Jenna Dewan zapytana o kolejne dziecko odpowiedziała…

1-R1 1-R1

Niektóre gwiazdy mówią wprost o tym, że wynajmują surogatki, bo nie widzą siebie w ciąży. Takie informacje krążą o Beyonce czy Sarze Jessice Parker.

Jenna Dewa rodziła naturalnie, ale na razie nie planuje ponownie zachodzić w ciążę.

Potrzebuję się wysypiać! – śmieje się aktorka.

Do tego Jenna dodaje, że roczna Every daje rodzicom nieźle popalić. Dziewczynka kocha muzykę i każdy dzień w domu gwiazdorów przypomina imprezę.

Na razie pan i pani Tatum nie planują reprodukcji.

&nbsp
Jenna Dewan zapytana o kolejne dziecko odpowiedziała...

Jenna Dewan zapytana o kolejne dziecko odpowiedziała...

Jenna Dewan zapytana o kolejne dziecko odpowiedziała...

   
30 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 14-10-14, 09:24 napisał(a):[/b]To dziecko jest tak grube że aż przykro patrzeć. Jego tusza nie ma nic wspólnego z normalnymi niemowlęcymi fałdami, to dziecko jest utuczone, zafundowali jej taka ilośc komórek tłuszczowych ze do końca życia pozostanie jej tendencja do nadwagi- komórki tłuszczowe nagromadzone w dzieciństwie nie znikają nigdy. Okropne, pewnie pożera 3 razy tyle co dziecko karmione naturalnie.Ale bzdura. W rodzinie mojego męża wszystkie niemowlaki zanim zaczną chodzić są mega klopsami. A potem jak dorastają to zmieniają się w chudzinki. Wszyscy włącznie z seniorami rodu są szczupli z natury. Tak czasami się zdarza.

[b]gość, 14-10-14, 11:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:24 napisał(a):[/b]To dziecko jest tak grube że aż przykro patrzeć. Jego tusza nie ma nic wspólnego z normalnymi niemowlęcymi fałdami, to dziecko jest utuczone, zafundowali jej taka ilośc komórek tłuszczowych ze do końca życia pozostanie jej tendencja do nadwagi- komórki tłuszczowe nagromadzone w dzieciństwie nie znikają nigdy. Okropne, pewnie pożera 3 razy tyle co dziecko karmione naturalnie.Ale bzdura. W rodzinie mojego męża wszystkie niemowlaki zanim zaczną chodzić są mega klopsami. A potem jak dorastają to zmieniają się w chudzinki. Wszyscy włącznie z seniorami rodu są szczupli z natury. Tak czasami się zdarza.[/quote]Fakt, dziecko jest grube i nieładne przez to. Ale rację ma druga osoba. Znam dzieci, które teraz są bardzo szczupłe a były pulpetami, ludzikami Michelina.[/quote]Pocieszacie, ja znam 3 tak grubych dzieci, i obecnie jedno z tych dzieci ma 13lat i 2 pobyty w sanatorium z powodu nadwagi jedno dziecko ma chyba z 6 lat jest po prostu grube- jak było w niemowlęctwie tak jest nadal, i kolejne dziewczyna 2lata a wygląda dosłownie- jak ludzik michelin[/quote]a ja jako 14 sto miesięczne niemowlę ważyłam 14 kg! -teraz mam 38 lat i nigdy nie miałam nadwagi- ba jako nastolatka byłam chudzielcem- wiec jest bardzo różnie….

Sarah Jessica Parker przeciez miala problemy z zajsciem w ciaze i dlatego wynajela surogatke. Sama o tym opowiadala i nie jest to zadna tejamnica lub plotka.A co do Beyonce, to tez byly plotki, ze pare razy poronila zanim zdecydowala sie, aby urodzila za nia inna kobieta. Ale ta to juz robila szopke i udawala, ze ma brzuch (o ile udawala ae kto wie…)

[b]gość, 14-10-14, 09:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:24 napisał(a):[/b]To dziecko jest tak grube że aż przykro patrzeć. Jego tusza nie ma nic wspólnego z normalnymi niemowlęcymi fałdami, to dziecko jest utuczone, zafundowali jej taka ilośc komórek tłuszczowych ze do końca życia pozostanie jej tendencja do nadwagi- komórki tłuszczowe nagromadzone w dzieciństwie nie znikają nigdy. Okropne, pewnie pożera 3 razy tyle co dziecko karmione naturalnie.Ale bzdura. W rodzinie mojego męża wszystkie niemowlaki zanim zaczną chodzić są mega klopsami. A potem jak dorastają to zmieniają się w chudzinki. Wszyscy włącznie z seniorami rodu są szczupli z natury. Tak czasami się zdarza.[/quote]Fakt, dziecko jest grube i nieładne przez to. Ale rację ma druga osoba. Znam dzieci, które teraz są bardzo szczupłe a były pulpetami, ludzikami Michelina.[/quote]Pocieszacie, ja znam 3 tak grubych dzieci, i obecnie jedno z tych dzieci ma 13lat i 2 pobyty w sanatorium z powodu nadwagi jedno dziecko ma chyba z 6 lat jest po prostu grube- jak było w niemowlęctwie tak jest nadal, i kolejne dziewczyna 2lata a wygląda dosłownie- jak ludzik michelin

[b]gość, 14-10-14, 09:34 napisał(a):[/b]No tak, bo żeby miało oczy po tatusiu, to najważniejsze. A i rozumiem, że ty byłaś surogatką/masz dziecko od surogatki/z in vitro czy coś tam jeszcze, i że możesz wypowiadać się w tych kwestiach, ich etyczności i legalizacji, ale ja nie mogę?Ja krytukuje Twoje podejście nie tą czy tamtą metode. Z jakich powodów to już napisałam. Strasznie infantylna jest rozmowa z Toba, sorry.Niech osoby które korzystają z tego typu rozwiązań rozstrzygają czy to jest etyczne czy nie. A Ty zajmij się swoimi problemami i modl się żebyś nie musiała mierzyć się z tego typu przeciwnościami losu, bo na razie to sobie możesz gdybać tylko co by było gdyby. Życzę więcej empatii do ludzkiego cierpienia, bo jak na razie to widzę, że strasznie pogardliwie wyrażasz się o osobach, które mają naprawdę duży problem. I zupełnie nie rozumiesz w swoim zawzięciu że to nie jest wszystko takie czarno białe. Wierz mi w przeciwieństwie do Ciebie wiem z autopsji o tym temacie dużo więcej niż Ty.

[b]gość, 14-10-14, 09:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:24 napisał(a):[/b]To dziecko jest tak grube że aż przykro patrzeć. Jego tusza nie ma nic wspólnego z normalnymi niemowlęcymi fałdami, to dziecko jest utuczone, zafundowali jej taka ilośc komórek tłuszczowych ze do końca życia pozostanie jej tendencja do nadwagi- komórki tłuszczowe nagromadzone w dzieciństwie nie znikają nigdy. Okropne, pewnie pożera 3 razy tyle co dziecko karmione naturalnie.Ale bzdura. W rodzinie mojego męża wszystkie niemowlaki zanim zaczną chodzić są mega klopsami. A potem jak dorastają to zmieniają się w chudzinki. Wszyscy włącznie z seniorami rodu są szczupli z natury. Tak czasami się zdarza.[/quote]Fakt, dziecko jest grube i nieładne przez to. Ale rację ma druga osoba. Znam dzieci, które teraz są bardzo szczupłe a były pulpetami, ludzikami Michelina.

[b]gość, 14-10-14, 09:09 napisał(a):[/b]Znów nadinterpretacja. Czy ja pisałam, ze chce mieć dzieci? Jestem jednak pewna, że nie będę ześwirowaną 30 kilkulatką, która jak się okaże, że z ciąży nici, to będę cudować po 8 in vitro, zapożyczać się , dręczyć męża, rodzinę i znajomych, którzy mają dzieci. Albo wynajmować jakąś kobietę i jej płacić za to. Ja nie uważam, że to powinno być zalegalizowane. Jak najbardziej byłabym skłonna adoptować dziecko. Tak samo ono “nie moje” jak to z surogatki (nie wiem jaką różnicę widzą kobiety między adopcją i dzieckiem z surogatki).Nie to żadna nadinterpretacja. Nie chcesz mieć dzieci to co się wypowiadasz za osoby które chcą. O to mi chodzi. Właśnie najwięcej w tego typu kwestiach krzyczą osoby takie jak Ty albo takie jak Terlikowski który płodzi jedno po drugim. Może pozostawmy kwestie invitro czy wynajęcia surogatki i czy to jest etyczne czy nie osobom których dotyczy problem niepłodności. Poza tym nie porównywałabym adopcji do wynajęcia surogatki. Przecież na taki krok decydują się też osoby które mogą “wyprodukować” swój materiał genetyczny ale np.mają wady w budowie macicy nie są w stanie donosić ciąży. Albo partner jest dawcą nasienia. Różne są opcje, widać że sama mało wiesz na ten temat. A to że piszesz że mogłabyś adoptować to nic nie znaczy. Adoptuj a potem krzycz i pouczaj innych.

[b]gość, 14-10-14, 09:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 09:09 napisał(a):[/b]Znów nadinterpretacja. Czy ja pisałam, ze chce mieć dzieci? Jestem jednak pewna, że nie będę ześwirowaną 30 kilkulatką, która jak się okaże, że z ciąży nici, to będę cudować po 8 in vitro, zapożyczać się , dręczyć męża, rodzinę i znajomych, którzy mają dzieci. Albo wynajmować jakąś kobietę i jej płacić za to. Ja nie uważam, że to powinno być zalegalizowane. Jak najbardziej byłabym skłonna adoptować dziecko. Tak samo ono “nie moje” jak to z surogatki (nie wiem jaką różnicę widzą kobiety między adopcją i dzieckiem z surogatki).Nie to żadna nadinterpretacja. Nie chcesz mieć dzieci to co się wypowiadasz za osoby które chcą. O to mi chodzi. Właśnie najwięcej w tego typu kwestiach krzyczą osoby takie jak Ty albo takie jak Terlikowski który płodzi jedno po drugim. Może pozostawmy kwestie invitro czy wynajęcia surogatki i czy to jest etyczne czy nie osobom których dotyczy problem niepłodności. Poza tym nie porównywałabym adopcji do wynajęcia surogatki. Przecież na taki krok decydują się też osoby które mogą “wyprodukować” swój materiał genetyczny ale np.mają wady w budowie macicy nie są w stanie donosić ciąży. Albo partner jest dawcą nasienia. Różne są opcje, widać że sama mało wiesz na ten temat. A to że piszesz że mogłabyś adoptować to nic nie znaczy. Adoptuj a potem krzycz i pouczaj innych.[/quote]No tak, bo żeby miało oczy po tatusiu, to najważniejsze. A i rozumiem, że ty byłaś surogatką/masz dziecko od surogatki/z in vitro czy coś tam jeszcze, i że możesz wypowiadać się w tych kwestiach, ich etyczności i legalizacji, ale ja nie mogę?

[b]gość, 14-10-14, 09:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-10-14, 08:40 napisał(a):[/b]7.36.Ale wypociny. Z krótkich zdań wiesz, że nie oburzają mnie procedury adopcyjne? Owszem, oburzają. Że patologia z kamienicy ma po 6-10 dzieci i dalej mogą, albo mają jedno i je głodzą/biją/duszą. Wkurzają mnie gadki w stylu: jak sama nie urodzę to nie pokocham ple ple ple. I wyobraź sobie, że jestem na tyle rozgarnięta, by wiedzieć, że dom dziecka to nie sklep z zabawkami. A jak nie widzisz nic nieetycznego w surogatkach, to niestety mało wiesz, mało czytałaś i mało słyszałaś.No to nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sama adoptowała. Daj dobry przykład innym jak wkurzają Cie gadki w stylu “jak sama nie urodze to nie pokocham”. Zacznij zmieniać świat od siebie a dopiero potem wypowiadaj się w takich kwestiach i wtykaj nos w nie swoje sprawy, bo coś czuje że jesteś jedną z tych osob co to są pierwsze do krytykowania bez grama empatii a nie mają nawet zielonego pojęcia o danej kwestii. I dalej nie rozumiem co jest nieetycznego w procedurze wynajęcia surogatki. Mało tego uważam że powinna być ona zalegalizowana żeby nie dochodziło do nadużyć. I nie pisz mi o jakiś ekstremalnych przypadkach bo to można podpiąć do wszystkiego. Sama piszesz o patologii która rodzi rodzi jedno po drugim a potem umieszcza je w beczkach. Czy to oznacza że wszystkim powinniśmy zabronić się rozmnażać?[/quote]Znów nadinterpretacja. Czy ja pisałam, ze chce mieć dzieci? Jestem jednak pewna, że nie będę ześwirowaną 30 kilkulatką, która jak się okaże, że z ciąży nici, to będę cudować po 8 in vitro, zapożyczać się , dręczyć męża, rodzinę i znajomych, którzy mają dzieci. Albo wynajmować jakąś kobietę i jej płacić za to. Ja nie uważam, że to powinno być zalegalizowane. Jak najbardziej byłabym skłonna adoptować dziecko. Tak samo ono “nie moje” jak to z surogatki (nie wiem jaką różnicę widzą kobiety między adopcją i dzieckiem z surogatki).

To dziecko jest tak grube że aż przykro patrzeć. Jego tusza nie ma nic wspólnego z normalnymi niemowlęcymi fałdami, to dziecko jest utuczone, zafundowali jej taka ilośc komórek tłuszczowych ze do końca życia pozostanie jej tendencja do nadwagi- komórki tłuszczowe nagromadzone w dzieciństwie nie znikają nigdy. Okropne, pewnie pożera 3 razy tyle co dziecko karmione naturalnie.

Slodka malutka. ..

[b]gość, 14-10-14, 08:40 napisał(a):[/b]7.36.Ale wypociny. Z krótkich zdań wiesz, że nie oburzają mnie procedury adopcyjne? Owszem, oburzają. Że patologia z kamienicy ma po 6-10 dzieci i dalej mogą, albo mają jedno i je głodzą/biją/duszą. Wkurzają mnie gadki w stylu: jak sama nie urodzę to nie pokocham ple ple ple. I wyobraź sobie, że jestem na tyle rozgarnięta, by wiedzieć, że dom dziecka to nie sklep z zabawkami. A jak nie widzisz nic nieetycznego w surogatkach, to niestety mało wiesz, mało czytałaś i mało słyszałaś.No to nic nie stoi na przeszkodzie żebyś sama adoptowała. Daj dobry przykład innym jak wkurzają Cie gadki w stylu “jak sama nie urodze to nie pokocham”. Zacznij zmieniać świat od siebie a dopiero potem wypowiadaj się w takich kwestiach i wtykaj nos w nie swoje sprawy, bo coś czuje że jesteś jedną z tych osob co to są pierwsze do krytykowania bez grama empatii a nie mają nawet zielonego pojęcia o danej kwestii. I dalej nie rozumiem co jest nieetycznego w procedurze wynajęcia surogatki. Mało tego uważam że powinna być ona zalegalizowana żeby nie dochodziło do nadużyć. I nie pisz mi o jakiś ekstremalnych przypadkach bo to można podpiąć do wszystkiego. Sama piszesz o patologii która rodzi rodzi jedno po drugim a potem umieszcza je w beczkach. Czy to oznacza że wszystkim powinniśmy zabronić się rozmnażać?

7.36.Ale wypociny. Z krótkich zdań wiesz, że nie oburzają mnie procedury adopcyjne? Owszem, oburzają. Że patologia z kamienicy ma po 6-10 dzieci i dalej mogą, albo mają jedno i je głodzą/biją/duszą. Wkurzają mnie gadki w stylu: jak sama nie urodzę to nie pokocham ple ple ple. I wyobraź sobie, że jestem na tyle rozgarnięta, by wiedzieć, że dom dziecka to nie sklep z zabawkami. A jak nie widzisz nic nieetycznego w surogatkach, to niestety mało wiesz, mało czytałaś i mało słyszałaś.

[b]gość, 13-10-14, 18:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-10-14, 16:35 napisał(a):[/b]srj parker nie mogła zajść w ciąże, jedno dziecko urodzila, nie pie*dolcie glupotNie rozumiem idei surogatki. Nie rozumiem, dlaczego nie mogą takie pary adoptować dziecka. Gadka o genach mnie nie przekonuje. Nakręca się nielegalny i nieetyczny, moim zdaniem, biznes.[/quote]Jeśli Cie nie przekonuje gadka o genach, to moja droga adoptuj sama, a nie innych uczysz co jest a co nie jest etyczne. Nie staraj się zajść w ciąże naturalnie tylko od razu postaw na adopcje. Żałosne są takie komentarze, bo na nich zazwyczaj się kończy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak takie durne baby jak Ty zaczynają mieć problemy z zajściem w ciąże to od razu gadka się zmienia. Poza tym co jest nieetycznego w wynajęciu surogatki? Bo nie rozumiem. Ktoś komuś pistolet do głowy przystawia? A nie oburza Cie proces adopcyjny w Polsce, ludzie czekają latami na dziecko, mimo że dzieciaków w domu dziecka jest pod dostatkiem. Bo takie durne mamy prawo i durne procedury. poza tym każdy dom dziecka za jednego podopiecznego dostaje hajs więc nikomu specjalnie nie zależy aby tych dzieci “niechcianych” było mniej. Nie każdy nadaje sie na rodzica adopcyjnego, to często mega ciężka praca. To nie wygląda tak jak Ci sie wydaje, że dostajesz różowiutkiego i zdrowego bobasa, tylko często starsze dzieci chore albo po mega traumatycznych przeżyciach i z mega skrzywioną psychiką. Nie chce demonizować adopcji, ale każdy kto decyduje sie na taki krok powinien zdawać sobie sprawe że nie zawsze to wygląda tak kolorowo. Mega szacun dla ludzi którzy podejmują sie takiego wyzwania, ale nie zmuszajmy wszystkich niepłodnych par do adopcji.

[b]gość, 13-10-14, 19:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-10-14, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-10-14, 17:08 napisał(a):[/b]Czy ja wiem, czy taka śliczna ta mała? Nie to, żeby obrażać ją, ale jednak są ładniejsze dzieci. Trochę dziwne, bo tata taki przystojny, mega ciacho, a mama też piękna kobieta. Może wyrośnie na ładną dziewczynkę :)z brzydkich dzieci czesto wyrastaja piekni dorosli ;)[/quote]Z pięknych dzieci jednak częściej ;)[/quote]Niekoniecznie, czlowiek sie zmienia, rysy twarzy sie zmieniaja, jest wiele brzydkich dzieci z ktorych wyrosli piekni dorosli jak i wiele pieknych dzieci ktore juz jako dorosli ludzie nie zachwycaja 🙂 Jednak w przykladow 20 lat zachodzi spoooora roznica w wygladzie czlowieka 😉 Oczywiscie nie ma reguły

[b]gość, 13-10-14, 16:36 napisał(a):[/b]Dżizys jaki ten Plumpeć słodki! :))) Takie tłuściutkie, śmieszniutkie bobo do wycmokania :)rzygam tęczą

Kolejny spasiony bobol.

[b]gość, 13-10-14, 17:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-10-14, 17:08 napisał(a):[/b]Czy ja wiem, czy taka śliczna ta mała? Nie to, żeby obrażać ją, ale jednak są ładniejsze dzieci. Trochę dziwne, bo tata taki przystojny, mega ciacho, a mama też piękna kobieta. Może wyrośnie na ładną dziewczynkę :)z brzydkich dzieci czesto wyrastaja piekni dorosli ;)[/quote]Z pięknych dzieci jednak częściej 😉

Piekna slicznosci do schrupania 🙂

[b]gość, 13-10-14, 16:35 napisał(a):[/b]srj parker nie mogła zajść w ciąże, jedno dziecko urodzila, nie pie*dolcie glupotNie rozumiem idei surogatki. Nie rozumiem, dlaczego nie mogą takie pary adoptować dziecka. Gadka o genach mnie nie przekonuje. Nakręca się nielegalny i nieetyczny, moim zdaniem, biznes.

dziecko to wykapany ojciec , a szkoda. Wielkie karczycho, łeb jak wiadro, oczja malutkie jak kret . dziecko jak widac identyczne.

[b]gość, 13-10-14, 17:08 napisał(a):[/b]Czy ja wiem, czy taka śliczna ta mała? Nie to, żeby obrażać ją, ale jednak są ładniejsze dzieci. Trochę dziwne, bo tata taki przystojny, mega ciacho, a mama też piękna kobieta. Może wyrośnie na ładną dziewczynkę :)z brzydkich dzieci czesto wyrastaja piekni dorosli 😉

Czy ja wiem, czy taka śliczna ta mała? Nie to, żeby obrażać ją, ale jednak są ładniejsze dzieci. Trochę dziwne, bo tata taki przystojny, mega ciacho, a mama też piękna kobieta. Może wyrośnie na ładną dziewczynkę 🙂

Dżizys jaki ten Plumpeć słodki! :))) Takie tłuściutkie, śmieszniutkie bobo do wycmokania 🙂

takiego faceta miec 🙂

ależ on ładny; )

srj parker nie mogła zajść w ciąże, jedno dziecko urodzila, nie pie*dolcie glupot

SJ Parker była w ciąży, urodziła bodajże syna. Pozniej nie mogła zajść a bardzo pragnęli dziecka wiec zatrudnili surogatkę, która urodziła im dwie córeczki. Artykuły na kozaku są mocno naciągania i pełne jadu. Skąd tyle nienawiści w autorze?

Jezu oboje sa tacy piekni:)

Ich sprawa czy chcą mieć więcej dzieci czy też nie…jak na razie skupiają się na karierze,bo co chwila można ich oglądać to w nowym filmie (jego) a to w serialu (ją)