Jak Rosamund Pike przytyła 9 kg i zrzuciła je w 10 dni?

4-R1 4-R1

Wielu obstawiało wygranie statuetki przez Rosamund Pike (36 l.) za pewnik. Gwiazda dostała nominację w kategorii “najlepsza aktorka pierwszoplanowa” za rolę w filmie Zaginiona dziewczyna. Jednak statuetka trafiła w ręce Julianne Moore (za rolę w filmie Still Alice).

Rosamund wcieliła się w rolę pięknej, inteligentnej, pozornie niewinnej Amy Dunne, która w rzeczywistości okazała się bezwzględną psychopatką chcącą zemścić się na mężu za zdradę.

Do roli w Zaginionej dziewczynie aktorka musiała przytyć 9 kilogramów w ciągu dwóch tygodni po czym zrzucić je w 10 dni. Właśnie dlatego wielu jest zdziwionych, że Pike nie dostała statuetki – w końcu Akademia Filmowa uwielbia, gdy aktorzy poświęcają coś dla odegranej przez siebie roli – czy to figurę, czy włosy.

Jak aktorce udała się ta ciężka sztuka ekspresowego tycia i chudnięcia? By przytyć 9 kilo Rosamund przeszła na dietę bogatą w tłuszcze – prócz tego, że mogła pozwolić sobie na kaloryczne przekąski pochłaniała łososia, awokado i masło orzechowe, które pomogły jej w wyrabianiu mięśni. Do tego gwiazda podnosiła najcięższe ciężary – producentom zależało na jej muskulaturze. Natomiast, by zrzucić 9 kilogramów aktorka przez 10 dni spożywała zielone warzywa, piła alkaliczną wodę i dużo biegała.

Imponujące osiągnięcie?

Jak Rosamund Pike przytyła 9 g i zrzuciła je w 10 dni?

Jak Rosamund Pike przytyła 9 g i zrzuciła je w 10 dni?

Jak Rosamund Pike przytyła 9 g i zrzuciła je w 10 dni?

Jak Rosamund Pike przytyła 9 g i zrzuciła je w 10 dni?

   
67 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jo, wpadnijcie na aukcje.none.pl ja ostatnio kupilem tutaj telewizor 40 cali za nieco ponad 300zl

[b]gość, 26-02-15, 22:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 18:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 18:35 napisał(a):[/b]Zastanawia mnie jedno. Dlaczego to nie zdradzający mąż jest uznany za psychopatę, tylko kobieta, której mąż zniszczył życie? Dziwny jest ten świat.ale przecież to ona zniszczyła mu życie[/quote]On ją zdradził ona natomiast poderżnęła gardło facetowi, który zawinił tylko tym, że się w niej zakochał. To zła kobieta jest, bardzo zła :)[/quote] Żartujesz sobie? On ją zdradzał i ogólnie był egoistycznym palantem, ale ciężko go nazwać psychopatą. Ona uknuła bardzo długi i skomplikowany plan zemsty- wrobienia w morderstwo. W tym celu była gotowa sama się zabić. Trochę za dużo jak na zemstę na niewiernym facecie żeby można ją było nazwać normalną.Wrobiła tez swojego byłego chłopaka w gwałt, a innego zabiła z zimną krwią.

Genialna jest ta dziewczyna, obejrzyjcie film, jest też książka – mistrzostwo aktorskie w wykonaniu tej Pani!

[b]gość, 26-02-15, 18:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami :)[/quote]Ja też się przyłączę – napisz proszę w skrócie o co chodzi bo końcówka filmu była byle jaka.[/quote]Przechowywali nasienie Nicka w banku spermy, nie pamiętam już po co. No i ona sobie poszła i się zapłodniła tylko po to, żeby w dalszym ciągu trzymać go w szachu. Wiedziała, że jej nie zostawi jeśli okaże się, że jest w ciąży, bo Nick bardzo pragnął dziecka. Wymyślił sobie, że w ten sposób naprawi błędy swoje i swojego ojca. No i się nie pomyliła:D[/quote]Podziwiam go, żyć z wariatką przy której strach zasnąć tylko za cenę dziecka, które nie wiadomo czy w ogóle jest i czy jest jego ( bo film miał zakończenie takie na odwal się a ona wcześniej nieźle krxprzeciez ęciła z USG ). Nie wiadomo co jej do głowy strzeli gdy znowu sobie coś postanowi.[/quote]Przeciez to dziecko nie bylo meza tylko tego jej bylego goscia ktorego na koncu zabila

[b]gość, 26-02-15, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 16:55 napisał(a):[/b]chociaż nigdy nie pojmę dlaczego np taki DiCaprio nie ma jeszcze Oscara a ta od spermy na cyckach już ma?czyli kto?[/quote]chyba o Jennifer Lawrence chodzi

co za bzdura, Pike nie była żadnym pewnikiem do oskara !!!!

[b]gość, 26-02-15, 18:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 18:35 napisał(a):[/b]Zastanawia mnie jedno. Dlaczego to nie zdradzający mąż jest uznany za psychopatę, tylko kobieta, której mąż zniszczył życie? Dziwny jest ten świat.ale przecież to ona zniszczyła mu życie[/quote]On ją zdradził ona natomiast poderżnęła gardło facetowi, który zawinił tylko tym, że się w niej zakochał. To zła kobieta jest, bardzo zła 🙂

za slaba na oskara, julianne to sama klasta

[b]gość, 26-02-15, 18:35 napisał(a):[/b]Zastanawia mnie jedno. Dlaczego to nie zdradzający mąż jest uznany za psychopatę, tylko kobieta, której mąż zniszczył życie? Dziwny jest ten świat.Zdradzający mąż może być uznany za niewiernego. Psychopata to raczej coś więcej – znęca się, szantażuje, śledzi, testuje wytrzymałość, uprzykrza życie na wszelkie możliwe sposoby, manipuluje. Jak dla mnie ona miała problemy natury psychicznej już wcześniej, ciągła potrzeba kontrolowania, akceptacji, robienia tego czego ona chce – a mąż po prostu miał dość życia w tym cyrku i znalazł sobie kochankę, żeby się rozładować. Zresztą jej rodzice też jakoś niespecjalnie pałali miłością do zięcia, razem z córką tworzyli dość chłodne trio o wybujałym ego – przynajmniej ja ich tak odebrałam.

[b]gość, 26-02-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 16:07 napisał(a):[/b]Książki nie czytałam ale sam pomysł uważam za dość fajny, Ben zagrał dobrze, jednak moim zdaniem nominacja dla Rosamundy to jakiś żart ( w porównaniu z psychologią postaci, które stworzyły Moore, Reese czy Felicity ). Trochę postękała, trochę porzucała się po podłodze – taki z niej czarny charakter jak ze mnie kosmonauta. Zakończenie mnie rozczarowało, nie tego spodziewałam się po Fincherze.a dla mnie była znakomita! prawdziwa z niej psychopatka – ma do takiej roli idealną urodę, niby spokojna a coś w niej drzemie, jakieś nieokiełznane szaleństwo. Dla mnie była perfekcyjna.[/quote]to już mój 4 film z Pike i ona w każdym gra tak samo, ta sama mimika i gesty

Zastanawia mnie jedno. Dlaczego to nie zdradzający mąż jest uznany za psychopatę, tylko kobieta, której mąż zniszczył życie? Dziwny jest ten świat.

[b]gość, 26-02-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami :)[/quote]Ja też się przyłączę – napisz proszę w skrócie o co chodzi bo końcówka filmu była byle jaka.[/quote]Przechowywali nasienie Nicka w banku spermy, nie pamiętam już po co. No i ona sobie poszła i się zapłodniła tylko po to, żeby w dalszym ciągu trzymać go w szachu. Wiedziała, że jej nie zostawi jeśli okaże się, że jest w ciąży, bo Nick bardzo pragnął dziecka. Wymyślił sobie, że w ten sposób naprawi błędy swoje i swojego ojca. No i się nie pomyliła:D[/quote]To wiele wyjaśnia, końcówka filmu była dość niedopowiedziana, dziękuję 🙂

[b]gość, 26-02-15, 18:35 napisał(a):[/b]Zastanawia mnie jedno. Dlaczego to nie zdradzający mąż jest uznany za psychopatę, tylko kobieta, której mąż zniszczył życie? Dziwny jest ten świat.ale przecież to ona zniszczyła mu życie

[b]gość, 26-02-15, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami :)[/quote]Ja też się przyłączę – napisz proszę w skrócie o co chodzi bo końcówka filmu była byle jaka.[/quote]Przechowywali nasienie Nicka w banku spermy, nie pamiętam już po co. No i ona sobie poszła i się zapłodniła tylko po to, żeby w dalszym ciągu trzymać go w szachu. Wiedziała, że jej nie zostawi jeśli okaże się, że jest w ciąży, bo Nick bardzo pragnął dziecka. Wymyślił sobie, że w ten sposób naprawi błędy swoje i swojego ojca. No i się nie pomyliła:D

[b]gość, 26-02-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 16:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami :)[/quote]Ja też się przyłączę – napisz proszę w skrócie o co chodzi bo końcówka filmu była byle jaka.[/quote]Przechowywali nasienie Nicka w banku spermy, nie pamiętam już po co. No i ona sobie poszła i się zapłodniła tylko po to, żeby w dalszym ciągu trzymać go w szachu. Wiedziała, że jej nie zostawi jeśli okaże się, że jest w ciąży, bo Nick bardzo pragnął dziecka. Wymyślił sobie, że w ten sposób naprawi błędy swoje i swojego ojca. No i się nie pomyliła:D[/quote]Podziwiam go, żyć z wariatką przy której strach zasnąć tylko za cenę dziecka, które nie wiadomo czy w ogóle jest i czy jest jego ( bo film miał zakończenie takie na odwal się a ona wcześniej nieźle kręciła z USG ). Nie wiadomo co jej do głowy strzeli gdy znowu sobie coś postanowi.

[b]gość, 26-02-15, 16:55 napisał(a):[/b]chociaż nigdy nie pojmę dlaczego np taki DiCaprio nie ma jeszcze Oscara a ta od spermy na cyckach już ma?czyli kto?

no ja też jestem w wielkim szoku, że to ona nie dostała statuetki, bo w tej roli była rewelacyjna. a julienne moore już trochę się przejadła i wcale jakoś specjalnie nie zachwyciła

[b]gość, 26-02-15, 15:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami :)[/quote]Ja też się przyłączę – napisz proszę w skrócie o co chodzi bo końcówka filmu była byle jaka.

[b]gość, 26-02-15, 16:07 napisał(a):[/b]Książki nie czytałam ale sam pomysł uważam za dość fajny, Ben zagrał dobrze, jednak moim zdaniem nominacja dla Rosamundy to jakiś żart ( w porównaniu z psychologią postaci, które stworzyły Moore, Reese czy Felicity ). Trochę postękała, trochę porzucała się po podłodze – taki z niej czarny charakter jak ze mnie kosmonauta. Zakończenie mnie rozczarowało, nie tego spodziewałam się po Fincherze.a dla mnie była znakomita! prawdziwa z niej psychopatka – ma do takiej roli idealną urodę, niby spokojna a coś w niej drzemie, jakieś nieokiełznane szaleństwo. Dla mnie była perfekcyjna.

chociaż nigdy nie pojmę dlaczego np taki DiCaprio nie ma jeszcze Oscara a ta od spermy na cyckach już ma?

[b]gość, 26-02-15, 12:41 napisał(a):[/b]To jest zabawne ze jedni tyja na tluszczu, a ja wlasnie chudne.. Kiedy jem tluste ryby, awokado itp, ale unikam zborza i cukru to zawsze chudne, nawet jesli jem duzo i czesto..Chudniesz bo mózg Ci się kurczy – a wiesz dlaczego ? Bo unikasz słownika ortograficznego 🙂

[b]gość, 26-02-15, 16:24 napisał(a):[/b]no ja też jestem w wielkim szoku, że to ona nie dostała statuetki, bo w tej roli była rewelacyjna. a julienne moore już trochę się przejadła i wcale jakoś specjalnie nie zachwyciłanie no, Moore też była znakomita, tak naprawdę trudno mi zdecydować która z nich lepsza, obie powinny dostać Oscara!

[b]gość, 26-02-15, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 15:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:11 napisał(a):[/b]widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!brawo, właśnie pokazałaś poziom, jak interpretujesz zdanie “nigdy bym cię nie dotknął” ? a tak w ogóle to gdzie jest administrator i dlaczego pozwala na taki poziom wypowiedzi!!!????[/quote]Poniosło mnie to fakt, normalnie nigdy bym nie użyła takich słów za co przepraszam. Ale spójrz – wyraziłam jedynie swoje zdanie nt zakończenia filmu a od razu rzuciły się na mnie i zaczęły wyzywać od idiotek, bezmózgów zaczęły obrażać matki itp. Ja sama nie mam dzieci ale wkurza mnie takie wyzywanie od razu od matek polek itp. Nie przeczyta taka dobrze, źle coś zinterpretuje i wyzywa. Powiedz mi co to jest za poziom?![/quote]Naskoczyły na ciebie, bo głupio napisałaś i tyle.[/quote]ale CO głupio napisałam? pytam CO?

[b]gość, 26-02-15, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:11 napisał(a):[/b]widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!brawo, właśnie pokazałaś poziom, jak interpretujesz zdanie “nigdy bym cię nie dotknął” ? a tak w ogóle to gdzie jest administrator i dlaczego pozwala na taki poziom wypowiedzi!!!????[/quote]Poniosło mnie to fakt, normalnie nigdy bym nie użyła takich słów za co przepraszam. Ale spójrz – wyraziłam jedynie swoje zdanie nt zakończenia filmu a od razu rzuciły się na mnie i zaczęły wyzywać od idiotek, bezmózgów zaczęły obrażać matki itp. Ja sama nie mam dzieci ale wkurza mnie takie wyzywanie od razu od matek polek itp. Nie przeczyta taka dobrze, źle coś zinterpretuje i wyzywa. Powiedz mi co to jest za poziom?!

[b]gość, 26-02-15, 15:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:11 napisał(a):[/b]widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!brawo, właśnie pokazałaś poziom, jak interpretujesz zdanie “nigdy bym cię nie dotknął” ? a tak w ogóle to gdzie jest administrator i dlaczego pozwala na taki poziom wypowiedzi!!!????[/quote]Poniosło mnie to fakt, normalnie nigdy bym nie użyła takich słów za co przepraszam. Ale spójrz – wyraziłam jedynie swoje zdanie nt zakończenia filmu a od razu rzuciły się na mnie i zaczęły wyzywać od idiotek, bezmózgów zaczęły obrażać matki itp. Ja sama nie mam dzieci ale wkurza mnie takie wyzywanie od razu od matek polek itp. Nie przeczyta taka dobrze, źle coś zinterpretuje i wyzywa. Powiedz mi co to jest za poziom?![/quote]Naskoczyły na ciebie, bo głupio napisałaś i tyle.

[b]gość, 26-02-15, 14:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 14:11 napisał(a):[/b]widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!brawo, właśnie pokazałaś poziom, jak interpretujesz zdanie “nigdy bym cię nie dotknął” ? a tak w ogóle to gdzie jest administrator i dlaczego pozwala na taki poziom wypowiedzi!!!????[/quote]To jest kozak, tu nie ma moderacji 😀

Książki nie czytałam ale sam pomysł uważam za dość fajny, Ben zagrał dobrze, jednak moim zdaniem nominacja dla Rosamundy to jakiś żart ( w porównaniu z psychologią postaci, które stworzyły Moore, Reese czy Felicity ). Trochę postękała, trochę porzucała się po podłodze – taki z niej czarny charakter jak ze mnie kosmonauta. Zakończenie mnie rozczarowało, nie tego spodziewałam się po Fincherze.

[b]gość, 26-02-15, 15:04 napisał(a):[/b]Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…napisz proszę jak było, z filmu to nie wynika a ucięłabyś tą niesympatyczną dyskusję z wyzwiskami 🙂

[b]gość, 26-02-15, 14:11 napisał(a):[/b]widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!brawo, właśnie pokazałaś poziom, jak interpretujesz zdanie “nigdy bym cię nie dotknął” ? a tak w ogóle to gdzie jest administrator i dlaczego pozwala na taki poziom wypowiedzi!!!????

Najpierw przeczytajcie książkę to nie będziecie miały problemu z zastanawianiem sie czy dziecko było i skąd było i jak to było i po co…

[b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]No dokładnie, ale idiotka z komentarza nad twoim pierdzieli tak, jakby filmu nie widziała. On się jej bał po prostu, poza tym zakończenie jest otwarte.

widać często tyam zaglądasz – siebie tam oglądasz? wydaje ci się idotko ze taka mądra jesteś – to naucz sięczytać ze zrozumieniem do czego było “dotykanie”. I jeszcze jedno – ja nie mam dzieci, a powiedzieć ci skąd się bezmózgi biorą? z twojej cipy!!!

[b]gość, 26-02-15, 13:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]No dokładnie, ale idiotka z komentarza nad twoim pierdzieli tak, jakby filmu nie widziała. On się jej bał po prostu, poza tym zakończenie jest otwarte.[/quote]Dajcie sobie spokój – z matkozaurem nie wygracie. Ona “myśli” macicą, mózg wypadł jej przy porodzie.[/quote]dla twojej wiadomość – nie mam dzieci ale wspolczuje twojej matce, ze masz takie zdanie o niej… tobie chyba tez mozg wypadl kiedy cie rodzila bo zachowujesz się jak chamska zdzira

[b]gość, 26-02-15, 13:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]ależ skąd! ona miała zamrożone te jego rozpłodowe rzeczy 🙂 nie potrzebowała się z nim “dotykać” by zajść w ciążę! Kiedy dowiedzieli się że zostaną rodzicami ich życie się przewartościowało. Domyślam się że piętnastolatkom jest to trudno zrozumieć, ale jestem pewna że o to chodziło reżyserowi.[/quote]Wiesz co? Ja jestem matką dwójki dzieci i doprawdy nie mogę zrozumieć skąd się takie bezmózgi biorą… Jesteś świetną kandydatka na gwiazdę profilu facebookowego “Beka z mamuś na forach”. “Dotykać”? Trzymajcie mnie qrwa…

Ja wiem co od dzisiaj będę robić na kozaku, gdzie ilość idiotek jest na niespotykanie wysokim poziomie: będę spojlerować filmy! a że oglądam masę filmów, to będziecie mieć przerąbane:)

[b]gość, 26-02-15, 13:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]ależ skąd! ona miała zamrożone te jego rozpłodowe rzeczy 🙂 nie potrzebowała się z nim “dotykać” by zajść w ciążę! Kiedy dowiedzieli się że zostaną rodzicami ich życie się przewartościowało. Domyślam się że piętnastolatkom jest to trudno zrozumieć, ale jestem pewna że o to chodziło reżyserowi.[/quote]Zamrożony to ty masz mózg, kretynko 😀

To jest zabawne ze jedni tyja na tluszczu, a ja wlasnie chudne.. Kiedy jem tluste ryby, awokado itp, ale unikam zborza i cukru to zawsze chudne, nawet jesli jem duzo i czesto..

No i swietnie…przez czysty przypadek dowiedzialan sie o co biega w tym filmie…i czar ogladania zniknal bezpowrotnie:-/

[b]gość, 26-02-15, 13:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]No dokładnie, ale idiotka z komentarza nad twoim pierdzieli tak, jakby filmu nie widziała. On się jej bał po prostu, poza tym zakończenie jest otwarte.[/quote]Dajcie sobie spokój – z matkozaurem nie wygracie. Ona “myśli” macicą, mózg wypadł jej przy porodzie.

[b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali

[b]gość, 26-02-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 13:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.[/quote]Pod koniec filmu, kiedy mówi mu o ciąży on odpowiada, że przecież nawet jej nie dotknął więc kwestia ciąży nie jest tu taka ewidentna. Moim zdaniem zwyczajnie się jej bał i dlatego trzymał się wersji o ciąży podczas wywiadu jakiego razem udzielali[/quote]ależ skąd! ona miała zamrożone te jego rozpłodowe rzeczy 🙂 nie potrzebowała się z nim “dotykać” by zajść w ciążę! Kiedy dowiedzieli się że zostaną rodzicami ich życie się przewartościowało. Domyślam się że piętnastolatkom jest to trudno zrozumieć, ale jestem pewna że o to chodziło reżyserowi.

[b]gość, 26-02-15, 11:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.[/quote]Głupia to jesteś ty dziecino i nie masz pojęcia o życiu i o tym co to jest odpowiedzialność w związku z posiadaniem dziecka. Każdy normalny człowiek zrobi dla swojego dziecka wszystko. Zapytaj mamusi co sądzi o zakończeniu w tym filmie.

[b]gość, 26-02-15, 13:04 napisał(a):[/b]No i swietnie…przez czysty przypadek dowiedzialan sie o co biega w tym filmie…i czar ogladania zniknal bezpowrotnie:-/to po cholerę tyle zwlekałaś z oglądniem filmu? teraz to już rzeczywiście nie masz po co bo w filmie sa zagadki i zaskakuje zakończenie a jak już wiesz to trochę lipa ale film fajny mimo to

[b]gość, 26-02-15, 12:17 napisał(a):[/b][quote] Więc schudnąć można ale trzeba to robić mądrze by nie żałować po latach.Co za bzdury… Przez 10 dni byś się nie nabawiła anemii odżywiając się warzywami i owocami! Organizm gromadzi zapasy żelaza i wapnia na kilka miesięcy. Ja w zeszłym roku wzięłam 11 serii mocnych antybiotyków, bo miałam gronkowca i paciorkowca w zatokach i niczym nie można ich było wytłuc. Po zakończonej terapii byłam wrakiem, dosłownie. Schudłam ponad 10 kg, jelita i żołądek miałam rozwalone, mimo brania probiotyków i leków przeciwgrzybicznych. Zmuszałam się do jedzenia, ale wymiotowałam lub miałam biegunki. W końcu postanowiłam jeść tylko to, na co mam ochotę, wsłuchać się we własny organizm. A że miałam ochotę tylko na warzywa i owoce, to tylko je jadłam. Trwało to ponad dwa miesiące i co dziwne, w tym czasie przytyłam trzy kg. Potem zaczęłam wprowadzać inne rzeczy do jadłospisu, zgodnie z zasadą: jem to, na co mam smaka. Najdziwniejsze było to, że rzeczy przetworzone, cukry proste i produkty zwierzęce w ogóle mi nie smakowały. Po kilku miesiącach miałam extra wyniki, mnóstwo energii, fajną cerę i włosy. Dopiero wtedy trafiłam przypadkiem w necie na wykłady dr Dąbrowskiej i się okazuje, że przetestowałam jej nauki nieświadomie zupełnie z korzyścią dla siebie.[/quote]Po 10 dniach niczego się nie nabawi takie rzeczy wychodzą po latach 🙂 Tymbardziej jeśli nawet po schudnieciu jemy dalej byle jak nie wprowadzając wartościowych produktów 🙂

Więc schudnąć można ale trzeba to robić mądrze by nie żałować po latach.Co za bzdury… Przez 10 dni byś się nie nabawiła anemii odżywiając się warzywami i owocami! Organizm gromadzi zapasy żelaza i wapnia na kilka miesięcy. Ja w zeszłym roku wzięłam 11 serii mocnych antybiotyków, bo miałam gronkowca i paciorkowca w zatokach i niczym nie można ich było wytłuc. Po zakończonej terapii byłam wrakiem, dosłownie. Schudłam ponad 10 kg, jelita i żołądek miałam rozwalone, mimo brania probiotyków i leków przeciwgrzybicznych. Zmuszałam się do jedzenia, ale wymiotowałam lub miałam biegunki. W końcu postanowiłam jeść tylko to, na co mam ochotę, wsłuchać się we własny organizm. A że miałam ochotę tylko na warzywa i owoce, to tylko je jadłam. Trwało to ponad dwa miesiące i co dziwne, w tym czasie przytyłam trzy kg. Potem zaczęłam wprowadzać inne rzeczy do jadłospisu, zgodnie z zasadą: jem to, na co mam smaka. Najdziwniejsze było to, że rzeczy przetworzone, cukry proste i produkty zwierzęce w ogóle mi nie smakowały. Po kilku miesiącach miałam extra wyniki, mnóstwo energii, fajną cerę i włosy. Dopiero wtedy trafiłam przypadkiem w necie na wykłady dr Dąbrowskiej i się okazuje, że przetestowałam jej nauki nieświadomie zupełnie z korzyścią dla siebie.

Ona wygląda wszędzie dobrze.

[b]gość, 26-02-15, 11:30 napisał(a):[/b]Brednie! Nie da się w 10 dni schudnąć 9 kg, chyba że waga wyjściowa to jakieś 200kg!Da się grubasku,da

[b]gość, 26-02-15, 11:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:30 napisał(a):[/b]Brednie! Nie da się w 10 dni schudnąć 9 kg, chyba że waga wyjściowa to jakieś 200kg!da się. .. byłam młoda o głupia miałam jakieś 18 lat, przy 150 cm moja waga podskoczyła lekko ponad 50kg, co było dla mnie utrapieniem…. wtedy wpadłam na “genialny” pomysł i radykalnie zmieniłam dietę na skrajnie wegańską, co objawiało się tym, że jadłam tylko i wyłącznie warzywa i owoce, zero mięsa, nabiału czy nawet pieczywa i produktów z mąki… Jak przeżyłam jedząc same warzywa? nie wiem… tydzień to trwało i 10 kg mniej.. Dlaczego moja największa głupota? bo mimo, że teraz mam 28lat to dalej płacę za to cenę problemami zdrowotnymi i anemią. Więc schudnąć można ale trzeba to robić mądrze by nie żałować po latach.[/quote]umówmy się, że to nie była dieta wegańska, nawet ‘skrajnie’ weganska (podejrzewam, ze nawet nie pofatygowałas sie, zeby sprawdzic ktore z warzyw moga ci dostarczyc jakie składniki, tylko wykreslilas z diety to, co ci nie pasowało), to był czysty idiotyzm. wykreslenie produktów pochodzenia zwierzęcego nie oznacza, ze sie jest wegetarianinem czy weganinem, jesli sie nie stosuje do zasad tych diet, zasad, które dotyczą balansowania diety i uzupelnienia jej o produkty pozwalające się cieszyc zdrowiem.

[b]gość, 26-02-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.[/quote]Głupia jesteś. Boi się jej po prostu. Dziecko nie ma tu nic do rzeczy.

[b]gość, 26-02-15, 11:47 napisał(a):[/b]Ja wam powiem tak: na końcu główna bohaterka zabija swojego dawnego chłopaka, który jej dawał schronienie (Neil Patrick Harris) i wkręca wszystkim, że zrobiła to w obronie własnej, bo ten ją porwał i więził. Wraca do Afflecka, ale ten już wie, że jego żona to psycholka, ale zostaje z nią bo się jej boi.Nie Pani mądralińska, nie dlatego z nią zostaje. Zostaje z nią dla dziecka.