Huczy o horrendalnej stawce Stinga za sylwestra. TVP dementuje
Sting był jedną z największych gwiazd Sylwestra z Dwójką 2025. Pojawienie się legendarnego wokalisty narobiło szumu, a teraz TVP komentuje jego wynagrodzenie. W mediach huczało od horrendalnej kwoty. Jaka jest prawda?
Sting na Sylwestrze z Dwójką 2025
Sylwester z Dwójką 2025 opiewał w plejadę znanych gwiazd zarówno z Polski jak i tych zagranicznych. Publiczność w Katowicach bawiła się szampańsko przy przebojach m.in.: Dody, Maryli Rodowicz, Dawida Kwiatkowskiego, Justyny Steczkowskiej, Roxie Węgiel czy Viki Gabor. Najbardziej wyczekiwane były jednak występy Stinga.
Legendarny brytyjski wokalista wrócił do naszego kraju po wielu latach przerwy. Na scenie dał popis prawdziwego profesjonalizmu. Nie potrzebował tłumu tancerzy czy krzykliwej scenografii, by oczarować publiczność. Sylwestrowy wieczór umilił wykonaniem największych hitów: „Every Breath You Take”, „Shape of My Heart”, „Message in the Bottle” oraz „Englishman in New York”.
Publiczność była od ogromnym wrażeniem, ale po hucznej imprezie pojawia się pytanie, ile kosztował nas tak kultowy artysta. Telewizja Polska przerywa milczenie po zaskakujących doniesieniach mediów. Sprawa jest prosta.

Publiczność i gwiazdy zachwycone Stingiem
Sting podczas sylwestrowego koncertu wyróżniał się na tle innych artystów. Jego spokojne, lecz pełne pasji w głosie występy zrobiły wrażenie na publiczności oraz internautach. W mediach społecznościowych nie brakowało komplementów dla 74-latka. Zachwycone były także polskie gwiazdy.
Blanka w mediach społecznościowych opowiedziała, jak otrzymała od piosenkarza różę po jednym z jego wejść, a Justyna Steczkowska podzieliła się w wywiadzie zakulisową interakcją z idolem. Obie relację przedstawiają legendarnego gwiazdora jako uosobienie szarmancji oraz profesjonalizmu.
Udało mi się spotkać Stinga zupełnie przez przypadek. Miałam takie szczęście, że grałam przed siedemnastą, a zaraz po mnie na próbę wchodził Sting. Gdy schodziłam ze sceny, dosłownie na niego wpadłam. Zareagowałam spontanicznie: „oh my gosh, oh my gosh”. On spojrzał, uśmiechnął się, zamieniliśmy dosłownie dwa słowa – on wchodził, ja schodziłam. To cudowny artysta, wspaniały, w świetnej formie. Przecież to cała historia mojego życia i życia wielu ludzi z lat dziewięćdziesiątych, związana z jego muzyką. Dał nam mnóstwo radości i wzruszeń, więc to było naprawdę bardzo miłe spotkanie – mówiła Steczkowska w rozmowie z “Faktem”.
Co jednak z wynagrodzeniem artysty? Media zawiadamiały o niepowtarzalnej stawce.
TVP komentuje wynagrodzenie Stinga
Przed sylwestrowym wieczorem media rozpisywały się o skromnych żądaniach artysty. Organizatorzy Sylwestra z Dwójką mieli zapewnić mu przede wszystkim o spokój, kilka butelek wody niegazowanej, miód manuka z Nowej Zelandii oraz świeży korzeń imbiru. Czy na równie małych warunkach przebiegła kwestia wynagrodzenia?
Otóż media zawiadamiały o horrendalnej kwocie, którą Sting miał zgarnąć za sylwestrowy występ. Niektóre portale sugerowały, że Telewizja Polska zapłaciła mu okrągłą kwotę miliona złotych. Na takie doniesienia zareagowała sama stacja. Przerwała milczenie, by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Nie podajemy takich informacji do publicznej wiadomości. To jest tajemnica biznesowa – przekazało biuro prasowe TVP w rozmowie z Plejadą.
Wygląda na to, że nie dowiemy się, ile kosztował występ Stinga. Publiczność i widzowie TVP są jednak zadowoleni, że mogli pożegnać stary rok w towarzystwie tak legendarnej gwiazdy.




Firma w likwidacji, to najwyżej opłatek dla pracowników powinna zorganizować, a nie Sting do kotleta..za gruba kase
Jak dla mnie to zamieniłabym Marylkę w pampersie, rodzinki Wiśniewskich, Cymsa, Stachurskiego, Szpaka, Maika Montana, Modelki, Huzego itp. na dodatkowe kilka kawałków Singa…. Myślę, że oni za darmo nie grali, a prócz występu pewnie mieli jakieś fanberie