Jessica Simpson ponownie w ciąży
Jessica Simpson zaszła w ciążę zaledwie siedem miesięcy po narodzinach pierwszego dziecka – donosi magazyn US Weekly.
Jej córka Maxwell urodziła się w kwietniu. Aktorka i piosenkarka ledwie zdążyła zrzucić niemal 30 kilogramów, za co otrzymała w ramach sponsoringu Weight Watchers 4 mln dolarów. Teraz po raz kolejny spodziewa się dziecka. Ojcem jest Eric Johnson, narzeczony gwiazdy.
Dieta będzie musiała zatem pójść w odstawkę. Organizm kobiety w ciąży ma bowiem swoje wymagania.
Jak zapewniają informatorzy amerykańskich mediów, ciąża nie była planowana. Obecnie jest to początek drugiego miesiąca.
Gwiazda nie zamierzała upubliczniać tego faktu aż do zakończenia pierwszego trymestru. Rzeczywistość pisze jednak swoje scenariusze.A raczej lifestylowe portale i magazyny. Nie sposób utrzymać czegoś w tajemnicy, jeśli piszą o tym wszystkie media.

Może naiwnie sądziła, że karmienie piersią chroni przed zajściem w ciążę 🙂
gość, 29-11-12, 21:25 napisał(a):Nawet najlepszy srodek antykoncepcyjny “gwarantuje” tylko 99% skutecznosci. Jedyna metoda dajaca 100% to brak seksu. Wiele ludzi zachodzi w ciaze przy srodkach antykoncepcyjnych sa to nieplanowane ciaze. Jesli ich uzywasz to znaczy ze nie planujesz miec dziecka – logiczne.I ludzie uzywaja srodki nie dlatego ze sa niezawodne tylko ze mniejszaja ”ryzyko” ciazy z 18% przy metodzie przerywanej do mniej niz 1% przy tabletkach czy wazektomii. Dlatego srodki ktore nie sa 100% efektowne maja prawo bycia. Bo dla wiekszosci mniej niz 1% jest tego warty. Do tego kazdy mysli ze jemu nieplanowana ciaza sie nie przydarzy, ze nigdy nie bedzie w grupie 1%, bo szansa jest przeciez tak mala.nie wiem po co ten wywód na temat skuteczności środków antykoncepcyjnych, skoro mi chodziło o to, że wiele par po prostu nie stosuje żadnej antykoncepcji, bo lekkomyślnie sądzą, że wpadka im się nie zdarzy (mam sporo koleżanek, które będąc w związkach niejednokrotnie przez dłuższy okres nie zabezpieczały się w ogóle, ”bo tabletki są be”, a zakładanie kondomów w przypływie namiętności to za duża fatyga- totalna głupota). więc to, że ktoś ”wpadł” jak np jessica nie musi oznaczać, że tabletki/prezerwatywa etc zawiodły (według Twojego rozumowania) tylko równie dobrze ten ktoś może należeć do tej grupy mądrych inaczej myślących, że im się ciąża nie przytrafi- albo inaczej- w ogóle nie myślących
nie lubię jej a dzieci niech ma jak nie potrafi się zabezpieczyć
gość, 29-11-12, 23:56 napisał(a):gość, 29-11-12, 21:25 napisał(a):Nawet najlepszy srodek antykoncepcyjny “gwarantuje” tylko 99% skutecznosci. Jedyna metoda dajaca 100% to brak seksu. Wiele ludzi zachodzi w ciaze przy srodkach antykoncepcyjnych sa to nieplanowane ciaze. Jesli ich uzywasz to znaczy ze nie planujesz miec dziecka – logiczne.I ludzie uzywaja srodki nie dlatego ze sa niezawodne tylko ze mniejszaja ”ryzyko” ciazy z 18% przy metodzie przerywanej do mniej niz 1% przy tabletkach czy wazektomii. Dlatego srodki ktore nie sa 100% efektowne maja prawo bycia. Bo dla wiekszosci mniej niz 1% jest tego warty. Do tego kazdy mysli ze jemu nieplanowana ciaza sie nie przydarzy, ze nigdy nie bedzie w grupie 1%, bo szansa jest przeciez tak mala.nie wiem po co ten wywód na temat skuteczności środków antykoncepcyjnych, skoro mi chodziło o to, że wiele par po prostu nie stosuje żadnej antykoncepcji, bo lekkomyślnie sądzą, że wpadka im się nie zdarzy (mam sporo koleżanek, które będąc w związkach niejednokrotnie przez dłuższy okres nie zabezpieczały się w ogóle, ”bo tabletki są be”, a zakładanie kondomów w przypływie namiętności to za duża fatyga- totalna głupota). więc to, że ktoś ”wpadł” jak np jessica nie musi oznaczać, że tabletki/prezerwatywa etc zawiodły (według Twojego rozumowania) tylko równie dobrze ten ktoś może należeć do tej grupy mądrych inaczej myślących, że im się ciąża nie przytrafi- albo inaczej- w ogóle nie myślących Ja mam sposób by nie zajść w ciążę, choćby nie wiem co…zabezpieczać się i okreslać dni płodne! np mikroskopem owulacyjnym. W dni płodne wystarczy nie współżyć, ryzyko wpadki będzie wynosiło praktycznie 0.
gość, 29-11-12, 15:33 napisał(a):gość, 29-11-12, 15:02 napisał(a):ha,ha wolała drugi raz zaciążyć niż katować się dietą i żyć na wiecznym głodzie….Ja jakoś jestem całe życie szczupła, a nigdy głodna nie chodzę. Bardzo lubię to myślenie grubasów – szczupła sylwetka = głód. Jest coś takiego jak zdrowe jedzenie, a jak ktoś wpierdziela ciasta na śniadanie, fast foody na obiad i kolację to niech się nie dziwi, że jest spasiony.głodna może nie jesteś ale inteligencją też nie grzeszysz, co ma qurwa piernik do wiatraka?
rozpłodowa zapasiona świnia
“Organizm kobiety w ciazy ma swoje wymagania” – tak dodatkowe 300 cal dziennie. Dieta (mam na mysli zdrowe, rozsadne jedzenie) jest jak najbardziej wskazana.
gość, 29-11-12, 18:02 napisał(a):heh no cóż zdarza się, mój brat też jest tylko 14 miesięcy młodszy ode mnie. u mnie ta sama sytuacja
gość, 29-11-12, 17:57 napisał(a):gość, 29-11-12, 15:51 napisał(a):gość, 29-11-12, 15:35 napisał(a):Nie kumam tego, że ciąża nie była planowana. Bzyka się bez żadnego zabezpieczenia, to chyba zna konsekwencje i się z nimi liczy, a ona zaskoczona. Jak ktoś nie chce być w ciąży, to w niej nie jest.Co za bzdury…Moja siostra zaszła w ciążę ze spiralą, przy pobycie w szpitalu okazało się że nie ona jedna. Teraz moja koleżanka w ciąży, też miała spiralę :/Ja biorę tabletki od 6lat i jest ok, ale tak na 100% to się nie ma dzieci chyba ze skrobanką.głupio napisałaś o tej skrobance, tak jakby to była metoda antykoncepcyjna.chyba tylko wazektomia faceta daje 100% gwarancje, a i pewnie też się znajdą jakieś przypadki, że para jednak zachodzi w ciąże. jasne, że antykoncepcja zawodzi, ale jest sporo par, które napawdę nie używają niczego, ew. traktują stosunek przerywany jako metode anty, a potem wielkie zdziwienie, że ona w ciąży. gdyby większość wpadek było spowodowanych zawodnością pigułek etc, a nie zwyczajną głupotą ludzi to środki antykoncepcyjne w ogóle nie miałyby żadnej racji bytuNawet najlepszy srodek antykoncepcyjny “gwarantuje” tylko 99% skutecznosci. Jedyna metoda dajaca 100% to brak seksu. Wiele ludzi zachodzi w ciaze przy srodkach antykoncepcyjnych sa to nieplanowane ciaze. Jesli ich uzywasz to znaczy ze nie planujesz miec dziecka – logiczne.I ludzie uzywaja srodki nie dlatego ze sa niezawodne tylko ze mniejszaja ”ryzyko” ciazy z 18% przy metodzie przerywanej do mniej niz 1% przy tabletkach czy wazektomii. Dlatego srodki ktore nie sa 100% efektowne maja prawo bycia. Bo dla wiekszosci mniej niz 1% jest tego warty. Do tego kazdy mysli ze jemu nieplanowana ciaza sie nie przydarzy, ze nigdy nie bedzie w grupie 1%, bo szansa jest przeciez tak mala.
troche za wczesnie, ale zdarza sie
heh no cóż zdarza się, mój brat też jest tylko 14 miesięcy młodszy ode mnie.
gość, 29-11-12, 15:51 napisał(a):gość, 29-11-12, 15:35 napisał(a):Nie kumam tego, że ciąża nie była planowana. Bzyka się bez żadnego zabezpieczenia, to chyba zna konsekwencje i się z nimi liczy, a ona zaskoczona. Jak ktoś nie chce być w ciąży, to w niej nie jest.Co za bzdury…Moja siostra zaszła w ciążę ze spiralą, przy pobycie w szpitalu okazało się że nie ona jedna. Teraz moja koleżanka w ciąży, też miała spiralę :/Ja biorę tabletki od 6lat i jest ok, ale tak na 100% to się nie ma dzieci chyba ze skrobanką.głupio napisałaś o tej skrobance, tak jakby to była metoda antykoncepcyjna.chyba tylko wazektomia faceta daje 100% gwarancje, a i pewnie też się znajdą jakieś przypadki, że para jednak zachodzi w ciąże. jasne, że antykoncepcja zawodzi, ale jest sporo par, które napawdę nie używają niczego, ew. traktują stosunek przerywany jako metode anty, a potem wielkie zdziwienie, że ona w ciąży. gdyby większość wpadek było spowodowanych zawodnością pigułek etc, a nie zwyczajną głupotą ludzi to środki antykoncepcyjne w ogóle nie miałyby żadnej racji bytu
gość, 29-11-12, 15:33 napisał(a):gość, 29-11-12, 15:02 napisał(a):ha,ha wolała drugi raz zaciążyć niż katować się dietą i żyć na wiecznym głodzie….Ja jakoś jestem całe życie szczupła, a nigdy głodna nie chodzę. Bardzo lubię to myślenie grubasów – szczupła sylwetka = głód. Jest coś takiego jak zdrowe jedzenie, a jak ktoś wpierdziela ciasta na śniadanie, fast foody na obiad i kolację to niech się nie dziwi, że jest spasiony.“myślenie grubasów”… ja uwielbiam komentarze takich prostackich i tępych panienek jak ty. przecież to logiczne, że jak ktoś chudnie 40kg to musi przez dłuższy czas utrzymywać mocny reżim żywieniowy aby waga się ustabilizowała i nie nastąpił efekt jojo. co innego jak ktoś przez całe życie był szczupły, ale mówimy o jessice.
Mam nadzieje ,że to nie jets prawda. Poprzednim razem tyle o tym pisaliście ,że miałam wrażenie ,że jest w ciązy przez 2 lata a nie 9 miesiecy. Potem pisaliście 7 miesiecy o tym ,że jest na diecie, a ona znowu w ciąże zachodzi.
gość, 29-11-12, 12:04 napisał(a):glupie przekonanie ze jak sie jest w ciazy to trzeba jesc za 2 lub wiecej!!! i pozniej robia sie z nich maciory a nie kobiety w ciazy!!! potrzebujemy tylko 30-40% wiecej jedzenia dla dziecka jak jestesmy w ciazy i zdrowego jedzenia po ktorym sie nie “puchnie” nie tone burgerow z mc ,paczkow ,batonow itpNiektórym kobietom w ciąży tak się spowalnia metabolizm (m.in. przez ucisk na jelita), że wcale nie muszą żreć za dwoje, żeby szybko tyć!!! Łatwo się ocenia!
gość, 29-11-12, 15:35 napisał(a):Nie kumam tego, że ciąża nie była planowana. Bzyka się bez żadnego zabezpieczenia, to chyba zna konsekwencje i się z nimi liczy, a ona zaskoczona. Jak ktoś nie chce być w ciąży, to w niej nie jest.Co za bzdury…Moja siostra zaszła w ciążę ze spiralą, przy pobycie w szpitalu okazało się że nie ona jedna. Teraz moja koleżanka w ciąży, też miała spiralę :/Ja biorę tabletki od 6lat i jest ok, ale tak na 100% to się nie ma dzieci chyba ze skrobanką.
ha,ha wolała drugi raz zaciążyć niż katować się dietą i żyć na wiecznym głodzie….
trzeba było się zabezpieczać a nie robić bachory jak króliki.
Nie kumam tego, że ciąża nie była planowana. Bzyka się bez żadnego zabezpieczenia, to chyba zna konsekwencje i się z nimi liczy, a ona zaskoczona. Jak ktoś nie chce być w ciąży, to w niej nie jest.
to po co sie dupcyła!!!!
gość, 29-11-12, 15:02 napisał(a):ha,ha wolała drugi raz zaciążyć niż katować się dietą i żyć na wiecznym głodzie….Ja jakoś jestem całe życie szczupła, a nigdy głodna nie chodzę. Bardzo lubię to myślenie grubasów – szczupła sylwetka = głód. Jest coś takiego jak zdrowe jedzenie, a jak ktoś wpierdziela ciasta na śniadanie, fast foody na obiad i kolację to niech się nie dziwi, że jest spasiony.
skad wiesz znasz ja?! czy piszesz tylko na podstawie plotek i reality show!! bo jesli tak wspolczuje Ci 🙂
Nie lubię jej, jest taka… głupia po prostu.
Urodziła córeczkę 1 maja a nie w kwietniu…….Kozaczku jak już coś piszesz to pisz prawdę!!!!!!!!
glupie przekonanie ze jak sie jest w ciazy to trzeba jesc za 2 lub wiecej!!! i pozniej robia sie z nich maciory a nie kobiety w ciazy!!! potrzebujemy tylko 30-40% wiecej jedzenia dla dziecka jak jestesmy w ciazy i zdrowego jedzenia po ktorym sie nie “puchnie” nie tone burgerow z mc ,paczkow ,batonow itp
Ciekawe czy będzie powtórka z pierwszej ciąży (tzn. czy Jessica znowu będzie jeść dosłownie WSZYSTKO bez opamiętania, a po porodzie narzekać że przytyła)
to nic tylko życzyć zdrowia dla maleństwa i mamy 🙂
Ona na pewno nie zrzuciła 30 kg! Bez przesady!
Druga ciąża…Sprytne! Nie wywiązała się z umowy z Weight Watchers,więc nieźle to sobie wykombinowała;)
Ma kase stać ją niech ma i 5 jedno po drugim:)