Jessice Simpson grozi depresja?

3622 3622

Znajomi Jessiki Simpson są zaniepokojeni pogarszającą się formą piosenkarki.

Simpson jest świeżo po rozstaniu z chłopakiem, ale jeszcze bardziej, niż tą stratę, dziewczyna przeżywa zniknięcie swej ukochanej suczki Daisy. (Pisaliśmy już, że pieska porwały podobno kojoty).

Jessika nie opuszcza prawie domu swoich rodziców. Apel o pomoc w szukaniu pieska na nic się nie zdał. Dziś gwiazdce brakuje suczki, z którą była bardzo zżyta.

– Gdy coś szło nie tak, zawsze miała Daisy – mówią znajomi Simspon. – Ten pies był jej kołem ratunkowym. Kiedy zawodzili ludzie, zawsze miała swoją suczkę.

Poza tym pies, w przeciwieństwie do ludzi, zawsze chętnie towarzyszył Jessice, która podobno bardzo nie lubi samotności.

Co teraz będzie z Jessiką?

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

heh a to dobe

pozbiera się, bidula.

Biedny psiaczek x(

niedobrze ..

nie mila sytuacja

No piesek to prawdziwy przyjaciel, wiec co tu sie dziwic ze sie martwi.

biedna ;[ niedziwie sie, że tak to przezywa. też bym tak zareagowała a ona była z nim strasznie zżyta … mam nadzieje że odnajdą pieska.

jak się lata za facetem, który nie jest zainteresowany związkiem – to tak się kończy.a ona nie ma 15 lat, żeby rozpaczać z powodu faceta.

kojoty??? a może kosmici porwali jej pieska ?? ha ha ha

współczuję jej. Sama wiem, co to znaczy zżyć się ze zwierzaczkiem, a później go stracić. Poza tym, bardzo często w trudnych chwilach taki maluch jest jedyną istotą, która przy Tobie trwa..

no nie, czy nikt z Was się nie przywiązuje do swojego zwierzaka? Nigdy nie mieliście psa? No kurde, ja po swoim to strasznie ryczałam, toż to jak członek rodziny! A jak się jest jeszcze po kolejnym nieudanym związku, to się pieska traktuje jak jedynego wiernego przyjaciela, a tu taka strata!

niech se kupi nowego psa

Może ten pies miała dla niej jakąś szczególną wartość?Był jej przyjacielem…

chyb się skończy Jessika, szkoda ale show bisnes jest okrótny same węże ,żmije i … kojoty!

gość, 22-09-09, 18:59 napisał(a):Nie przepadam za nią, ale tym razem bardzo jej współczuję. Mam nadzieję, że psiak się znajdzie. święte słowa. kochała psiaka, mam nadzieje ze nic mu sie nie stało i szybko sie odnajdzie.

Nie przepadam za nią, ale tym razem bardzo jej współczuję. Mam nadzieję, że psiak się znajdzie.

ja kiedy dowiedzialam sie, że mój pies…no wiecie.mialam depreche przez kilka dni.;((ryczalam jak nie wiem :((rozumiem ją.

Sama mam kochaną suczkę i nie wyobrażam sobie życia bez niej!! Współczuję jej:(

Psy są cudowne. Pocieszne, czułe i oddane. Tylko chyba słabo pilnowała tego swojego psa, jesli porwały go KOJOTY. właść. skąd kojoty w los angeles?

Biedna… ;***Rozumiem ją, ja też mam tylko moja psinkę, kiedy wszyscy zawodzą, on pociesza i zawsze wysłucha ;))Życzę Ci Jess, żeby Daisy szybciutko się znalazła ;** Cała i zdrowa ;]

ech,tez kocham mojego psa , wspolczuje jej

potnie sie, ogoli łeb, i puści sie z Majdanem na złość Dodzie

Wiem co to stracić ważnego pupila ;( Mam nadzieje że wyjdzie z tego. ; P

Biedactwo .

ffortaleza, 22-09-09, 11:39 napisał(a):biedny piesek i biedna ona, choc nie zmienia to faktu, ze inteligencji nie ma za groszTy też więc w czym problem trollu ??

dlatego własnie nie warto mieć psa. prędzej czy później zdechnie albo zginie a przywiązujesz sie do niego jak do człowieka. pamiętam jak zdechł mój piesek cała rodzina beczała po kątach i żyć sie nie chciało…nigdy więcej

no coz wspolczuje tez bym pewnie tesknila

biedny piesek i biedna ona, choc nie zmienia to faktu, ze inteligencji nie ma za grosz

a mnie zaginął kot 11 maja i też nie mogę sie pozbierać po tym strasznym zdarzeniu, rozumiem ja doskonale…

ojej ja tez mam suczke daisy i jak by moja sznaucerka daisulka zniknela to chyba bym umarla z zalu!!

Biedny psiak. Niestety jesli zostal porwany przez kojota to juz nie zyje. Kojoty poluja na mniejsze zwierzeta.

Biedny piesek mam nadzieję,że nic mu nie jest i szybko się odnajdzie.

szkoda mi Jessiki.. ten rok byl szczególnie dla niej nie udany. ale liczę że w nastepnym się podniesie

Wspólczuję jej, sama mam dwa psy i wiem, że bardzo bym przeżywała gdyby któremuś z nich coś się stało.

to straszne!!!!!!!!bu!!!!!!!!!!!

współczuję, ja nie wyobrażam sobie straty mojego pieska. : (

biedna 🙁