Joanna Krupa straciła ukochanego psiaka (FOTO)
Joanna Krupa jest znana z dobrego serca i oddania zwierzętom. Modelka, która wiele razy uczestniczyła w akcjach promujących adopcję zwierząt ze schronisk i podpisywała się pod kampaniami PETA, sama również wychowuje przygarnięte, bezdomne kiedyś psiaki.
Niestety, jeden z oddanych pupili Joanny zmarł – chodzi o 14-letniego kundelka, z którym jeszcze niedawno Krupa pozowała do zdjęć.
Piesek miał na imię Yoda. Jak pisze Fakt, ostatnio sporo chorował – miał szmery w sercu, przeszedł operację usunięcia woreczka żółciowego.
Po ostatniej wizycie u weterynarza psiak wrócił do domu, ale – jak pisze tabloid – wkrótce potem Krupa znalazła go martwego na posłaniu, które Yoda zajmował w garażu modelki.
Każdy, kto miał psa, wie, jak trudno jest się pogodzić z odejściem pupila.
Smutno, ale może Joanna niedługo inny nieszczęśnik bez domu znajdzie u Krupy swój kąt?


co z tego , ze w garazu , ten piesek mial lepiej niz niejeden na swiecie, mial co jesc byl kochany , to jest wazne , ze mial dom , wlasne poslanie , a nie gdzie spal !
Kto trzyma ukochanego psa w garażu? Mam nadzieję, że garaż był tylko jednym z wielu miejsc dla niego przeznaczonych oprócz kanapy w domu. A poza tym Krupa ma dobre serce dla zwierząt i za to jej dziękuję. Tak trzymać.
KRUPA JEST WSTRENTNA SWINIA BEZ UCZUC WIDAC JA TYLKO NA LOTNISKACH PSA WIDZIALA SPORADYCZNIE ? BIEDAK MIAL CIEZKIE ZYCIE :PODRZUCANY BYL OD DO?I SPEDZIL ZYCIE W GARAZU BO WDOMU NIE BYLO DLA NIEGO MIEJSCA…ZYCZE ZEBY ONA WYLADOWALA W …..GARAZU,,,,I MOZE KTOS ZOBACZY ZE AMERIKANISZ?…..BICZ IS DOT……
znam ten ból, wczoraj odszedł mój ukochany kotek, który żył wspaniale przez 11 lat
na calym swiecie mowi sie ze pies/kot zmarl !tylko w Pl ze zdechl ! Ci co sa tak oburzeni ze mowi sie ze zmarl niech zamkna mordy! pies czy kot jest niejednokrotnie wiekszym przyjacielem czlowieka niz sam czlowiek !!!! dla mnie psy i koty umieraja!!! zdechl to Hitler!
w garazu debilkaa nich sama siedzi
kim ona jest pani Escort czy w Polsce ktos zdaję sobie sprawę o kim pisze kogo promuje tylko na kogo bo sama nie wiem ale ona jest smutna beztalencie
To przykre. Współczuję jej. Ja 3 lata temu straciłam pieska, który był z nami 17 lat!
wiem jak jest cieżko kiedy zdycha piesek 🙁
Dajcie newsa ponoc krupa ma sobie wypchac tego psa silikonem aby byl miekki jak piorko
gość, 11-09-12, 13:05 napisał(a):na calym swiecie mowi sie ze pies/kot zmarl !tylko w Pl ze zdechl ! Ci co sa tak oburzeni ze mowi sie ze zmarl niech zamkna mordy! pies czy kot jest niejednokrotnie wiekszym przyjacielem czlowieka niz sam czlowiek !!!! dla mnie psy i koty umieraja!!! zdechl to Hitler!DOKLADNIE!! debile
Widać kto nie miał nigdy psa, sami macie szmery w mózgu. Wracajcie na wieś chamy.
gość, 11-09-12, 10:08 napisał(a):Tak kocha zwierzątka a psa w garażu trzyma?jesli to na florydzie, to nie szalejmy, tam garaze sa czesto bardzo ladnie wykonczone i moze mial mozliwosc wychodzenia stamtad do ogrodu i klapke do wchodzenia do reszty domu
“Niestety, jeden z oddanych pupili Joanny zmarł”saszko zwierzatka ‘zdychaja’.tak juz jest przyjete w naszym jezyku, a, ze nie jestesmy gesmi, szanujmy nasz jezyk
trzymała go w garażu?? nigdy bym tak psa nie potraktowała, mój śpi w domu w moim łózku
ja też nie mog esie pogodzic ze smiercia pieska mego:(((
szkoda;( moja schorowana psinka ma juz prawie 18 lat, pol zycia ze mna… liceum…. studia…. czasem mysle, ze pewnie tez jakos ten koniec sie zbliza i od razu zbiera mi sie na placz KOCHAM PUSIE
Moj też dzisiaj zdechł 🙁 Kocham go :\'(
gość, 11-09-12, 09:02 napisał(a):Jak to w garażu? Tak kocha zwierzęta i zamyka je w garażu?Może po prostu pies nie mógł chodzić po schodach albo był zmęczony po znieczuleniu i położyła go w garażu, bo to na dole i blisko na dwór? Nie znacie sytuacji, a oceniacie…
Pies zdechl a nie zmarl chyba powinno byc nie dlugo bada zdychac a zwierzeta umierac super
Szmery pod kopułą buhahaha
Tak kocha zwierzątka a psa w garażu trzyma?
Yoda, fajne imię dla pieska ;)A Asi współczuje, ja też straciłam pieska. Był ze mną 13 lat.
Biedny psinka:-(
Biedny piesek miał szmery w sercu, za to dzoana ma szmery pod kopułą
szkoda psiaka, ale miał juz swoje lata ;((
Bardzo trudno jest pogodzić się ze śmiercią swojego pupila, żal mi Joanny i pieska, choć wiadomo, niestety każdy umiera. A Joannę podziwiam za dobre serce, które dodaje jej jeszcze urody. Gdyby wszystkie te piękne kobiety, które podziwiamy za urodę miały tak dobre serca świat byłby piękniejszy…
Jak to w garażu? Tak kocha zwierzęta i zamyka je w garażu?
Szkoda pieska, mi 3 dni temu umarła chomiczka, urodziła martwe młode i sama padła następnego dnia, ryczałam jak dziecko..