Jessica Mercedes: Nie płacę za nic na całym świecie!
Zarobki gwiazd to gorący temat, a dochody blogerek modowych wręcz wrzący. Ile dostają za bywanie na salonach i pozowanie w ubraniach znanych marek? Charlize Mystery zdradziła jakiś czas temu, że ona i jej koleżanki inkasują od 100 do 200 tysięcy złotych rocznie. A ile zer widnieje na koncie Jessiki Mercedes?
Jessika udzieliła ostatnio wywiadu Grazii, w którym powiedziała wprost, że dzięki swojej profesji niemal za nic nie musi płacić:
– W Nowym Jorku mieszkałam w hotelach, ale dzięki współpracy z markami nie płaciłam za nie. Na całym świecie mam takie możliwości. Hotele mnie goszczą, linie lotnicze chcą, żebym z nimi latała. Na wyjazdy zagraniczne jestem zapraszana i nie płacę za nic.
Nie wyznała co prawda, ile się jej przy tym płaci, ale zdradziła, że “można dobrze zarobić”:
– Nie mówię o swoich zarobkach. Ale w internecie można naprawdę dobrze zarobić (…) Jeśli zakładam bluzę z sieciówki i podpisuję ją na Instagramie, jej sprzedaż natychmiast rośnie. Nic dziwnego, że dostaję za to pieniądze. Świat zmierza w dziwną, ale ciekawą stronę. Ludzie internetu nie są pompowani przez media tak jak celebryci. Wybierają ich inni ludzie. I to za Dawidem Kwiatkowskim biegają dzisiaj fanki, a nie za aktorami z “M jak Miłość”.
Któż by tak nie chciał…

tiaaaa… kokosy 🙂 Kiwać “dżesiko” to my, a nie nas.
Jessica FSO
Zajecza warga do zoperowania i jazda
[b]gość, 04-04-14, 06:38 napisał(a):[/b]Wszystko za darmo ?? To kiedy jej ktoś wreszcie ten krzywy ryj zoperuje gratis ?? I do logopedy pośle ?? Bo ten obrzydliwy ogier ciagle sepleni …..Chyba klacz, przecież ona jest rodzaju żeńskiego !
Jesica skończ juz bo nikt nie chce tegi sluchac
Niech zajecza warge za darmo zoperuje
Ludzie ktorzy sami sobie robia tkz sweet focie i dodatkowo robia glupie miny przy tym,,, inteligencja nie grzesza. Taka prawda
niech jej sie wiedzie, jakoś mnie nie drażni, a zwykle fałsz czuję na kilometr
Wszystko za darmo ?? To kiedy jej ktoś wreszcie ten krzywy ryj zoperuje gratis ?? I do logopedy pośle ?? Bo ten obrzydliwy ogier ciagle sepleni …..
[b]gość, 03-04-14, 23:23 napisał(a):[/b]Jesica skończ juz bo nikt nie chce tegi sluchac3 strony komentarzy, wiec chyba wlasnie sporo osob chce to czytac i komentowac 🙂
Oby tak dalej, na pewno internet będzie cię nadal kochał. I co dziwne nawet kim kardiasian musi czasem zapłacić.
Na szczescie ja tej bluzy ktora ona zalozyla nie zaloze. Tym bardziej nie
prosta dziewczyna
[b]gość, 03-04-14, 16:17 napisał(a):[/b]PuchaczBee idiotkaDOKŁADNIE!!!!
A w glowie pusto… Za nic nie placi… Ciekawe ze nie ma znajomosci u plastykow od twarzy…
prosta dziewczyna
prosta dziewczyna
Te modowe blogerki to zwykłe banery firm odzieżowych, a nie kreatorki stylu
prosta dziewczyna
[b]gość, 03-04-14, 18:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:27 napisał(a):[/b]No tak to jest 🙂 Jedni ludzie się uczą i ciężko pracują później w życiu,a ci którym nauka nie w głowie, mają czas na siebie, na realizację swoich pomysłów i nie muszą piąć się po szczeblach kariery, rozwijać naukowo itd. Tak to działa niestety. Grunt to mieć dobry pomysł i fajnie jakby hobby przerodziło się w coś, co może dawać dobre pieniądze. Mercedesowa nie ma chociaż stresu w pracy, nie musi wstawać codziennie o 5 czy spowiadać się przed szefem z każdego pierdnięcia 😉 No co tu dużo mówić, ja jej zazdroszczę. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zostałabym inżynierem.Też mnie czasem nachodzą takie myśli… po co mi ten doktorat? Po co się spalać… Lepiej być szefem samemu sobie, mieć wygodne życie. A później dociera do mnie, że tak na prawdę po coś tą ścieżkę wybrałam i czuje się dumna. Mogę powiedzieć znajomym, że wydałam publikację istotną w świecie nauki, że badam coś istotnego, że to co robię nie jest bez znaczenia. A takie fotografowanie się w fajnych ciuchach? Ok, jako hobby. Jako rozrywka. Kasa to nie wszystko. Wole być naukowcem niż celebrytką.[/quote]Popracuj nad ortografią zanim złożysz ten doktorat…[/quote]Mój tata jest endokrynologiem i napisał mi liścik, w którym użył słowa ,,nawed”. Mało tego, kłócił się ze mną zawzięcie, że tak się pisze to słowo ;)[/quote]Masz się czym chwalić…[/quote]Zaobserwowałam,że osoby,które innym ludziom wytykają błędy ortograficzne i interpunkcyjne sami wiedzą nie błyszczą,sa zakompleksieni,nie mam pojęcia,ale prawda jest taka,że kto zna dobrze ortografię nie zwróci nikomu uwagi.Napisałam to ja,laureatka z polskiego.[/quote]dla mnie takie wytykanie sobie nawzajem bledow to zwykle czepialstwo, nic wiecej.
Dubajówka.Niezle musi dupy nadstawiać by za nic nie płacić .
[b]gość, 03-04-14, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:27 napisał(a):[/b]No tak to jest 🙂 Jedni ludzie się uczą i ciężko pracują później w życiu,a ci którym nauka nie w głowie, mają czas na siebie, na realizację swoich pomysłów i nie muszą piąć się po szczeblach kariery, rozwijać naukowo itd. Tak to działa niestety. Grunt to mieć dobry pomysł i fajnie jakby hobby przerodziło się w coś, co może dawać dobre pieniądze. Mercedesowa nie ma chociaż stresu w pracy, nie musi wstawać codziennie o 5 czy spowiadać się przed szefem z każdego pierdnięcia 😉 No co tu dużo mówić, ja jej zazdroszczę. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zostałabym inżynierem.Też mnie czasem nachodzą takie myśli… po co mi ten doktorat? Po co się spalać… Lepiej być szefem samemu sobie, mieć wygodne życie. A później dociera do mnie, że tak na prawdę po coś tą ścieżkę wybrałam i czuje się dumna. Mogę powiedzieć znajomym, że wydałam publikację istotną w świecie nauki, że badam coś istotnego, że to co robię nie jest bez znaczenia. A takie fotografowanie się w fajnych ciuchach? Ok, jako hobby. Jako rozrywka. Kasa to nie wszystko. Wole być naukowcem niż celebrytką.[/quote]Popracuj nad ortografią zanim złożysz ten doktorat…[/quote]Mój tata jest endokrynologiem i napisał mi liścik, w którym użył słowa ,,nawed”. Mało tego, kłócił się ze mną zawzięcie, że tak się pisze to słowo ;)[/quote]Masz się czym chwalić…[/quote]Zaobserwowałam,że osoby,które innym ludziom wytykają błędy ortograficzne i interpunkcyjne sami wiedzą nie błyszczą,sa zakompleksieni,nie mam pojęcia,ale prawda jest taka,że kto zna dobrze ortografię nie zwróci nikomu uwagi.Napisałam to ja,laureatka z polskiego.
To jest zebranie. Ale to polka wiec nie dziwi
[b]gość, 03-04-14, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:27 napisał(a):[/b]No tak to jest 🙂 Jedni ludzie się uczą i ciężko pracują później w życiu,a ci którym nauka nie w głowie, mają czas na siebie, na realizację swoich pomysłów i nie muszą piąć się po szczeblach kariery, rozwijać naukowo itd. Tak to działa niestety. Grunt to mieć dobry pomysł i fajnie jakby hobby przerodziło się w coś, co może dawać dobre pieniądze. Mercedesowa nie ma chociaż stresu w pracy, nie musi wstawać codziennie o 5 czy spowiadać się przed szefem z każdego pierdnięcia 😉 No co tu dużo mówić, ja jej zazdroszczę. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zostałabym inżynierem.Też mnie czasem nachodzą takie myśli… po co mi ten doktorat? Po co się spalać… Lepiej być szefem samemu sobie, mieć wygodne życie. A później dociera do mnie, że tak na prawdę po coś tą ścieżkę wybrałam i czuje się dumna. Mogę powiedzieć znajomym, że wydałam publikację istotną w świecie nauki, że badam coś istotnego, że to co robię nie jest bez znaczenia. A takie fotografowanie się w fajnych ciuchach? Ok, jako hobby. Jako rozrywka. Kasa to nie wszystko. Wole być naukowcem niż celebrytką.[/quote]Popracuj nad ortografią zanim złożysz ten doktorat…[/quote]Mój tata jest endokrynologiem i napisał mi liścik, w którym użył słowa ,,nawed”. Mało tego, kłócił się ze mną zawzięcie, że tak się pisze to słowo ;)[/quote]Masz się czym chwalić…
no srednio to wyglada skoro lansuje to co daja jej sieciowki a nie to co rzeczywiscie sie podoba a z markami na swiecie to sciema sa atrakcyjniejsze szafiarki z lepszym gustem w niektorych ciuchach wyglada poprostu smiesznie jak malolata ubrana w niedopasowane ciuchy smieszny nietwarzowy makijaz co by nie wlozyla nie wyglada w tym fajnie
[b]gość, 03-04-14, 18:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 16:40 napisał(a):[/b]Ona ma bogatego ojca od caly sekret takze czar prysl 🙂 glupie idiotki tylko jej uwierzaWidać, że nie masz w ogóle pojęcia o kim co piszesz. Jej ojciec zostawił ją i matke jak była mała, potem od 13 roku pracowała, w wieku 16 lat założyła bloga, który odniósł sukces kiedy miala około 19.. Więc nie mów, że dostałą wszystko za nic.[/quoteA skad wiesz jaka jest prawda? Wierzysz jej bo powiedziała pare słów o tym w TV i napisała na blogu? Może tyle razy powtarzała to kłamstwo że aż w koncu w nie uwierzyła..
[b]gość, 03-04-14, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 18:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:27 napisał(a):[/b]No tak to jest 🙂 Jedni ludzie się uczą i ciężko pracują później w życiu,a ci którym nauka nie w głowie, mają czas na siebie, na realizację swoich pomysłów i nie muszą piąć się po szczeblach kariery, rozwijać naukowo itd. Tak to działa niestety. Grunt to mieć dobry pomysł i fajnie jakby hobby przerodziło się w coś, co może dawać dobre pieniądze. Mercedesowa nie ma chociaż stresu w pracy, nie musi wstawać codziennie o 5 czy spowiadać się przed szefem z każdego pierdnięcia 😉 No co tu dużo mówić, ja jej zazdroszczę. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zostałabym inżynierem.Też mnie czasem nachodzą takie myśli… po co mi ten doktorat? Po co się spalać… Lepiej być szefem samemu sobie, mieć wygodne życie. A później dociera do mnie, że tak na prawdę po coś tą ścieżkę wybrałam i czuje się dumna. Mogę powiedzieć znajomym, że wydałam publikację istotną w świecie nauki, że badam coś istotnego, że to co robię nie jest bez znaczenia. A takie fotografowanie się w fajnych ciuchach? Ok, jako hobby. Jako rozrywka. Kasa to nie wszystko. Wole być naukowcem niż celebrytką.[/quote]Popracuj nad ortografią zanim złożysz ten doktorat…[/quote]Mój tata jest endokrynologiem i napisał mi liścik, w którym użył słowa ,,nawed”. Mało tego, kłócił się ze mną zawzięcie, że tak się pisze to słowo ;)[/quote]Masz się czym chwalić…[/quote]nie ma jak kasa od rodziców na to co ona robi tzn jak zaczynała i niech nie sciemnia jaka to ona biedna była bo to sciema
[b]gość, 03-04-14, 18:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 18:00 napisał(a):[/b]No i bardzo dobrze, że zarabia. Może blogerka modowa nie zmienia na świecie tyle co lekarz czy naukowiec ale ona nikomu tych pieniędzy nie kradnie. Wpadła na pomysł by założyć bloga, miała szczęście i teraz spija miodzik. Ja tam jej zazdroszcze, ale nie jest to jakaś chora zazdrość połączona z nienawiścią. Życze jej jak najlepiej.Święte słowa. Zgadzam się. Szkoda ze wszyscy tak nie myślą/[/quote]Ja też tak myślę 🙂
co jak co ale ja wole Marcinka z “M jak miłość” niż jakiegoś chłopca, który stał się sławny z nieznanego powodu.
[b]gość, 03-04-14, 18:00 napisał(a):[/b]No i bardzo dobrze, że zarabia. Może blogerka modowa nie zmienia na świecie tyle co lekarz czy naukowiec ale ona nikomu tych pieniędzy nie kradnie. Wpadła na pomysł by założyć bloga, miała szczęście i teraz spija miodzik. Ja tam jej zazdroszcze, ale nie jest to jakaś chora zazdrość połączona z nienawiścią. Życze jej jak najlepiej.Święte słowa. Zgadzam się. Szkoda ze wszyscy tak nie myślą/
A obok na zdjęciu dziecko z Zespołem Downa…Próżne to, co napisała. Mogłaby pochwalić się tym, że pomaga właśnie takim osobom potrzebującym i byłaby jej chwała za to! Świat zmierza w złym kierunku-bezwględności, hipokryzji i braku empatii, z nią na w składzie
[b]gość, 03-04-14, 16:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 03-04-14, 14:27 napisał(a):[/b]No tak to jest 🙂 Jedni ludzie się uczą i ciężko pracują później w życiu,a ci którym nauka nie w głowie, mają czas na siebie, na realizację swoich pomysłów i nie muszą piąć się po szczeblach kariery, rozwijać naukowo itd. Tak to działa niestety. Grunt to mieć dobry pomysł i fajnie jakby hobby przerodziło się w coś, co może dawać dobre pieniądze. Mercedesowa nie ma chociaż stresu w pracy, nie musi wstawać codziennie o 5 czy spowiadać się przed szefem z każdego pierdnięcia 😉 No co tu dużo mówić, ja jej zazdroszczę. Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zostałabym inżynierem.Też mnie czasem nachodzą takie myśli… po co mi ten doktorat? Po co się spalać… Lepiej być szefem samemu sobie, mieć wygodne życie. A później dociera do mnie, że tak na prawdę po coś tą ścieżkę wybrałam i czuje się dumna. Mogę powiedzieć znajomym, że wydałam publikację istotną w świecie nauki, że badam coś istotnego, że to co robię nie jest bez znaczenia. A takie fotografowanie się w fajnych ciuchach? Ok, jako hobby. Jako rozrywka. Kasa to nie wszystko. Wole być naukowcem niż celebrytką.[/quote]Popracuj nad ortografią zanim złożysz ten doktorat…[/quote]Mój tata jest endokrynologiem i napisał mi liścik, w którym użył słowa ,,nawed”. Mało tego, kłócił się ze mną zawzięcie, że tak się pisze to słowo 😉
To jest zebranie. Ale to polka wiec nie dziwi
nie oszukujmy sie, żeby zostać szafiarką to trzeba mieć kase albo bogatych rodziców. Wątpie, że w szmateksie kupi pełno cudownych ciuchów… Niech jeszcze popracuje nad wymową. Wgl w większości sprawach wydaje mi się ze ona kłamie
[b]gość, 03-04-14, 14:22 napisał(a):[/b]Chciałam skomnetowac, ale nie wiem co napisac, po prostu nie wiem:(Napisz co czujesz. Ja jej nie lubię, bo mam do tego prawo. Nie zazdroszczę jej, bo po prostu nie ma czego 😉
lubie Jessice
Ktos ja wypromowal! Niech nie mysli ze wszyscy sie zlapia na ta jej historyjke. Od samego poczatku wypromowana zeby zarobic. Coz przynajmniej ma z tego to ze lata i mieszka w hotelu bo reszte pewnie ktos zabiera. Amen!
[b]gość, 03-04-14, 16:40 napisał(a):[/b]Ona ma bogatego ojca od caly sekret takze czar prysl 🙂 glupie idiotki tylko jej uwierzaWidać, że nie masz w ogóle pojęcia o kim co piszesz. Jej ojciec zostawił ją i matke jak była mała, potem od 13 roku pracowała, w wieku 16 lat założyła bloga, który odniósł sukces kiedy miala około 19.. Więc nie mów, że dostałą wszystko za nic.
Za Kwiatkowskim to akurat latają tylko i wyłącznie szalone 13stki i nikt więcej hehe.
No i bardzo dobrze, że zarabia. Może blogerka modowa nie zmienia na świecie tyle co lekarz czy naukowiec ale ona nikomu tych pieniędzy nie kradnie. Wpadła na pomysł by założyć bloga, miała szczęście i teraz spija miodzik. Ja tam jej zazdroszcze, ale nie jest to jakaś chora zazdrość połączona z nienawiścią. Życze jej jak najlepiej.
Ona ma bogatego ojca od caly sekret takze czar prysl 🙂 glupie idiotki tylko jej uwierza
Hmm, dla mnie to troche dziwne, że osiągnęła to wszystko cieżką pracą. Sama wspomniała, że kiedyś brała udział w konkursie ( pisała artykuł do amerykańskiego elle) . Chwaliła się, że zaprzyjazniła się z Bryanboy’em. Moim zdaniem jedyne co trzeba mieć zeby sie tak wypromować to znajomości.
Ty nie płacisz, bogata gówniaro – ale twoi rodzice bulą za wszystko co robisz. Cały sekret – wielka panna blogerka to bachor na utrzymaniu tatusia.
Tak laska jest ohydna
brzydki mega ryjjj!!!
[b]gość, 03-04-14, 16:13 napisał(a):[/b]PROSTA sprawa, nie wchodzcie na jej bloga, nie kopiujcie jej stylu i skonczy sie lansDokładnie.
[b]gość, 03-04-14, 16:13 napisał(a):[/b]PROSTA sprawa, nie wchodzcie na jej bloga, nie kopiujcie jej stylu i skonczy sie lansDokładnie.
[b]gość, 03-04-14, 15:39 napisał(a):[/b]same naukowce na kozaku ;))) a w realu matki z kupami ;))):))) hahaha. tekst “matki z kupami” rządzi:D
Ale się jaracie jakimś badziewiem. Akurat ona taka gwiazda bez powodu. Nie znacie zaplecza, ani tego, kto za tym stoi. A to, co mówi, to można między bajki schować. Przecież możecie wszyscy, którzy jej zazdrościcie i ją podziwiacie, spróbować. Wio do internetu i róbcie to, co ona i będziecie mieli też kupę hajsu. Przy okazji przekonajcie się, czy mówi prawdę. Chyba proste, nie?
Pusta dziewucha bez matury.