Iskry na gali. Zillmann i Lesar przyłapane na gorącym uczynku
Jedno krótkie nagranie z Gali Mistrzów Sportu rozpaliło wyobraźnię internautów do czerwoności. Katarzyna Zillmann i Janja Lesar patrzyły na siebie z taką intensywnością, że trudno było oderwać wzrok. Fani nie mają wątpliwości: między nimi dzieje się coś więcej.
Ogień w oczach Zillmann i Lesar
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar pojawiły się razem na tegorocznej Gali Mistrzów Sportu i od pierwszych chwil przyciągały uwagę fotoreporterów. Było to ich pierwsze tak oficjalne wspólne wyjście na dużą branżową imprezę od czasu udziału w Tańcu z Gwiazdami.
Na czerwonym dywanie prezentowały się odważnie i nieszablonowo, ale prawdziwe emocje zaczęły się dopiero później. Na Instagramie pojawiło się nagranie zza kulis gali, krótkie, spontaniczne, z pozoru niewinne.
Na filmiku panie komentują wydarzenia z backstage’u, żartują, śmieją się i wymieniają krótkie uwagi. Uwagę internautów przykuło jednak coś zupełnie innego. Przez całe nagranie patrzyły na siebie w sposób, który trudno nazwać przypadkowym. Intensywne spojrzenia, uśmiechy i wyraźna chemia sprawiły, że dla wielu obserwatorów świat wokół nich przestał istnieć.
Plotki, które zaczęły się na parkiecie
Spekulacje na temat relacji Katarzyny Zillmann i Janji Lesar pojawiły się już podczas “Tańca z Gwiazdami”. Ich bliskość na parkiecie od początku budziła emocje widzów, a po zakończeniu programu plotki zamiast ucichnąć, tylko się nasiliły.
Sama Lesar nie ukrywała w rozmowach z mediami, że łączy je “duża sympatia, która wykracza poza granice zwykłej przyjaźni”. Z czasem ich relacja coraz wyraźniej zaczęła przenosić się poza taneczny parkiet. Panie coraz częściej pokazywały się razem, zarówno prywatnie, jak i podczas publicznych wydarzeń.
Gala Mistrzów Sportu tylko dolała oliwy do ognia.
Internauci nie mają wątpliwości: „Para roku”
Pod nagraniem opublikowanym przez Zillmann natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Fani nie kryli zachwytu i wprost pisali o wyjątkowej energii, jaka bije od tego duetu.
“Pięknie razem wyglądacie, dziewczyny”, “The Best Duet Ever!”, “Para roku”, “Nie mogę się na was napatrzeć”, “Piękne osobno, magnetyczne razem”, “Powinna być osobna statuetka za ogień na ściance”, “Kocham waszą energię” – czytamy wśród setek reakcji.
Jedno jest pewne: to nagranie nie przejdzie bez echa, a każda kolejna wspólna obecność Zillmann i Lesar będzie teraz bacznie obserwowana. Czy to tylko wyjątkowa chemia… czy początek nowego rozdziału, o którym jeszcze długo będzie głośno?





Brak słów nie oglądam