Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

1-66-R1 1-66-R1

Takich fotografii nie powstydziłby się żaden kreator smaku. Nie o zdjęciach wykonanych przez Magdę Gessler jednak mowa, ale tych, które od jakiegoś czasu zalewają Instagram Jessiki Alby.

Aktorka nie prezentuje tam tylko swoich outfitów z wielkich gali, ale także okazuje się być prawdziwą smakoszką, bo co rusz wrzuca focie smacznego jedzonka. Nie wszystkie prezentowane dania są dietetyczne, wykwintne i zdrowe. Wśród sałatek i ostryg można wypatrzeć Jess zajadającą się fast foodami na meczu, czy słodką zapiekankę w fantazyjnym naczyniu.

Jedno jest przy tym pewne – jej szczupła sylwetka nie jest efektem głodzenia. Widać, że Alba naprawdę lubi dobrze zjeść.

&nbsp
Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

Jak wygląda dieta w wydaniu Jessiki Alby? (FOTO)

   
34 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 24-11-13, 14:37 napisał(a):ja tez tak mam moge jesc doslownie wszystko w wielkich ilosciach naprawde wielkich a przy wzroscie 170cm waze 46 kilo to jest magia!!! i nie tyje!!!! wszyscy mi zazdroszcza!!! to jest zycie!! mysle ze to dobra karma ,pewnie w dawnym zyciu bylam dobra grubaska:) a teraz to nagroda od pana Boga hehe i moge jesc ile wlezie i miec idealna figure heheto fajnie, naprawdę super!szkoda Tylko że Bóg poskąpił rozumu, no ale wszystkiego mieć nie można:D

Ja mam 168 i waze 50 i kazdy tyra mnie od anorektyczek

gość, 24-11-13, 14:37 napisał(a):ja tez tak mam moge jesc doslownie wszystko w wielkich ilosciach naprawde wielkich a przy wzroscie 170cm waze 46 kilo to jest magia!!! i nie tyje!!!! wszyscy mi zazdroszcza!!! to jest zycie!! mysle ze to dobra karma ,pewnie w dawnym zyciu bylam dobra grubaska:) a teraz to nagroda od pana Boga hehe i moge jesc ile wlezie i miec idealna figure hehe na twoim miejscu to ja bym się tak nie cieszyła bo pewnie wszystkie rzeczy wiszą na tobie i z pewnością wyglądasz jak anorektyczka

ludzie …czy wy musicie zawsze na fejsie pokazywac co zrecie i co pijecie!!!! tragedia ..niedlugo bedziecie zdjecia puszczac z toalety i jej zawartosc po wypóznieniu…zenada…respektujcie prywatna sfere swojego zycia!!!!!

46 kg to ja ważę przy wzroście 160 cm…ty musisz być chuda bardzo…

ja tez tak mam moge jesc doslownie wszystko w wielkich ilosciach naprawde wielkich a przy wzroscie 170cm waze 46 kilo to jest magia!!! i nie tyje!!!! wszyscy mi zazdroszcza!!! to jest zycie!! mysle ze to dobra karma ,pewnie w dawnym zyciu bylam dobra grubaska:) a teraz to nagroda od pana Boga hehe i moge jesc ile wlezie i miec idealna figure hehe

gość, 23-11-13, 20:55 napisał(a):Nie spalicie tłuszczu nie uprawiając sportu i nie schudniecie głodząc się bez poważnych skutków ubocznych dla zdrowia. Akurat ze sportem to się nie zgodzę. Sama schudłam nie ruszając nawet jedną nogą. I nie tylko ja. Schudnięcie wymaga zmiany bilansu energetycznego. Czy ta zmiana będzie polegała na nie zjedzeniu 500kcal, czy też na ich spaleniu podczas ćwiczeń – chyba nie ma znaczenia.Oczywiście pomijam fakt, że ćwiczenia ujędrnią ciało oraz to, że umięsnione ciało będzie spalało więcej kalorii.Ale ćwiczenia wcale nie są niezbędne, aby schudnąć.tylko, że to, że waga pokazuje mniej kg nie oznacza, że spaliłaś tkankę tłuszczową

gość, 23-11-13, 21:27 napisał(a):gość, 23-11-13, 20:49 napisał(a):KOZACZKU, “naprawde” pisze sie razem a nie jak napisales w tekscie osobno. Prawdopodobnie lekcje jezyka polskiego nie nalezaly do twoich ulubionych.Szkoda.Faktycznie szkoda, że portal internetowy Kozaczek nie przepadał w szkole za językiem polskim;)Autor tego postu chyba jest slepy!! Jak byk stoi w tekscie wyraz NAPRAWDE napisany razem, a nie jak napisales/as ze w tekscie jest Osobno !!!!!Klania sie czytanie ze zrozumieniem

gość, 24-11-13, 05:32 napisał(a):gość, 23-11-13, 21:27 napisał(a):gość, 23-11-13, 20:49 napisał(a):KOZACZKU, “naprawde” pisze sie razem a nie jak napisales w tekscie osobno. Prawdopodobnie lekcje jezyka polskiego nie nalezaly do twoich ulubionych.Szkoda.Faktycznie szkoda, że portal internetowy Kozaczek nie przepadał w szkole za językiem polskim;)Autor tego postu chyba jest slepy!! Jak byk stoi w tekscie wyraz NAPRAWDE napisany razem, a nie jak napisales/as ze w tekscie jest Osobno !!!!!Klania sie czytanie ze zrozumieniema nie przyszło Ci do głowy, że już zdążyli poprawić ten błąd?

Nie spalicie tłuszczu nie uprawiając sportu i nie schudniecie głodząc się bez poważnych skutków ubocznych dla zdrowia. Akurat ze sportem to się nie zgodzę. Sama schudłam nie ruszając nawet jedną nogą. I nie tylko ja. Schudnięcie wymaga zmiany bilansu energetycznego. Czy ta zmiana będzie polegała na nie zjedzeniu 500kcal, czy też na ich spaleniu podczas ćwiczeń – chyba nie ma znaczenia.Oczywiście pomijam fakt, że ćwiczenia ujędrnią ciało oraz to, że umięsnione ciało będzie spalało więcej kalorii.Ale ćwiczenia wcale nie są niezbędne, aby schudnąć.

gość, 23-11-13, 19:28 napisał(a):przede wszystkim najlepsza dieta to dieta bezglutenowa , ja jadlam wszystko oczywiscie z umiarem ale pozbawione glutenu i schudlam 7 kilo teraz przy moimwzroscie 179 waze 69 kilo ale juz jem wiecej bo chce znowu przytyc , chleba nie jem w ogole zadnych ciastek , w mojej diecie przewazaja kasze , ryz glownie kasza jaglana z roznymi dodatkami np nabial i owoce suszone lub swieze, warzywa na patelni mieso gotowane lub duszone ryby , czasem czekolada bo niestety nie moge bez niej sie obejsc . wyprobujcie dieta bezglutenowa jest najlepszawspółczuję Ci bo ja schudłam 30kg nie odmawiając sobie ziemniaków makaronów chleba żółtego sera ani słodyczy, oczywiście jadłam tego o wiele mniej i z minimalną porcją tłuszczu ale jednak, takie wyrzekanie się przyjemności prowadzi szybciutko do jojo bo człowiek jest wygłodzony jak pies i jak tylko coś w nim pęknie to je jak opętany, a mi nie brakuje niczego i na nic nie muszę się rzucać bo jadłam wszystko

gość, 23-11-13, 20:49 napisał(a):KOZACZKU, “naprawde” pisze sie razem a nie jak napisales w tekscie osobno. Prawdopodobnie lekcje jezyka polskiego nie nalezaly do twoich ulubionych.Szkoda.Faktycznie szkoda, że portal internetowy Kozaczek nie przepadał w szkole za językiem polskim;)

przede wszystkim najlepsza dieta to dieta bezglutenowa , ja jadlam wszystko oczywiscie z umiarem ale pozbawione glutenu i schudlam 7 kilo teraz przy moimwzroscie 179 waze 69 kilo ale juz jem wiecej bo chce znowu przytyc , chleba nie jem w ogole zadnych ciastek , w mojej diecie przewazaja kasze , ryz glownie kasza jaglana z roznymi dodatkami np nabial i owoce suszone lub swieze, warzywa na patelni mieso gotowane lub duszone ryby , czasem czekolada bo niestety nie moge bez niej sie obejsc . wyprobujcie dieta bezglutenowa jest najlepsza

gość, 23-11-13, 16:50 napisał(a):Jak tak czytam komentarze pod podobnymi artykułami, to odnoszę wrażenie, że dla wielu osób istnieją tylko dwie możliwości: albo całkowita eliminacja całych grup produktów z diety, albo obżeranie się nimi bez opamiętania. To chyba odpowiedź na pytanie dlaczego wiele z was ma problemy z wagą. Kiedy wy zrozumiecie, że kluczem do zdrowia i dobrej sylwetki w większości przypadków jest zwykły umiar? Człowiek który odżywia się zdrowo i racjonalnie może sobie pozwolić na fast food, ciastko czy spaghetti. Z UMIAREM. Jedna porcja na raz, nie trzy. Raz na kilka dni, nie codziennie. Co takiego dziwnego jest w tym, że szczupła Alba je ciastko? Jeżeli je zdrowo i ćwiczy, to jedno ciastko jej nie zaszkodzi. JEDNO, a nie żarcie pod korek. A tu znowu komentarze: jasne jasne, je marchew i zagryza pietruszką. No z całą pewnością, każda szczupła żyje tartą marchwią i wodą niegazowaną… Umiar, misie, umiar!No dziękuję! Jestem dietetykiem z wykształcenia i mi ręce opadają ilekroć słyszę jak ktoś ma “nową super dietę” i np. rezygnuje całkowicie z węglowodanów (tzn. nieświadomie nadal je spożywa, bo nawet nie wie w czym są węglowodany a w czym nie) nie mając pojęcia na jakie schorzenia by się naraził, albo z tłuszczów, albo je samo białko (jezu jeszcze gorzej) albo w ogóle rezygnuje z białka (zobaczymy się na oddziale onkologii).Jedzcie przez ok. 8 godzin dziennie podjadając co chwila (dużo małych posiłków), pijcie dużo wody i przynajmniej 2 godziny przed snem nie jedzcie już nic aż do śniadania. NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK “ZMASAKROWAĆ PRZEMIANĘ MATERII”. Jeśli ktoś je dużo i jest szczupły to znaczy, że je rozsądnie a nie, że on ma jakąś bardziej magiczną przemianę materii niż Wy.Nie spalicie tłuszczu nie uprawiając sportu i nie schudniecie głodząc się bez poważnych skutków ubocznych dla zdrowia.

KOZACZKU, “naprawde” pisze sie razem a nie jak napisales w tekscie osobno. Prawdopodobnie lekcje jezyka polskiego nie nalezaly do twoich ulubionych.Szkoda.

Jak tak czytam komentarze pod podobnymi artykułami, to odnoszę wrażenie, że dla wielu osób istnieją tylko dwie możliwości: albo całkowita eliminacja całych grup produktów z diety, albo obżeranie się nimi bez opamiętania. To chyba odpowiedź na pytanie dlaczego wiele z was ma problemy z wagą. Kiedy wy zrozumiecie, że kluczem do zdrowia i dobrej sylwetki w większości przypadków jest zwykły umiar? Człowiek który odżywia się zdrowo i racjonalnie może sobie pozwolić na fast food, ciastko czy spaghetti. Z UMIAREM. Jedna porcja na raz, nie trzy. Raz na kilka dni, nie codziennie. Co takiego dziwnego jest w tym, że szczupła Alba je ciastko? Jeżeli je zdrowo i ćwiczy, to jedno ciastko jej nie zaszkodzi. JEDNO, a nie żarcie pod korek. A tu znowu komentarze: jasne jasne, je marchew i zagryza pietruszką. No z całą pewnością, każda szczupła żyje tartą marchwią i wodą niegazowaną… Umiar, misie, umiar!

no bo musiała zmasakrować swoją przemiane materii róznymi “modnymi” dietami i głodówkami. kilogram tłuszczu to ok 7tys kcal, chociaz niektórzy podaja, że nawet 9tys, więc takie gadanie, że zje pizze i sie przestaje dopinac w spodnie mozna między bajki włożyc dokładnie. to samo dotyczy “tuczących” ziemniaków, bułek i makaronów. wszystko jest dla ludzi. też mam koleżankę, która “tyje od jabłka”. właśnie z tego powodu.

ale ma krzywe nogi. ogólnie bardzo ladna z niej baba ale taka stara malutka, bez wyrazu i charakteru

gość, 23-11-13, 14:33 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:20 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:10 napisał(a):gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościachAle wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wielorybypo co te wyzywiska? nie potraficie pisac kulturalnie? ja np mam taka przemiane, ze moge jeśc ile chce i nie przytyję ani kilograma, obzeram sie ciastkami, tortami, hamburgerami i nic, waga nie drgnie! a moja kolezanka z pracy wystarczy, że zje troche i juz tyjeno bo musiała zmasakrować swoją przemiane materii róznymi “modnymi” dietami i głodówkami. kilogram tłuszczu to ok 7tys kcal, chociaz niektórzy podaja, że nawet 9tys, więc takie gadanie, że zje pizze i sie przestaje dopinac w spodnie mozna między bajki włożyc

gość, 23-11-13, 13:50 napisał(a):te, które jedzenia unikają, lubią wiele o jedzeniu duzo mówić :)potwierdzam ja jestem na ostrej diecie, bo jestem chora, a o jedzeniu myslę cały czas, oglądam blogi kulinarne , obmyślam dania, ktore zjem jak bede zdrowa 🙂

gość, 23-11-13, 14:47 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:20 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:10 napisał(a):gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościachAle wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wielorybyTo, że robi temu zdjęcia nie oznacza, że musi sama wszystko wpie*rzyć. Wystarczy jeść z umiarem i cwiczyć, co Jessica regularnie robi, a jej sylwetka jest tego dowodem. “ale wy jeście tepe” buahaha nigdzie nie jest napisane, ani znikąd nie wynika, że ona to wszystko sama wsuwa.. alba ma przecież męża (który jest zresztą widoczny na zdjęciach) i dziec… to są porcje dla kilku osób bystrzaku.

gość, 23-11-13, 14:20 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:10 napisał(a):gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościachAle wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wielorybyTo, że robi temu zdjęcia nie oznacza, że musi sama wszystko wpie*rzyć. Wystarczy jeść z umiarem i cwiczyć, co Jessica regularnie robi, a jej sylwetka jest tego dowodem.

Wystarczy napisac ladnym wzorkiem paris a kuz takie modne drogie zdrowe ale te gwiazdy naiwne

Ale wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wieloryby —jakie “wszystko”?? przeciez wiadomo, że sama nie zje całej zapekanki albo wszystkich ciastek, które są na tych zdjęciach. ważny jest umiar.. też od czasu do czasu zjem hot-doga czy czipsy i zapewniam cię, daleko mi do wieloryba.rusz głową, to że wstawiła zdjęcie np. świńskich skórek (czy jak to się tłumaczy) to nie oznacza, że są stałym elementem jej diety..wychodzi na to, że to ty jesteś tępa.

gość, 23-11-13, 14:10 napisał(a):gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościachAle wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wieloryby

gość, 23-11-13, 14:20 napisał(a):gość, 23-11-13, 14:10 napisał(a):gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościachAle wy jesteście tępe myślicie że ona to wszystko je i tak wygląda to spróbujcie jej diety i zobaczymy za dwa miesiące będziecie wyglądać jak wielorybypo co te wyzywiska? nie potraficie pisac kulturalnie? ja np mam taka przemiane, ze moge jeśc ile chce i nie przytyję ani kilograma, obzeram sie ciastkami, tortami, hamburgerami i nic, waga nie drgnie! a moja kolezanka z pracy wystarczy, że zje troche i juz tyje

gość, 23-11-13, 12:46 napisał(a):gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występujęPopieram! Wystarczy trochę się orientować w zasadach działania ludzkiego organizmu! Należy zaspokajać głód (ale też się nie przejadać), jeść zbilansowane posiłki i trochę się poruszaćNo ale lalunie, które mają czas na wszystko prócz nauki nie wiedzą o takich oczywistościach

te, które jedzenia unikają, lubią wiele o jedzeniu duzo mówić 🙂

gość, 23-11-13, 11:38 napisał(a):Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.znowu jakieś mądrości dziewczynki, która swoją wiedzę nt diet czerpie z kobiecych magazynów… nie ma nic gorszego niż spożywanie dużo mniejszej ilości kalorii niż taką jaką nasz organizm potrzebuje w imię “utrzymania szczupłej sylwetki”, bo organizm bardzo szybko do takiego deficytu się przyzwyczaja i spowalnia metabolizm. jedni szybciej spalają inni wolniej- wiadomo, ale nikt nie jest “skazany” na głodowe racje żywieniowe, to wy same idiotycznymi głodówkami (tak, dieta 1000kcal to głodówka) doprowadzacie organizm do stanu, w którym wygłodzony magazynuje każda “nadwyżke”, co w przypadku osób, które jedzą normalnie nie występuję

wystaczy, że człowiek nie jest na redukcji to przy aktywności fizycznej może sobie jadać na przemian zdrowo i średnio zdrowo (ale nie fast foody). Ona biega, więc pewnie dlatego nie musi aż tak bardzo liczyć każdej kalorii.

Figure ma niezle, ale jej uroda jakos do mnie nie przemawia.

jest śliczna….

Fajne ma życie

Rano marchewka obiad pietruszka kolacja sałata tak pewnie wygląda jej dieta.