Jennifer Lopez odnowiła przysięgę małżeńską
Jennifer Lopez i jej mąż Marc Anthony odnowili przysięgę małżeńską. Para cztery lata po ślubie chciała pokazać najbliższym, że wciąż kochają się tak samo mocno, jak na początku ich związku.
Cicha ceremonia odbyła się w Las Vegas o… 3 rano lokalnego czasu, wcześniej Jennifer i Marc bawili się w klubie Pure.
– To była całkowicie spontaniczna decyzja – powiedział informator magazynu People. – O północy [Jennifer i Marc] postanowili, że chcą to zrobić i zaczęli wydzwaniać, gdzie trzeba.
Dobrze wiedzieć, że nawet kilka lat po ślubie można mieć pomysły jak szalony zakochany w swojej pierwszej miłości.
wątpie czy w przypadku Jenifer można mówić o jakiejkolwiek spontaniczności
no i spoko spoko:)
gość, 13-10-08, 12:55 napisał(a):Tak sobie myśle: inne gwiazdy to przynajmniej udają że sie dziećmi zajmują, ale ta kobieta ma to totalnie gdzieś i baluje i chasa jak najęta po przyjęciach… biedne dzieci!!ja też usypiam dziecko i ide czasem pobalować? co w tym złego? dobra mama to szczęśliwa mama
gość, 13-10-08, 16:00 napisał(a):Niech spada na drzewo ta sztuczna małpa. taaak,najlepszy sposób na leczenie kompleksów to obrażanie innych
ale krejzole 🙂 szczęścia! 🙂 i oby tak dalej. 🙂
nie lubie jej ale życzę wszystkiego naj 🙂
no to gratulacje dla Nich a w szczególności na JLo, w końcu znalazła szczęście u boku marca 🙂
a w jakim obrządku wzięli ten ślub???
Niech spada na drzewo ta sztuczna małpa.
Co WY Pier…..oni nie są cztery lata po ślubie! Sprawdzajcie bzdury które wypisujecie
Jennifer w koncu znalazla milosc swojego zycia 🙂 gratuluje 🙂
i Bardzo dobrze 🙂
gość, 13-10-08, 12:55 napisał(a):Tak sobie myśle: inne gwiazdy to przynajmniej udają że sie dziećmi zajmują, ale ta kobieta ma to totalnie gdzieś i baluje i chasa jak najęta po przyjęciach… biedne dzieci!!to że pójdzie na impreze czy do znajomych to nie znaczy że się nie zajmuje dziećmi ! może siedzi z nimi od rana, wieczorem po bajce kładzie je spać i zostawia z nianią, a razem idą na jakąś impreze … liczy się przede wszystkim jakość spędzanego czasu
gość, 13-10-08, 12:43 napisał(a):cztery lata to chyba nie tak dużo. dziesię to już coś, ale cztery?Dla normalnych ludyzi (tzn.takich ktorzy nie sa slawni) 4 lata to nieduzo.Ale w Hollywood to jest cos 😉
Tak sobie myśle: inne gwiazdy to przynajmniej udają że sie dziećmi zajmują, ale ta kobieta ma to totalnie gdzieś i baluje i chasa jak najęta po przyjęciach… biedne dzieci!!
na tej fotce ma podobną sukienkę jak Górniak w ostatnium jak oni śpiewają
cztery lata to chyba nie tak dużo. dziesię to już coś, ale cztery?