Jennifer Lawrence otworzyła się i opowiedziała o chłopaku
Jennifer Lawrence (25 l.) do tej pory uchodziła za gwiazdę, która strzeże swojej prywatności. Mimo że do sieci wyciekły jej bardzo wyuzdane zdjęci, które przetrzymała w chmurze, nie zszargały jej opinii – Jenn nigdy nie wrzucała na swój instagram sprośnych fotek, nikt nawet by nie podejrzewał, że jest z niej “taka wariatka”.
Od rozstania z Chrisem Martinem aktorka jest singielką. O samotności i trudach w budowaniu nowego związku opowiedziała w jednym z ostatnich wywiadów:
Nikt mnie nigdzie nie zaprasza. Czuję się samotna w każdy sobotni wieczór. Faceci są dla mnie tacy wredni. Wiem, skąd to się bierze, próbują mnie zdominować, ale to rani moje uczucia! Jestem dziewczyną, która chce, by być dla niej miłą. Jestem prosta jak strzała. Potrzebują kogoś – z całym szacunkiem – kto przez 5 lat mieszkał Bagdadzie i nie ma pojęcia, kim jestem – a Jenn jest najlepiej opłacaną aktorką w Hollywood.
Jenn, nie znaliśmy Cię od tej strony.


kto pisze te artykuly i kto tlumaczy, bo to nie ma sensu.
😀 uwielbiam Jennifer Lawrence… tzn. Niewiem kim jest ta dziewczyna naprawde nigdy nic o niej nie slyszalem, ale ja uwielbiam. ;D
Dzwońcie chłopaki! Z Polski jestescie, tu nic nie wiemy, ona bedzie szczęśliwa!!
Faceci boją się silnych kobiet. Nawet ostatnio jednego odgoniłam, bo go “nie potrzebowałam”.
tiaaaaaaaaaaaaaaaaaa
[b]gość, 16-11-15, 10:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-11-15, 10:28 napisał(a):[/b]Zawsze coś za coś. Ja mam Ukochanego ale nie mam zbytnio pieniędzy i muszę martwić się o swoją przyszłość. Ale wolę to, niż miliony na koncie i niemożność zaufania nikomu (nigdy nie wiesz czy ten ktoś nie jest z Tobą dla pieniędzy bądź rozgłosu)Są ludzie którzy mają i to i to[/quote]Niestety nie przetłumaczysz tego komuś, kto próbuje się pocieszyć i znaleźć wytłumaczenie na braki w swoim życiu. Żeby nie było – moje życie też ma ogromne braki ale grunt to starać się je uzupełnić, a nie pocieszać się cudzym nieszczęściem czy uważać, że albo można mieć pieniądze, albo miłość.
Zawsze coś za coś. Ja mam Ukochanego ale nie mam zbytnio pieniędzy i muszę martwić się o swoją przyszłość. Ale wolę to, niż miliony na koncie i niemożność zaufania nikomu (nigdy nie wiesz czy ten ktoś nie jest z Tobą dla pieniędzy bądź rozgłosu)
[b]gość, 16-11-15, 10:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-11-15, 10:28 napisał(a):[/b]Zawsze coś za coś. Ja mam Ukochanego ale nie mam zbytnio pieniędzy i muszę martwić się o swoją przyszłość. Ale wolę to, niż miliony na koncie i niemożność zaufania nikomu (nigdy nie wiesz czy ten ktoś nie jest z Tobą dla pieniędzy bądź rozgłosu)Są ludzie którzy mają i to i to[/quote]sa tez ludzie, ktorzy nie maja ani tego ani tego, ale co w zwiazku z tym?
Niech przygarnie uchodźcę 😀 Ona nie jest prosta jak strzała, tylko tępo strzała.
Ja na gołąbki.
Tez lubie ale wczoraj jadlam
[b]gość, 16-11-15, 10:28 napisał(a):[/b]Zawsze coś za coś. Ja mam Ukochanego ale nie mam zbytnio pieniędzy i muszę martwić się o swoją przyszłość. Ale wolę to, niż miliony na koncie i niemożność zaufania nikomu (nigdy nie wiesz czy ten ktoś nie jest z Tobą dla pieniędzy bądź rozgłosu)Są ludzie którzy mają i to i to
mam ochote na sledzie w smietanie ….mmmm…pychota