Jak Amal Alamuddin udało się usidlić George’a Clooneya?
Już tyle kobiet próbowało usidlić George’a Clooneya! Gwiazdor spotykał się z wieloma, ale żadna znajomość nie przerodziła się w poważny związek na lata.
Tymczasem po krótkiej znajomości z Amal Alamuddin Clooney zdecydował się na zaręczyny! Jak ona to zrobiła?
Otóż pani prawnik zaintrygowała Clooneya swoim… chłodem i dystansem. Para poznała się we wrześniu ubiegłego roku na kameralnym spotkaniu. Aktor od razu zwrócił uwagę na ładną i inteligentną Amal. Ona jednak nie miała ochoty na dłuższą rozmowę.
Podobno Amal opuściła grono, w którym był między innymi Clooney i poszła szukać innych rozmówców. George odnalazł swoją przyszłą narzeczoną. Na koniec spotkania poprosił o numer telefonu – podobno Amal nie miała ochoty mu go dawać.
W końcu zgodziła się. Clooney nie miał jednak łatwo. Gdy poprosił o spotkanie, kobieta odmówiła.
Był w szoku! Jeszcze nigdy żadna kobieta nie odmówiła mu randki – opowiada osoba z otoczenia aktora.
Dopiero gdy aktor wspomniał, że chciałby porozmawiać z panią prawnik o sprawach zawodowych (między innymi o swoich doświadczeniach w akcjach humanitarnych), Amal w końcu się zgodziła.
Związek aktora i prawniczki nie przypomina jednak wcześniejszych relacji Clooneya. Amal chce zachować dużą swobodę i kontynuować karierę. Nie ma ochoty być panią do towarzystwa.
Ambitna i niedostępna. Oto, jakie cechy ostatecznie złamały wiecznego kawalera!
[b]gość, 02-05-14, 18:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 11:50 napisał(a):[/b]inteligencja – to jest to czego brakowało poprzednim Jego partnerkom a Amal nie, nie jest to żadna sztuczka na jednego osobnika, bystry, spokojny zdystansowany umysł to sposób na każdego faceta (mówię to już z pozycji wychodzącej za mąż, za tego którego chcę ja) polecam Wam tę postawę dziewczyny – żaden się nie oprze, gwarantowanenie wiem, zwykle, jak ja udaję niedostępną, to faceci szybko rezygnują i się zniechęcają :([/quote]artykuł źle opisuje sytuację, to nie jest “niedostępność” a “zdystansowanie”, osoba chłodna jest nieprzestępna a zatem nie nadaje się na partnera, osoba znająca swoją wartość ale nie wywyższająca się, zamieniająca słowo z każdym ale nie po to by pójść z nim do łóżka, mająca coś do powiedzenia, z uśmiechem i ewentualnym zlekceważeniem ludzkich wad i gaf, nie narzucająca się zawsze znajdzie grono zainteresowanych nią osób, inteligencja + ludzka postawa = sukces
Brednie! To działa przy podrywie może, ale nie na dłuższą metę, bo albo się facetowi w końcu znudzi to zdystansowanie, bo mężczyźni też szukają czułości i zaangażowania, albo pani prawnik się zmieni o 180 stopni a wtedy sytuacja może się odwrócić. Takie porady to żadne porady.
O jaka banalna oklepana rada. Szkoda tylko że sprawdza się raz na sto lat. Myślałam ze napiszecie coś ciekawego
[b]gość, 03-05-14, 02:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-05-14, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 20:44 napisał(a):[/b]A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!Tez taka jestem naturalna i nikogo nie udaje i kazdy traktuje mnie tylko jako dobra kumpele[/quote]Wiesz dlaczego ponieważ kobieta dla faceta ma być wyzwaniem!Przeczytaj książki o zołzach!!Biblia dla kobiet![/quote]Pierdoly.jak.kobirta nie ma kasy nie ma modnych ubran nie maluje sie mocno to mimo fsjnego chsraktetu nikt jej nie chce
[b]gość, 03-05-14, 10:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-05-14, 02:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-05-14, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 20:44 napisał(a):[/b]A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!Tez taka jestem naturalna i nikogo nie udaje i kazdy traktuje mnie tylko jako dobra kumpele[/quote]Wiesz dlaczego ponieważ kobieta dla faceta ma być wyzwaniem!Przeczytaj książki o zołzach!!Biblia dla kobiet![/quote]Pierdoly.jak.kobirta nie ma kasy nie ma modnych ubran nie maluje sie mocno to mimo fsjnego chsraktetu nikt jej nie chce[/quote]no to ja nie wiem, jakich ty spotykasz facetów, że lecą na kasę…
[b]gość, 02-05-14, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 13:49 napisał(a):[/b]Czyli klasyczne “dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Bo zołzy mają osobowość, a z lalką można się spotykać, ale spędzić z taką życie to już nie.Czytałam tę książke i moim zdaniem jest denna, jak nie wiem co. Jest to książka dla idiotek, które będą na siłę starały się być wredne i niejednej związek się przez to posypie, a singielki będą zgrywały panie z silnym charakterem aby zwrócić na siebie uwagę. Książka nie jest dla idiotów a jej wydźwięk jest taki, że każda kobieta powinna na piedestale stawiać siebie a nie faceta i związek. I taka jest prawda! Ale nie tyczy się to tylko kobiet ale ogólnie wszystkich ludzi więc żadna prawda nie została tu nagle odkryta. Osobiście nie rozumiem tych porad “daj mu o siebie zawalczyć, niech goni króliczka, udawaj obojętną, zgrywaj tajemniczą, zwódź go trochę, niech czuje niepewność, okaż obojętność” itd. – to są tak żenujące chwyty, że nie wiem kto się na to łapie. Jakby wobec mnie jakiś facet się tak zachowywał, to bym nawet głowy sobie nim nie zaprzątała.[/quote]Zgodzę się z tym!Czytałam obie książki i jestem tego zdania że ja na siłę nie będę się zmieniać!To by było chore i sztuczne!Poprostu trzeba odpowiednio trafić na fajnego faceta i tyle!a takie debilne wskazówki mnie nigdy nie zainteresują!Zresztą żaden facet nie jest godzien takiego zachodu!
[b]gość, 03-05-14, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 20:44 napisał(a):[/b]A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!Tez taka jestem naturalna i nikogo nie udaje i kazdy traktuje mnie tylko jako dobra kumpele[/quote]Wiesz dlaczego ponieważ kobieta dla faceta ma być wyzwaniem!Przeczytaj książki o zołzach!!Biblia dla kobiet!
[b]gość, 02-05-14, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 14:34 napisał(a):[/b]Szczerze to stać ją na kogoś lepszego, Clunej fatalnie się starzeje wygląda jak dziadek. No dobra wiem, że wygląd to nie wszystko jednak obok niej mógłby zakręcić się młodszy. Po drugie ciekawe czym on ją ujął…Trochę konsekwencji. Albo Clooney, albo Klunej.[/quote]z tym starzeniem to faktycznie prawda. wyjątkowo brzydko czas go traktuje. W porównaniu do jego kolegów rówieśników ,lub niewiele starszych , czy młodszych , on wygląda bardzo staro , spokojnie można mu dac 10 lat więcej.
[b]gość, 02-05-14, 20:44 napisał(a):[/b]A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!Niestety ale nie zawsze się to sprawdza!Ja też byłam sobą,naturalna,nie udawałam wyniosłej ani niedostępnej no i też straciłam pracę!I co wyjebał mnie na zbity pysk bo on mnie nie będzie utrzymywał!Dobranoc!
[b]gość, 02-05-14, 18:52 napisał(a):[/b]no i on jest juz starym dziadem i chce przekazać genyMoze wcale nie chce miec dzieci tylko nie chce byc samotny
[b]gość, 02-05-14, 20:44 napisał(a):[/b]A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!Tez taka jestem naturalna i nikogo nie udaje i kazdy traktuje mnie tylko jako dobra kumpele
no i on jest juz starym dziadem i chce przekazać geny
A wiecie czym ja podbiłam serce swojego faceta? SZCZEROŚCIĄ, i byciem ZWYKŁĄ DZIEWCZYNĄ- SOBĄ. Na pierwsza randkę przybyłam w mokrych włosach, pogniecionych ubraniach – akurat była awaria prądu (brak suszarki, żelazka) … Nie stosowałam nigdy żadnych gierek!!! A on powiedział- każda dziewczyna mną manipulowała- jedna seksem,inna udawaniem wyniosłej- Ty jestes sobą i ja przy Tobie też. Przeżyliśmy razem piękne chwile. Nikt nigdy nie udawał, nie musiałam non-stop się starać, walczyć- chorowałam na grypę w dresie, tłustych włosach- on podawał mi herbatę… Płakałam, bo straciłam prace- on powiedział, że teraz on mnie będzie utrzymywał. Nigdy nie udwałam niezależnej… Nawet czesto mu mówiłam, że bez niego sobie nie poradzę…A on? Kochał to, i cuzł się potrzebny:( dziewczyny, doceńcie swoich facetów!
[b]gość, 02-05-14, 11:50 napisał(a):[/b]inteligencja – to jest to czego brakowało poprzednim Jego partnerkom a Amal nie, nie jest to żadna sztuczka na jednego osobnika, bystry, spokojny zdystansowany umysł to sposób na każdego faceta (mówię to już z pozycji wychodzącej za mąż, za tego którego chcę ja) polecam Wam tę postawę dziewczyny – żaden się nie oprze, gwarantowanenie wiem, zwykle, jak ja udaję niedostępną, to faceci szybko rezygnują i się zniechęcają 🙁
[b]gość, 02-05-14, 13:49 napisał(a):[/b]Czyli klasyczne “dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Bo zołzy mają osobowość, a z lalką można się spotykać, ale spędzić z taką życie to już nie.Czytałam tę książke i moim zdaniem jest denna, jak nie wiem co. Jest to książka dla idiotek, które będą na siłę starały się być wredne i niejednej związek się przez to posypie, a singielki będą zgrywały panie z silnym charakterem aby zwrócić na siebie uwagę. Książka nie jest dla idiotów a jej wydźwięk jest taki, że każda kobieta powinna na piedestale stawiać siebie a nie faceta i związek. I taka jest prawda! Ale nie tyczy się to tylko kobiet ale ogólnie wszystkich ludzi więc żadna prawda nie została tu nagle odkryta. Osobiście nie rozumiem tych porad “daj mu o siebie zawalczyć, niech goni króliczka, udawaj obojętną, zgrywaj tajemniczą, zwódź go trochę, niech czuje niepewność, okaż obojętność” itd. – to są tak żenujące chwyty, że nie wiem kto się na to łapie. Jakby wobec mnie jakiś facet się tak zachowywał, to bym nawet głowy sobie nim nie zaprzątała.
Czy kobiety wykształcone, inteligentne z dobrą pozycją zawodową są mniej przystępne i faceci się ich boją? Czasami taki ‘ideał’ odstrasza.
Szczerze to stać ją na kogoś lepszego, Clunej fatalnie się starzeje wygląda jak dziadek. No dobra wiem, że wygląd to nie wszystko jednak obok niej mógłby zakręcić się młodszy. Po drugie ciekawe czym on ją ujął…
i bajecznie bogata.
[b]gość, 02-05-14, 14:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 13:49 napisał(a):[/b]Czyli klasyczne “dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Bo zołzy mają osobowość, a z lalką można się spotykać, ale spędzić z taką życie to już nie.Czytałam tę książke i moim zdaniem jest denna, jak nie wiem co. Jest to książka dla idiotek, które będą na siłę starały się być wredne i niejednej związek się przez to posypie, a singielki będą zgrywały panie z silnym charakterem aby zwrócić na siebie uwagę. Książka nie jest dla idiotów a jej wydźwięk jest taki, że każda kobieta powinna na piedestale stawiać siebie a nie faceta i związek. I taka jest prawda! Ale nie tyczy się to tylko kobiet ale ogólnie wszystkich ludzi więc żadna prawda nie została tu nagle odkryta. Osobiście nie rozumiem tych porad “daj mu o siebie zawalczyć, niech goni króliczka, udawaj obojętną, zgrywaj tajemniczą, zwódź go trochę, niech czuje niepewność, okaż obojętność” itd. – to są tak żenujące chwyty, że nie wiem kto się na to łapie. Jakby wobec mnie jakiś facet się tak zachowywał, to bym nawet głowy sobie nim nie zaprzątała.[/quote]Sprotuję, bo głupio się wyraziłam pisząc raz, że książka jest dla idiotów a później pisząc, że książka nie jest dla idiotów. Miałam na myśli, że tylko idiota będzie stosować się do rad z książki i tylko idiota weźmie ją “na poważnie”.
Wow pierwsza wśród jego podbojów wypróbowała metodę na “niezainteresowaną”? Wow. Może któraś z blond modelek powinna wypróbować te metodę na Dicaprio?
[b]gość, 02-05-14, 14:34 napisał(a):[/b]Szczerze to stać ją na kogoś lepszego, Clunej fatalnie się starzeje wygląda jak dziadek. No dobra wiem, że wygląd to nie wszystko jednak obok niej mógłby zakręcić się młodszy. Po drugie ciekawe czym on ją ujął…Trochę konsekwencji. Albo Clooney, albo Klunej.
[b]gość, 02-05-14, 03:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 00:30 napisał(a):[/b]Smieszne tez jestem niedostepna i chlodna i kazdy od razu daje se spokoj albo leci do takiej otwartejBo Ty może jesteś po prostu wyniosła?[/quote]Nie wyniosla tylko nie chce na samym poczatku znajomosci calowac sie i isc do lozka
Teraz to on chce podnieść swoją pozycję, może robia razem interesy o kase, skoro ona jest taka bogata. On nie chcial zwykłej kelnerki, sportsmenki ani prezenterki. Na zone chcial bogatą babe. Tylko gdzie tu milosc? Co bedzie po latach.
[b]gość, 02-05-14, 14:31 napisał(a):[/b]Czy kobiety wykształcone, inteligentne z dobrą pozycją zawodową są mniej przystępne i faceci się ich boją? Czasami taki ‘ideał’ odstrasza.Odstrasza to może normalnych facetów, a nie takiego, który ma świadomość, że może mieć prawie każdą.
wcale go nie usidliła. tylko pierścionek dostała. mógłby go dać każdej poprzedniej. ta historia, podobnie, jak inne, skończy się rozstaniem. to mówię wam ja – wróżka czytająca z kurzu na telewizorze.
ckliwa opowieść jak z Harlequina,a…żenada, nie stać ich na bardziej oryginalną bajeczkę…
Ustawka oboje mają reklame tylko mało Polaków stać na jej uslugi
[b]gość, 02-05-14, 12:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 11:49 napisał(a):[/b]Clooney najlepsze lata ma juz za sobą, wygląda staro i młodnieć nie będzie, tylko sie starzeć i pewnie pwololi to do niego dociera, usidlić go 15 lat temu to by było coś, teraz nie w tym nic nadzwyczajnegoAkurat on to do końca życia mógłby przebierać w pięknych i młodych dziewczynach[/quote]w głupich małolatach liczących na karierę pewnie tak, ale ona to wykształcona, piekna kobieta z klasą, ustawiona zawodowo, takie kobiety zainteresują sie raczej fajnym facetem w swoim wieku niż podstarzałym gwiazdorem, Clooney o tym wie
Czyli klasyczne “dlaczego mężczyźni kochają zołzy”. Bo zołzy mają osobowość, a z lalką można się spotykać, ale spędzić z taką życie to już nie.
[b]gość, 02-05-14, 11:01 napisał(a):[/b]nie jest to odkrycie. Tylko te idiotki matki-polki myślą, że najważniejsze jest latanie za facetem i rodzenie mu dzieci na potęgę a potem siedxzenie w domu i pieczenie placówkó kiedy on właśnie posuwa inne :Dpiszesz o polkach, bo zagranicą nie byłas (co najwyzej w egipcie na all inclusive) i myślisz, że w innych krajach jest inaczej..śmieszna jesteś..ludzie są podobni na całym świecie. A to, że czytasz doniesienia prasowe o jakiejś amerykance, która ogarnęła faceta, to nie oznacza, że wszystkie amerykanki są takie “zaradne” i nowoczesne..
[b]gość, 02-05-14, 11:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 02-05-14, 08:43 napisał(a):[/b]Tak, jasne. I kobieta do końca życia będzie udawać, że jej nie zależy, aby go utrzymać przy sobie? No chyba, że nie udaje i że jej faktycznie nie zależy, ale jaki sens ma wtedy ten związek? I po co komu facet, wobec którego trzeba stosować jakieś triki? Albo człowiek jest wiadomy swoich uczuć i tego, ile znaczy dla niego druga osoba, albo nie. Co to za durnoty się dziś wymyśla, jakieś triki i podstępy. Przecież to działa tylko chwilę a przy bliższym poznaniu wychodzi jaki jest naprawdę podrywacz i zauroczenie wtedy szybko mija. Więc jaki to ma sens?Zgadzam się – nie wyobrażam sobie, żeby będąc w poważnym związku, a szczególnie w małżeństwie, udawać, że mam gdzieś związek i faceta. Bycie razem, świadomość, że jest się dla kogoś wążnym daje właśnie poczucie szczęścia, bezpieczeństwa, pewności w życiu.[/quote]popieram. też nie rozumiem tego zgrywania niedostępnej i tajemniczej..zaraz się pewnie znajdą komentarze, że facet nie lubi takiej “otwartej księgi” i woli niedopowiedzenia, w przeciwnym razie przestaje się starać. nie prawda. prawdizwy związek buduje sie na szczerości i otwarciu, a nie na domysłach, niedopowiedzeniach czy gierkach..
inteligencja – to jest to czego brakowało poprzednim Jego partnerkom a Amal nie, nie jest to żadna sztuczka na jednego osobnika, bystry, spokojny zdystansowany umysł to sposób na każdego faceta (mówię to już z pozycji wychodzącej za mąż, za tego którego chcę ja) polecam Wam tę postawę dziewczyny – żaden się nie oprze, gwarantowane
Tak…. Tylko ona jest z bajecznie bogatego domu. Pochodzi z Dubaju i jej rodzice sa miliarderami. Dlatego Clooney nie jest gorÄ i nie moĹźe jej traktowac jakbpania do towarzystwa
bla bla bla..
Ona ma 36 lat a Clooney ile ma 50?
Clooney najlepsze lata ma juz za sobą, wygląda staro i młodnieć nie będzie, tylko sie starzeć i pewnie pwololi to do niego dociera, usidlić go 15 lat temu to by było coś, teraz nie w tym nic nadzwyczajnego
nie wiecznego kawalera- tylko rozwodnika ( pierwsza zona to Talia Balsam)
[b]gość, 02-05-14, 11:49 napisał(a):[/b]Clooney najlepsze lata ma juz za sobą, wygląda staro i młodnieć nie będzie, tylko sie starzeć i pewnie pwololi to do niego dociera, usidlić go 15 lat temu to by było coś, teraz nie w tym nic nadzwyczajnegoAkurat on to do końca życia mógłby przebierać w pięknych i młodych dziewczynach
[b]gość, 02-05-14, 08:43 napisał(a):[/b]Tak, jasne. I kobieta do końca życia będzie udawać, że jej nie zależy, aby go utrzymać przy sobie? No chyba, że nie udaje i że jej faktycznie nie zależy, ale jaki sens ma wtedy ten związek? I po co komu facet, wobec którego trzeba stosować jakieś triki? Albo człowiek jest wiadomy swoich uczuć i tego, ile znaczy dla niego druga osoba, albo nie. Co to za durnoty się dziś wymyśla, jakieś triki i podstępy. Przecież to działa tylko chwilę a przy bliższym poznaniu wychodzi jaki jest naprawdę podrywacz i zauroczenie wtedy szybko mija. Więc jaki to ma sens?Zgadzam się – nie wyobrażam sobie, żeby będąc w poważnym związku, a szczególnie w małżeństwie, udawać, że mam gdzieś związek i faceta. Bycie razem, świadomość, że jest się dla kogoś wążnym daje właśnie poczucie szczęścia, bezpieczeństwa, pewności w życiu.
nie jest to odkrycie. Tylko te idiotki matki-polki myślą, że najważniejsze jest latanie za facetem i rodzenie mu dzieci na potęgę a potem siedxzenie w domu i pieczenie placówkó kiedy on właśnie posuwa inne 😀
[b]gość, 02-05-14, 08:32 napisał(a):[/b]To zawsze dziala na nich dziala. Ja tez skupiam sie generalnie na sobie i swoim zyciu a facet ma byc tylko dopelnieniem. To kazdemy mezczyznie pieknie ustawia skale wartosci.Nigdy nie mialam problemow typu….bo nie dzwoni…..bo mnie olal…bo jestem z nim dlugo a on sie nie moze zdecydowac. Tak wiec drogie Panie….gubienie majtek za mezczyzna dziala tylko tymczasowo…jesli chcecie meza a nie kolejnego fagasa na kilka miesiecy….to on powinnien za wami biegac. I tyle w tym temacie.100% prawdy!
Ona jest od niego mlodsza o 16 lat Clooney ma 52 lata
wieczny kawaler…przecież on jest rozwodnikiem
wow fajnie,że znalazł w końcu fajną kobietę i od razu się zaręczył żeby mu jej nikt nie ukradł, tak to jest jak się spotykają odpowiednie osoby :))
tzn ze na pirwszej randce nog sie nie rozklada haha
Tak, jasne. I kobieta do końca życia będzie udawać, że jej nie zależy, aby go utrzymać przy sobie? No chyba, że nie udaje i że jej faktycznie nie zależy, ale jaki sens ma wtedy ten związek? I po co komu facet, wobec którego trzeba stosować jakieś triki? Albo człowiek jest wiadomy swoich uczuć i tego, ile znaczy dla niego druga osoba, albo nie. Co to za durnoty się dziś wymyśla, jakieś triki i podstępy. Przecież to działa tylko chwilę a przy bliższym poznaniu wychodzi jaki jest naprawdę podrywacz i zauroczenie wtedy szybko mija. Więc jaki to ma sens?
[b]gość, 02-05-14, 08:52 napisał(a):[/b]tzn ze na pirwszej randce nog sie nie rozklada hahato samo pomyślałam ha ha ha
i dobrze że nie zachowywala sie jak napalona jakas:)
[b]gość, 02-05-14, 07:24 napisał(a):[/b]jak na razie jakos sa ze soba chyba dla doswiadczen, bo jak widac ona jest typowa pracoholiczka i najlepiej czuje sie z nim tylko na wycieczkach poznawczych i jako zwiazek na dluzsza mete to nie ma szans. A juz napewno bomba wybuchnie jak nie daj im sie dziecko urodzi, bo ona jest z tych kukulek i dziadek w kapciach bedzie ogarnial dzieciaka, co nie przystoi takiemu podstarzalemu lovelasowi, zaczna sie wojny i klotnie, obwinianie sie o zrzucanie odpowiedzialnosci, a co za tym idzie- rozejda sie.Hahaha, rozpierdzielił mnie ten komentarz 😀 A skąd ty wiesz jacy oni są naprawdę, znasz ich? Co za dno…
To zawsze dziala na nich dziala. Ja tez skupiam sie generalnie na sobie i swoim zyciu a facet ma byc tylko dopelnieniem. To kazdemy mezczyznie pieknie ustawia skale wartosci.Nigdy nie mialam problemow typu….bo nie dzwoni…..bo mnie olal…bo jestem z nim dlugo a on sie nie moze zdecydowac. Tak wiec drogie Panie….gubienie majtek za mezczyzna dziala tylko tymczasowo…jesli chcecie meza a nie kolejnego fagasa na kilka miesiecy….to on powinnien za wami biegac. I tyle w tym temacie.