Jennifer Aniston o schorzeniu, które ją napiętnowało

jennifer-aniston-g-R1 jennifer-aniston-g-R1

W wywiadzie dla Hollywood Reporter Jennifer Aniston (45 l.) opowiedziała o schorzeniu, przez które przez całe dzieciństwo i młodość szła jako napiętnowana mianem “mało inteligentnej”.

Dopiero mając dwadzieścia parę lat przyszła gwiazda Przyjaciół dowiedziała się, że cierpi na dysleksję. Tymczasem wcześniejszy okres wspomina jako traumatyczny.

Myślałam, że jestem mało inteligentna – wyznała dziewczyna Justina Theroux. – Nie mogłam się na niczym skupić.

O tym, że mam dysleksję, dowiedziałam się tylko dlatego, że poszłam do okulisty. Musiałam nosić grube szkła. Jedno miało niebieskie soczewki, drugie czerwone.

Poszłam do lekarza. Musiałam przeczytać fragment tekstu, potem rozwiązać quiz oparty na tym, co przeczytałam. Chyba ze trzy odpowiedzi były dobre… Moje oczy przeskakiwały ponad słowami, cofały się o kilka słów do tyłu – opowiada Aniston.

Gwiazda wspomina, że gdy usłyszała diagnozę, poczuła ulgę.

To było wspaniałe odkrycie. Wszystkie dramaty i cała trauma młodości zostały wyjaśnione – mówi aktorka.

Jennifer Aniston o schorzeniu, które ją napiętnowało

Jennifer Aniston o schorzeniu, które ją napiętnowało

Jennifer Aniston o schorzeniu, które ją napiętnowało

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

58 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Aniston ma klasę, aż miło na nią popatrzeć, taka naturalna i normalna w odróżnieniu do innych gwiazd Hollywoodu. No i nie jest tak zakłamana i obłudna jak fałszywa Jolie, która teraz pewnie już obmyśla co zrobić żeby było o niej głośno. Ciąże były, adopcje były,filmy coraz bardziej kiepskie, poślubiła wieloletniego konkubeta – no Angie, dalej, czekamy na Twój ruch!

[b]gość, 24-01-15, 10:47 napisał(a):[/b]Jaka ona paskudna i nikt mi nie wmówi, że ma talent i urodę. A to, co o niej mówią różne media to PR ( w przypadku innych “gwiazd” – też). Nikt z nas nie wie, jaka jest naprawdę. Pitt ma rodzinę i chyba o to mu chodziło. Ona ma inne priorytety – kariera i własna osoba – straszne życie, ale zrozumie to za pózno.Ale Ty musisz być paskudna. Widać to po tonie Twojej wypowiedzi. I sama sobie zaprzeczasz, cyt. ” to PR ( w przypadku innych “gwiazd” – też ). Czyli też w przypadku Pitta. Facet pił i ćpał a ona go kochała, Ciekawe czy jak za 10 lat się rozwiodą to też będzesz taka pro-Pittowska. Gówno wiesz a nie to, jakie Aniston ma priorytety. Może Aniton nie może mieć własnych dzieci a nie chce adoptować, nic Ci do tego. Pomaga biednym , chorym , ludzie ją uwielbiają. I założe sie, że jakby miała dziecko – to i tak będziecie się czepiać, że jedno a nie pół tuzina sierotek jak Jolie.

[b]gość, 23-01-15, 13:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 12:46 napisał(a):[/b]ja mam dysleksję i dysortografię, musiałam się dopraszać o przebadanie mnie w ośrodku, bo w szkole twierdzono, że skoro dobrze się uczę to na pewno nic mi nie jest .Nigdy z dyktanda nie dostałam nic powyżej jedynki.Dużo lat mi zajęło żeby nauczyć się nie przekręcać tego co czytam i nie “walić ” błędów ortograficznych, choć dalej mi się to zdarza (dlatego prawie wcale nie piszę SMS-ów tylko dzwonię)Mam IQ powyżej 150, wiec zawsze jakoś mi się udawało dostawać dobre oceny mimo przypadłości .Wielokrotnie starano się w różnych szkołach mnie stłamsić WMÓWIĆ mi, że jestem tępa. Wiem, że wiele osób z dysleksją daje z siebie robić głupich, ale mam taki charakter, że do wszystkiego podchodzę z dystansem i często z humorem i to mi pomogło dostać się na porządny kierunek studiówWniosek z Waszych wypowiedzi jest prosty: nie trzeba się poddawać, tylko walczyć o siebie. Tak trzymać i gratulacje!!!Miałam to samo. IQ 146 i orzeczenie o dysleksji dopiero w lo, bo dysleksję “miały prawo” mieć tylko słabe osoby.[/quote]

Babo chłop , gamoń i tyle .

“…cofaly sie o kilka slow do tylu”? A mozna cofac sie do przodu? Ta kobieta jest brzydka, ma dziwne ksztalty na twarzy:szczeki, nosa, oczu i prosze, nie nazywajcie 45-letniej baby “dziewczyna”.

[b]gość, 23-01-15, 20:18 napisał(a):[/b]co ona taka rozmowna się ostatnio zrobiła ?Pewnie udzieliła jakiegoś jednego, obszernego wywiadu a teraz robią z tego niusy codziennie. Plus promuje jakieś nowe produkcje, więc często pojawia się w mediach i z krótkich zdań pisane są całe artykuły.

Jaka ona paskudna i nikt mi nie wmówi, że ma talent i urodę. A to, co o niej mówią różne media to PR ( w przypadku innych “gwiazd” – też). Nikt z nas nie wie, jaka jest naprawdę. Pitt ma rodzinę i chyba o to mu chodziło. Ona ma inne priorytety – kariera i własna osoba – straszne życie, ale zrozumie to za pózno.

[b]gość, 23-01-15, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 19:38 napisał(a):[/b]Jestem ciekawa ile z osób, które mają stwierdzoną dysortografię, dyskalkulię itp., po pierwszych trudnościach w opanowywaniu zasad ortografii/ materiału z matematyki etc., nie poddało się, tylko wzięło się naprawdę do nauki, próbując pokonać swoje ograniczenia, a ile po prostu powiedziało “mamo, nie rozumiem”- mama poszła z dzieckiem do poradni, dostała papierek i od tej pory dziecko miało na wszystko wyje**ne, przy każdej okazji, kiedy n-l próbował wyegzekwować wiedzę, czy zachęcić do nauki, przedkładając świstek papieru i nie mając jednocześnie zamiaru robić nic, “bo jestem dyslektykiem”, osiadło na “laurach” zadowolone.Napiszę Ci coś z moich obserwacji – jestem troszkę z innej epoki i za moich czasów było to tak, że powiedzmy 80% osób, które miały trudności z nauką dostało prasłowiańskie wpie……l pasem, gdyż wtedy ta choroba była nieznana i dziecko z góry zostało zaszeregowane jako osioł, może z 5% rodziców zaczęło wchodzić nauczycielce w tyłek, żeby tylko się podlizać, może z 10% zapisało dziecko na korepetycje ( po cichu, bo to wstyd, że sobie nie radzi ) lub rodzice sami zaczęli odrabiać z pociechami lekcje – reszta olała to, a dziecko było w klasie gnębione i przez nauczycieli i przez kolegów. Znam przypadek gdzie dziecko było bite bo pisało lewą ręką. Dzisiaj są testy, poradnie, leczenie – wzdrygam się na samą myśl ile dzieci mogłoby być dzisiaj kimś gdyby wtedy ktoś im podał pomocną dłoń.[/quote]Do pierwszego komentarza. To jest jeden z najbardziej typowych błędów myślowych osób nie rozumiejących problemu. Tych przypadłości nie da się przezwyciężyć nauką. Jeśli komuś się udaje to był źle zdiagnozowany. Jego szzęście. Tymczasem to jest tak jakbyś kazała/kazał niedosłyszącemu wyleczyć słuch słuchaniem muzyki. Absurdalne no nie.

[b]gość, 23-01-15, 21:43 napisał(a):[/b]“…cofaly sie o kilka slow do tylu”? A mozna cofac sie do przodu? Ta kobieta jest brzydka, ma dziwne ksztalty na twarzy:szczeki, nosa, oczu i prosze, nie nazywajcie 45-letniej baby “dziewczyna”.cofanie sie do tylu to akurat wymysl redaktorek kozaka, w oryginalnej wypowiedzi tego nie ma (dostepne na stronie magazynu)

co ona taka rozmowna się ostatnio zrobiła ?

Grunt, że nie ma dyskalkulii i umie liczyć dolary, które zarabia.

Super babka !!!

[b]gość, 23-01-15, 19:38 napisał(a):[/b]Jestem ciekawa ile z osób, które mają stwierdzoną dysortografię, dyskalkulię itp., po pierwszych trudnościach w opanowywaniu zasad ortografii/ materiału z matematyki etc., nie poddało się, tylko wzięło się naprawdę do nauki, próbując pokonać swoje ograniczenia, a ile po prostu powiedziało “mamo, nie rozumiem”- mama poszła z dzieckiem do poradni, dostała papierek i od tej pory dziecko miało na wszystko wyje**ne, przy każdej okazji, kiedy n-l próbował wyegzekwować wiedzę, czy zachęcić do nauki, przedkładając świstek papieru i nie mając jednocześnie zamiaru robić nic, “bo jestem dyslektykiem”, osiadło na “laurach” zadowolone.Napiszę Ci coś z moich obserwacji – jestem troszkę z innej epoki i za moich czasów było to tak, że powiedzmy 80% osób, które miały trudności z nauką dostało prasłowiańskie wpie……l pasem, gdyż wtedy ta choroba była nieznana i dziecko z góry zostało zaszeregowane jako osioł, może z 5% rodziców zaczęło wchodzić nauczycielce w tyłek, żeby tylko się podlizać, może z 10% zapisało dziecko na korepetycje ( po cichu, bo to wstyd, że sobie nie radzi ) lub rodzice sami zaczęli odrabiać z pociechami lekcje – reszta olała to, a dziecko było w klasie gnębione i przez nauczycieli i przez kolegów. Znam przypadek gdzie dziecko było bite bo pisało lewą ręką. Dzisiaj są testy, poradnie, leczenie – wzdrygam się na samą myśl ile dzieci mogłoby być dzisiaj kimś gdyby wtedy ktoś im podał pomocną dłoń.

[b]gość, 23-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]wygląda na mało inteligentną niestetyPokaż swoje zdjęcie bo wątpię czy z Noblem Ci po drodze 🙂

[b]gość, 23-01-15, 16:34 napisał(a):[/b]Dla mnie jest ona taka… miałka, nijaka… Nie potrafię tego określićJest konkretna, życzliwa, opiekuńcza, bardzo wrażliwa i zabawna. Wspiera sierocińce, akcje charytatywne związane z rakiem piersi, w życiu prywatnym robi wiele ciekawych rzeczy ( np. maluje ). Swoją opinię opieram na jej wywiadach, których nie znajdziesz na Kozaku ani w bulwarówce ( np. ten dla Actor’s Studio ). Bo to, że ciągle pytają ją a) czy tęskni za rolą Rachel, b) co robi, że ma takie włosy, c) kiedy wyjdzie za mąż, d) kiedy urodzi dziecko itp. itd nie znaczy, że malowanie paznokci i odrzucanie włosów to jej cały świat. Nie twierdzę, że jej role są Oskarowe albo, że jest chodzącym ideałem – ma wady jak każdy człowiek, nie każdemu może podobać się wizualnie ale pisać o niej, że jest ” nijaka ” – tutaj pozwolę sobie mieć inne zdanie.

Jestem ciekawa ile z osób, które mają stwierdzoną dysortografię, dyskalkulię itp., po pierwszych trudnościach w opanowywaniu zasad ortografii/ materiału z matematyki etc., nie poddało się, tylko wzięło się naprawdę do nauki, próbując pokonać swoje ograniczenia, a ile po prostu powiedziało “mamo, nie rozumiem”- mama poszła z dzieckiem do poradni, dostała papierek i od tej pory dziecko miało na wszystko wyje**ne, przy każdej okazji, kiedy n-l próbował wyegzekwować wiedzę, czy zachęcić do nauki, przedkładając świstek papieru i nie mając jednocześnie zamiaru robić nic, “bo jestem dyslektykiem”, osiadło na “laurach” zadowolone.

Dla mnie jest ona taka… miałka, nijaka… Nie potrafię tego określić

[b]gość, 23-01-15, 14:40 napisał(a):[/b]ona jest zylasta wystarczy patrzec na szyjeprzeciez to sciegno i mocno wygieta szyja… LOLniech przestanie sie opalac bo wyglada jakby szyi nie domyła fuuuj

paskudne plamy na dekolcie ma przez to ciągłe wylegiwanie się na plazy. Dziewczyny widzicie, co opalanie robi po kilkunastu latach?! odradzam 😉

Jak już piszecie o wywiadzie dla Hollywood Reporter to wypadałoby wstawić kilka zdjęć z sesji, jest taka delikatna, dziewczęca – a nie oblatane wszerz i wzdłuż foty ze Złotych Globów.

[b]gość, 23-01-15, 13:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 11:30 napisał(a):[/b]A jest jakieś schorzenie objawiające się trudnościami np. z matematyką?Dyskalkulia. Charakteryzuje się: co najmniej przeciętnymi zdolnościami w innych kierunkach (najczęściej np. ktoś jest bardzo dobry z polskiego czy biologii) oraz robieniem “czeskich” błędów w liczeniu pomimo znajomości zasad matematyki (przestawianie cyfer w liczbach). Osoba z dyskalkulią zawsze lepiej wypada w zadaniach z treścią niż czystych równaniach co jest bardzo charakterystyczne.[/quote]A z WF? Łamaga albo ciamajda :/ 🙂

ona jest zylasta wystarczy patrzec na szyje

[b]gość, 23-01-15, 12:46 napisał(a):[/b]ja mam dysleksję i dysortografię, musiałam się dopraszać o przebadanie mnie w ośrodku, bo w szkole twierdzono, że skoro dobrze się uczę to na pewno nic mi nie jest .Nigdy z dyktanda nie dostałam nic powyżej jedynki.Dużo lat mi zajęło żeby nauczyć się nie przekręcać tego co czytam i nie “walić ” błędów ortograficznych, choć dalej mi się to zdarza (dlatego prawie wcale nie piszę SMS-ów tylko dzwonię)Mam IQ powyżej 150, wiec zawsze jakoś mi się udawało dostawać dobre oceny mimo przypadłości .Wielokrotnie starano się w różnych szkołach mnie stłamsić WMÓWIĆ mi, że jestem tępa. Wiem, że wiele osób z dysleksją daje z siebie robić głupich, ale mam taki charakter, że do wszystkiego podchodzę z dystansem i często z humorem i to mi pomogło dostać się na porządny kierunek studiówMiałam to samo. IQ 146 i orzeczenie o dysleksji dopiero w lo, bo dysleksję “miały prawo” mieć tylko słabe osoby.

Uwielbiam ją. Świetna babka. Nie jest pięknością, ale ma coś w sobie co przyciąga. I nie jest przesłodzona.

[b]gość, 23-01-15, 11:30 napisał(a):[/b]A jest jakieś schorzenie objawiające się trudnościami np. z matematyką?Dyskalkulia. Charakteryzuje się: co najmniej przeciętnymi zdolnościami w innych kierunkach (najczęściej np. ktoś jest bardzo dobry z polskiego czy biologii) oraz robieniem “czeskich” błędów w liczeniu pomimo znajomości zasad matematyki (przestawianie cyfer w liczbach). Osoba z dyskalkulią zawsze lepiej wypada w zadaniach z treścią niż czystych równaniach co jest bardzo charakterystyczne.

fajna a przynajmniej ma własne piersi

wygląda na mało inteligentną niestety

[b]gość, 23-01-15, 10:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:24 napisał(a):[/b]Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…Nie wszyscy są wybitni, ale napewno nie są głupi. Człowiek który nie jest upośledzony umysłowo ma zbliżony poziom inteligencji.[/quote]Wśród osób upośledzonych też mogą być osoby z dysleksją. O to właśnie chodzi, że są w każdej grupie intelektualnej. Wśród geniuszy, przeciętniaków i tych co sobie nie radzą. Dysleksja i inteligencja nie mają związku. Ma natomiast związek dysleksja i typ ukierunkowana zdolności. Dyslektyk częściej będzie miał zdolności matematyczne lub artystyczne niż okaże się typem humanisty.[/quote]Tylko to brzmi trochę tak jakby dysleksja predysponowała do bycia geniuszem matematyki lub bycia wybitnym artystą np muzykiem.To chyba jest coś na zasadzie -słabo idzie w matematyce więc zajmę się historią.

Jak pomoc dziecku z autyzmem???jak do niego dotrzeć pomóżcie błagam 🙁

[b]gość, 23-01-15, 12:02 napisał(a):[/b]Jak pomoc dziecku z autyzmem???jak do niego dotrzeć pomóżcie błagam :(terapia sensoryczna, w Łodzi np. przychodnia “sensorek”

[b]gość, 23-01-15, 11:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:24 napisał(a):[/b]Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…Nie wszyscy są wybitni, ale napewno nie są głupi. Człowiek który nie jest upośledzony umysłowo ma zbliżony poziom inteligencji.[/quote]Wśród osób upośledzonych też mogą być osoby z dysleksją. O to właśnie chodzi, że są w każdej grupie intelektualnej. Wśród geniuszy, przeciętniaków i tych co sobie nie radzą. Dysleksja i inteligencja nie mają związku. Ma natomiast związek dysleksja i typ ukierunkowana zdolności. Dyslektyk częściej będzie miał zdolności matematyczne lub artystyczne niż okaże się typem humanisty.[/quote]Tylko to brzmi trochę tak jakby dysleksja predysponowała do bycia geniuszem matematyki lub bycia wybitnym artystą np muzykiem.To chyba jest coś na zasadzie -słabo idzie w matematyce więc zajmę się historią.[/quote]Trudno powiedzieć czym jest ‘predysponowanie’. Ale nie o ty chodziło. Każdy jest bardziej ścisłowcem lub bardziej humanistą. Dysleksja rzadziej pojawia się u humanistów, wśród których dla odmiany częściej pojawiają się osoby z dyskalkulią (co nie znaczy że każdy humanista był słaby z matmy lub ma dyskalkulię!). Generalnie każdy powinien robić to w czym jest dobry i tyle.

ja mam dysleksję i dysortografię, musiałam się dopraszać o przebadanie mnie w ośrodku, bo w szkole twierdzono, że skoro dobrze się uczę to na pewno nic mi nie jest .Nigdy z dyktanda nie dostałam nic powyżej jedynki.Dużo lat mi zajęło żeby nauczyć się nie przekręcać tego co czytam i nie “walić ” błędów ortograficznych, choć dalej mi się to zdarza (dlatego prawie wcale nie piszę SMS-ów tylko dzwonię)Mam IQ powyżej 150, wiec zawsze jakoś mi się udawało dostawać dobre oceny mimo przypadłości .Wielokrotnie starano się w różnych szkołach mnie stłamsić WMÓWIĆ mi, że jestem tępa. Wiem, że wiele osób z dysleksją daje z siebie robić głupich, ale mam taki charakter, że do wszystkiego podchodzę z dystansem i często z humorem i to mi pomogło dostać się na porządny kierunek studiów

[b]gość, 23-01-15, 08:25 napisał(a):[/b]“Cofały się o kilka słów do tyłu” Poważnie? A można się cofnąć do przodu?Dobre

[b]gość, 23-01-15, 10:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 10:24 napisał(a):[/b]Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…Nie wszyscy są wybitni, ale napewno nie są głupi. Człowiek który nie jest upośledzony umysłowo ma zbliżony poziom inteligencji.[/quote]Wśród osób upośledzonych też mogą być osoby z dysleksją. O to właśnie chodzi, że są w każdej grupie intelektualnej. Wśród geniuszy, przeciętniaków i tych co sobie nie radzą. Dysleksja i inteligencja nie mają związku. Ma natomiast związek dysleksja i typ ukierunkowana zdolności. Dyslektyk częściej będzie miał zdolności matematyczne lub artystyczne niż okaże się typem humanisty.

A jest jakieś schorzenie objawiające się trudnościami np. z matematyką?

[b]gość, 23-01-15, 10:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 09:53 napisał(a):[/b]zdziwiłabyś się jacy ludzie kopią w dzisiejszych czasach rowy, a jacy mają tytuł profesora i wykładają na uniwersytecie…[quote][b]gość, 23-01-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 08:48 napisał(a):[/b]Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.T.esla miał dyslekcję.J.obs, B.ell, F.araday tez mieli.Wiesz, kim byli? Nazwalabys ich “glupimi”?[/quote][/quote]tytuly? czyli w ogole nie wiesz, o kim mowa? te nazwiska nic ci nie mowia? to jest tragiczne, a nie czy ktos napisze “który” przez u zamkniete czy otwarte…ale wymienione przeze mnie osoby nie byly znane z tytulow, tylko z innowacyjnosci, z “myslenia”, rozumienia i kojarzenia faktow. ich wynalazki zmienily bieg swiata (moze poza jobsem, ale pomyslalam, ze jego nazwisko bardziej przemowi do mlodziezy).[/quote]To do osoby której wypowiedź zaczyna się na Ojej dysleksja, to schorzenie zostało dokładnie zbadane i udokumentowane, Mam wrażenie że jesteś psychologiem, bo to oni właśnie wszystkie schorzenia pociągają pod nieistniejące. Wniosek jest taki że musisz jeszcze trochę poczytać bo po weekendowych kursach zwykle dostaje się papier terapeuty, ale nie wynosi się zbyt dużo wartościowej merytorycznie wiedzy, Co najwyżej odrobinę hipokryzji.

[b]gość, 23-01-15, 10:24 napisał(a):[/b]Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…Jedne są inne nie. To tak jak osoby np. niewidome. Jesden będzie wybitnym np. jazzmanem inny będzie przeciętny.

[b]gość, 23-01-15, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 09:57 napisał(a):[/b]u okulisty quiz? to chyba nie w NFZ ;)u nich tez nie w nfz :)[/quote]Właśnie w Polsce robi się te badania na NFZ. Tylko nie u okulisty. Jest orzecznik medyczny w poradniki psychologiczno-pedagogicznej (dla dzieci i młodzieży). Kieruje tam szkoła, ale zwykle słabsze dzieci. Dzieci bardzo zdolne często szkoła pomija twierdząc, że nadrobi. W takich wypadkach rodzice mogą zwrócić się do nauczyciela o skierowanie albo ewentualnie próbować zgłosić dziecko sami (nie wiem czy to zgodne z procedurą).

Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…

[b]gość, 23-01-15, 10:24 napisał(a):[/b]Tylko proszę, nie zacznijcie zaraz pisać, że osoby z dysleksją są wybitne…Nie wszyscy są wybitni, ale napewno nie są głupi. Człowiek który nie jest upośledzony umysłowo ma zbliżony poziom inteligencji.

[b]gość, 23-01-15, 10:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 09:53 napisał(a):[/b]zdziwiłabyś się jacy ludzie kopią w dzisiejszych czasach rowy, a jacy mają tytuł profesora i wykładają na uniwersytecie…[quote][b]gość, 23-01-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 08:48 napisał(a):[/b]Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.T.esla miał dyslekcję.J.obs, B.ell, F.araday tez mieli.Wiesz, kim byli? Nazwalabys ich “glupimi”?[/quote][/quote]tytuly? czyli w ogole nie wiesz, o kim mowa? te nazwiska nic ci nie mowia? to jest tragiczne, a nie czy ktos napisze “który” przez u zamkniete czy otwarte…ale wymienione przeze mnie osoby nie byly znane z tytulow, tylko z innowacyjnosci, z “myslenia”, rozumienia i kojarzenia faktow. ich wynalazki zmienily bieg swiata (moze poza jobsem, ale pomyslalam, ze jego nazwisko bardziej przemowi do mlodziezy).[/quote]Wymyślili pojęcie inteligencji. Zaczęli robić testy i od tego się zaczęło. W czasach w których “nie było” dysleksji “nie było” też inteligencji. Nikt nie zastanawiał się czy człowiek jest mądry czy głupi tylko co potrafi. Jest mistrzem liczenia to jest mistrzem liczenia, nie musi umieć wszystkiego i mieć wszechstronnych zdolności. W dzisiejszych czasach chce się z człowieka zrobić liczbę IQ a ona nie zawsze wskazuje mądrość

[b]gość, 23-01-15, 08:48 napisał(a):[/b]Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.Autor/ka tego komentarza musi naprawde cierpiec z powodu swojego braku inteligencji. Osobiscie znam wiele osob, ktore sa genialnymi programistami i matematykami, a takze fizykami. Znam tez ludzi, ktorzy czytaja mnostwo ksiazek, a jednak maja problemy z dysleksja/kalkulia/grafia. Niedouczeni ludzie, moga niestety nie wiedziec, ze w poradniach gdzie prowadzi sie badania na owe choroby, sprawdza sie tez IQ. Czesto zdarza sie, ze przy WYSOKIM IQ (czesto wyzszym niz srednia dla danego kraju), osoby maja wspomniane wczesniej choroby. Niestety prawdziwy ignorant, to osoba, ktora pomimo braku dokladnej wiedzy, krytykuje innych. W dodatku sam nie dba o wlasciwy poziom intelektualny.

zdziwiłabyś się jacy ludzie kopią w dzisiejszych czasach rowy, a jacy mają tytuł profesora i wykładają na uniwersytecie…[b]gość, 23-01-15, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 08:48 napisał(a):[/b]Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.T.esla miał dyslekcję.J.obs, B.ell, F.araday tez mieli.Wiesz, kim byli? Nazwalabys ich “glupimi”?[/quote]

u okulisty quiz? to chyba nie w NFZ 😉

Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.

[b]gość, 23-01-15, 08:48 napisał(a):[/b]Ojej, dysleksja, dyskalkulia etc… Kiedys takich ludzi po prostu nazywalo sie glupimi. I nic w tym zlego, nauczmy sie przyznawac, ze nie wszyscy musza byc inteligentni. Niektorych los pokaral nie jakims schorzeniem (bo to wymyslone pojecie abstrakcyjne) tylko mniejsza inteligencja i nazywajmy to po imieniu, a nie tlumaczmy sie bzdurami. Aniston ma grac a nie sie madrzyc, wiec jej inteligencja S. Hawkinsa nie jest potrzebna. Kazdy ma jakies talenty i dzieki temu jeden zostaje profesorem uniwersyteckim, inny wynalazca a jeszcze inny kopie rowy.T.esla miał dyslekcję.J.obs, B.ell, F.araday tez mieli.Wiesz, kim byli? Nazwalabys ich “glupimi”?

nie ma to jak dodac sobie “inteligencji” obecnoscia dysleksji

[b]gość, 23-01-15, 06:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 01:15 napisał(a):[/b]Cofaly sie do tylu? Serio kozaku? Serio? Matoly cholerne. Gdzie sie mialy cofac? “Do przodu”. IdiociWyzywanie od matołów też nie świadczy o bystrości, współczuję charakteru, pewnie nikt cię nie lubi. Co do wyrażenia “cofnąć do tyłu” to jest to tzw. pleonazm, czyli błąd językowy oznaczający, że jedna część wypowiedzi zawiera te same treści co druga.[/quote]obrażające oceny (“współczuję charakteru, pewnie nikt cię nie lubi”) na podstawie jednego komentarza świadczą zaś, o totalnym braku kultury i nieumiejętności poprawnego zachowania

“Cofały się o kilka słów do tyłu” Poważnie? A można się cofnąć do przodu?

“Cofały się do tyłu” to pleonazm. Podobnie jak “schodzić w dół” czy “kontynuować dalej”. Szanowni Redaktorzy i Szefowie Redaktorów! Dbajcie o język polski!