Internauci OBURZENI tym, co Kristen Bell robi wieczorami ze swą córką

kristen-g-R1 kristen-g-R1

Niedawno Kristen Bell opowiadała całemu światu o tym, jak szuka w kupce swojej córki owsików. Teraz aktorka znów snuje matczyne opowieści. Tym razem nie wywołują one odruchu obrzydzenia, ale… wściekłość niektórych internautów.

Nie tylko Nori West nosi kontrowersyjne sukienki (ZDJĘCIA)

Chodzi o sposób traktowania 3-letniej córki gwiazdy. Mała Delta dostaje wieczorami ataków histerii i nie chce kłaść się spać. Rodzice postanowili zakończyć wieczorne awantury. W tym celu zaczęli wychodzić z pokoju córki i zamykać jej drzwi na klucz.

– Wiem, że to brzmi kontrowersyjnie, ale zamykamy drzwi, gdy ona jest w środku, potem stajemy za drzwiami i mówimy do niej: Kochamy cię, będziemy z tobą rozmawiać rano, teraz jest pora na spanie – opowiada Kristen.

Po 10 minutach płaczu i krzyku córeczka ma dość i w końcu zasypia. Wtedy rodzice otwierają drzwi.

Szok!Wilkinson po ciąży podda się kontrowersyjnemu zabiegowi

Część internautów nie kryje oburzenia metodami wychowawczymi Bell i jej męża, Daxa Sheparda. Są jednak i tacy, którzy rozumieją zachowanie aktorki i popierają jej zdecydowanie.

A co Wy sądzicie o takiej metodzie uspokajania dziecka?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

33 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Najsmieszniejsze jest to, ze nie mamy “doby wszechwiedzacych “madek” (??? co to za okreslenie??? do swojej tez tak mowisz?) ale dobe wszechwiedzacych, zakompleksionych laikow, ktorzy w zyciu nie mieli do czynienia z dziecmi, nie wspominajac o wychowaniu choc jednego wlasnego, w sposob bezczelny wypowiadajacy sie o dzieciach (gowniaki? bachory? pomiot?-tylko pogratulowac slownictwa) i o matkach, ktore wykonuja ogromna robote, obrazajac je i tym sposobem podrasowywujac swoje wlasne niskie ego.

Do gość 12:17 Po twoim wulgarnym słownictwie wnioskuje, ze bylas takim gowniakiem wychowywany m przez owa madke. Gratuluje kultury.

W dobie wszdchwiedzacych „madek” wychowujacych swoje rozdarte bachory bezstresowo mamy wielki hejt na zdecydowane matki ktore chca dla dziecka dobrze ale nie stracily przy tym rozumu. A efekty pozwalania gowniakom na wszystko widzimy na ulicach. Matki polki kurde i ich pomiot

Oj święci oburzeni, to ci, którzy nie mają dzieci, albo trafiło im się takie o wyjątkowo łagodnym charakterze 😉 Ataki histerii są normalne – dziecko nie radzi sobie z emocjami tak jak dorosły. Jeśli jednak spokojne tłumaczenia nie pomagają, to najlepsze jest ignorowanie. Mimo, że człowiek w środku aż się gotuje, to nie można ulec, bo wejdzie dziecko później na głowę. Szybko sobie zapamięta, że wystarczy krzyczeć odpowiednio długo a dostanie to, co chce. Tak samo nie jest dobre odwracanie uwagi – były robione badania i okazało się, że przynosi to na dłuższą metę odwrotny skutek.DOKLADNIE!

Potrzeba bezpieczenstwa u malych dzieci jest ogromnie wazna. Nie wolno pozostawiac malego dziecka samego, w strachu, az sie wyplacze. To ogromna krzywda, ktora sie dziecku wyrzadza i trauma dla niego, ktora powoduje, ze dziecko nie rozwija sie emocjonalnie tak jak powinno. Wychowalam dwojke dzieci i pochlonelam niezliczone ilosci ksiazek o wychowaniu dzieci. Tylko wychowanie oparte na zrozumieniu dzieci (rowniez tego, ze histerie sa u dzieci normalne), milosci, czulosci i poswieceniu czasu i uwagi moga poskutkowac zdrowymi i bliskimi relacjami z dziecmi w przyszlosci. Ja oboje dzieci usypialam dzien w dzien, lezalam z nimi w lozku tak dlugo, az nie zasnely szczesliwe i zrelaksowane i korona mi z glowy nie spadla. Wymaga jednak poswiecenia czasu a nie kazdej mamusi to niestety odpowiada….

gość, 30-03-18, 07:22 napisał(a):Ale co innego IGNOROWAĆ a co innego ZAMYKAĆ DZIECKO NA KLUCZ! Ja też niejednokrtotnie ignorowałam histerię córki (z synem nigdy nie było takich sytuacji), ale nigdy jej nie zamykam nigdzie!ale masz swiadomosc, ze dziecko zostało zamkniete w swoim pokoju, a nie w piwnicy czy jakiejs ciemnej komorce?byc moze zdecydowali sie na taki krok, bo dziecko probuje wymusic swoje biegajac po domu. generalnie odradzam ocenianie bez znajomosci wszystkich faktow. internauci zawsze mysla, ze wiedza wszystko, a tak po prawdzie wiedza g albo i mniej…

A wy zabraniacie swoim partnerom bycia ze sobą??!! Jak można odseparowywać małego człowieka, który po prostu chce być jak najdłużej z osobami które kocha, których potrzebuje bliskości…. a póżniej rosną tacy odrzuceni, nieutuleni, niewykochani. Jak chcecie aby wasze dzieci chodziły jak w zegarku zwłaszcza w ich pierwszych latach życia to darujcie sobie rodzicielstwo

Ale co innego IGNOROWAĆ a co innego ZAMYKAĆ DZIECKO NA KLUCZ! Ja też niejednokrtotnie ignorowałam histerię córki (z synem nigdy nie było takich sytuacji), ale nigdy jej nie zamykam nigdzie!

Ona ma urodę myszy

gość, 29-03-18, 13:20 napisał(a):a jak nie wyjdziesz to dziecko dostaje komunikat – moge krzykiem wymusic wszystko. tak czy tak nie jest idealnie

To jest ta “sławna metoda Ferbera”. Ja osobiście uważam ją za coś okropnie złego.

ona ma mysia urode, jak u myszy, szczegolnie z bajek.

To nie jest żadna metoda. Dziecko zwyczajnie się poddaje po tych dziesięciu minutach i otrzymuje prosty komunikat: wygrywa silniejszy plus rodzice mają mnie w d****. A takie zachowanie 3 latka jest rezultatem wcześniej popełnionych błędów wychowawczych i nieudolności rodzica. Wiadomo ich dziecko, ich sprawa, ale niech nikt nie próbuje racjonalizować takiego zachowania, żeby się usprawiedliwiać.

Dobrze robią . Z doświadczenia wiem że to najlepszy sposób na takie ataki.

Oj święci oburzeni, to ci, którzy nie mają dzieci, albo trafiło im się takie o wyjątkowo łagodnym charakterze 😉 Ataki histerii są normalne – dziecko nie radzi sobie z emocjami tak jak dorosły. Jeśli jednak spokojne tłumaczenia nie pomagają, to najlepsze jest ignorowanie. Mimo, że człowiek w środku aż się gotuje, to nie można ulec, bo wejdzie dziecko później na głowę. Szybko sobie zapamięta, że wystarczy krzyczeć odpowiednio długo a dostanie to, co chce. Tak samo nie jest dobre odwracanie uwagi – były robione badania i okazało się, że przynosi to na dłuższą metę odwrotny skutek.

nastoladki wiedzą lepiej od matek

Oj święci oburzeni, to ci, którzy nie mają dzieci, albo trafiło im się takie o wyjątkowo łagodnym charakterze 😉 Ataki histerii są normalne – dziecko nie radzi sobie z emocjami tak jak dorosły. Jeśli jednak spokojne tłumaczenia nie pomagają, to najlepsze jest ignorowanie. Mimo, że człowiek w środku aż się gotuje, to nie można ulec, bo wejdzie dziecko później na głowę. Szybko sobie zapamięta, że wystarczy krzyczeć odpowiednio długo a dostanie to, co chce. Tak samo nie jest dobre odwracanie uwagi – były robione badania i okazało się, że przynosi to na dłuższą metę odwrotny skutek.

No przeciez to po czesci polka, wiec madka polka!lol

No i dobrze. Jak widzę teraz te eko, bio, słodko-pierdzace, przewrazliwone mamuski, które chuchaja i dmuchaja na dzieci i rozczulaja się z powodu każdej glupoty to mam dość. Wtedy te dzieci na wszystko reaguja jeszcze bardziej histerycznie i robia się z nich małe ciamajdy mażące się przy kazdej okazji. Przewróci się? Mowisz ” nic Ci nie będzie, wstawaj “. Zadrapie się? “Do wesela się zagoi.” Tak samo z porą spania. Dzieci nie sa glupie, potrafia swietnie wymuszac i manipulowac. Bliskość i czułość to jedno ale nie należy też przesadzać. Potem wlasnie sa takie ataki histerii jak mama powie “nie”.

Robilabym tak samo. Noe wiem po co latc co chwile do dziecka. Przeciez czesto ryczy bo mu sie nudzi. Dzieciak pozniej wie ze ledwo krzyknie a mamusia od razu przyleci. Z noworodkiem to co innego, ale hak dziecko juz ma ten rok i wzwyz, to jaki sens latac co chwile ba kazde jekniecie ktore dzieciak wydaje z nudow? Wiadomo ze przyjdzie sie, sprawdzi, czy jakas krzywda sie nie dzieje, i tyle. Zawsze z pogarda i politowaniem patrze na matki ktore biegaja doslownie na kazde jekniecie dziecka, i uwazaja, ze kzda powinna to robic. Lekka przesada.

No i dobrze. Jak widzę teraz te eko, bio, słodko-pierdzace, przewrazliwone mamuski, które chuchaja i dmuchaja na dzieci i rozczulaja się z powodu każdej glupoty to mam dość. Wtedy te dzieci na wszystko reaguja jeszcze bardziej histerycznie i robia się z nich małe ciamajdy mażące się przy kazdej okazji. Przewróci się? Mowisz ” nic Ci nie będzie, wstawaj “. Zadrapie się? “Do wesela się zagoi.” Tak samo z porą spania. Dzieci nie sa glupie, potrafia swietnir wymuszac i manipulowac. Bliskość i czułość to jedno ale nie należy też przesadzać.

gość, 29-03-18, 00:28 napisał(a):Jakby dziecko mialo prawdziwy kontakt z dzieckiem i napraede by je kochali, jak rodzice dziecko, to nie byloby atakow histerii. Zwykly zalosni nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie z 3 latkiem. A co bedzie z nastilatkiem? Przypna pasami do lozka i beda mowic ze to dla jego dobra i ze go kochaja?Ataki histerii, czy histerycznej złości, to normalny moment rozwoju dziecka. U niektórych dzieci jest lepiej, u innych gorzej. Podobno własnie trzeba to ignorować, nie reagować ani groźbą, ani pochwałą/przytuleniem. Nie wiem, czy zamykanie na klucz to nie przesada. Ale może długo źle reagowali i dziecku się to przeciągnęło, więc niestety ale zwykłe ignorowanie i odczekiwanie już nie pomagały. Ogólnie, trudne, ale jednak popieram.

Zamknij się kretynko od “madek”,bo już nudna jesteś,a jak chcesz to możesz swoje dziecko w klatce trzymać i mówić ,że to dla jego dobra i z miłości.

W polsce mamusie wręcz histerycznie podchodza do wychowania maluchów. Trwa to średnio tylko do czasu aż dziecko przestaje być słodkim bobasem a muamusie lsnsu na wózek i płaski brzuch po porodzie nie zrobia. Tak wiec gdy ich dzieci ida do szkoły podstawowej mamusie przestają dbać o dzieci. To dotyczy znacznej części rodziców. Widzę to dokładnie. Dzieciaki z próchnica brudne paznokcie często kurzajki. Ubrania byle jakie. A słownictwo dziecka to oblesne bluzgi. Zadziwiające. I wiele tu oburzonych mamusiek za kilka lat swoje dziecko będzie traktować gorzej niż babka o której mowa.

Myślę, że są debilem. Zdarza się nawet wśród gwiazd!

Skad ta histeria? Czy dziecko jest zdrowe? Jaka jest jego dieta, czy moze je duzo cukru? Moze trzeba sobie najpierw odpowiedziec ns takie pytania. Takue dzieckp bedzie miec traumr, jest zdenerwowane a do tego ktos je zamyka. Lepiej je ignorowac, kiedy zrozumie ze nic nie wskora uspokoi sie. Ale zamykac?

Jakby dziecko mialo prawdziwy kontakt z dzieckiem i napraede by je kochali, jak rodzice dziecko, to nie byloby atakow histerii. Zwykly zalosni nieudacznicy, ktorzy nie radza sobie z 3 latkiem. A co bedzie z nastilatkiem? Przypna pasami do lozka i beda mowic ze to dla jego dobra i ze go kochaja?

Kto mial dziecko rozchistetyzowane szczegolnie w porze wieczornej ten doskonale wie jak ciezko jest je uspokoic. Kiedys probowalam wszysttkiego, wychodzilam z pokoju, odprowadzalam fo lozka tak dlugo az dziecko w nim zasnelo itd ale pomogla tylko to ze kladlam sie kolo dziecka, przytulalam i lezalam czasami nawet godzine i dziecko zasypialo… ile ludzi tyle opini… najwazniejsze zeby dziecko bylo bezpieczne, uwazam ze Ci ludzie radza sobie jak moga, nie na kazde dziecko dzialaja te same metody…

Niegrzeczny rozchisteryzowany 3 latek to już nie bezmyslna istotka, tylko niewychowany bachor, którego potem właśnie trzeba trzymać pod kluczem bo matka sobie z nim nie może poradzić, kolejny etap dojrzewanie i schron w piwnicy

Dziecko może mieć w przyszłości problemy z zaufaniem w stosunku do rodziców a nawet innych osób. Nie wiem co bym zrobiła na ich miejscu , ale zamknięcie małej dziewczynki na klucz w pokoju bo ma atak histerii to przesada. Histeria to nie zwykły Foch czy widzi mi się dziecka…

3 letnie??? Każde dziecko Inaczej się rozwija, ma inna dojrzałość emocjonalna. W ten sposób uczą dziecko tylko tego, ze w sytuacji dla niego ciezkiej, na rodziców nie ma co liczyć i jest ze wszystkim całkowicie samo. Są inne metody.

Madki hejt zaczac za 3, 2, 1!

Atak „madek”…