Jacek Rozenek zbagatelizował objawy udaru. Te dwie rzeczy były ostrzeżeniem

Jacek Rozenek, fot. KAPiF Jacek Rozenek, fot. KAPiF

Wydawało mu się, że wszystko jest w porządku. Był w dobrej formie, aktywny, wysportowany. Nic nie wskazywało na to, że za chwilę jego życie zmieni się całkowicie. Dziś Jacek Rozenek otwarcie mówi o błędzie, który mógł kosztować go życie i o sygnałach, których nie powinien był ignorować.

Aktywny tryb życia

Jacek Rozenek przez lata budował swoją pozycję jako aktor, lektor i osobowość medialna. Widzowie znają go przede wszystkim z seriali takich jak „Klan” czy „Barwy szczęścia”, ale jego głos można było usłyszeć również w wielu produkcjach dubbingowych.

Zobacz więcej: Zostali ojcami w bardzo późnym wieku. Rekordzista wśród gwiazd ma 77 lat

Poza działalnością artystyczną angażował się w projekty związane z rozwojem osobistym, coachingiem oraz animacją kultury. Był osobą aktywną, zaangażowaną i dbającą o formę fizyczną. Regularnie trenował, ćwiczył crossfit i prowadził zdrowy tryb życia. Z zewnątrz wszystko wyglądało idealnie. I właśnie to, jak sam przyznaje, uśpiło jego czujność.

Dwa sygnały, które zlekceważył

Do udaru doszło w maju 2019 roku, ale jego organizm wcześniej wysyłał sygnały ostrzegawcze. Problem w tym, że nie zostały potraktowane poważnie. Jacek Rozenek podkreśla, że nie był to nagły, zupełnie niespodziewany atak.

Tak, choć w moim przypadku udar nie pojawił się jak grom z jasnego nieba, mimo to zignorowałem pewne sygnały.

Zobacz więcej: Tylko u nas! Lenka Klimentova pierwszy raz o biologicznych rodzicach. Wyznała, kto był jej ojcem

Wśród objawów, które powinny go zaniepokoić, wymienił dwa bardzo konkretne:

Miałem dwa przedudarowe symptomy: zniekształconą mowę oraz zaburzenia świadomości.

To nie były subtelne sygnały, które łatwo przeoczyć. A jednak, zbagatelizował je, tłumacząc sobie, że skoro jest w dobrej formie, to nic poważnego nie może się dziać.

„Jaki stres? Nie kupowałem tego”

Po udarze lekarze próbowali znaleźć jego przyczynę. Jednym z możliwych czynników miał być stres, który często wskazuje się jako jeden z elementów ryzyka. Jednak długo nie był w stanie tego zaakceptować.

Jest pan aktorem, ciężko pracuje, na pewno jest pan narażony na duży stres.

Jego reakcja była jednoznaczna:

Nie wierzyłem w to, co słyszę. Jaki stres? Nie kupowałem tego, bo praca nie była dla mnie stresem, ale przyjemnością.

Po trafieniu do szpitala okazało się, że sytuacja jest jeszcze poważniejsza, niż można było przypuszczać. Jacek Rozenek przeszedł nie jeden, a dwa udary: niedokrwienny i krwotoczny. To wyjątkowo niebezpieczna kombinacja.

W ten sposób dowiaduję się, że miałem udar. A właściwie – dwa.

Jak opisał w swojej książce:

Niedokrwienny, bo coś zatkało moją tętnicę. A potem krwotoczny, gdy skrzep puścił i nastąpiło gwałtowne uderzenie krwi…

Długa rehabilitacja i ogromne koszty

Po wyjściu ze szpitala rozpoczęła się długa i wyczerpująca rehabilitacja. Aktor musiał nauczyć się funkcjonować od nowa. Problemy z mową, koordynacją, codziennymi czynnościami, to wszystko wymagało pracy i czasu.

Dziś mogę powiedzieć, że ostatnie cztery lata były latami wyciętymi z życiorysu.

Rehabilitacja była nie tylko trudna fizycznie i psychicznie, ale też bardzo kosztowna.

Zobacz więcej: Justyna Steczkowska o minusach ciąży. W drugiej jedno doprowadzało ją do szału

Rehabilitacja kosztowała mnie milion złotych. Musiałem się pozbyć wszystkiego, co miało jakąś materialną wartość.

Jacek Rozenek, fot. KAPiF
Jacek Rozenek, fot. KAPiF
Jacek Rozenek, Maria Rozenek, fot. Instagram.
Jacek Rozenek, Maria Rozenek, fot. Instagram.
Jacek Rozenek, fot. Żurnalista.
Jacek Rozenek, fot. Żurnalista.
Jacek Rozenek, fot. Akpa
Jacek Rozenek, fot. Akpa
Warszawa, 12.12.2023, Pokaz specjalny filmu Ferrari,,Image: 828929528, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Radosław NAWROCKI / Forum
Jacek Rozenek, SK, fot. Niemiec/AKPA.
Jacek Rozenek, SK, fot. Niemiec/AKPA.
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze