Jakie były ostatnie słowa Tupaca?

tupac-R1 tupac-R1

Tupac Shakur, który zmarł w wyniku ran postrzałowych w 1996 roku, do samego końca zachował ducha gangstera. Portal TMZ pisze o ostatnich słowach, jakie wypowiedział ranny raper.

Usłyszał je policjant, który trzymał na rękach broczącego krwią i tracącego przytomność 2Paca.

Chris Carroll przybył na miejsce, w którym rozegrała się strzelanina. To w jego ramionach znalazł się wykrwawiający się raper.

Kto do ciebie strzelał? Kto do ciebie strzelał? – dopytywał się policjant.

Pie*** się!

– odparł Tupac. Po chwili stracił przytomność.

Po przewiezieniu do szpitala raper leżał nieprzytomny przez 6 dni. Potem zmarł. Do dziś sprawa jego śmierci pozostaje niewyjaśniona, wiadomo tylko, że była wynikiem porachunków gangów.

YouTube Video

Hologram Tupaca na festiwalu Coachella w 2012 roku

Jakie były ostatnie słowa Tupaca?

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Raczej Puff Diddy go zabił tak samo jak Notoriousa B.I.G

Ja pierd ole ludzie jacy illuminaci? Ogarnijcie sie

z tymi iluminatami dosyć ciekawa sprawa… ale nie jestem w 100% przekonamy. wiem na pewno że 2pac jest jednym z najlepszych

Tupac żyje

[b]gość, 23-05-14, 16:25 napisał(a):[/b]Ja pierd ole ludzie jacy illuminaci? Ogarnijcie siewinia mówi do świni: słyszałaś że hodują nas na kotlety ? druga świnia odpowiada: wierzysz w teorie spiskowe ?

Bardzo mądrze

Thug Life.

[b]gość, 23-05-14, 11:25 napisał(a):[/b]iluminaci go zabili, posłuchajcie jego piosenekdokładnie

Skoro mieli się piep..yć, to trzeba było zostawić jak psa na ulicy.

iluminaci go zabili, posłuchajcie jego piosenek

2pac z da outlawz to jest to. Dobre od lat!

Przynajmniej nie miał okazji się zeszmacić jak ten cały szołbiznes. Dla fanów rapu jest legendą.

Jego ostatnie slowa to: daj koksu

Im większy kozak tym szybciej ginie… true life