolczuje ale skoro nic innego nie potrafisz to zycze wielu porodow i koniecznie pochwa ;)Rozmnażanie się nie jest zwierzęce. Jest ludzkie. Uczy odpowiedzialności, miłości i współpracy. Szkoda mi Ciebie, że nie doznajesz żadnej z tych rzeczy, a jedyne co jesteś w stanie z siebie wykrzesać to ten poniżej poziomu komentarz. Trochę klasy proszę, to nie boli
gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.a co złego jest w życiu tylko dla siebie lub z drugą osobą bez dzieci. ja akurat chce je mieć, ale widzę w tym specjalnie wiekszej wartosci, w takim sensie, że zycie bez dzieci, jak ich nie chcesz miec jest rownie wartosciowe i satysfakcjonujace.oczywiscie to wspaniale miec dziecko jak sie je chce i z odpowiednia osoba ktora chce je miec z nami, ale to nie jest wcale takie prostea co do aborcji, nie narucaj nikomu swoich rozwiazan. wiekszosc sie zabezpiecza bo nie chce miec dzieci i niechciana ciaza to wyjatkowa sytuacja, lepiej na bardzo wczesnym etapie ja usunac niz unieszczesliwic siebie i dziecko (ok. 50 % ciaz i tak konczy sie poronieniem), a oddawanie dziecka to juz fatalny pomysl bo wiadomo, ze to tak nie dziala. zeby bylo jasne, ja nigdy bym nie usunela, ale to jest indywidualny wybor kazdej kobiety.
gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.
gość, 11-01-14, 16:29 napisał(a):gość, 11-01-14, 16:20 napisał(a):gość, 11-01-14, 15:57 napisał(a):gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.dokładnie, to nie reguła. Ja MIAŁAM 21 LAT – mąż tyle samo. Ślubowaliśmy z miłości, nie z powodu ciąży. Dziecko pojawiło się dopiero 4 lata po ślubie. Dziś mamy 32 lata a nadal jesteśmy w sobie zakochani jak w dniu ślubu.moze ty jestes,za niego nie mówwiedziałam że jakaś żmija się znajdzie i podsumuje…
gość, 11-01-14, 14:54 napisał(a):gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.rozmnazanie sie jest zwierzece,ja ci wspolczuje ale skoro nic innego nie potrafisz to zycze wielu porodow i koniecznie pochwa 😉
kurwa….zawsze pierwsze motylki w brzuszku sie wypalaja;/….
gość, 11-01-14, 11:36 napisał(a):Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!To żadna reguła – wyszłam za mąż w wieku 23 lat, teraz mam prawie 29 i nadal jestem szczęśliwą żoną.
gość, 11-01-14, 12:34 napisał(a):gość, 11-01-14, 12:17 napisał(a):Ludzie są głupi,myślą że stan zakochania będzie trwał całe życie,a kiedy się kończy(zazwyczaj po 2 latach),to mówią,że “coś się wypaliło” i się rozstają:/ Potem jest to samo z każdym następnym partnerem.Prawdziwa miłość to coś więcej niż endorfiny i chemiczne reakcje w mózgu,ale żeby to wiedzieć,trzeba przejść razem przez niejeden kryzys.Dokładnie! Ludzie za szybko się poddają.a kiedys za długo meczyli sie razem kiedy juz nie bylo warto. jak konczy sie milosc, to po co sie meczyc i unieszczesliwiac?
gość, 11-01-14, 13:03 napisał(a):gość11-01-14, 12:34, Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 cytujgość, 11-01-14, 12:17 napisał(a):Ludzie są głupi,myślą że stan zakochania będzie trwał całe życie,a kiedy się kończy(zazwyczaj po 2 latach),to mówią,że “coś się wypaliło” i się rozstają:/ Potem jest to samo z każdym następnym partnerem.Prawdziwa miłość to coś więcej niż endorfiny i chemiczne reakcje w mózgu,ale żeby to wiedzieć,trzeba przejść razem przez niejeden kryzys.Dokładnie! Ludzie za szybko się poddają. Też tak myślę byle kryzys i rozwody zamiast walczyć co innego zdrada… ale z kryzysami mozna walczyc.Też tak uważam, że co innego jak któraś ze stron zdradzi, a co innego jak do związku wkrada się rutyna i przychodzi kryzys.
Większość znanych małżeństw, które upubliczniły swój ślub w kolorowej gazecie prędzej czy później się rozpada …
gość, 11-01-14, 12:17 napisał(a):Ludzie są głupi,myślą że stan zakochania będzie trwał całe życie,a kiedy się kończy(zazwyczaj po 2 latach),to mówią,że “coś się wypaliło” i się rozstają:/ Potem jest to samo z każdym następnym partnerem.Prawdziwa miłość to coś więcej niż endorfiny i chemiczne reakcje w mózgu,ale żeby to wiedzieć,trzeba przejść razem przez niejeden kryzys.Dokładnie! Ludzie za szybko się poddają.
To jakieś chore. Zgadzam się z komentarzami, że nie można spodziewać się, że w związku stan uniesienia będzie trwał przez całe życie. Czy ludzie naprawdę już nie potrafią po prostu kochać? Tak naprawdę kochać, a nie zabawiać się w miłość przez jakiś czas.
biedne dziecko, bo 2 gwiazdkom zachciało się bawić w rodzinę.biedne, biedne dziecko.
gość, 11-01-14, 09:23 napisał(a):Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.Puknij się w głowę. Dzieci to duża odpowiedzialność i mniej czasu, ale gadanie że we dwójkę żyje się lepiej nie jest do końca prawdą. Może przez jakiś czas. Potem zostajesz sam i dla kogo żyjesz? sam dla siebie? to wspaniałe począć dziecko z ukochaną osobą. Jest ciężko, ale jest satysfakcja. A co do aborcji to się nie wypowiem, moim zdaniem jak nie chcesz mieć dzieci to po prostu się nie bzykaj albo oddaj dziecko komuś, kto na nie zasłuży. Współłczuję myślenia.
gość11-01-14, 12:34, Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 cytujgość, 11-01-14, 12:17 napisał(a):Ludzie są głupi,myślą że stan zakochania będzie trwał całe życie,a kiedy się kończy(zazwyczaj po 2 latach),to mówią,że “coś się wypaliło” i się rozstają:/ Potem jest to samo z każdym następnym partnerem.Prawdziwa miłość to coś więcej niż endorfiny i chemiczne reakcje w mózgu,ale żeby to wiedzieć,trzeba przejść razem przez niejeden kryzys.Dokładnie! Ludzie za szybko się poddają. Też tak myślę byle kryzys i rozwody zamiast walczyć co innego zdrada… ale z kryzysami mozna walczyc.
Ludzie są głupi,myślą że stan zakochania będzie trwał całe życie,a kiedy się kończy(zazwyczaj po 2 latach),to mówią,że “coś się wypaliło” i się rozstają:/ Potem jest to samo z każdym następnym partnerem.Prawdziwa miłość to coś więcej niż endorfiny i chemiczne reakcje w mózgu,ale żeby to wiedzieć,trzeba przejść razem przez niejeden kryzys.
teraz to kązdy z byle powodu się rozwodzi bo tak jest wygodniej… po co w tych czasach brac ślub jak za dwa lata bedzie rozwód…
Jak by mieszkala w Polsce i zarabiala 1600 brutto to by siedziala cicho i nie byloby rozowdu.Wiedzialaby ze nie utrzymaja sie na jej pensji.Smutne ale prawdziwe;/
gość, 11-01-14, 09:58 napisał(a):pewnie znali się 3 miesiące przed ślubem…jak można mówić, że ‘coś się wypaliło’? jeżeli się kogoś dobrze pozna, pokocha, zaakceptuje jego wady i przyzwyczajenia, to nie ma prawa się wypalić po roku, dwóch czy pięciu. tylko trzeba podejść do decyzji o ślubie dojrzale, a nie dlatego że chce się założyc białą suknię i zrobić huczną imprezę.pewnie to ty nie masz nogi a twarz pokrytą pryszczami. Tyle warte jest to twoje “pewnie”.
gość, 11-01-14, 02:19 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:03 napisał(a):Tak to się kończy gdy się za mąż zbyt szybko wychodzi więc można się było tego spodziewać.Glupio gadasz. Ja pobralam sie z mezem po 1.5 roku znajomosci bez wpadki I jestesmy malzenstwem 12 lat. Wiec schowaj swoje teorie do kieszeni…Ale zdajesz sobie sprawę,że Wasz przypadek to raczej wyjątek, a nie norma?
Za szybko wyszła za mąż – 23 lata to nie wiek na ślub i dzieci, dziewczyna po prostu się nie wyszalała i nie posprawdzala innych opcji. A terasz doszła do wniosku ze jej sie nudzi stad rozwod. Gdyby miała jakieś wieksze porównanie to wiedziałaby ze życie ze spokojnym facetem jest ok!
gość, 11-01-14, 09:02 napisał(a):gość, 11-01-14, 08:31 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:19 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:03 napisał(a):Tak to się kończy gdy się za mąż zbyt szybko wychodzi więc można się było tego spodziewać.Glupio gadasz. Ja pobralam sie z mezem po 1.5 roku znajomosci bez wpadki I jestesmy malzenstwem 12 lat. Wiec schowaj swoje teorie do kieszeni…popieram, my sie pobralismy po 10 miesiacach znajomosci (przez 7 miesiecy widywalismy sie co 2 tyg w weekendy, a tak to tylko gg, potem 3 miesiace mieszkalimy razem), wpadka to nie byla, bo dzieci nie mamy do dzis, w czerwcu bedziemy mieli 10 rocznice slubu 🙂 Jak ma sie udac, to sie uda, dlugosc znajomosci nie ma tu zadnego znaczenia.Moi rodzice wzięli ślub po 3 miesiącach, bez wpadki, są małżeństwem 19 lat 😉 wszystko zalezy od podejscia do małżeństwa… kto bogatemu zabroni rozwodzić sie co pare lat… stać go
Tyle że Bloom i Kerr są w separacji ?
czasami jak ktos ze soba jest to po co od razu slub…potem im szybsze wesele tym szybszy rozwód
o kurczę…aż ciężko uwierzyć…no szkoda. Lubię ją
gość, 11-01-14, 08:31 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:19 napisał(a):gość, 11-01-14, 02:03 napisał(a):Tak to się kończy gdy się za mąż zbyt szybko wychodzi więc można się było tego spodziewać.Glupio gadasz. Ja pobralam sie z mezem po 1.5 roku znajomosci bez wpadki I jestesmy malzenstwem 12 lat. Wiec schowaj swoje teorie do kieszeni…popieram, my sie pobralismy po 10 miesiacach znajomosci (przez 7 miesiecy widywalismy sie co 2 tyg w weekendy, a tak to tylko gg, potem 3 miesiace mieszkalimy razem), wpadka to nie byla, bo dzieci nie mamy do dzis, w czerwcu bedziemy mieli 10 rocznice slubu 🙂 Jak ma sie udac, to sie uda, dlugosc znajomosci nie ma tu zadnego znaczenia.Moi rodzice wzięli ślub po 3 miesiącach, bez wpadki, są małżeństwem 19 lat 😉
pewnie znali się 3 miesiące przed ślubem…jak można mówić, że ‘coś się wypaliło’? jeżeli się kogoś dobrze pozna, pokocha, zaakceptuje jego wady i przyzwyczajenia, to nie ma prawa się wypalić po roku, dwóch czy pięciu. tylko trzeba podejść do decyzji o ślubie dojrzale, a nie dlatego że chce się założyc białą suknię i zrobić huczną imprezę.
gość, 11-01-14, 09:45 napisał(a):on wygląda jak troglodytachciałaś/eś popisać się elokwencją?
Taka ładna dziewczyna. Zaciążyła i wszystko się posypało. Szkoda, że tak wiele kobiet marnuje życie ciążami bo przecież we dwójkę żyje się o wiele lepiej 🙂 Tu gdzie żyję aborcja jest legalna i całe szczęście!!!!!!!!!!!!!!! Z tego co widzę, to dzieci bardzo często niszczą związek.
on wygląda jak troglodyta
Szkoda, niech lepiej nagra jakas dobra piosenke, bo od lat o niej cicho.
gość, 11-01-14, 02:03 napisał(a):Tak to się kończy gdy się za mąż zbyt szybko wychodzi więc można się było tego spodziewać.Glupio gadasz. Ja pobralam sie z mezem po 1.5 roku znajomosci bez wpadki I jestesmy malzenstwem 12 lat. Wiec schowaj swoje teorie do kieszeni…
Tego się nie spodziewałam.
gość, 11-01-14, 01:24 napisał(a):Kryzys roku czwartego.i pierwzego i drugiego i trzeciego i czwartego i siodmego…. To gadanie o kryzysach to wymowki.