John Cleese z dystansem o swojej śmierci
John Cleese (74 l.) do życia podchodzi z humorem, tak samo traktuje śmierć. Nawet swoją, czego dowodem są ostatnie wypowiedzi aktora.
Gwiazdor promuje swoją książkę So Anyway… i komentuje rzeczywistość w charakterystyczny dla siebie sposób:
– Zostało mi jakieś pięć albo sześć lat, a potem odejdę i nie będę już musiał się martwić ISIS albo ebolą. Czekam na to.
Cleese zapowiedział, że nie będzie już zabierał się za robienie filmów. Jest na to za późno:
– Jestem za stary. Jeśli zacząłbym teraz, umarłbym przed końcem – stwierdził aktor.
Wizja śmierci nie przeraża go. Ba! Cleese widzi jasne strony umierania:
– Większość najlepszych ludzi nie żyje. Ten wspaniały czas spędzę w znakomitym towarzystwie – podsumował Brytyjczyk.


dołączam się- uwielbiam Pana C za jego twórczość i osobowość 🙂
[b]gość, 14-10-14, 13:32 napisał(a):[/b]Super gość, przejmuję jego podejście do życia i śmierci :)a ile masz lat?
w jego wieku latwo juz zartowac. wczesniej tak niemowil.
Uwielbiam gościa .
Niezly zarcik z tym niebem, w koncu jest ateista i nie wierzy w bajki o niebie 🙂
Uwielbiam go.
Super gość, przejmuję jego podejście do życia i śmierci 🙂
Dobrze, ze sa tacy ludzie