Jamie Lynn Spears ostro wzięła się za odchudzanie (FOTO)
Kobiety w rodzinie Spears albo mają złe nawyki żywieniowe, albo też złą przemianę materii. A może jedno i drugie?
Historia walk o szczupłą sylwetkę, jakie od lat prowadzi Britney Spears (33 l.) mogłaby zapełnić opasły tom. Gwiazda cierpi nieustannie na efekt jojo. Ile razy uda jej się uzyskać niezłą figurę, tyle razy Brit upada i po kilku miesiącach znów musi walczyć z centymetrami w talii pocąc się na sali gimnastycznej lub na siłowni.
Jej młodsza siostra, Jamie Lynn Spears (24 l.), też ma na swoim koncie kilka kuracji odchudzających. Ta ostatnia okazała się być skuteczna – w porównaniu do ubiegłego roku Jamie Lynn wygląda dziś znacznie szczuplej.
Piosenkarka pojawiła się na wręczeniu dorocznych Country Music Awards. Na tę okazję wybrała czarną suknię z koronką.
Być może to zasługa bezpiecznego fasonu albo koloru kreacji, w każdym razie Jamie Lynn wyglądała elegancko i kobieco, i na pewno nie “grubo”.
Wydaje się, że Britney powinna wziąć od młodszej siostry kilka lekcji stylu pod tytułem jak się ubrać, by się nie oszpecić. Bo – przyznajcie to sami – jeśli chodzi o stroje, Brit potrafi od czas do czasu skręcić na manowce.


Zdjęcia Jamie Lynn sprzed roku




[b]gość, 21-04-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 18:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 14:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 13:05 napisał(a):[/b]Ja już chyba wolałabym wieść spokojnie życie siedząc w okienku niż skończyć jak Britney z wydzielonym przez tatusia kieszonkowym i znalezionym przez niego facetem.spokojne zycie? no prosze. jak to takie spokojne zycie, to czemu co chwila placze, ze nie ma na rachunki, ze nia ma na nowa bluzke z zary, ze nie ma na nowy samochod? i nie tylko u nas. w stanach za okienko nie masz dobrego ubezpieczenia dla siebie i rodziny, wiec cokolwiek ponad norme (np zlamanie przez dziecko reki z przemieszczeniem, operacja, kontrole, rechabilitacja) to kredyt albo żebranie po fundacjach. ktos uznalby, ze jednak lepsze od egoistycznej potrzeby posiadania (wyimaginowanej) kontroli nad wlasnym zyciem, jest zapewnienie bezpiecznego i pewnego bytu rodzinie. czym to jej kieszonkowe rozni sie od twojej pensji? tym, ze jest 10 razy wyzsze?[/quote]Na prawdę wolałabyś być ubezwłasnowolnioną 33latnią kobietą niż martwić się o bluzkę z Zary? Na prawdę wolałabyś żeby Twój ojciec wybierał Ci partnerów i spisywał z nimi kontrakt zamiast martwić się o głupi samochód? Smutne jest to co piszesz. Wolisz być wydmuszką bez własnego zdania, której życiem cały czas ktoś kieruje w zamian za…właściwie za co?[/quote]naprawde piszemy razem. zapraszam do nauki czytania ze zrozumieniem. naprawde wolalabys miec pensje zamiast kieszonkowego, jesli to mialoby decydowac o losie twoich dzieci?[/quote]Jasne, opowiadaj o dobru dzieci w kontekście kobiety, która miała ograniczone prawa rodzicielskie i która nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować 😀 Ale ważne, żeby kasa była, co tam, że mama też jest dzieckiem, które ktoś musi prowadzić za rączkę.
Czy wy nie rozumiecie, ze one mają po prostu szeroko rozstawione kości, taką budowę i musiałyby doprowadzić się do naprawdę anoektycznego stanu i niedowagi żeby wyglądać drobno? Nie każdy jest tak samo zbudowany i nawyki zywieniowe nie mają tu nic do tego. Moja znajoma widziała Britney Spears na żywo kiedy była w Polsce promować swoją bieliznę i podobno to drobna, filigranowa kobietka, a przy Marcinie Prokopie wyglądała jak małe dziecko.
[b]gość, 21-04-15, 18:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 14:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 13:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:35 napisał(a):[/b]I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?moze to lepsze niz jakby miala siedziec w okienku 8h dziennie, codziennie, do konca zycia…[/quote]Ja już chyba wolałabym wieść spokojnie życie siedząc w okienku niż skończyć jak Britney z wydzielonym przez tatusia kieszonkowym i znalezionym przez niego facetem.[/quote]spokojne zycie? no prosze. jak to takie spokojne zycie, to czemu co chwila placze, ze nie ma na rachunki, ze nia ma na nowa bluzke z zary, ze nie ma na nowy samochod? i nie tylko u nas. w stanach za okienko nie masz dobrego ubezpieczenia dla siebie i rodziny, wiec cokolwiek ponad norme (np zlamanie przez dziecko reki z przemieszczeniem, operacja, kontrole, rechabilitacja) to kredyt albo żebranie po fundacjach. ktos uznalby, ze jednak lepsze od egoistycznej potrzeby posiadania (wyimaginowanej) kontroli nad wlasnym zyciem, jest zapewnienie bezpiecznego i pewnego bytu rodzinie. czym to jej kieszonkowe rozni sie od twojej pensji? tym, ze jest 10 razy wyzsze?[/quote]Na prawdę wolałabyś być ubezwłasnowolnioną 33latnią kobietą niż martwić się o bluzkę z Zary? Na prawdę wolałabyś żeby Twój ojciec wybierał Ci partnerów i spisywał z nimi kontrakt zamiast martwić się o głupi samochód? Smutne jest to co piszesz. Wolisz być wydmuszką bez własnego zdania, której życiem cały czas ktoś kieruje w zamian za…właściwie za co?[/quote]naprawde piszemy razem. zapraszam do nauki czytania ze zrozumieniem. naprawde wolalabys miec pensje zamiast kieszonkowego, jesli to mialoby decydowac o losie twoich dzieci?
[b]gość, 21-04-15, 14:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 13:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:35 napisał(a):[/b]I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?moze to lepsze niz jakby miala siedziec w okienku 8h dziennie, codziennie, do konca zycia…[/quote]Ja już chyba wolałabym wieść spokojnie życie siedząc w okienku niż skończyć jak Britney z wydzielonym przez tatusia kieszonkowym i znalezionym przez niego facetem.[/quote]spokojne zycie? no prosze. jak to takie spokojne zycie, to czemu co chwila placze, ze nie ma na rachunki, ze nia ma na nowa bluzke z zary, ze nie ma na nowy samochod? i nie tylko u nas. w stanach za okienko nie masz dobrego ubezpieczenia dla siebie i rodziny, wiec cokolwiek ponad norme (np zlamanie przez dziecko reki z przemieszczeniem, operacja, kontrole, rechabilitacja) to kredyt albo żebranie po fundacjach. ktos uznalby, ze jednak lepsze od egoistycznej potrzeby posiadania (wyimaginowanej) kontroli nad wlasnym zyciem, jest zapewnienie bezpiecznego i pewnego bytu rodzinie. czym to jej kieszonkowe rozni sie od twojej pensji? tym, ze jest 10 razy wyzsze?[/quote]Na prawdę wolałabyś być ubezwłasnowolnioną 33latnią kobietą niż martwić się o bluzkę z Zary? Na prawdę wolałabyś żeby Twój ojciec wybierał Ci partnerów i spisywał z nimi kontrakt zamiast martwić się o głupi samochód? Smutne jest to co piszesz. Wolisz być wydmuszką bez własnego zdania, której życiem cały czas ktoś kieruje w zamian za…właściwie za co?
koszmarnie brzydka
[b]gość, 21-04-15, 13:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:35 napisał(a):[/b]I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?moze to lepsze niz jakby miala siedziec w okienku 8h dziennie, codziennie, do konca zycia…[/quote]Ja już chyba wolałabym wieść spokojnie życie siedząc w okienku niż skończyć jak Britney z wydzielonym przez tatusia kieszonkowym i znalezionym przez niego facetem.[/quote]spokojne zycie? no prosze. jak to takie spokojne zycie, to czemu co chwila placze, ze nie ma na rachunki, ze nia ma na nowa bluzke z zary, ze nie ma na nowy samochod? i nie tylko u nas. w stanach za okienko nie masz dobrego ubezpieczenia dla siebie i rodziny, wiec cokolwiek ponad norme (np zlamanie przez dziecko reki z przemieszczeniem, operacja, kontrole, rechabilitacja) to kredyt albo żebranie po fundacjach. ktos uznalby, ze jednak lepsze od egoistycznej potrzeby posiadania (wyimaginowanej) kontroli nad wlasnym zyciem, jest zapewnienie bezpiecznego i pewnego bytu rodzinie. czym to jej kieszonkowe rozni sie od twojej pensji? tym, ze jest 10 razy wyzsze?
[b]gość, 21-04-15, 07:35 napisał(a):[/b]I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?moze to lepsze niz jakby miala siedziec w okienku 8h dziennie, codziennie, do konca zycia…
ZROBIĆ JĄ NA BRUNETKĘ I JAK NIC PIPPA MIDDELTON
[b]gość, 21-04-15, 10:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-04-15, 07:35 napisał(a):[/b]I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?moze to lepsze niz jakby miala siedziec w okienku 8h dziennie, codziennie, do konca zycia…[/quote]Ja już chyba wolałabym wieść spokojnie życie siedząc w okienku niż skończyć jak Britney z wydzielonym przez tatusia kieszonkowym i znalezionym przez niego facetem.
W Stanach niestety jest latwo przytyc bo zewszad ludzi atakuje smieciowe, kaloryczne pseudo jedzenie. Choc to tez zalezy od stanu bo np. W LA, Miami ludzie chca byc fit i bardzo o siebie dbaja.
Gdybym nie znała prawdy, pomyślałabym, że to nie siostra Britney tylko Carrie Underwood ! Są do siebie niesamowicie podobne.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ich matka wygląda lepiej niż one razem wziete. Powinny się wstydzić ,ze w tym wieku wyglądają gorzej od swojej mamy.
Stylowe gumaki 🙂
[b]gość, 21-04-15, 01:04 napisał(a):[/b]Czy ktos mi wyjasni, co siostra Britney robila na rozdaniu nagrod? Kim jest procz tego, ze jest siostra Britney?Jest piosenkarka Country… Nawet cos tam nagrala. A w USA to nawet popularne w tym srpdowisku jest.
Wygląda tak samo, tylko trochę się ogarnęła (uczesała, ubrała i t.d.)
I to jest ta obiecująca przyszłość, jaką wymyśliła jej mama i wpoiła siostra?
Czy ktos mi wyjasni, co siostra Britney robila na rozdaniu nagrod? Kim jest procz tego, ze jest siostra Britney?
[b]gość, 21-04-15, 01:04 napisał(a):[/b]Czy ktos mi wyjasni, co siostra Britney robila na rozdaniu nagrod? Kim jest procz tego, ze jest siostra Britney?tez jest piosenkarką