Jennifer Lopez zabroniła jeść dzieciom mięso
Kilka dni temu pisaliśmy o dwuletnim weganinie – synku Emily Deschanel. Aktorka, która od lat nie spożywa produktów pochodzenia zwierzęcego, doszła do wniosku, że nie potrzebuje ich także jej małe dziecko.
Emily mogłaby przybić piątkę z Jennifer Lopez, która schudła ostatnio 5 kilogramów. Jenn wyeliminowała z diety swojej i dzieci nabiał, mięso oraz gluten. Jak reagują na taką zmianę jej dzieci?
Czasami mój syn krzyczy “Mamo chcę amerykańskiego sera, nie wegańskiego” – mówi gwiazda.
Smutne czy zdrowe?


[b]gość, 29-06-14, 18:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 21:52 napisał(a):[/b]Do komentarzu z włosami które wypadają garściami… Brzmi jak niskie żelazno, gdy ktoś robi duże zmiany diety trzeba postudjować troszeczkę najpierw, może nawet porozmawiać z doktorem/nutritionist/naturopatem….dokładnie, dieta wege nie dla idiotów![/quote]Jak juz cytujesz to trzeba zacytowac i moja odp gdzie napisalem ze troche sie w temacie orientuje a nie! Co za ludzie!
Ja nie jem mięsa już od 2 lat.
[b]gość, 28-06-14, 22:12 napisał(a):[/b]Organizm ludzki wcale nie jest “zaprogramowany” na jedzenie mięsa, niektórzy wręcz słabo je przyswajają, a rezygnacja z produktów zwierzęcych nie musi od razu się wiązać z głodowaniemTaa na glownym miejscu w piramidzie zywienia sa chyba zboza i tego moj organizm nie przyswaja zero glutenu .za to mieso trawi raz dwa
[b]gość, 28-06-14, 23:35 napisał(a):[/b]Kocham tę internetową debatę kto co powinnien. Powinniście zamknąć mordy i iść swoim życiem się zająć. Napewno jest pasjonujące.Dobre:)))
ja nie jem ponad 14 i żyjeeee wielkie mi halo, a Jenifer cudnaaa
Na pewno pisze sie osobno :/
[b]gość, 28-06-14, 18:52 napisał(a):[/b]to ona aż tak grube dzieci ma, że je odchudzać musi?ale jesteś głupim polskim łorem, dieta wege nie ma odchudzać tylko jest zdrowa, ponadto uczy szacunku dla innego życia niż ludzkie!
Ja jem duzo miesa i mam niedowage skad te bzdury ze od miesa sie tyje ?
[b]gość, 28-06-14, 21:52 napisał(a):[/b]Do komentarzu z włosami które wypadają garściami… Brzmi jak niskie żelazno, gdy ktoś robi duże zmiany diety trzeba postudjować troszeczkę najpierw, może nawet porozmawiać z doktorem/nutritionist/naturopatem….dokładnie, dieta wege nie dla idiotów!
Nie lubię wegetarian, bo zjadają pożywienie mojemu pożywieniu 😉
Kocham tę internetową debatę kto co powinnien. Powinniście zamknąć mordy i iść swoim życiem się zająć. Napewno jest pasjonujące.
[b]gość, 29-06-14, 13:12 napisał(a):[/b]Ja jem duzo miesa i mam niedowage skad te bzdury ze od miesa sie tyje ?Wystarczy przestać jeść mięso i odpowiedź na pytanie gotowa, każdy chudnie bez mięsa.
[b]gość, 28-06-14, 21:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 20:55 napisał(a):[/b]Jennifer przesadza, dzieci w wieku pelnoletnosci powinny zdecydowac co chca jesc, nie powinna im zabraniac jesc miesa! Nie przesadzaj, co wg Ciebie powinny jeść dzieci? Dobre nawyki żywieniowe powinno się wpajać jak najszybciej.Sam/a z soba dyskutujesz;)? Jesli chodzi o moje zdanie to dzieci powinny miec zapewnione zdrowe, zbilansowane posilki oparte na chudym miesie, rybach, nabiale, warzywach i owocach. Ona ok, niech decyduje o sobie, dzieciom zdrowego jedzenia nie powinna odmawiac. Dorastaja i potrzebuja wszelkich witamin i mikro/makroelementow.[/quote]Nie, jeszcze jestem za młoda na dyskusje z samą sobą;) Tamta wypowiedź była długa, a mnie chodziło o zacytowanie tylko tego jednego zdania:)
Organizm ludzki wcale nie jest “zaprogramowany” na jedzenie mięsa, niektórzy wręcz słabo je przyswajają, a rezygnacja z produktów zwierzęcych nie musi od razu się wiązać z głodowaniem
Bardzo dobrze zrobiła, rozkładające się przez wiele dni w jelitach zwłoki zwierzęce to nic dobrego dla organizmu, a tylko masa niepotrzebnych złogów gnilnych.
Do komentarzu z włosami które wypadają garściami… Brzmi jak niskie żelazno, gdy ktoś robi duże zmiany diety trzeba postudjować troszeczkę najpierw, może nawet porozmawiać z doktorem/nutritionist/naturopatem….
[b]gość, 28-06-14, 21:52 napisał(a):[/b]Do komentarzu z włosami które wypadają garściami… Brzmi jak niskie żelazno, gdy ktoś robi duże zmiany diety trzeba postudjować troszeczkę najpierw, może nawet porozmawiać z doktorem/nutritionist/naturopatem….Wlosy nie wypadaja mi garsciami ale wciaz je trace. A poziom zelaza mam ok, co pol roku robie badania krwi, raz tylko musialem brac zelazo na przestrzeni tych 8 lat. Studiuje zatem, nie mierz wszystkich swoja miarka;)
Jennifer przesadza, dzieci w wieku pelnoletnosci powinny zdecydowac co chca jesc, nie powinna im zabraniac jesc miesa! Nie przesadzaj, co wg Ciebie powinny jeść dzieci? Dobre nawyki żywieniowe powinno się wpajać jak najszybciej.
[b]gość, 28-06-14, 20:55 napisał(a):[/b]Jennifer przesadza, dzieci w wieku pelnoletnosci powinny zdecydowac co chca jesc, nie powinna im zabraniac jesc miesa! Nie przesadzaj, co wg Ciebie powinny jeść dzieci? Dobre nawyki żywieniowe powinno się wpajać jak najszybciej.Sam/a z soba dyskutujesz;)? Jesli chodzi o moje zdanie to dzieci powinny miec zapewnione zdrowe, zbilansowane posilki oparte na chudym miesie, rybach, nabiale, warzywach i owocach. Ona ok, niech decyduje o sobie, dzieciom zdrowego jedzenia nie powinna odmawiac. Dorastaja i potrzebuja wszelkich witamin i mikro/makroelementow.
[b]gość, 28-06-14, 21:40 napisał(a):[/b]Zdrowo, I jej decyzja. Nie wszyscy lubią jeść mięsa lub produkty zwierzęce. Bo dziecko chce ser jakiś to co. Się nie daje dzieci wszystko co zawsze chcą i też co może smakować dla których to nie znaczy, że zdrowe. Mleko z krów i rożnych zwierząt to ich ciała produkują dla ich dzieci, nie dla nas. Tez, ciała nasze są troszkę inne u wszystkich. Niektórzy nie tolerują rożne proteiny lub mają alergie, to nie można mowić, że wszyscy powinni jeść identyczną dietę.Kim jesteś koleżanko?:) Zabawna ta Twoja polszczyzna, ale i tak gratuluję, znasz polski lepiej niż ja angielski:)
[b]gość, 28-06-14, 18:48 napisał(a):[/b]A ja od 8miu lat jestem wegetarianinem. Jem mase warzye, owocow, jogurtow, nabialu. Wlosy wypadaly mi garsciami, pryszczyca jaka byla taka zostala, mimo wizyt u dermatologa i niemal nie jedzenia tlusto, zero fast foodow. Non stop biore witaminy a z wlosami i skora ciagle tak samo. 2 lata temu zaczalem jesc ryby bo juz myslalem ze olysieje i padne z wycienczenia czasem bo jednak soje, fasole, twarogi sily nie daja. Na poczatku bylo to raz, teraz ryby ok 4 razy w tyg, to samo z owocami morza, uwielbiam krewetki, mam szczescie jesc je niemal codzien, do tego jaja, jogurty itp. Wysypiam sie, chodze na silownie, staram zdrowo zyc. A pryszczyca jak byla tak jest, to samo z wlosami. Az chyba zaczne jesc mieso bo NIC mi nie pomaga. Jennifer przesadza, dzieci w wieku pelnoletnosci powinny zdecydowac co chca jesc, nie powinna im zabraniac jesc miesa! Mam nadzieje, ze to tylko glupia plota:/Jesz słodycze, pijesz alkohol? Pryszcze i wypadające włosy to najczęściej efekt zbyt gwałtownych skoków cukru we krwi. Być może powinieneś zwrócić uwagę, czy nie spożywasz za dużo produktów o wysokim indeksie glikemicznym. Mówisz, że jesz masę owoców – to bardzo dobrze, ale pamiętaj, że w większości zawierają dużo cukru (zwłaszcza winogrona i banany) i trzeba je sobie dozować w małych dawkach. Owocem, który obniża poziom cukru we krwi jest grapefruit i warto jeść go częściej. Poza tym uważaj na nabiał – mleko i białko jaja utrudniają przyswajanie niektórych elementów i najlepiej jeść je tylko raz dziennie i samodzielnie. Może też warto na jakiś czas w ogóle wyeliminować nabiał z diety i przekonać się, jak organizm zareaguje. U niektórych ludzi nietolerancja na mleko objawia się m. in. trądzikiem i ogólnym osłabieniem.
moim zdaniem mieso jest obrzydliwe… to tak jakby jesc trupa…
Zdrowo, I jej decyzja. Nie wszyscy lubią jeść mięsa lub produkty zwierzęce. Bo dziecko chce ser jakiś to co. Się nie daje dzieci wszystko co zawsze chcą i też co może smakować dla których to nie znaczy, że zdrowe. Mleko z krów i rożnych zwierząt to ich ciała produkują dla ich dzieci, nie dla nas. Tez, ciała nasze są troszkę inne u wszystkich. Niektórzy nie tolerują rożne proteiny lub mają alergie, to nie można mowić, że wszyscy powinni jeść identyczną dietę.
tak zdrowe- mieso zabija,tez zrezygnowalam z produktow pochodzenia zwierzecego i czuje sie super:)
Aha, jeżeli chce się zadbać o zdrowie, sztuczny cukier (ten biały proszek i wszystkie pochodne) powinno się zupełnie wyeliminować z diety. Nie mówi się o tym, ale to największa trucizna dodawana w obecnych czasach do jedzenia.
Tragedia! Wariatka! Moje dziecko je tylko wybrane rzeczy Bo jeszcze mala ale gdyby Nie Kurak mielone I ryby to nic by Nie jadla
[b]gość, 28-06-14, 19:07 napisał(a):[/b]Tragedia! Wariatka! Moje dziecko je tylko wybrane rzeczy Bo jeszcze mala ale gdyby Nie Kurak mielone I ryby to nic by Nie jadlaMasz rację, przecież dzieci nie jedzą wszystkiego, co się im podsunie. Tzn. są takie dzieci i serdecznie gratuluję rodzicom takich dzieci, moje takie nie jest, ja zresztą też nie. W ogóle podziwiam ludzi, którzy jedzą wszystko, nie przesmradzają.
[b]gość, 28-06-14, 16:55 napisał(a):[/b]Ja uważam, że diety to wymysł dietetyków i in., którzy wyciągają korzyści z tego, że konsumenci skupiają się na określonych produktach. Powszechnie wiadomo, że przesada w żadną stronę nie jest dobra, dotyczy to również jedzenia i jeść powinno się wszystko, co się lubi, byle w rozsądnych ilościach. Oczywiście mam na myśli ludzi zdrowych, dieta stosowana z uwagi na stan zdrowia to zupełnie inna para kaloszy.zgadzam się. teraz jest jakaś psychoza, że niektóre produkty zakwaszają organizm. prawda jest taka, że organizm odkwasza się sam( nie mówimy oczywiście o skrajnościach, jaką np. jest choroba – kwasica.)
to ona aż tak grube dzieci ma, że je odchudzać musi?
Tabletki które zastępują witaminy i minerały np;wapń.Organizm potrzebuje sporych ilości wapnia i nic nie zastąpi np:prawdziwej szklanki mleka (mleko zawiera spore ilości wapnia).Z tymi tabletkami które zastępują minerały i witaminy to wiadomo od dawna że to przekręt.Może tabletki które zastępują witaminy (ale takie które organizm potrzebuje w małych ilościach) to są.Ale nie jest możliwe zastąpić wszystkich witamin i minerałów tabletkami,ponieważ samymi tabletkami człowiek nie żyłby,nic nie zastąpi prawdziwego zdrowego zawierającego witaminy i minerały jedzenia np:warzyw i owoców
a potem będzie się martwiła dlaczego jej dzieci np są bezpłodne… eksperymentować może na sobie, a dzieci niech zostawi w spokoju…
[b]gość, 28-06-14, 18:25 napisał(a):[/b]Tabletki które zastępują witaminy i minerały np;wapń.Organizm potrzebuje sporych ilości wapnia i nic nie zastąpi np:prawdziwej szklanki mleka (mleko zawiera spore ilości wapnia).Z tymi tabletkami które zastępują minerały i witaminy to wiadomo od dawna że to przekręt.Może tabletki które zastępują witaminy (ale takie które organizm potrzebuje w małych ilościach) to są.Ale nie jest możliwe zastąpić wszystkich witamin i minerałów tabletkami,ponieważ samymi tabletkami człowiek nie żyłby,nic nie zastąpi prawdziwego zdrowego zawierającego witaminy i minerały jedzenia np:warzyw i owocówTak, organizm najlepiej przyswaja witaminy i minerały pochodzące z pożywienia, a nie te syntetyczne – z tabletek.
A ja od 8miu lat jestem wegetarianinem. Jem mase warzye, owocow, jogurtow, nabialu. Wlosy wypadaly mi garsciami, pryszczyca jaka byla taka zostala, mimo wizyt u dermatologa i niemal nie jedzenia tlusto, zero fast foodow. Non stop biore witaminy a z wlosami i skora ciagle tak samo. 2 lata temu zaczalem jesc ryby bo juz myslalem ze olysieje i padne z wycienczenia czasem bo jednak soje, fasole, twarogi sily nie daja. Na poczatku bylo to raz, teraz ryby ok 4 razy w tyg, to samo z owocami morza, uwielbiam krewetki, mam szczescie jesc je niemal codzien, do tego jaja, jogurty itp. Wysypiam sie, chodze na silownie, staram zdrowo zyc. A pryszczyca jak byla tak jest, to samo z wlosami. Az chyba zaczne jesc mieso bo NIC mi nie pomaga. Jennifer przesadza, dzieci w wieku pelnoletnosci powinny zdecydowac co chca jesc, nie powinna im zabraniac jesc miesa! Mam nadzieje, ze to tylko glupia plota:/
[b]gość, 28-06-14, 16:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 13:44 napisał(a):[/b]Przesadza dlaczego przesadza ja uwazam ze dobrze moje 5 letnie dziecko tez nie je miesa nabialu a jest zdrowe ja zrezygnowalam z jedzenia miesa ponad 10 lat duzo schudlam bez zadnego wysilku , mialam tez podwyzszony holesterol a teraz o wiele lepiej niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo[/quote]bo jesteś strasznie głupia dziecko potrzebuje takich rzeczy żeby rosnąć ty może już nie ale dziecko potrzebuje[/quote glupia nie jestem dziecko rosnie , rozwija sie prawidlowo, jest zdrowe a sama kekarz powiedziala ze danonki sa niezdrowe , a tak reklamuja ze maja duzo wapnia , witaminy D .Sama lekarz polecila mi wzamian nabialu tran, cebionmultivtaminum.[/quote]jakbyś jadła chude mięso też byś schudła widocznie wpierdalałaś jak wieprz, wegetarianizm/weganizm nie jest synonimem szczupłej sylwetki, wiele dań jest mega tuczących a chude mięso czy ryby nie tuczą
[b]gość, 28-06-14, 16:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 15:20 napisał(a):[/b]CHOLESTEROL nie holesterolok od zawsze robilam bledy ortograficzne latwiej by bylo zeby w Pl nie bylo po 2 ch, h, rz, z itd.[/quote]owszem,a najlepiej by bylo gdybysmy mieli umlaut ja w j.niemieckim albo cyrylice jak u rosjan,co? i tak,to byla ironia….ci ludzi sa coraz glupsi….
A mięso jej dzieci powinny jeść ale mięso chude i ryby,owoce morza.Nie licząc diet które są zalecane w stanach problemów ze zdrowiem.Chyba dobrze mówię?
[b]gość, 28-06-14, 16:33 napisał(a):[/b]Mięsożercy to pojebynie wiedziałam ze ci co nie jedzą mięsa to też pojeby ale swoim komentarzem mnie przekonałaś
Mięsożercy to pojeby
[b]gość, 28-06-14, 17:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 16:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 13:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 13:44 napisał(a):[/b]Przesadza dlaczego przesadza ja uwazam ze dobrze moje 5 letnie dziecko tez nie je miesa nabialu a jest zdrowe ja zrezygnowalam z jedzenia miesa ponad 10 lat duzo schudlam bez zadnego wysilku , mialam tez podwyzszony holesterol a teraz o wiele lepiej niema tego zlego co by na dobre nie wyszlo[/quote]bo jesteś strasznie głupia dziecko potrzebuje takich rzeczy żeby rosnąć ty może już nie ale dziecko potrzebuje[/quote glupia nie jestem dziecko rosnie , rozwija sie prawidlowo, jest zdrowe a sama kekarz powiedziala ze danonki sa niezdrowe , a tak reklamuja ze maja duzo wapnia , witaminy D .Sama lekarz polecila mi wzamian nabialu tran, cebionmultivtaminum.[/quote]jakbyś jadła chude mięso też byś schudła widocznie wpierdalałaś jak wieprz, wegetarianizm/weganizm nie jest synonimem szczupłej sylwetki, wiele dań jest mega tuczących a chude mięso czy ryby nie tuczą[/quote]dokładnie. a z danonkami to ameryki nie odkryłaś. trzeba być idiotą, żeby wierzyć w cuda typu cukierki z witaminą c, danonki z wapniem, albo mleczną kanapkę, która zastępuje szklankę mleka. wystarczy odstawić przetworzone żarcie, gotowe deserki, fastfoody.
Ja uważam, że diety to wymysł dietetyków i in., którzy wyciągają korzyści z tego, że konsumenci skupiają się na określonych produktach. Powszechnie wiadomo, że przesada w żadną stronę nie jest dobra, dotyczy to również jedzenia i jeść powinno się wszystko, co się lubi, byle w rozsądnych ilościach. Oczywiście mam na myśli ludzi zdrowych, dieta stosowana z uwagi na stan zdrowia to zupełnie inna para kaloszy.
To Ty jesteś glupia, dziecko potrzebuje zbilansowanej diety, białko nie musi pochodzic tylko tylko od zwierzat. ja nie jem produktów zwierzecych ponad 3 lata, mialam podwyzszony cholesterol, powoli przeszlam na diete wegańską, dzis badania w normie, super skora, włosy i – przestałam uzywa ć antyperspirantów, prawie w ogole sie nie pocę, a raczej pocę ale bez nieprzyjenego zapachu. polecam taka dietę, sprobujcie odstawic mieso i nabial chociaz raz w tygodniu, potem coraz czesciej. na rynku jest mnostwo ksiazek kucharskich z przepisami dla vegan, podobnie w necie, takze nie oznacza to, ze trzeba jesc samą salatę i surowiznę.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>osobiście uważam, że twoje lepsze samopoczucie jest spowodowane nie tyle eliminacją mięsa, co ogólnie zmianą diety (poniekąd związaną z odstawieniem mięsa). mięso prawdopodobnie zastępujesz roślinami strączkowymi, rybami, jesz więcej warzyw – czyli tym, co dobre. stąd lepszy wygląd skóry itp. niestety przeciętny zjadacz mięsa spożywa je w towarzystwie niezdrowych tłuszczy. jak napchamy się mięsem, nie czujemy już potrzeby zjedzenia warzyw – czyli ogólnie bardziej mięsna dieta sprzyja złym nawykom żywieniowym. co nie oznacza, że mięso samo w sobie jest złe.
Mieso a mieso tez roznica jak ktos jak ktos jedzie na kielbasie i boczku to napewno szkodzi nie widze nic zlego w chudym
Zab czasu nadgryza pania Lopez… Nie ukruje swojego wieku. Bedzie jak byla Banderasa wysuszona jak sliwka.
[b]gość, 28-06-14, 15:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 14:14 napisał(a):[/b]Zdrowe :)Moze bylo kiedys, teraz wszystko jest zakarzone roznymi pestydami itd. Zdrowe jedzenie nie istnieje. A codo dzieci- one potrzebuja bialka, weganizm jest dla dzieci niezdrowy i tyle.[/quote]Zakażone nie zakarzone! A JLO ma tyle kasy, że na pewno kupuje jedzenie najwyższej jakości i ekologiczne, a nie syf z supermarketu i chiński czosnek z Chin! Co do reszty masz rację, nie powinno się przymuszać dzieci do swoich diet, sama jestem wegetarianka, ale moje dzieci jedzą mięso z kurczaka i ryby. Jeśli będą chciały to same z nich zrezygnuja! Zresztą wegetarianami moga zostac dopiero dzieci w wieku przedszkolnym, ale na pewno jeszcze nie weganami, dzieci potrzebuja białka[/quote]p.s. pestycydy nie pestydy
Mięsożercy to pojeby
Wegetarianie, weganie i inni roślinożercy to pojeby. Mięso jest człowiekowi potrzebne, chyba że sprowadza się samego siebie do gatunku krowy, czy świni. Dodam, że cholesterol to głównie wina węglowodanów i tłuszczu roślinnego, a więc zdrowiutkich roślineczek. Węglowodany to pasza dla zwierzaków i tyle.
[b]gość, 28-06-14, 15:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-06-14, 14:14 napisał(a):[/b]Zdrowe :)Moze bylo kiedys, teraz wszystko jest zakarzone roznymi pestydami itd. Zdrowe jedzenie nie istnieje. A codo dzieci- one potrzebuja bialka, weganizm jest dla dzieci niezdrowy i tyle.[/quote]Zakażone nie zakarzone! A JLO ma tyle kasy, że na pewno kupuje jedzenie najwyższej jakości i ekologiczne, a nie syf z supermarketu i chiński czosnek z Chin! Co do reszty masz rację, nie powinno się przymuszać dzieci do swoich diet, sama jestem wegetarianka, ale moje dzieci jedzą mięso z kurczaka i ryby. Jeśli będą chciały to same z nich zrezygnuja! Zresztą wegetarianami moga zostac dopiero dzieci w wieku przedszkolnym, ale na pewno jeszcze nie weganami, dzieci potrzebuja białka
[b]gość, 28-06-14, 14:35 napisał(a):[/b]moja córka nie je mięsa wieprzowego ani wołowego i żyjeI po co sie wtracasz z tym komentarzem ? Ty masz pojecie, o co tu chodzi ? Wydaje mi sie, ze nie ! Nie jestes ani wegetarianka ani weganka.
szczerze mówiąc, wolałam ją jak miała bardziej pełne kształty.
[b]gość, 28-06-14, 15:20 napisał(a):[/b]CHOLESTEROL nie holesterolok od zawsze robilam bledy ortograficzne latwiej by bylo zeby w Pl nie bylo po 2 ch, h, rz, z itd.