Jacek Borkowski o ostatnim pożegnaniu z żoną Magdaleną
Jacek Borkowski (57 l.), który kilka dni temu stracił ukochaną żonę, zgodził się porozmawiać z Super Expressem na temat ostatnich, dramatycznych przeżyć.
Czytaj także: Aktorzy składają kondolencje Jackowi Borkowskiemu
Aktor opowiedział, jak wyglądało jego pożegnanie z żoną:
Zdążyłem się z nią pożegnać, byłem przy niej do końca. Magda już nie mogła mówić, ale jeszcze podniosła ręce i pokazała mi rękami serduszko. A później tylko zamknęła oczy i koniec – mówi aktor.
Borkowski wyznał, że za namową córki Karoliny spotkał się z psychologiem, który pomógł mu przygotować się do nowych, smutnych realiów. Gwiazdor podkreśla, że musi robić wszystko, by dzieci czuły jego wsparcie.
Dla nich staram się zachowywać normalnie, tak ja na co dzień. To nie znaczy, że mam śpiewać i tańczyć i się wygłupiać, ale one muszą wiedzieć, że ja nad tym panuję. Nie ma innej opcji. Człowiek postawiony w tak ekstremalnej sytuacji musi grać dalej, albo położyć się pod pociąg. Ja nie położę się pod pociąg bo nie jestem desperatem i muszę zrobić tak, żeby było jak najlepiej dla dzieci. One teraz są moim jedynym priorytetem w życiu. Czuję się źle, bo jak mam się czuć. Moje myśli są skoncentrowane na czwartku. Wtedy pochowam żonę – mówi aktor.
Całą rozmowę z Jackiem Borkowskim przeczytacie tutaj.

Moja mama zachorowała na białaczkę miała wtedy 40 lat,po miesiącu zmarła,zostawiła nas z ojcem tyranem i alkoholikiem,chociaż minęło 10 lat my doroslismy,mamy swoje rodziny,dzieci i swoje życie to nie ma dnia żebym o niej nie myślała,do końca mojego życia jest w moim sercu,wydaje mi się że gdyby żyła nasze życie inaczej by się ułożyło z jej pomocą.Ból powoli minie,ale pamięć i wspomnienia pozostają.
[b]gość, 20-01-16, 15:42 napisał(a):[/b]Dlaczego takie intymne szczegóły z zycia ludzie podają do wiadomosci publicznej?Bo tak reaguje na stratę, musi się dzielić, a że jest aktorem to kontakt z mediami jest dla niego jak dla ciebie rozmowa z ciocią.
“W XXI wieku gdy zwiedziliśmy dawno księżyc, mamy tomografy komputerowe, świat nauki, słyszymy o technologiach medycznych które zadziwiają a tu NIC niemożna zrobić, ot tak organizm postanowił sobie umrzeć w miesiąc.”Może na świecie jest 21 wiek, ale w Polsce pewnie jeszcze nie.
piekna kobieta-niech spoczywa w spokoju-wyrazy wspoczucia,
Czy pan Jacek nie grał psychologa w Klanie?
[b]gość, 21-01-16, 01:56 napisał(a):[/b]Wyrazy współczucia P. Jacku dla pana i dzieci .jest Pan wspamiałym Człowiekiem ,świetny aktorem , miał pan wspaniałom żone śliczną przede wszystkim i fajną ,i młodo zmarła 42lata młody wiek jeszcze za młoda na śmierć dlaczego to spotyka takich wsaniałych ludzi tego pytania na ziemi nie znajdziemy . Z przykładu wiem że białaczka to okropna choroba ,cieżka do wyleczenia wiem bo mojej żony kolerzanka miała białaczke w wieku 35 lat ale wyleczyli kolerzanke teraz ma 40lat i ma się całkiem nie źle ale . Też już gdzieś się dowiedziałem w necie że białaczka może się nawrócić nie powołanieile masz lat i skąd jesteś? ortografia i składnia woła o pomstę do nieba…
Sama stracilam meza i um wiecej mowilam tym bylo mi lzej a te bzdury wypisuja ludzie ktorzy nic strasznego nie przezyli a madrza sue najbardziej
Wyrazy współczucia P. Jacku dla pana i dzieci .jest Pan wspamiałym Człowiekiem ,świetny aktorem , miał pan wspaniałom żone śliczną przede wszystkim i fajną ,i młodo zmarła 42lata młody wiek jeszcze za młoda na śmierć dlaczego to spotyka takich wsaniałych ludzi tego pytania na ziemi nie znajdziemy . Z przykładu wiem że białaczka to okropna choroba ,cieżka do wyleczenia wiem bo mojej żony kolerzanka miała białaczke w wieku 35 lat ale wyleczyli kolerzanke teraz ma 40lat i ma się całkiem nie źle ale . Też już gdzieś się dowiedziałem w necie że białaczka może się nawrócić nie powołanie
Czasem człowiek w obliczu wielkiej tragedii znajduje niebywałą siłę, mówienie o tym może przynosi mu ulgę?Poza tym wszystko potoczyło się tak szybko i jest pewnie w szoku i może jeszcze nie miał chwili by tak naprawdę pomysleć co dalej. Rozumiem rownież ze są dzieci i dla nich musi być silny. Każdy przezywa inaczej stratę i nie musi obnosić się ze swoją żałobą bo żałobę nosi się w sercu i nic nam do tego.
[b]gość, 20-01-16, 18:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-01-16, 16:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-01-16, 15:53 napisał(a):[/b]Zapominacie się, nawet gdyby usiadł z dziennikarzem i opisał tą sytuacje to na moje oko on jeszcze jest w szoku.A podejrzewam że to wiadomości z 2 ręki.W domu pełnym szczęścia i miłości nagle temperatura, w końcu szpital i w kilkanaście dni pogrzeb.W XXI wieku gdy zwiedziliśmy dawno księżyc, mamy tomografy komputerowe, świat nauki, słyszymy o technologiach medycznych które zadziwiają a tu NIC niemożna zrobić, ot tak organizm postanowił sobie umrzeć w miesiąc.Trudno to łyknąć szczególnie gdy życie we dwoje jest naprawdę udane.Media żerują a wy plujecie jadem po człowieku w dołku.Szacunek za ten komentarz![/quote]Podzielam i popieram.[/quote]słusznie powiedziane
Ten mały jest podobny do tego blond następcy Maślaka
[b]gość, 20-01-16, 16:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-01-16, 15:53 napisał(a):[/b]Zapominacie się, nawet gdyby usiadł z dziennikarzem i opisał tą sytuacje to na moje oko on jeszcze jest w szoku.A podejrzewam że to wiadomości z 2 ręki.W domu pełnym szczęścia i miłości nagle temperatura, w końcu szpital i w kilkanaście dni pogrzeb.W XXI wieku gdy zwiedziliśmy dawno księżyc, mamy tomografy komputerowe, świat nauki, słyszymy o technologiach medycznych które zadziwiają a tu NIC niemożna zrobić, ot tak organizm postanowił sobie umrzeć w miesiąc.Trudno to łyknąć szczególnie gdy życie we dwoje jest naprawdę udane.Media żerują a wy plujecie jadem po człowieku w dołku.Szacunek za ten komentarz![/quote]Podzielam i popieram.
[b]gość, 20-01-16, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-01-16, 14:29 napisał(a):[/b]Ogromnie współczuję tej tragedii. Śmierć żony, która kona w męczarniach i osieroca dwoje małych dzieci, to dramat trudny do wyobrażenia, a tym bardziej do przeżycia. Ale niezbyt przyjemnie czyta się wypowiedzi pana Jacka. Myślę, że gdyby powiedział do słuchawki:”bardzo przepraszam, ale proszę o uszanowanie mojej intymności, sprawa jest zbyt świeża i bolesna, żebym mógł o niej opowiadać, dziękuję, do widzenia”, to każdy pismak by zrozumiał. Nabieram niesmacznego przekonania, że ktoś tu kupczy śmiercią.Pismaków nie znasz. Jak im się nie rzuci jakichś szczegółów, to zagnębią człowieka. Wiem jak to działa, bo w rodzinie mojej przyjaciółki wydarzyła się wielka i głośna tragedia (dwa lata temu), którą przez kilka dni żyły media. Nazjeżdżało się prasy i telewizji, oblegli dwie ulice i tylko czatowali na ludzi. W końcu przyjechał prawnik wynajęty przez rodzinę i się dogadał z dziennikarzami z Superaka, Nowin i Faktu, że zostaną udzielone trzy krótkie wywiady i na tym koniec. Te hieny koniecznie chciały szczegółów (drastycznych) i powiedzieli że jak rodzina ich nie zdradzi to oni napiszą to, co ulica mówi, a ludzie wtedy gadali straszne rzeczy. Więc zostali postawieni pod ścianą. Gdyby ten koleś nie powiedział tych paru rzeczy, to by mu pewnie też spokoju nie dali. To sa hieny nastawione na zysk, na nic więcej. Zero sumienia, zero empatii.[/quote]Zgadzam się. W mojej okolicy u znajomych męża też się wydarzyło coś bardzo złego i szokującego. Na znajomego który bezpośrednio nie miał nic z tym wydarzeniem wspólnego a jego pech polegał na tym że był najbliższą rodziną warowali pod jego domem i pod szpitalem. Nie dawali żyć, w końcu gdzie indziej wydarzyło sie coś jeszcze gorszego i tam pojechali a tego zostawili w spokoju.
[b]gość, 20-01-16, 15:53 napisał(a):[/b]Zapominacie się, nawet gdyby usiadł z dziennikarzem i opisał tą sytuacje to na moje oko on jeszcze jest w szoku.A podejrzewam że to wiadomości z 2 ręki.W domu pełnym szczęścia i miłości nagle temperatura, w końcu szpital i w kilkanaście dni pogrzeb.W XXI wieku gdy zwiedziliśmy dawno księżyc, mamy tomografy komputerowe, świat nauki, słyszymy o technologiach medycznych które zadziwiają a tu NIC niemożna zrobić, ot tak organizm postanowił sobie umrzeć w miesiąc.Trudno to łyknąć szczególnie gdy życie we dwoje jest naprawdę udane.Media żerują a wy plujecie jadem po człowieku w dołku.Szacunek za ten komentarz!
a może jemu to przynosi ulgę, nie pomyslalyscie o tym? każdy żałobę przeżywa inaczej
[b]gość, 20-01-16, 15:42 napisał(a):[/b]Nie wyobrażam sobie w takiej chwili mowić tego typu rzeczy obcym osobom.Aktorzyna Pan Borkowski mowi duzo o zonie, ktora byla nie wiem kim. David Bowie zmarl cicho, media nie wiedzialy o smiertelnej chorobie,a nawet nie bylo medialnej ceremonii pogrzebowej. Jak jest z ta wielkossia czlowieka? Wielka Gwiazda vs Borkowski.
cmoknijcie go w zad ; (ma taką potrzebę myślę że raczej sam nie wie co zrobić ze sobą jest w szoku został balast
Serce mi sie kraje na sama mysl, ze moj kochany maz moglby umrzec. Chyba umarlabym razem z nim, nie dalabym rady zyc. Bardzo wspolczuje Panu Borkowskiemu tej straty.
Zapominacie się, nawet gdyby usiadł z dziennikarzem i opisał tą sytuacje to na moje oko on jeszcze jest w szoku.A podejrzewam że to wiadomości z 2 ręki.W domu pełnym szczęścia i miłości nagle temperatura, w końcu szpital i w kilkanaście dni pogrzeb.W XXI wieku gdy zwiedziliśmy dawno księżyc, mamy tomografy komputerowe, świat nauki, słyszymy o technologiach medycznych które zadziwiają a tu NIC niemożna zrobić, ot tak organizm postanowił sobie umrzeć w miesiąc.Trudno to łyknąć szczególnie gdy życie we dwoje jest naprawdę udane.Media żerują a wy plujecie jadem po człowieku w dołku.
Nie wyobrażam sobie w takiej chwili mowić tego typu rzeczy obcym osobom.
wywiad po śmierci żony?? masakra, takie rzeczy to się rodzinie i przyjaciołom opowiada a nie do prasy leci..
Dlaczego takie intymne szczegóły z zycia ludzie podają do wiadomosci publicznej?
O wszystkim musi opowiadac dziadostwu?To juz wszystko jest na sprzedaz?OBRZYDLIWE.SZKODA KOBIETY I DZIECI.
[b]gość, 20-01-16, 14:44 napisał(a):[/b]Ten facet to jakiś masochista, po co to publicznie opowiada, takie wspomnienia powinny być w sercu, a nie w jakiś brukowcach.Dzieci są duże i kumate! Czytają gazety!! Jak nic nie powie, to pisamki wymyślą jakieś historie z dupy i dzieci to przeczytają! Lepiej żeby powiedział cokolwiek i żeby dzieci coś mądrego przeczytały a nie bzdury wymyślone.
Ten facet to jakiś masochista, po co to publicznie opowiada, takie wspomnienia powinny być w sercu, a nie w jakiś brukowcach.
[b]gość, 20-01-16, 14:38 napisał(a):[/b]Ciszej nad tą trumną facet.Dokładnie !
[b]gość, 20-01-16, 14:29 napisał(a):[/b]Ogromnie współczuję tej tragedii. Śmierć żony, która kona w męczarniach i osieroca dwoje małych dzieci, to dramat trudny do wyobrażenia, a tym bardziej do przeżycia. Ale niezbyt przyjemnie czyta się wypowiedzi pana Jacka. Myślę, że gdyby powiedział do słuchawki:”bardzo przepraszam, ale proszę o uszanowanie mojej intymności, sprawa jest zbyt świeża i bolesna, żebym mógł o niej opowiadać, dziękuję, do widzenia”, to każdy pismak by zrozumiał. Nabieram niesmacznego przekonania, że ktoś tu kupczy śmiercią.Pismaków nie znasz. Jak im się nie rzuci jakichś szczegółów, to zagnębią człowieka. Wiem jak to działa, bo w rodzinie mojej przyjaciółki wydarzyła się wielka i głośna tragedia (dwa lata temu), którą przez kilka dni żyły media. Nazjeżdżało się prasy i telewizji, oblegli dwie ulice i tylko czatowali na ludzi. W końcu przyjechał prawnik wynajęty przez rodzinę i się dogadał z dziennikarzami z Superaka, Nowin i Faktu, że zostaną udzielone trzy krótkie wywiady i na tym koniec. Te hieny koniecznie chciały szczegółów (drastycznych) i powiedzieli że jak rodzina ich nie zdradzi to oni napiszą to, co ulica mówi, a ludzie wtedy gadali straszne rzeczy. Więc zostali postawieni pod ścianą. Gdyby ten koleś nie powiedział tych paru rzeczy, to by mu pewnie też spokoju nie dali. To sa hieny nastawione na zysk, na nic więcej. Zero sumienia, zero empatii.
Ogromnie współczuję tej tragedii. Śmierć żony, która kona w męczarniach i osieroca dwoje małych dzieci, to dramat trudny do wyobrażenia, a tym bardziej do przeżycia. Ale niezbyt przyjemnie czyta się wypowiedzi pana Jacka. Myślę, że gdyby powiedział do słuchawki:”bardzo przepraszam, ale proszę o uszanowanie mojej intymności, sprawa jest zbyt świeża i bolesna, żebym mógł o niej opowiadać, dziękuję, do widzenia”, to każdy pismak by zrozumiał. Nabieram niesmacznego przekonania, że ktoś tu kupczy śmiercią.
Ciszej nad tą trumną facet.
[b]gość, 20-01-16, 14:05 napisał(a):[/b]Przecież tym tematem żyją tabloidy ostatnio. Wypowiedział się normalnie i tyle. Jego córka jest dobrym piarowcem, pewnie mu to doradziła. Dzięki temu nie poszedł na noże z hienami z tabloidów, więc dadzą mu spokój i nie będą np. czatować na dzieci pod szkołą i na cmentarzu. Dobrze zrobił. Bardzo mu współczuję. Nie lubię go jako aktora, ale przeżywa teraz naprawdę paskudny okres. Dzieci szkoda najbardziej, bo są jeszcze małe.zgadzam sie.
kim jest ten leszczu? i dlaczego wciąż sie produkuje w mediach?
[b]gość, 20-01-16, 14:05 napisał(a):[/b]Przecież tym tematem żyją tabloidy ostatnio. Wypowiedział się normalnie i tyle. Jego córka jest dobrym piarowcem, pewnie mu to doradziła. Dzięki temu nie poszedł na noże z hienami z tabloidów, więc dadzą mu spokój i nie będą np. czatować na dzieci pod szkołą i na cmentarzu. Dobrze zrobił. Bardzo mu współczuję. Nie lubię go jako aktora, ale przeżywa teraz naprawdę paskudny okres. Dzieci szkoda najbardziej, bo są jeszcze małe.moim zdaniem lepiej żeby powiedział szmatławcowi i miał spokój, zamiast wyczytywać zmyślone historie. Powiedział, że mu ciężko, że żyje dla dzieci. Krótko, na temat. Dobre wyjście zamiast całkiem unikać komentarzy i hieny paprazzi pod domem i na pogrzebie ;/
powiem szczerze że to zarazem tragiczne i piękne (piękna jest ta miłość która między nimi była)
jak mi ich szkoda 🙁 tak samo jak bieniuków 🙁 🙁 bieniuk jeszcze młody, ma młodych rodziców do pomocy a on został sam z tymi dziećmi a też już blisko 60-tki 🙁 dla mnie szok 🙁 jestem matką i nie wyobrażam sobie jakby mój mąż sam został jakby sobie poradził???? takie głupie uczesanie warkoczy, obcinanie paznokci, mycie włosów- mój maż tego nie robi ;/
[b]gość, 20-01-16, 14:03 napisał(a):[/b]Ile jeszcze bedzie o tym mowil? Po co tak podsyca ten temat? codziennie nowe info o tym, jak odeszła jego żona. To juz sie robi niesmaczne. I nie, nikt by o tym nie pisał, bo nie jest on jakas znana osobistością.moim zdaniem lepiej żeby powiedział szmatławcowi i miał spokój, zamiast wyczytywać zmyślone historie. Powiedział, że mu ciężko, że żyje dla dzieci. Krótko, na temat. Dobre wyjście zamiast całkiem unikać komentarzy i hieny paprazzi pod domem i na pogrzebie ;/
Przecież tym tematem żyją tabloidy ostatnio. Wypowiedział się normalnie i tyle. Jego córka jest dobrym piarowcem, pewnie mu to doradziła. Dzięki temu nie poszedł na noże z hienami z tabloidów, więc dadzą mu spokój i nie będą np. czatować na dzieci pod szkołą i na cmentarzu. Dobrze zrobił. Bardzo mu współczuję. Nie lubię go jako aktora, ale przeżywa teraz naprawdę paskudny okres. Dzieci szkoda najbardziej, bo są jeszcze małe.
łapy w kiezeniach
[b]gość, 20-01-16, 13:52 napisał(a):[/b]Po co o tym pypla na prawo i lewo ?!nie rozumiemJak nie opowie swoimi slowami, to pismaki same wymysla historie. A moze ma potrzebe by podzielic sie swoim cierpieniem. Prosze sie trzymac!!!
To straszne, współczuje mu ale trochę za dużo on o tym mówi.
Jeszcze nie pochował żony, a juz udzielił miliona wywiadów na ten temat. Niesmaczne i smutne.
Ile jeszcze bedzie o tym mowil? Po co tak podsyca ten temat? codziennie nowe info o tym, jak odeszła jego żona. To juz sie robi niesmaczne. I nie, nikt by o tym nie pisał, bo nie jest on jakas znana osobistością.
Po co o tym pypla na prawo i lewo ?!nie rozumiem